0

Polowanie Lakers na rynku wolnych agentów na gracza podkoszowego zakończyło się fiaskiem. Marc Gasol nie chciał w ogóle rozmawiać z nikim poza Memphis Grizzlies. Lakers udało się zaaranżować spotkania z LaMarcusem Aldridgem, DeAndre Jordanem oraz Gregiem Monroe, ale każdy z nich zdecydował się na inny zespół, a do tego na odejście zdecydował się jeszcze Ed Davis. Kiedy coraz realniejsza wydawała się wizja Roberta Sacre w roli środkowego pierwszej piątki, zarządowi Lakers udało się dogadać z Indianą Pacers w sprawie pozyskania Roya Hibberta, dwukrotnego uczestnika All-Star Game.

Oficjalnie transfer może dojść do skutku najwcześniej w najbliższy czwartek kiedy zakończy się ligowe moratorium i zostanie ustalony próg salary cap na sezon 2015/2016. Wszystko jednak wskazuje na to, że nie mamy w tym przypadku do czynienia z plotką transferową, jakich wiele przetaczało się przez media w ostatnich tygodniach, a dogadaną już transakcją. Według Marca Steina i Ramony Shelburne z ESPN obydwie strony uzgodniły już, że Roy Hibbert na pewno trafi do Los Angeles Lakers, ale wciąż nie ustalono dokładnych ram wymiany. Wiadomo jednak, że Jeziorowcy w zamian nie oddadzą zbyt wiele, bo Pacers zależy przede wszystkim na tym, aby pozbyć się kontraktu Hibberta.

Według wszelkich domysłów Lakers nie oddadzą w zamian żadnego zawodnika, a jedynie drugorundowy wybór w drafcie w bliżej nieokreślonej przyszłości, gotówkę oraz prawa do zawodników zagranicznych, które w chwili obecnej należą do nich – Ater Majok (nr 58 draftu 2011) oraz Chinemelu Elonu (nr 59 draftu 2009). Po zakończeniu ostatnich rozgrywek Larry Bird, odpowiedzialny w Pacers za decyzje kadrowe, dał jasno do zrozumienia, że Roy Hibbert nie jest dłużej uwzględniany w dalekosiężnych planach zespołu. Pacers mieli nadzieję, że Hibbert nie podejmie opcji w swoim kontrakcie na kolejny sezon i zostanie wolnym agentem już teraz, ale tak się nie stało. Hibbert opcję wykorzystał i tym samym, kiedy już transfer dojdzie do skutku, będzie mieć z Lakers ważny przez jeden sezon kontrakt na sumę 15,5 mln dolarów.

Pewną przeszkodzą w domknięciu transakcji stanowi tzw. trade-kicker w kontrakcie Hibberta, który oznacza konieczność wypłacenia mu bonusu w postaci 15% wartości umowy na jeden sezon w przypadku transferu. Lakers mają wystarczająco miejsca w puli płac, aby przejąć na siebie te dodatkowe 2,3 mln dolarów, ale szukają bardziej kreatywnego wyjścia, aby tego uniknąć. Wszystko po to, aby pieniądze te móc przeznaczyć na kolejne wzmocnienia. Gdyby zaabsorbowali te 2,3 mln dolarów do swojej puli płac, mieliby do wydania już tylko nieco poniżej 5 mln dolarów, a kilka dziur w składzie wciąż muszą załatać.

W ostatnim sezonie Hibbert notował średnio 10,6 punktu i 7,1 zbiórki w 76 meczach. Jeszcze rok wcześniej grał w All-Star Game oraz został wybrany do drugiej piątki najlepszych defensorów NBA i zajął drugie miejsce w głosowaniu na najlepszego defensora, zaraz za Joakimem Noah. Hibbert wciąż ma tylko 28 lat i tylko 7 sezonów gry w NBA za sobą, ale już teraz wydaje się, że osiągnął szczyt swoich możliwości i zalicza teraz postępujący z każdymi rozgrywkami spadek produktywności. Być może zmiana otoczenia pozwoli mu nawiązać do swojej dawnej formy, a jeśli nie, Lakers wiele nie ryzykują, podejmując zobowiązanie wobec niego tylko na jeden rok. Lepszej alternatywy po przegraniu walki o czołowych środkowych wśród wolnych agentów nie mili i po tej porażce zarządowi udało się wyjść z kryzysowej sytuacji całkiem nieźle.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Nuggets00.00000
2Timberwolves00.00000
3Blazers00.00000
4Thunder00.00000
5Jazz00.00000
6Warriors00.00000
7Clippers00.00000
8Lakers00.00000