0

Kolejny dzień, kolejna plotka transferowa z Lakers w roli głównej. Tym razem źródła zza oceanu donoszą, jakoby Jeziorowcy w ostatnich tygodniach aktywnie pracowali nad scenariuszem wymiany, który ściągnąłby do nich DeMarcusa Cousinsa, obecnie zawodnika Sacramento Kings. Vlade Divac, odpowiedzialny za decyzje koszykarskie Króli utrzymuje, że nie ma możliwości, aby Cousins odszedł gdziekolwiek, ale w NBA oficjalne stanowiska nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością.

Według Marca Steina z ESPN, jednym z dyskutowanych wariantów wymiany była ta, w której wziąć mieliby również udział Orlando Magic. I tak, do Lakers miałby trafić DeMarcus Cousins, 6-ty wybór w tegorocznym drafcie, a co kosztowałoby ich utratę drugiego wyboru. Do Kings miałby zaś trafić Nikola Vucevic. Stein nie podaje jednak, jak szczegółowo miałaby wyglądać cała operacja, bo żeby przyjąć wart 15 mln dolarów kontrakt Cousinsa, Lakers musieliby dorzucić jeszcze kilku zawodników. A ich aktywa są raczej skromne i ograniczają się do Juliusa Randle'a, Jordana Clarksona oraz drugiego wyboru w drafcie. Jeziorowcy musieliby prawdopodobnie oddać cały ten pakiet, aby przekonać Kings do przekazania w ich ręce Cousinsa, a nie wiadomo czy i to wystarczy, i czy w ogóle wówczas Lakers nadal opłacałoby się na to pójść.

Zdarzają się w NBA przypadki, gdy za gracza formatu All-Star, klub nie otrzymuje w wymianie odpowiedniej wartości w zamian. Dzieje się tak wtedy, gdy zawodnikowi kończy się kontrakt i istnieje małe prawdopodobieństwo, że podpisze nowy lub gdy gracz żąda przenosin do nowego otoczenia i zaczyna być problemem w szatni. O tej pierwszej opcji w tym przypadku nie może być mowy, gdyż kontrakt Cousins z Kings obowiązuje aż do lata 2018. Druga możliwość jest już bardziej prawdopodobna, gdyż znany z krnąbrnego charakteru DeMarcus nie raz stanowił zagrożenie dla ładu organizacji Kings. Gdy Adrian Wojnarowski z Yahoo! Sports o czymkolwiek donosi, to w większości przypadków można spokojnie przyjąć, że coś jest na rzeczy. A tym razem donosi, że trener Sacramento George Karl nalega, aby zarząd pozbył się tykającej bomby w postaci Cousinsa.

Oznacza to jednak tyle, że wbrew zapewnieniom Vlade Divaca, wymiana z udziałem Cousinsa do innego klubu faktycznie może dojść do skutku. Czy to jednak Lakers mogą zaoferować Kings najkorzystniejszy pakiet, jest już bardzo wątpliwe. Ubiegłoroczna transakcja pomiędzy Cleveland Cavaliers, a Minnesota Timberwolves pokazała, że nie trzeba oddawać gracza formatu All-Star za worek ziemniaków (Wolves w zamian za Kevina Love'a otrzymali Andrew Wigginsa). A Kings są tu w pozycji uprzywilejowanej, gdyż ze względu na długość obecnego kontraktu Cousinsa, z jego przehandlowaniem spieszyć się nie muszą i spokojnie mogą czekać na ofertę, która będzie dla nich naprawdę korzystna.

Jeżeli Mitch Kupchak miałby jednak przekonać Divaca do transferu, a jego częścią miałby być drugi numer w drafcie, oficjalnie mogłoby do niego dojść dopiero po wyłonieniu draftu. Przepisy NBA zabraniają bowiem klubom handlować dwoma wyborami w pierwszej rundzie dwóch draftów z rzędu (prawa do przyszłorocznego wyboru Lakers są w posiadaniu Sixers), więc najpierw musieliby wybrać danego zawodnika, przedstawić jako nowego gracza Lakers i dopiero wówczas wytransferować do innej drużyny.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Warriors5725.69501
2Nuggets5428.65931
3Blazers5329.64643
4Rockets5329.64641
5Jazz5032.61071
6Thunder4933.59885
7Spurs4834.58593
8Clippers4834.58591