0

Taką historię próbuje nam sprzedać Chris Mannix z SportsIllustrated. Dwyane Wade był na dobrej drodze do tego, aby całą karierę spędzić w jednym klubie, ale jego dalsza przyszłość w Miami Heat stanęła ostatnio pod znakiem zapytania. Jego relacje z Patem Riley również mocno podupadły, a kością niezgody stała się wysokość kolejnego kontraktu, a dokładniej rozbieżności pomiędzy, tym, czego oczekiwał Wade, a co zaproponowali swojej legendzie włodarze Heat. Wade ma wciąż ważny kontrakt na sezon 2015/2016, jednak tego lata może od niego odstąpić i zostać wolnym agentem.

Wade liczył na to, że po 12 latach wiernych usług i trzykrotnym zdobyciu mistrzostwa w barwach Heat zostanie wynagrodzony w podobny sposób, w jaki Lakers podziękowali Kobemu, podpisując z nim ostatni 2-letni kontrakt na łączną sumę 48,5 mln dolarów. Według doniesień zza oceanu Miami oferowało mu rocznie poniżej 10 mln dolarów, a Dwyane szuka podobno trzyletniej umowy, wartej drugie tyle za sezon. Trudno jest mi sobie wyobrazić, aby to właśnie Lakers mieli spełnić jego żądania finansowe. Wade wciąż ma wystarczająco dużo paliwa w baku, aby być dalej traktowanym jako gracz formatu All-Star, ale z pewnością nie jest już dłużej supergwiazdą, jaką był jeszcze kilka sezonów temu, a jego termin przydatności do użycia minął bardzo szybko i dziś w wieku 33 lat nie jest w stanie być pierwszą opcją zespołu, na której można polegać. Problemem są przede wszystkim liczne kontuzje kolan, który mocno ograniczają Wade'a od kilku lat. Nigdy w swojej karierze nie rozegrał on pełnych rozgrywek, a od roku 2011 nie przekroczył ani razu progu 70 rozegranych gier w sezonie.

Zarząd Jeziorowców musi zdawać sobie z tego sprawę i raczej nie jest inaczej. To, czego chce Wade to są pieniądze, jakich obecnie wart nie jest i od Lakers ich nie dostanie. Mitch Kupchak powiedział ostatnio w wywiadzie dla tego samego Chrisa Mannixa z SportsIllustrated, że Lakers nie chcą czynić żadnych ruchów, które skazałyby ich na przeciętność przez najbliższe kilka lat. Płacić 45 milionów dolarów dwóm podstarzałym gwiazdom z problemami zdrowotnymi? Nie sądzę. Czy Lakers interesują się Wadem? Czemu nie. Zapewne przyglądają się większości graczy, którzy będą, lub mogą być, tego lata dostępni na rynku wolnych agentów. ale nie widzę Mitcha Kupchaka płacącego 20 mln dolarów właśnie Wade'owi. To nie miałoby żadnego sensu. Chyba, że Wade chce po prostu dać kopniaka Heat i jest skłonny zgodzić się na mniejsze zarobki, ale czemu miałby wtedy wybrać słabych na obecną chwilę Lakers, a nie na przykład dołączyć do LeBrona Jamesa w Cleveland, aby walczyć o czwarty w karierze pierścień mistrzowski?

Ta historia może mieć proste wytłumaczenie. Choć Lakers ostatnie dwa lata spędzili na ligowym dnie, to nie przekreśliło to ich długoletniej mistrzowskiej tradycji i nadal są, i zawsze będą, traktowani jako jedna z najważniejszych organizacji w NBA. Rzucenie mediom informacji o zainteresowaniu przez Lakers usługami jakiegoś gracza nigdy nie zaszkodzi, a może pomóc zwrócić uwagę na danego osobnika oczu innych drużyn i podnieść jego wartość. Jako, że Lakers będą tego lata jednym z zespołów mających do wydania najwięcej pieniędzy, możemy się spodziewać, że będzie z nimi łączonych wielu wolnych agentów. Mariaż Wade'a z Lakers wydaje się jednak bardzo mało prawdopodobny i tytułową plotkę należy traktować z dużym dystansem.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Jazz5220.7220.02
2Suns5121.7081.03
3Nuggets4725.6535.01
4Clippers4725.6535.02
5Mavericks4230.58310.01
6Blazers4230.58310.01
7Lakers4230.58310.05
8Grizzlies3834.52814.01