0

W sezonie 2014/2015 Lakers sięgnęli dna z najgorszym bilansem (21-61) w swojej 67-letniej historii, ale małą nagrodą pocieszenia była gra debiutanta Jordana Clarksona. Wybrany z bardzo odległym, bo 46 numerem w ubiegłorocznym drafcie zawodnik grał na tyle dobrze w swoim pierwszym roku gry w NBA, że został uhonorowany wyborem do piątki najlepszych rookie. Clarkson uzyskał piąty wynik w głosowaniu i znalazł się w doborowym towarzystwie graczy, którzy mogą kreować przyszłość ligi (Andrew Wiggins, Nikola Mirotic, Nerlens Noel oraz Elfrid Payton).

Co prawda wyżej wymienieni gracze znaleźli się w All-Rookie Team za sprawą zdecydowanej większości głosów, ale i Clarkson nie trafił do grupy najlepszych debiutantów swojego rocznika psim swędem. Jordan otrzymał 74 wyborów do pierwszej piątki, za które były przyznawane 2 punkty, oraz 52 wybory do drugiej piątki, otrzymując tym samym łączną liczbę 200 punktów. Następni w kolejności Marcus Smart oraz Zach LaVine otrzymali odpowiednio 28 i 22 wybory do pierwszego składu oraz 142 i 135 punktów. Do drugiej piątki najlepszych debiutantów oprócz tych dwóch panów załapali się jeszcze Bojan Boganovic, Jusuf Nurkic i Langston Galloway. W głosowaniu dwunasty wynik uzyskał inny Jeziorowiec: Tarik Black (28 punktów), ale jemu już sporo zabrakło do 10-go Gallowaya (72 punkty).

Jordan Clarkson był trzecim najlepszym strzelcem i trzecim najlepiej asystującym wśród debiutantów ze średnią 11,9 punktu i 3,5 asysty na mecz. Wynik ten mógłby być jeszcze lepszy, gdyby 22-latek wcześniej wywalczył sobie miejsce w rotacji, gdyż przez pierwsze dwa miesiące rozgrywek grał tylko epizodycznie. W 28 meczach po przerwie na All-Star Weekend Clarkson notował już 16,7 punktu na mecz, a za marzec został uhonorowany nagrodą najlepszego debiutanta miesiąca w Konferencji Zachodniej. W marcu ustanowił swój obecny rekord kariery w postaci 30 punktów uzyskanych przeciwko Oklahoma City Thunder, a w meczach z Timberwolves i 76ers oddawał rzuty na miarę zwycięstw.

Po tak udanym sezonie Jordan nie czuje się jednak w pełni usatysfakcjonowany: „Muszę wrócić w przyszłym sezonie w dobrej formie i zakończyć cały rok, tak jak go zacząłem. Mam wiele do udowodnienia. Muszę nadal ciężko pracować i nie zadowala mnie to co już osiągnąłem. Wciąż pracuję na swój dorobek, tak jak wszyscy dookoła”. – powiedział Clarkson w rozmowie z ESPN.

Skromność i pracowitość były znakiem rozpoznawczym Jordana w jego pierwszym sezonie w NBA i ma rację, że jeszcze długa droga przed nim. Bardziej utalentowani gracze od niego strącali wysoko postawioną sobie poprzeczkę w sezonie debiutanckim, aby w kolejnych latach popaść w przeciętność, czy w ogóle wylecieć z ligi. Czy Clarkson jest przyszłością Lakers, czy jest w stanie grać na wysokim poziomie także w drużynie zwycięskiej, a nie jedynie błyszczeć w jednym z najgorszych zespołów w NBA, tego na razie nie wiemy. Na razie zrobił jednak pierwszy krok, aby być może kiedyś, mógł być wymieniany w jednym rzędzie z takimi graczami jak Manu Ginobili, Marc Gasol, Paul Millsap czy Monta Ellis, jako najlepsi zawodnicy wybrani pod koniec drugiej rundy draftu.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Lakers5219.7320.01
2Clippers4923.6813.52
3Nuggets4627.6307.03
4Rockets4428.6118.53
5Thunder4428.6118.51
6Jazz4428.6118.51
7Mavericks4332.57311.02
8Blazers3539.47318.53