0

Nie minął tydzień od kontuzji Nicka Younga, a obwód Jeziorowców zdążył się uszczuplić o kolejnego zawodnika. Tym razem kontuzji doznał wybrany z 46-tym numerem w tegorocznym drafcie Jordan Clarkson. Pozytywów należy jednak szukać w fakcie, iż uraz naciągnięcia lewego mięśnia łydki jest stosunkowo niegroźny, a absencja 23-latka ma potrwać tylko 1 tydzień, co oznacza, iż trener Byron Scott nie powinien mieć problemów ze skorzystaniem z usług chwalonego przez obserwatorów i samego Kobego Bryanta debiutanta.

Co ciekawe kontuzja jakiej doznał Jordan jest nazywana często tzw. kontuzją biegaczy. Z informacji jakie dochodziły do nas z El Segundo wiemy, iż szkoleniowiec Lakers - Byron Scott poświęca wiele czasu na bieganie, a Kobe Bryant powiedział, że: "nigdy w karierze nie biegał tyle na obozie treningowym, jak ma to miejsce teraz." Scott w jednej z wypowiedzi dodał, że Jeziorowcy "...mogą przegrać jakiś mecz ze względu na brak talentu, ale nigdy przez brak paliwa w czwartej kwarcie". Jak widać ta myśl przyświeca reżimowi treningowemu w Los Angeles i gracze dostają w kość od Byrona, co wydaje się niezbędne przy jakże słusznie zauważonej mniejszej ilości talentu.

Choć Clarkson w preaseason specjalnie nie błyszczał pod względem skuteczności (średnio 25%) w dotychczasowych dwóch spotkaniach, to w Summer League pierwszoroczniak notował bardzo dobre 15,8 punktów na 42,4% z gry i 42,1% zza linii 7,24 metra. Oprócz tego pokazywał się aktywnie na deskach zbierając średnio 5 piłek w meczu. Z pierwszych obserwacji można jednak wywnioskować, że Clarkson nie posiada ducha typowego rozgrywającego i pierwsze o czym myśli, to o atakowaniu kosza, na drugim miejscu jest rzut, a dopiero na trzecim miejscu jest kreacja partnerów. Clarkson może zostać zaszufladkowany jako combo guard, jednak ze zdecydowanie silniejszą predyspozycją na pozycji SG, a nie jak dotychczas było to prezentowane, gdzie Jordan był uważany za "jedynkę".

Mimo, że Jordan nie jest uosobioniem zmysłu rozgrywającego to liczy na to, że znajdzie się w składzie Lakers na sezon 2014/2015 właśnie na pozycji numer 1 obok Steve'a Nasha i Jeremy'ego Lina. Znając historię pozyskania 23-latka można sądzić, iż zarząd Jeziorowców nie poświęci dwóch milionów dolarów, które oddali Washington Wizards za prawa do tego młodego gracza. Kto wie czy w obliczu kontuzji Nicka Younga, fałszywej jedynce jaką jest Clarkson nie przypadnie zastępowanie Kobego Bryanta na początku tegorocznych rozgrywek.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Lakers5219.7320.01
2Clippers4923.6813.52
3Nuggets4627.6307.03
4Rockets4428.6118.53
5Thunder4428.6118.51
6Jazz4428.6118.51
7Mavericks4332.57311.02
8Blazers3539.47318.53