0

W trzecim meczu ligi letniej Los Angeles Lakers odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo, pokonując po dogrywce Golden State Warriors 89-88. Zwycięskie punkty, równo z końcową syreną zdobył Jordan Clarkson, dobijając niecelny rzut Juliusa Randle'a. Obydwaj gracze pozyskani przez Lakers w tegorocznym drafcie byli wyróżniającymi się postaciami na parkiecie: Clarkson oprócz game-winnera zanotował także 19 punktów i 7 zbiórek, a Randle dołożył 14 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty i 1 blok. Choć to tylko liga letnia, to obydwaj debiutanci dają nadzieję, że może to być najbardziej udany draft dla Lakers od wielu lat.

O Juliusie Randle'u od kilku już miesięcy mówiło się, że jest jednym z najbardziej gotowych zawodników tego naboru na przeskoczenie z poziomu akademickiego do NBA i efektywną grę od samego początku. Skrzydłowy wciąż ma braki kondycyjne, gdyż dwa mecze w lidze letniej były jego pierwszymi od kwietniowego finału NCAA, więc nie rozwinął jeszcze w pełni skrzydeł, ale już zdążył pokazać, że w tych zapowiedziach może nie być wiele przesady. Umiejętność gry z piłką, szybki pierwszy krok i dominująca lewa ręka muszą przywodzić na myśl Lamara Odoma, mimo iż Julius jest graczem zamkniętym w potężniejszej obudowie. Dzięki tym cechom może mieć na starcie przewagę nad wieloma silnymi skrzydłowymi w NBA, ale czy będzie to umiał wykorzystać pozostanie niewiadomą przynajmniej do październikowych gier przedsezonowych.

Końcówka tego meczu pokazała, że nawet mecz ligi letniej może przynieść wiele emocji i trzymać bardzo wysoki poziom rywalizacji. Po regulaminowym czasie gry był remis 84-84, a w Summer League dogrywka trwa tylko dwie minuty, co w konsekwencji może oznaczać, że każdy najmniejszy błąd może pozbawić drużynę zwycięstwa. Obydwa zespoły zaciekle walczyły o wygraną do ostatnich minut, ale lepszą egzekucją wykazali się Jeziorowcy. Na 17 sekund przed końcem dogrywki Kendall Marshall popisał się kluczowym zagraniem w defensywie, kradnąc piłkę z rąk Nemanji Nedovica, a po chwili pewnie wykonał obydwa rzuty wolne i wyprowadził Lakers na jednopunktowe prowadzenie. Na 6 sekund przed końcem meczu Justin Holiday trafił potencjalny zwycięski rzut, ale okradł go z niego Clarkson. Juliusowi Randle'owi przeszkadzało trzech graczy Wojowników, dając osamotnionemu pod koszem Jordanowi możliwość łatwej dobitki.

„To mój drugi game-winner w życiu, pierwszy w postaci dobitki. Ostatni raz zwycięskie punkty zdobyłem w szkole średniej”. – powiedział bohater ostatniej akcji meczu.

Oprócz wykonania ostatniego ciosu Jordan Clarkson był także najlepiej punktującym graczem po stronie Lakers na przestrzeni całego spotkania. Trafił 7 z 16 rzutów z gry, 2 z 4 za trzy punkty, a także wspólnie z Treyem Thompkinsem zebrał najwięcej piłek w zespole. Wspomniany Thompkins również rozegrał dobre zawody, dodając do swojego dorobku z walki na tablicach 11 punktów i 2 przechwyty. Był to również najbardziej udany, z dotychczasowych, występ dla Kendalla Marshalla, który zanotował 11 punktów (4/8 z gry), 3 zbiórki i 2 asysty.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Warriors5725.69501
2Nuggets5428.65931
3Blazers5329.64643
4Rockets5329.64641
5Jazz5032.61071
6Thunder4933.59885
7Spurs4834.58593
8Clippers4834.58591