0

Wymiana pomiędzy Houston Rockets, a Los Angeles Lakers, o której wiemy od piątku, została oficjalnie parafowana przez obydwa kluby i zaakceptowana przez ligę. W zamian za Jeremy'ego Lina oraz wybory w pierwszej i drugiej rundzie przyszłorocznego draftu Jeziorowcy oddali Rakietom prawa do Ukraińca Sergeia Lishchuka, który prawdopodobnie nigdy nawet nie zagra w NBA. Oddany przez Rockets drugorundowy wybór należał wcześniej do LA Clippers i to od wyników tej drużyny będzie zależna jego ostateczna pozycja.

„Dzięki temu transferowi zyskujemy solidnego zawodnika, który uczyni nasz zespół lepszym, a także otrzymujemy wybory w drafcie, dzięki którym wzmocnimy się w przyszłości, przy okazji zachowując swoją elastyczność finansową. Oprócz tego co Jeremy Lin da nam na parkiecie, spodziewamy się, że zostanie ciepło przyjęty przez naszych fanów”. – przekazał w oficjalnym oświadczeniu generalny manager Mitch Kupchak.

Sergei Lishchuk to zawodnik, który został wybrany przez Memphis Grizzlies z numerem 49 w drafcie 2004, a prawa do niego trafiły do Lakers w 2010 roku w trójstronnej wymianie, która wysłała Sashę Vujacica do New Jersey Nets. Ostatni sezon Ukrainiec spędził w hiszpańskiej lidze w barwach Valencii, gdzie nie był nikim więcej niż tylko solidnym zadaniowcem i wieku 32 lat nie ma już najmniejszych szans za załapanie się do NBA. Jednym słowem Lakers nie oddali nic wartościowego za niezłego gracza, jakim jest Jeremy Lin i dwa wybory w przyszłorocznym drafcie, w którym mogli przed tą wymianą w ogóle nie uczestniczyć.

Swoje własne przyszłoroczne wybory Lakers oddali w wymianach za Steve'a Nasha z Phoenix Suns i Dwighta Howarda z Orlando Magic. Pierwszorundowy wybór oddany do Suns jest chroniony do piątego miejsca, a drugorundowy który powędrował do Magic do 40 miejsca.

Czy Jeremy Lin okaże się realnym wzmocnieniem przekonamy się najwcześniej w listopadzie, ale tylko z uwagi na przechwycone od Rakiet dwa wybory w drafcie należy uznać ten transfer za bardzo udany dla Jeziorowców. Kiedy obydwie drużyny dobijały targu Rockets śpieszyło się, aby zmniejszyć rozmiar swojej puli płac, aby móc zakontraktować Chrisa Bosha i wydawało się, że pozyskanie 2-krotnego mistrza z Miami Heat jest tylko kwestią czasu. Bosh został jednak skuszony przez Heat propozycją 5-letniego maksymalnego kontraktu i ostatecznie postanowił zostać w Miami, zostawiając Rockets na lodzie, bez Lina i dwóch wyborów w drafcie 2015.

Bez tej zawieruchy związanej z Chrisem Boshem Jeziorowcy prawdopodobnie wciąż mogliby pozyskać od Rockets Jeremy'ego Lina, ale nie wiadomo, czy wówczas zyskali by w nim także dwa wartościowe aktywa na przyszłość. Póki co nie wiadomo do którego miejsca jest chroniony pierwszorundowy wybór pozyskany od Rakiet, ale Lakers wierzą, że drużyna z Teksasu uzyska odpowiednio dobry bilans w sezonie 2014/2015, aby trafił on do Los Angeles.

AKTUALIZACJA: Pozyskany wybór w pierwszej rundzie draftu jest chroniony do 14. miejsca w 2015 i 2016 roku, do 10. miejsca w 2017 i do 5. w 2018.

  

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Warriors5725.69501
2Nuggets5428.65931
3Blazers5329.64643
4Rockets5329.64641
5Jazz5032.61071
6Thunder4933.59885
7Spurs4834.58593
8Clippers4834.58591