0

Lakers nie zdążyli na czas podpisać kontraktu z Juliusem Randlem i w pierwszym meczu ligi letniej musieli radzić sobie bez niego. W spotkaniu inaugurującym swój udział w rozgrywkach w Las Vegas Jeziorowcy ulegli Toronto Raptors 78-89. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się za to drugi z pozyskanych w tegorocznym drafcie zawodników. Jordan Clarkson, numer 46 czerwcowego naboru do ligi zdobył 21 punktów, trafiając 7 z 15 rzutów z gry i dołożył 4 zbiórki, 3 asysty i 2 przechwyty w 36 minut.

Po wykorzystaniu znacznej sumy z puli płac na podpisanie umów z Jordanem Hillem i Nickiem Youngiem oraz sprowadzenie Jeremy'ego Lina, Jeziorowcom zostały już tylko resztki pieniędzy do wykorzystania na dalsze wzmocnienia. Dlatego też ze sfinalizowaniem umowy z Juliusem Randlem mogą czekać jeszcze przez kilka dni i nie wiadomo czy zdąży pojawić się na parkiecie w Las Vegas zanim liga letnia nie dobiegnie końca. Jeziorowcom pozostały w niej do rozegrania jeszcze 4 spotkania. Na pewno dopuszczenie Juliusa do gry nie nastąpi zanim oficjalnie nie dojdzie do transferu Lina z Houston i nie rozwiąże się kwestia odejścia Pau Gasola do Chicago Bulls.

Wyniki w lidze letniej nie są kwestią wielce istotną, gdyż zawodnicy skupiają się tam na zaprezentowaniu samych siebie z jak najlepszej strony i współpraca zespołowa często schodzi na dalszy plan. Nie każdemu się to udaje, ale Jordan Clarkson w pierwszym spotkaniu wypadł w tym układzie świetnie, potwierdzając tym samym swoje akcesje do składu Lakers na sezon zasadniczy 2014/2015. Wydając 1,8 mln dolarów na wykupienie praw do niego od Washington Wizards, Jeziorowcy dali wyraźny sygnał, że Clarkson ma spore szanse, aby załapać się do ostatecznego rosteru i jeżeli utrzyma tak wysoką formę do końca ligi letniej może być zwyczajnie pewnym angażu.

Clarkson pokazał, że nie ma żadnych problemów z pokonaniem pierwszej linii obrony i tym samym często kreował sobie okazje do atakowania obręczy. Do tego trafiając 2 z 4 trójek pokazał, że dysponuje także niezłym rzutem z daleka i był najczęściej przedostającym się na linię rzutów wolnych graczem Lakers, trafiając we wszystkich pięciu próbach.

  

Kendall Marshall, który w poprzednim sezonie rozegrał 45 spotkań w pierwszej piątce Lakers nie odnajduje się najlepiej w systemie Summe League i gdy brał w niej udział w poprzednich dwóch latach jeszcze w barwach Phoenix Suns, każdorazowo wypadał bardzo słabo. Ten mecz także nie był dla niego udany, gdyż przez 27 minut trafił ledwie 2 z 8 rzutów z gry i popełnił 4 straty, a jego 5 asyst które w lidze letniej są niezłym osiągnięciem, nie ratują negatywnej oceny jego występu.

Drugim strzelcem w drużynie Lakers był Kevin Murphy, obrońca mający za sobą kilkanaście występów w Utah Jazz w sezonie 2012/2013. Jako zawodnik wchodzący z ławki, w 24 minuty Murphy zdobył 16 punktów. Z niezłej strony zaprezentował się także środkowy Trevor Mbakwe, który zdobył 7 punktów i zebrał 8 piłek.

Jutro Lakers zmierzą się z New Orleans Pelicans.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Jazz5220.7220.02
2Suns5121.7081.03
3Nuggets4725.6535.01
4Clippers4725.6535.02
5Mavericks4230.58310.01
6Blazers4230.58310.01
7Lakers4230.58310.05
8Grizzlies3834.52814.01