0

Bilans zysków i strat Lakers na rynku wolnych agentów otwiera Jodie Meeks, który od nowego sezonu będzie grać w barwach Detroit Pistons. Tłoki zaoferowały Meeksowi 3-letni kontrakt na łączną sumę 19 milionów dolarów i choć Jeziorowcy oraz sam zawodnik wyrażali chęć kontynuowania współpracy to z taką ofertą konkurować nie mogli. Mając już na jego pozycji zawodnika, któremu płacą 25 milionów i wiele poważniejszych luk w składzie, Lakers nie mogli sobie pozwolić na zatrzymanie Meeksa w podobnej cenie.

Upadające miasto Detroit nie jest ostatnio popularnym kierunkiem w NBA, tak więc kierownictwo tego klubu, na czele z generalnym managerem Jeffem Bowerem zmuszone jest często przepłacać zawodników, aby ci byli skłonni do nich dołączyć. W konsekwencji Pistons poczynili w poprzednich latach mnóstwo nietrafionych inwestycji wydającej spore pieniądze na takich graczy, jak Ben Gordon, Charlie Villanueva czy Josh Smith. Kontrakt Meeksa z Detroit jest jednoznacznie oceniany jako zbyt wysoki w stosunku do tego, co może dać na boisku, więc już na starcie czekać go będzie presja z tym związana. Warunki do podtrzymania dobrej formy z minionych rozgrywek powinien mieć jednak dogodne, gdyż nowym trenerem Pistons został niedawno Stan Van Gundy, w którego taktyce zawsze dużą rolę odgrywali strzelcy dystansowi.

„Świętnie się bawiłem w LA przez te dwa lata i cieszyłem się każdą spędzoną tu chwilą. Nie mogę się doczekać mojej dalszej kariery w Detroit. Jestem podekscytowany”. – przekazał Jodie w rozmowie z ESPN.

Jodie Meeks przyszedł do Lakers w lecie 2012 roku, po tym jak klub pozyskał Steve'a Nasha i Dwighta Howarda. Podpisany przez niego wówczas 2-letni kontrakt opiewał na łączną sumę 3 milionów dolarów i pozyskanie go w tej cenie było nie lada okazją. W pierwszym roku gry w barwach Lakers Jodie nie pokazał jednak, że jest wart większych pieniędzy, grając bardzo nierówno przez całe rozgrywki i jak na zawodnika, którego głównym atutem miał być rzut, spisywał się w tym względzie mało imponująco (38,7% z gry oraz 35,7% za trzy). Do jego profesjonalizmu Lakers nie mogli mieć jednak żadnych zastrzeżeń i wciąż pozostawał tanim do utrzymania graczem, więc zarząd długo się nie zastanawiał nad wykorzystaniem opcji drużyny w jego kontrakcie i zatrzymaniem go na kolejny sezon.

Było to trafionym ruchem, gdyż w drugim roku gry w barwach Lakers Jodie w pełni rozwinął skrzydła i zanotował najlepszy sezon w swojej pięcioletniej karierze na parkietach NBA. Meeks nie tylko znacząco poprawił swoją efektywność (46,3% z gry oraz 40,1% za trzy), ale także, co rzadko spotykane u zawodników w jego wieku, dołożył do swojego ofensywnego arsenału takie atuty jak pewniejsza gra z piłką, atakowanie obręczy czy wymuszanie przewinień rywali. Rozgrywki zakończył ze statystykami na poziomie 15,7 punktów, 2,5 zbiórki oraz 1,4 przechwytu na mecz, nie notując wielkich spadków formy na przestrzeni 77 gier w sezonie zasadniczym.

Być może to tylko magia „contract year” i Meeks wkrótce dorówna do poziomu jaki prezentował w NBA wcześniej, ale to już będzie problemem Detroit. Jeziorowcy z radością zatrzymaliby Jodiego, ale najchętniej na krótkim, maksymalnie dwuletnim kontrakcie, a Pistons dali mu 19 milionów powodów, aby nie oglądał się nawet na ewentualną ofertę Lakers. W pięciu pierwszych sezonach w NBA Jodie łącznie zarobił mniej (5,3 mln) niż przez kolejne trzy inkasować będzie za rok gry.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Lakers5219.7320.01
2Clippers4923.6813.52
3Nuggets4627.6307.03
4Rockets4428.6118.53
5Thunder4428.6118.51
6Jazz4428.6118.51
7Mavericks4332.57311.02
8Blazers3539.47318.53