0

Nagrody przyznawanę przez ligę na zakończenie sezonu zasadniczego noszą miano indywidualnych, ale są ścisle skorelowane z wynikami drużyny. Trafiają więc one głównie do zawodników z czołowych zespołów NBA, a wyjątkiem od reguły jest tu jedynie nagroda dla najlepszego debiutanta. Dlatego też dopiero 10-te miejsce w głosowaniu na najlepszego rezerwowego zajął Nick Young, choć notując 17,9 punktu na mecz był drugim najlepiej punktującym „szóstym graczem” ligi.

Fatalny bilans Jeziorowców (27-55) przekreślił jednak szanse Younga na realną walkę o statuetkę najlepszego zmiennika rozgrywek 2013/2014. Pierwsze miejsce w głosowaniu po raz drugi w karierze zajął reprezentujący LA Clippers Jamal Crawford, który wyprzedził o 26 punktów Taja Gibsona z Chicago Bulls. Nick Young uzyskał ledwie trzy głosy na 3-go najlepszego rezerwowego i z liczbą 3 punktów zajął miejsce w pierwszej dziesiątce. Ostatnim i zarazem jedynym laureatem tej nagrody w historii Lakers był Lamar Odom w rozgrywkach 2010/2011.

W lipcu ubiegłego roku Nick Young podpisał z Jeziorowcami jednoroczny kontrakt za minimum dla weteranów z opcją (zawodnika) przedłużenia o kolejny sezon. Od początku było jednak jasne, że o ile Nick nie dozna druzgocącej kontuzji, który postawi jego dalszą karierę w NBA pod znakiem zapytania, to w lecie 2014 roku zostanie wolnym agentem. Przed rokiem Jeziorowcy nie mieli wolnych środków w puli płaci i mogli zaoferować wolnym zawodnikom minimalne konrakty, ale sama chęć reprezentowania Lakers, których fanem od dziecka był Young wystarczyła, aby go pozyskać. Po udanym dla siebie sezonie Nick drugi raz nie zgodzi się już na tak niskie uposażenie i jeśli klub chce go zatrzymać, będzie tym razem musiał mu zaoferować nieco więcej od samej szansy reprezentowania jego ukochanych barw.

Notując 17,9 punktu na mecz Nick Young był pierwszym strzelcem zespołu i rozegrał najlepszy pod tym względem sezon w swojej 6-letniej karierze w NBA. Zanim Young trafił do Lakers, w Philadelphii 76ers zarabił 5,6 miliona dolarów za sezon 2012/2013. Koniunktura od tego czasu się nieco zmieniła w lidze i nie wiadomo czy znajdą się w tej chwili chętni, aby zaoferować Youngowi podobny kontrakt, ale jego realna wartość to, co najmniej 3-4 miliony dolarów za sezon.

Young często jest określany mianem gracza z niewysokim koszykarskim IQ i ma już na karku prawie 29 lat, więc i niewielkie pole do czynienia postępów, ale otoczony graczami i trenerem z odpowiednio wysokim autorytetem może być wartościowym członkiem drużyny walczącej nawet o najwyższe cele. Gracza o takiej eksplozywności i umiejetności kreowania samego siebie brakowało w Lakers w sezonach 2010-2013 kiedy to liczyli się jeszcze w Konferencji Zachodniej, czyniąc swój powolny marsz z samego szczytu, czyli mistrzostwa w roku 2010, po obecne rozgrywki zakończone upadkiem na dno i miejscem w loterii draftowej.

Czy Nick jest częścią planu Lakers na przyszłość – ciężko wyrokować. Sam zawodnik zadeklarował, że jak najbardziej chciałby graczem Jeziorowców pozostać, więc będzie to działać na korzyść zarządu w ewentualnych pertraktacjach dotyczących nowego kontraktu o ile takie podejmą. Prawdopodobnie Nick wciąż jest w stanie grać dla Lakers poniżej swojej wartości rynkowej, ale tym razem będzie oczekiwał oferty, która będzie ją odzwierciedlać w większym stopniu niż czyniło to minimum dla weteranów.

  

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Lakers5219.7320.01
2Clippers4923.6813.52
3Nuggets4627.6307.03
4Rockets4428.6118.53
5Thunder4428.6118.51
6Jazz4428.6118.51
7Mavericks4332.57311.02
8Blazers3539.47318.53