0

Decyzja Mike'a D'Antoniego o odstąpieniu od swojego kontraktu na sezon zasadniczy 2014/2015 uruchomiła lawinę spekulacji dotyczących jego następcy. Lakers zakomunikowali, że prace nad wyborem odpowiedniego kandydata rozpoczną niezwłocznie, jednak z ostateczną elekcją spieszyć się nie zamierzają. Zarząd zamierza przeprowadzić rozmowy z wieloma kandydatami, a proces ten może potrwać kilka tygodni, prawdopodobnie nie poznamy decyzji przed loterią draftową, która odbędzie się 20 maja.

Lista dostępnych kandydatów jest naprawdę długa i Lakers mogą przebierać w nich jak w ulęgałkach. Docierające ze wsząd mniej czy bardziej potwierdzone przecieki dotyczące trenerów, którymi Jeziorowcy są ponoć zainteresowani, czy też samych szkoleniowców zgłaszających swój akces po tę posadę, są często sprzeczne ze sobą. Tak więc nie wnikając w najświeższe donosy na temat szans poszczególnych trenerów na wylądowanie za sterem Lakers w przyszłym sezonie, przedstawiamy listę wszystkich dostępnych i prawdopodobnych kandydatór. Na pierwszy ogień prezentujemy osobę Kevina OIlliego, 13-letniego weterana parkietów NBA, obecnie trenera University of Connecticut, z którym przed kilkoma tygodniami zdobył tytuł mistrzowski NCAA.

Jeszcze nie tak dawno, bo w sezonie 2009/2010, biegał po parkietach NBA, reprezentując barwy Oklahoma City Thunder. Jako zawodnik wielkiej kariery nie zrobił i nigdy nie wybił się ponad przeciętność, prawdopodobnie wielu z was może go nawet nie kojarzyć – w swoim najlepszym sezonie notował raptem średnie na poziomie 6,5 punktu i 3,5 asysty na mecz. Do ligi trafił z pominięciem draftu i spędził w niej aż 13 sezonów, kiedy średnia kariera w NBA trwa przeciętnie 6 lat, a to już powinno budzić szacunek. Kariera Olliego była prawdziwą tułaczką, gdyż w trakcie tych 13 lat zwiedził aż 11 klubów, a na dłużej miejsce zagrzał tylko w Philadelphii 76ers gdzie spędził niespełna sześć sezonów. To pozwoliło mu jednak zebrać liczne doświadczenia i przygotować grunt pod swoją przyszłą karierę trenerską, gdyż miał okazję grać dla tak uznanych szkoleniowców jak Chuck Daly, Rick Adelman, Larry Brown czy George Karl oraz u boku takich gwiazd, jak Allen Iverson, Reggie Miller czy Kevin Durant.

Choć koszykówą od strony ławki trenerskiej Ollie zajmuje się stosunkowo od niedawna, to już ma na koncie olbrzymie sukcesy. Swoją przygodę zaczynał od posady asystenta na Uniwersytecie Connecticut, który swoją drogą sam ukończył w roku 1995. Po zaledwie dwóch latach został awansowany do roli głównego trenera i już w swoim drugim sezonie pracy w tej roli poprowadził drużynę do tytułu mistrzowskiego NCAA, czwartego w historii uniwersytetu. W zależności od tego jak ułoży się loteria draftowa i sam czerwcowy nabór, przy odrobinie szczęścia do Lakers może trafić zawodnik będący przyszłością klubu i następcą Kobego Bryanta w roli lidera. Umiejętność pracy z młodzieżą i jej odpowiednim rozwojem w pierwszych latach gry to cecha, której Jeziorowcy powinni poszukiwać przy wyborze swojego przyszłego coacha. W swoim ostatnim sezonie gry w NBA w barwach Thunder Kevin Ollie wywarł olbrzymie wrażenie na Kevinie Durancie. „Pojawienie się Olliego w naszej drużynie zrobiło olbrzymią różnicę. Odmienił nasze podejście do gry za sprawą swojego nastawienia i profesjonalizmu każdego dnia. Obserwowaliśmy to i chcieliśmy być tacy sami jak on”. – powiedział Durant w trakcie ostatniego All-Star Weekend.

Kevin Durant będzie wolnym agentem latem 2016 roku. Na chwilę obecną wydaje się, że w Oklahomie czuje się świetnie i może pójść śladem tych nielicznych graczy, którzy całą karierę spędzili w jednym klubie (John Stockton, Reggie Miller, Tim Duncan, Kobe Bryant), a zatem jego przyjście do Lakers wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Nie można jednak wykluczyć, że w końcu sfrustrowany brakiem tytułu mistrzowskiego na swoim koncie, o ile oczywiście go nie zdobędzie do tego czasu, zmusi go do poszukiwania nowego miejsca, w którym będzie mieć na to większe szanse. Jeżeli Durant zostanie wolnym agentem, a Lakers będą mieć wolne środki na jego pozyskanie, na pewno złożą mu propozycję, a obecność Kevina Olliego na ich ławce trenerskiej, z którym Durant zawiązał bliską relację, z pewnością działałaby na korzyść Jeziorowców.

Tak jak pozyskanie Duranta wydaje się być mało prawdopodobne, podobnie może być z zachęceniem Olliego do opuszczenia wygodnej posady trenera w Connecticut. W roku 2012, kiedy podpisywał kontrakt z Huskies, powiedział: „To pięcioletni kontrakt. Czuję jednak, że mogę spędzić w tym miejscu najbliższe 20-25 lat”. Czy jednak Ollie spodziewał się wówczas, że po zaledwie dwóch latach pracy będzie wschodzącą gwiazdą wśród amerykańskich trenerów i mogą się nim interesować największe kluby NBA? Mówimy tu o pracy dla Los Angeles Lakers, jednej z najbardziej utytułowanych organizacji w profesjonalnym sporcie, dla których w 2004 roku bliski porzucenia pracy w Duke był znacznie bardziej przywiązany do swojego stołka Mike Krzyzewski.

Oferta od Lakers, którą według licznych źródeł zarząd z pewnością złoży Olliemu, może więc wpłynąć na jego długoterminowe plany, jakie zadeklarował przed dwoma laty.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Lakers5219.7320.01
2Clippers4923.6813.52
3Nuggets4627.6307.03
4Rockets4428.6118.53
5Thunder4428.6118.51
6Jazz4428.6118.51
7Mavericks4332.57311.02
8Blazers3539.47318.53