0

Nobilitacja, jaką jest udział w All-Star Weekend plasuje się mniej więcej na wysokości wejścia na Gubałówkę na tle koszykarskich ośmiotysięczników, jakimi są tytuły mistrzowskie, nagrody MVP czy nominacje do Galerii Sław. Nie mniej jednak brak zawodników danej drużyny w tym wydarzeniu nigdy nie świadczy dobrze o jej kondycji. Kobe Bryant co prawda został wybrany do pierwszej piątki Zachodu, ale z powodu kontuzji w nim nie zagra. Tegoroczny Mecz Gwiazd będzie więc pierwszym od osiemnastu lat bez udziału zawodnika Lakers.

Wczoraj ogłoszono wyniki głosowania 30 trenerów NBA na rezerwowych obydwu konferencji w All-Star Game i zgodnie z oczekiwaniami żaden z Jeziorowców nie otrzymał nominacji do występu w tym meczu. Nie podano do publicznej wiadomości pełnych wyników głosowania, więc nie wiadomo czy w ogóle Pau Gasol i Nick Young, bo jeśli już to tylko oni mieli na to szansę, otrzymali jakiekolwiek głosy. Lakers nie mają w tym sezonie ani jednego zawodnika formatu All-Star i w dużej mierze tłumaczy to ich drugie od końca miejsce na Zachodzie.

Do wybranych poprzez głosowanie kibiców Kevina Duranta, Stephena Curry'ego, Kevina Love'a i Blake'a Griffina dołączą LaMarcus Aldridge, James Harden, Dwight Howard, Damian Lillard, Dirk Nowitzki, Tony Parker i Chris Paul. Kobe Bryant zostanie zaś prawdopodobnie zastąpiony przez zawodnika gospodarzy tegorocznego All-Star Weekend (New Orleans Pelicans) – Anthony'ego Davisa. Wschód reprezentować zaś będą LeBron James, Dwyane Wade, Kyrie Irving, Carmelo Anthony, Paul George oraz rezerwowi Chris Bosh, DeMar DeRozan, Roy Hibbert, Joe Johnson, Paul Millsap, Joakim Noah oraz John Wall.

Nominacji do udziału w spotkaniu debiutantów z drugoroczniakami nie otrzymał również Ryan Kelly, jedyny rookie w składzie Lakers. Choć Ryan notuje średnio mało imponujące 6,4 punktu i 2,8 zbiórki na mecz, to ubiegłoroczny draft był wyjątkowo słaby i mimo tego, że został wybrany z odległym 48. numerem, to plasuje się w pierwszych dziesiątkach rankingu najlepszych debiutantów. I choć w tym prowadzonym przez oficjalną witrynę NBA jest w tej chwili nawet na 8. miejscu, to w 9-ce żółtodziobów nominowanych do tego spotkania się nie znalazł. Kelly przegrał między innymi z Masonem Plumlee (Brooklyn) i Kellym Olynykiem, choć możliwe, że w przypadku kontuzji któregoś z wybranych graczy jednak odwiedzi Nowy Orlean w dniach 14-16 lutego.

All-Star Weekend to również wszelkie ozdabiające to wydarzenie konkursy, ale i tu raczej nie zobaczymy żadnego Jeziorowca. Co prawda oficjalnie nie ogłoszono jeszcze obsady żadnego z nich, ale we wszelkich przeciekach na ten temat na próżno doszukiwać się graczy Lakers. Jodie Meeks prawdopodobnie mógłby powalczyć nawet o zwycięstwo w konkursie rzutów trzypunktowych, ale jest dopiero 25. najskuteczniejszym strzelcem zza łuku w NBA. Co ciekawe lidze przewodzi pod tym względem Kendall Marshall (47,3%), ale według Erica Pincusa z LA Times o tytuł króla trójek powalczą w tym roku Stephen Curry, Kevin Love, Marco Belinelli, Kyrie Irving i Kyle Korver.

Na temat obsady konkursu wsadów na razie brak tak szczegółowych doniesień, oprócz tego, że udziału w nim nie wykluczył Paul George. Czy ktokolwiek ze składu Lakers nadawałby się do współzawodnictwa o tytuł najlepszego dunkera NBA w roku 2014? Najlepsi pod tym względem są Wesley Johnson oraz Xavier Henry, autor jednego z najefektowniejszych wsadów tegorocznych rozgrywek, ale wyklucza go kontuzja kolana. Wesley jest z kolei efektownym dunkerem meczowym, jednak nie koniecznie na tyle kreatywnym, aby konkurować w konkursie wsadów. Wystarczy sobie przypomnieć kampanię „Let Shannon Dunk” sprzed 4 lat, dzięki której Shannon Brown znalazł się w Slam Dunk Contest, ale zaprezentował się tam fatalnie.

Pozostaje jeszcze Skills Challenge, czyli konkurs przeznaczony dla rozgrywających. Niegrzeszący szybkością Kendall Marshall to jedyny zdrowy playmaker Lakers w tej chwili, i mimo wszystko spore objawienie bieżących rozgrywek (10,5 punktu, 9,5 asysty na mecz), ale w starciu z bardziej atletycznymi graczami raczej nie miałby szans.

Być może liga NBA zlituje się i zaprosi Lakers do najmniej prestiżowego Shooting Stars Challenge, w którym drużyny składające się z zawodnika NBA, legendy ligi oraz koszykarki WNBA, rywalizują w konkursie rzutowym.

Na chwilę obecną żaden z zawodników Lakers do Nowego Orleanu się jednak nie wybiera, no chyba, że w roli obserwatora. Choć dla wielu graczy udział w All-Star Weekend jest przykrym obowiązkiem i woleliby tę krótką przerwę w rozgrywkach wykorzystać na wypad na Hawaje, to kiepską reklamą dla zespołu jest brak nawet jednego zawodnika w tym spektaklu. Nawet notorycznie najsłabsze zespoły mają przynajmniej zdolnego debiutanta, czy drugoroczniaka, którego mogą posłać do reprezentowania ich barw.

Lakers znaleźli się w miejscu, w którym nie mają gwiazdy, nie mają nikogo kto mógłby się nią stać w najbliższej przyszłości i chyba pozostaje jedynie pogodzić się z tym stanem rzeczy i potraktować ten sezon jako przejściowy. Nawet jeśli lato nie przyniesie wzmocnień pozwalających powrócić do grona zwycięskich drużyn, to z duża dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że w przyszłorocznym Weekendzie Gwiazd Jeziorowcy będą przynajmniej reprezentowani przez debiutanta pozyskanego z wysokim numerem w drafcie.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Lakers5219.7320.01
2Clippers4923.6813.52
3Nuggets4627.6307.03
4Rockets4428.6118.53
5Thunder4428.6118.51
6Jazz4428.6118.51
7Mavericks4332.57311.02
8Blazers3539.47318.53