0

Według opublikowanych 26 grudnia wyników głosowania na pierwsze piątki Meczu Gwiazd Kobe Bryant zajmuje drugie miejsce na Zachodzie i ma na tyle bezpieczną przewagę, że już go nie straci. Kontuzjowany lider Lakers nie miałby jednak nic przeciwko temu, gdyby tak się stało. Kobe wręcz zachęca do niegłosowania na niego. „Prawdopodobnie nie wrócę do gry na tyle wcześniej, żeby mój występ był znaczący, albo w ogóle nie wystąpię w tym meczu, więc radzę skupić się na młodszych graczach w głosowaniu”.

„Mimo, że mam wiele szacunku wobec fanów i chciałbym dla nich zagrać, wolałbym zobaczyć w tym meczu młodych zawodników. Włożyli mnóstwo wysiłku w to, żeby otrzymać szansę uczestnictwa w weekendzie gwiazd. Wolałbym, żeby to im przypadł ten zaszczyt. Głosujcie na Damianów Lillardów tej ligi, bo zasługują na to bardziej niż ja.” – powiedział Kobe Bryant, który w tym sezonie rozegrał zaledwie 6 spotkań, a od powrotu do gry dzielą go jeszcze 3-4 tygodnie.

W swojej karierze Kobe tylko raz nie został nominowany do Meczu Gwiazd, w swoim debiutanckim sezonie, ale w roku 2010 zrezygnował z udziału w tym wydarzeniu na poczet zregenerowania swojego organizmu. Choć teraz Bryant nie miałby nic przeciwko temu, gdyby fani go w ogóle nie wybrali, to na razie się na to nie zapowiada. Zajmujący trzecie miejsce wśród obrońców Stephen Curry traci do Kobego 240 tysięcy głosów i jeśli najnowsze zestawienie, które powinno zostać opublikowane w najbliższy czwartek nic w tej materii nie zmieni, Bryant będzie musiał wymigać się od udziału w All-Star Game w inny sposób.

„To dla mnie wrażliwy temat, bo chciałbym czuć, że zasługuję na to, żeby grać w tym meczu. Jest jeszcze druga strona medalu, wkładasz wiele pracy w swoją grę przez lata i jeśli fani na ciebie głosują, chcesz stawić się na zaproszenie i wyrazić swoje uznanie i szacunek wobec ich decyzji. To delikatna kwestia. Ale bardzo lubię oglądać grę młodych zawodników”. – dodał Bryant.

Kobe wyraźnie wskazał gracza, który według niego bardziej zasługuje na udział w All-Star Game. Damian Lillard z Portland Trail Blazers otrzymał jednak tylko 55 tysięcy głosów (stan na 26 grudnia) i przegrywa nawet ze Stevem Nashem, zajmując dopiero dziesiątą lokatę. Nawet jeśli wszyscy fani Kobego posłuchali się prośby swojego idola i przekazali swoje głosy Lillardowi, to szanse na dogonienie czołówki ma niewielkie.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Lakers5219.7320.01
2Clippers4923.6813.52
3Nuggets4627.6307.03
4Rockets4428.6118.53
5Thunder4428.6118.51
6Jazz4428.6118.51
7Mavericks4332.57311.02
8Blazers3539.47318.53