0

Plaga urazów ciągnie się za Los Angeles Lakers nadal. Po niespełna chwili, gdy ogłoszono kontuzję Kobego Bryanta, powiadomiono także o minimum czterotygodniowej przerwie Steve'a Nasha, której powodem jest dręczący go uraz pleców. Kanadyjczyk próbuje wrócić do przyzwoitej formy fizycznej już od zeszłego roku, kiedy to podpisał kontrakt z Jeziorowcami. Niestety kontuzje tylko nawarstwiają się i stawiają pod znakiem zapytania przyszłość Nasha. Najstarszy rozgrywający w ekipie z Miasta Aniołów nie planuje póki co zakończenia swej bogatej kariery.

Pod nieobecność Kobego Bryanta, Jordana Farmara i Steve’a Blake’a obowiązki rozgrywającego przejmie Xavier Henry, o czym powiadomił już szkoleniowiec Jeziorowców – Mike D’Antoni. Oznacza to, że czekający w piątkową noc pojedynek z Minnesotą Timberwolves będzie jeszcze trudniejszy.  Oznacza to, że Henry rozegra na jedynce minimum 3 mecze, gdyż Farmar ma zostać ponownie przebadany 24 grudnia, więc mógłby wrócić na świąteczne spotkanie przeciwko Miami Heat. Dla Lakers nie będą to udane święta, a zarząd powinien Mike'owi D'Antoniemu zafundować sporą dostawę etopiryny.

Dwukrotny MVP ligi rozegrał w tym sezonie zaledwie sześć spotkań. Spędzał w nich średnio 22,5 minuty na mecz, notując słabe 6,7 punktów na 26% skuteczności z gry (38,5% za 3), rozdając przy tym 4,8 asyst. Czyżby nadszedł czas, w którym to gwiazdy minionej dekady odchodzą do lamusa? Paul Pierce i Kevin Garnett nie odnajdują się w Brooklyn Nets, Kobe Bryant zalicza nieudany powrót po zerwanym Achillesie, Steve Nash dogorywa w Los Angeles Lakers gdzie miał być częścią Dream Teamu. "Ostatnim sprawiedliwym" pozostaje Tim Duncan z San Antonio Spurs, który pomimo 37 "wiosen" nadal daje wiele swoim zespołowi, o czym przekonali się Miami Heat w ostatnich finałach.

W kontekście Kanadyjczyka warto dodać, iż dla Lakers niezwykle pomocnym byłoby, aby nie zagrał on więcej niż 10 spotkań, gdyż dzięki temu mogliby wykluczyć kontrakt rozgrywającego z salary cap, co ułatwiłoby im polowanie na wolnych agentów po sezonie 2013/2014. Oczywiście nie należy życzyć Nashowi najbardziej negatywnego z możliwych scenariuszy, który zwiastowałby zakończenie kariery, ale takim ruchem może dać Jeziorowcom więcej niż kiedykolwiek dał swoimi wyczynami na boisku i mam tę nieprzyjemność to napisać, mimo iż wierzyłem, że Steve doskonale odnajdzie się na parkiecie z Bryantem tworząc na obwodzie zabójczy duet dla swoich oponentów.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Lakers5219.7320.01
2Clippers4923.6813.52
3Nuggets4627.6307.03
4Rockets4428.6118.53
5Thunder4428.6118.51
6Jazz4428.6118.51
7Mavericks4332.57311.02
8Blazers3539.47318.53