0

Kibice Lakers nie nacieszyli się zbyt długo powrotem do gry Kobego Bryanta. W ostatnim meczu z Memphis Grizzlies Kobe przeciążył kolano w lewej, słabszej nodze, a diagnoza jest dla niego druzgocąca. Przeprowadzone dziś badania wykazały, że doszło do złamania nasady kości piszczelowej znajdującej się przy kolanie i zawodnik będzie musiał pauzować przez najbliższe sześć tygodni, a do gry wróci najwcześniej na przełomie stycznia i lutego. Fatum kontuzji ciągnące się od ubiegłorocznych rozgrywek zdaje się nie opuszczać Lakerlandu.

Bryant zdążył rozegrać zaledwie sześć spotkań, po tym jak Jeziorowcy podpisali z nim nowy dwuletni kontrakt na sumę 48 milionów dolarów. Choć kontuzja nie jest z gatunku tych najbardziej poważnych, to jednak jest to kolejny uraz tej samej kończyny, w której w kwietniu zerwał ścięgno achillesa. Kolejne osłabienie lewej nogi z pewnością nie pomoże Bryantowi w dojściu do optymalnej formy i niesie za sobą ryzyko dalszych urazów w przyszłości.

Kobe nabawił się urazu w trzeciej kwarcie konfrontacji z Grizzlies, a następnie grał ze złamaniem przez kilkanaście minut. W sześciu meczach, w których Lakers odnieśli tylko dwa zwycięstwa, notował średnio 16,9 punktu, 5,4 zbiórki i 7,7 asysty na mecz, trafiając 42,5% z gry. Choć Jeziorowcy po jego powrocie nie zachwycali formą, a wręcz zaczęli prezentować się gorzej niż wcześniej, to utrata Bryanta w takim momencie nie niesie za sobą nic dobrego.

Jego pozytywny wpływ na grę zespołu miał się objawić w dłuższym okresie i było oczywiste, że zajmie mu trochę czasu zgranie się zresztą graczy, z których znaczną część stanowią letnie nabytki. Kiedy Bryant wróci do gry pod koniec stycznia, czy też na początku lutego, będziemy świadkami powtórki z rozrywki, z tym, że wówczas każdy mecz będzie mieć już znacznie większe znaczenie w kontekście walki o Playoffs, a na wprowadzenie go do systemu będzie co raz mniej czasu.

Lakers nie brak problemów kadrowych i bez kolejnej kontuzji Bryanta. Nie mając żadnego nominalnego rozgrywającego, Mike D'Antoni łatał tę pozycję między innymi właśnie Kobem. Teraz w roli fałszywego playmakera pierwszej piątki zobaczymy Xaviera Henry'ego, przynajmniej do powrotu Jordana Farmara, którego czeka jeszcze najmniej tydzień odpoczynku.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Lakers5219.7320.01
2Clippers4923.6813.52
3Nuggets4627.6307.03
4Rockets4428.6118.53
5Thunder4428.6118.51
6Jazz4428.6118.51
7Mavericks4332.57311.02
8Blazers3539.47318.53