Hawks 78 - Lakers 86

0

Po dziesięciodniowej podróży po Stanach Zjednoczonych i sześciu rozegranych meczach, Lakers powrócili do Los Angeles, gdzie przyszło im gościć czwartą drużynę Konferencji Wschodniej, Atantę Hawks. Choć bilans gości przed tym meczem (18-10) robił o wiele większe wrażenie od dotychczasowego dorobku Lakers (16-12), to Jeziorowcy po raz kolejny w tym sezonie obronili własny parkiet i wyszli z pojedynku z Jastrzębiami zwycięsko. Lakers dodali więc na swoje konto zwycięstwo numer 17 i poprawili bilans w hali Staples Center do 12 zwycięstw w 14 meczach.

W związku z lockoutem i skróceniem sezonu do 66 spotkań, był to pierwszy i ostatni pojedynku obydwu zespołów w obecnych rozgrywkach. Tym samym Lakers nie przegrali serii z Atlantą w sezonie regularnym po raz 35 z rzędu, ostatni raz taki przypadek miał bowiem miejsce w sezonie 1978/79, gdy pod wodzą będącego członkiem Hall Of Fame, Hubie Browna wygrali 3 z 4 spotkań. W dzień Świętego Walentego bilans Lakers przeciwko Hawks wynosi natomiast 6-0. Rok temu Jeziorowcy również swój pierwszy mecz po najdłuższej w sezonie serii wyjazdowej grali przeciwko Atlancie i wygrali wówczas 104-80.

Swój najgorszy pod względem statystycznym mecz od ponad roku rozegrał Kobe Bryant, który spędził na parkiecie 34 minuty i zakończył spotkanie z dorobkiem zaledwie 10 punktów na skuteczności 5 trafień na 18 prób z gry. Gorszy występ zanotował 27 grudnia 2010 roku przeciwko Phoenix Suns, gdy zdobył tylko 9 punktów, trafiając 3 z 11 rzutów z gry. Co ciekawe, włącznie z obecnymi rozgrywkami, w ostatnich 6 sezonach, Kobe rozegrał aż siedem spotkań, w których zdobywał 10 lub mniej punktów i we wszystkich Lakers opuszczali parkiet w roli zwycięzców. Nieskuteczna gra Bryanta nie pomogła drużynie w przekroczeniu bariery 100 punktów, co udało się Jeziorowcom zaledwie cztery razy w tym sezonie, ale wymusiła włączenie się do zdobywania punktów pozostałych zawodników, w tym ławki rezerwowych, która zdobyła łącznie 28 punktów.

Warto dodać, że w NBA na próżno w tej chwili szukać gorszej ławki rezerwowych od Lakers. Zmiennicy Jeziorowców zdobywają średnio zaledwie 20,5 punktu na mecz, co stanowi ostatni wynik w całej lidze i jest ponad dwukrotnie gorszy od najlepszej pod tym względem Philadelphii 76ers (43,7 punktu na mecz). Ławka Lakers jest również najgorsza w lidze w ilości zbiórek, przechwytów i bloków, a także w statystyce Efficiency. 28 punktów nadal nie robi wielkiego wrażenia, ale sam fakt, że udało się pobić pod tym względem Atlantę (co prawda nieznacznie, bo 28-25), cieszy. Spotkania, w których rezerwowi Lakers byli lepsi od rywali można bowiem policzyć na palcach jednej ręki.

Wśród rezerwowych najkorzystniej zaprezentował się debiutant Andrew Goudelock, który skończył mecz z identycznym dorobkiem punktowym jak Kobe, ale w przeciwieństwie do Bryanta potrzebował na to niespełna 14 minut. Goudelock trafił 4 z 6 rzutów z gry w tym dwukrotnie za trzy punkty i był motorem napędowym ataku Lakers na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. Matt Barnes dodał 7 punktów i 5 zbiórek, Steve Blake 5 punktów i 6 asyst, a Troy Murphy 6 punktów, 3 zbiórki i 4 asysty. Rezerwowi Lakers zanotowali łącznie aż 11 z 20 asyst całego zespołu i trafili 5 na 8 oddanych rzutów za trzy punkty.

W ostatniej kwarcie meczu Kobe Bryant nie trafił ani razu, a obowiązek zdobywania punktów przejmowali na swoje barki kolejno Andrew Goudelock, Steve Blake, Pau Gasol, a na końcu Metta World Peace i co ciekawe, każdy z tych graczy zaliczył w tym fragmencie meczu po jednym trafieniu za trzy punkty. Mający najgorszą skuteczność za trzy punkty w całej lidze Lakers (29,1%) rozegrali więc w końcu dobre pod tym względem zawody, trafiając 47,1% takich rzutów. Dla przeciwwagi Hawks to trzecia najlepiej trafiająca z dystansu drużyna w lidze, a przeciwko Lakers trafili tylko 7 z 27 rzutów za trzy.

Podczas gdy niewidoczny był Kobe, punkty dostarczali Pau Gasol i Andrew Bynum. Ten drugi, fantastycznie rozpoczął mecz od zdobycia 13 punktów, w trakcie pierwszych 17 minut gry. Dlatego jego ostateczny dorobek 15 oczek, 15 zbiórek i 2 bloków pozostawia po sobie pewien niedosyt. Liderem był więc Pau Gasol, który zdobył 20 punktów, zebrał 13 piłek i zablokował aż 4 rzuty Jastrzębi. Katalończyk był również najlepszy na parkiecie w ostatnich 5 minutach gry, w trakcie których zdobył 7 punktów z rzędu, po których Lakers powiększyli przewagę do piętnastu oczek co przesądziło o ich zwycięstwie. Metta World Peace dodał 10 punktów i 4 zbiórki, rozgrywając jedno z lepszych spotkań w tym sezonie.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Jazz00.00000
2Thunder00.00000
3Blazers00.00000
4Timberwolves00.00000
5Nuggets00.00000
6Warriors00.00000
7Clippers00.00000
8Lakers00.00000