Lakers 87 - Jazz 96

0

Los Angeles Lakers nie poszli za ciosem i po dwóch wyjazdowych zwycięstwach z rzędu ulegli w hali EnergySolutions Arena miejscowym Utah Jazz 87-96. Jeziorowcy kończyli mecz bez trenera Mike'a Browna, który został w czwartej kwarcie została wyrzucony z boiska po tym jak wpadł w furię i ruszył w stronę sędziego po nieodgwizdaniu faulu na Pau Gasolu. Moment ten był gwoździem do trumny dla i tak rozgrywających fatalną kwartę Jeziorowców.

Brownowi nie spodobał się przechwyt Earla Watsona, przy którym było sporo kontaktu z Pau Gasolem, który był w tej sytuacji tracącym piłkę. Powtórki wykazały jednak, że sam przechwyt był czysty i choć sędziowie mogli tę sytuację zinterpretować inaczej, to sama reakcja Browna była przesadzona. "Chciałem dać naszym chłopakom trochę energii. Dostałem dwa przewinienia techniczne. Nie powinienem był tego robić. Wkopałem swoich graczy w głębszy dół niż w nim byliśmy i prawdopodobnie kosztowało nas to zwycięstwo" − powiedział po meczu Brown.

"Pau kozłował i po prostu zabrałem mu piłkę. Pau się na mnie przewrócił, ale ja go mu przy tym nie pomogłem. Może myślał (Mike Brown), że to zrobiłem." − powiedział sprawca zamieszania Earl Watson, który przy okazji był tym, który wykończył Lakers zdobywając wszystkie swoje 8 punktów w meczu oraz 6 z 11 asyst, w ostatniej kwarcie.

Na przestrzeni całego meczu Jazzmani prezentowali się nieco lepiej, ale mimo to przed czwartą kwartą był remis 67-67. Przewaga gospodarzy uwidoczniała się jednak w wielu elementach gry. Jazz lepiej zbierali, lepiej operowali piłką i dominowali w pomalowanym zdobywając więcej łatwych punktów spod samego kosza. Przez trzy kwarty Lakers potrafili jednak utrzymać wynik w okolicach  remisu i sami prowadzili momentami różnicą kilku oczek. W czwartej kwarcie wszystkie przewagi Jazz  zaczęły jednak procentować i Lakers w pierwszych sześciu minutach zdobyli zaledwie jeden punkt w odpowiedzi na 16 punktów gospodarzy. W połowie tego dominującego dla Jazz fragmentu gry z parkietu wyleciał Mike Brown, co ostatecznie podcięło Jeziorowcom skrzydła.

Po wyrzuceniu z boiska Browna, wszystkie akcje Lakers przechodziły przez ręce Kobego Bryanta i przynajmniej przez chwilę przynosiło to efekt. Kobe zdobył 9 punktów z rzędu, Andrew Bynum i Pau Gasol dodali punkty spod kosza i Lakers tracili do Jazz tylko sześć oczek na niespełna trzy minuty przed końcem meczu. Marzenia o pościgu za Jazz rozwiał jednak najniższy na parkiecie Earl Watson, który zdobywał lub asystował przy kolejnych dziewięciu punktach wcielając się w rolę kata Lakers.

Tercet Kobe Bryant, Pau Gasol i Andrew Bynum rozegrał całkiem dominujący mecz w ataku, ale przy tym wszystkim zabrakło jakiejkolwiek pomocy od reszty zawodników. Wspólnymi siłami zdobyli aż 71 za 87 punktów całego zespołu, ale sama ławka rezerwowych przegrała 12 do 49 z rezerwowymi gospodarzy. Większość punktów Lakers zdobywali również po indywidualnych akcjach i w całym meczu zanotowali tylko 12 asyst, co stanowi najgorszy wynik w ich wykonaniu w tym sezonie. Dla porównania Jazz zdobywali punkty po 26 bezpośrednich podaniach i pięciu zawodników w ich szeregach przekroczyło granicę 10 oczek.

Kobe mimo zdobytych 26 punktów nie zaliczy jednak tego występu do udanych, gdyż trafił tylko 6 z 16 rzutów z gry i zanotował po zaledwie jednej zbiórce i asyście, za to czterokrotnie tracił piłkę. Jedyne co mu się udało to 3 celne rzuty za trzy punkty na sześć prób i dobra egzekucja z linii rzutów wolnych (11/12). Andrew Bynum dodał 21 punktów, 12 zbiórek i 2 bloki, a Hiszpan Pau Gasol 24 punkty, 16 zbiórek i 2 bloki. Czwartym strzelcem był Matt Barnes, który zdobył zaledwie 5 punktów, pudłując czterokrotnie na sześć prób. Równie nieskutecznie grali Derek FIsher (1/6 z gry) i ten, który w ostatnich meczach wnosił z ławki najwięcej − Andre Goudelock, który tym razem był kompletnie nieskuteczny (1/5 z gry).

Gracze Lakers, a zwłaszcza Kobe wyglądali jednak na mocno sfrustrowanych swoją nieporadnością w ostatniej kwarcie i miejmy nadzieję, że przekłują tę złość w większą mobilizację przed kolejnym spotkaniem z Philadelphią 76ers. Spotkania z "szóstkami" już jutro.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Warriors4922.69002
2Nuggets4822.6860.55
3Rockets4527.6254.51
4Blazers4427.62052
5Thunder4230.5837.54
6Spurs4230.5837.51
7Jazz4230.5837.51
8Clippers4230.5837.53