Lakers 89 - Bucks 100

0

Fatalna passa Lakers w meczach wyjazdowych nadal trwa, nie zważając na to, czy rywalem są Miami Heat czy drużyna z bilansem poniżej 50% zwycięstw, grająca w dodatku bez dwóch z trójki swoich najlepszych zawodników. Milwaukee Bucks bez kontuzjowanego Andrew Boguta i zawieszonego na kilka godzin przed meczem Stephena Jacksona wygrali na własnym parkiecie 100-89, dopisując siódmą porażkę do bilansu Lakers w meczach na obcym terenie w tym sezonie (przy zaledwie jednej wygranej).

Mecz był koronnym przykładem tego, jak słabo Lakers wyglądają na wyjazdach w tym sezonie. Mimo posiadania ogromnej przewagi pod koszem, Pau Gasol i Andrew Bynum nie potrafili wyrządzić krzywdy mającym braki w tym względzie Bucks. Pozbawieni czołowych graczy i wzrostu gospodarze wyszli na parkiet pozbawieni żadnych kompleksów i sprawili ogromne problemy parze podkoszowej Lakers.

"Jaki mieliśmy wybór? Bogut nie zagra przecież z kontuzjowaną nogą, a w zamian nie dostaniemy Kareema Abdula-Jabbara. Więc jedyne co nam pozostało to grać przeciwko tym wysokim graczom, nadrabiając braki fizyczne ciężką pracą i twardą grą." − powiedział o grze swojego zespołu Mike Dunleavy, który z ławki rezerwowych zdobył 15 punktów, trafiając 6 z 8 rzutów z gry.

W ekipie Lakers najskuteczniejszy był Kobe Bryant, który zdobył 27 punktów (10/21 z gry), a także zebrał 8 piłek i zanotował 9 asyst oraz 2 przechwyty. Ale do tego dodał również 4 straty, z których każda wynikała z nieuwagi i roztargnienia. Kobe nie był jedynym po stronie Lakers, któremu brakowało ostrożności w rozgrywaniu piłki i Milwaukee Bucks zamienili 14 strat Jeziorowców na 15 szybkich punktów. Dla porównania w ten sam sposób Lakers zdobyli tylko 4 punkty. Bryant nie potrafił znaleźć wytłumaczenia kolejnego słabego meczu w wykonaniu jego drużyny na wyjeździe w tym sezonie, ale powiedział, że będzie starać się znaleźć rozwiązanie tego problemu z Mikiem Brownem. "Musimy urządzić burzę mózgów. Muszę usiąść z trenerem Brownem i przedyskutować co się z nami dzieje i co możemy zrobić, żeby grać lepiej na wyjazdach." − powiedział Kobe.

Lakers mieli nadzieję wykorzystać brak Boguta po stronie Bucks, grając przez ręce Gasola i Bynuma, ale plany te spaliły na panewce, gdy okazało się, że gospodarze nie oddadzą tak łatwo pola trzech sekund. Pau zdobył 12 punktów, zebrał 15 zbiórek i miał 5 asyst, ale trafił zaledwie 6 z 18 rzutów z gry i już po raz trzeci w ostatnich czterech meczach zakończył występ ze skutecznością wynoszącą równo 33,3%. "W pierwszej połowie wykonaliśmy niezłą robotę, ale w drugiej nie dopuszczali nas już do dobrych pozycji. Nie ma jednak wymówki na to, jak graliśmy w obronie. Musimy być w tym lepsi. Dostawaliśmy łupnia na całym parkiecie." − powiedział Gasol.

Andrew Bynum był skuteczniejszy, zdobywając 15 punktów (6/10 z gry) i zbierając 9 piłek, ale był zbyt rzadko wykorzystywany przez partnerów, z powodu zacieśnionej pod koszem defensywy Bucks. Milwaukee postawiło na prawdę trudne warunki w obronie i na większość punktów Lakers musieli się mocno napocić. Tymczasem po drugiej stronie boiska, Lakers popełniali mnóstwo błędów w obronie zespołowej i wielokrotnie kończyło się to łatwymi punktami Kozłów.

Pozytywną stroną tego meczu był kolejny dobry występ w wykonaniu rezerwowego debiutanta Andrew Goudelocka. Po zdobyciu 14 punktów w poprzednim meczu z Clippers, 23-letni Goudelock zdobył 13 oczek, trafiając 5 z 10 rzutów z gry i 3 z 5 trójek. Było to jednak niewystarczające wsparcie dla Kobego, Bynuma i Gasola, i ławka Milwaukee wygrała z rezerwowymi Lakers 37-24. Cały zespół gospodarzy trafiał ze skutecznością 50% rzutów z gry, podczas gdy goście z Kalifornii tylko 43,9% ze swoich prób zamienili na punkty. Najskuteczniejszym graczem po stronie Bucks był Drew Gooden, który zdobył 23 punkty oraz zebrał 8 piłek. Oprócz niego jeszcze pięciu graczy w ekipie trenera Scotta Skilesa przekroczyło pułap 10 oczek, a prym wśród rezerwowych wiodła para Dunleavy − Ersan Ilyasova, zdobywając po 15 punktów.

Lakers nie przenoszą się daleko od stanu Wisconsin, bo już dziś zagrają w sąsiadującej Minnesocie, gdzie zmierzą się z miejscowymi Timberwolves. Początek meczu o godzinie 1 czasu polskiego.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Warriors4922.69002
2Nuggets4822.6860.55
3Rockets4527.6254.51
4Blazers4427.62052
5Thunder4230.5837.54
6Spurs4230.5837.51
7Jazz4230.5837.51
8Clippers4230.5837.53