Czas na rewanż

0

Sezon NBA ruszył 25 grudnia, dokładnie 30 dni temu. Los Angeles Lakers radzą sobie nie zbyt dobrze w początkowej fazie sezonu zasadniczego co może być spowodowane zmęczeniem. Przez ten okres rozegrali 18 spotkań w 29 dni. Średnia to mecz co niecałe 2 dni przy bilansie 10-8. Większe natężenia gier mają tylko Chicago Bulls, którzy mają bilans 16-3, a więc całkowicie inny niż Jeziorowcy. O 4.30 w Staples Center będą próbowali dobić tonący okręt o nazwie Los Angeles Lakers, mimo że do Play-Off jeszcze 3 miesiące.
 

Przemęczenie czy słabi zmiennicy?

Na tak słabą postawę może wpływać wiele rzeczy. Transfer Shannona Browna, zmiennika Kobe'go Bryant na pozycji rzucającego obrońcy, to Phoenix Suns, utrata Lamara Odoma, najlepszego Sixth Man'a ligi sezonu 2010-2011 czy też kontuzja nadgarstka samego Bryanta w czasie pre-sezonu. Trzy porażki z rzędu w tym sezonie się jeszcze nie zdarzyły. Był co najwyżej tylko dwie. Z Chicago Bulls 87-88 i z Sacramento Kings 91-100. W mieszanych nastrojach są też lokalni rywale. Po ostatnim derbowym meczu Clippers zagrali 5 spotkań. Wygrali 3 (New Jersey Nets, Dallas Mavericks, Toronto Raptors) i ponieśli 2 porażki, z Minesotą Timberwolves i Utah Jazz. Mo Williams ostatnie 3 spotkania kończył z 25-punktową zdobyczą. W asystach króluje DeAndre Jordan.

"Naszym głównym mankamentem jest skuteczność. W tym meczu (z Indiana Pacers) zawiodły rzuty w końcówce. Za 3 też nie trafialiśmy zbyt często. Gramy ciągle co 2 dni. Nie ma czasu na spokojny trening, tylko odpoczynek po meczu i znowu podróż" - powiedział Kobe po meczu.

Andrew Bynum wspominał o analogii do meczu z Bulls. "Tam też prowadziliśmy przez większość czasu i też nie wytrzymaliśmy presji. Nie jest dobrze, ale mecz z Clippers może być świetną okazją do przełamania" - zakończył.

Mike Brown przed podróżą na południową Florydę mówił "To zajmie trochę czasu zanim zespół się zgra ze sobą". Problem w tym, że tego czasu nie ma, sezon jest zbyt krótki na tyle porażek.

Clippers faworytami

Będzie to już drugie starcie tych zespołów w tym sezonie. 11 dni temu Kobe rzucił 42 punkty i był wiodącą postacią w zespole, ale na innych pozycjach górowali Los Angeles Clippers. Kluczem do zwycięstwa była wtedy dominacja pod tablicami. 50-42 dla LAC w zbiórkach i w tym aż 17 zbiórek ofensywnych. Skuteczność lidera Lakers wyniosła 50%. Trafiając 14 z 28 rzutów z gry, 12 z 14  z linii rzutów wolnych pokazał, że sam w pojedynkę meczu nie wygra, ale też do zwycięstwa dużo nie brakuje. Kłopoty kadrowe też zrobiły swoje. Bez Stev'a Blake'a większość czasu na parkiecie spędził Darius Morris.

Chauncey Billups, Caron Butler, Chris Paul, DeAndre Jordan, Blake Griffin. Wszyscy ci zrobili dużo krzywdy Jeziorowcom, ale można było tego uniknąć. Do tego potrzeba jednak dużo lepszej gry w obronie i bardziej konsekwentnej w ataku. Błędy Griffin'a były do wykorzystania, nawet w trzeciej kwarcie, gdy dzięki Bryantowi, który rzucił wtedy 21 oczek Lakers doszli do rywali na 4 punkty.

Podopieczni Vinniego Del Negro zajmują w Pacific Divison 1. miejsce przed Lakersami. Z 9 zwycięstwami i 5 porażkami daje im to 3. miejsce w całej Konferencji Zachodniej. Wyżej są tylko Oklahoma City i Denver Nuggets. Na obecną chwilę ich rywalami w Play-Off byli by koszykarze Portland Trail Blazers. Lakers w takim wypadku musieli by się zadowolić 10. pozycją i końcem marzeń o grze dalej po sezonie zasadniczym.

 

Składy:

  #9 Matt Barnes SF #5 Caron Butler  
  #16 Pau Gasol PF #32 Blake Griffin  
  #17 Andrew Bynum C #6 DeAndre Jordan  
  #24 Kobe Bryant SG #4 Randy Foye  
  #2 Derek Fisher PG #1 Chauncey Billups  

 

W drużynie gości dzisiejszego spotkania nie pewny występu jest Chris Paul a prawie na pewno nie zobaczymy Eric'a Bledsoe. U gospodarzy za 3 tygodnie powróci dopiero Steve Blake. Nieobecny jest też Derrick Caracter.

Początek spotkania o godzinie 4.30 czasu polskiego.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Jazz00.00000
2Thunder00.00000
3Blazers00.00000
4Timberwolves00.00000
5Nuggets00.00000
6Warriors00.00000
7Clippers00.00000
8Lakers00.00000