0

W 15 dotychczasowych spotkaniach sezonu 2011/2012 Kobe Bryant grał średnio przez 37,5 minuty w meczu. To o cztery minuty więcej niż w ubiegłym sezonie i więcej niż wynosi jego średnia kariery (36,4 minuty). Gdy weźmiemy zaś pod uwagę ostatnie pięć spotkań okazuje się, że Kobe grał w nich nawet po 41 minut w meczu. Całkiem duży wysiłek jak na 33-letniego zawodnika, który w dodatku gra z kontuzjowanym nadgarstkiem. Zauważa to również trener Mike Brown i po wczorajszym treningu, przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że chciałby ograniczyć czas gry swojego najlepszego zawodnika.

„Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić. Celowałem w 35 minut przeciwko Dallas, ale czasem gra przybiera taki obrót, jak w tym meczu, że mamy szansę na zwycięstwo i te 35 może się wtedy przedłużyć do 36, czy 37 minut. I życzyłbym sobie by nie był ich więcej. Chciałbym, żeby to było 35, ale nie zawsze się to udaje. Muszę ograniczyć jednak czas jego gry, bo gra zdecydowanie za długo na zbyt wczesnym etapie rozgrywek.” – powiedział Mike Brown.

Kobe Bryant & Shannon BrownProblemem jest jednak brak wartościowego zastępstwa na pozycji, na której występuje Kobe Bryant. Nie ma już w zespole Shannona Browna, który będąc zmiennikiem Kobego w poprzednim sezonie zdobywał 8,7 punktu, grając średnio po 19,1 minuty w meczu. Takiej dziury w obsadzie rezerwowego rzucającego obrońcy Lakers nie mieli już od dawna, bo wcześniej przez kilka sezonów, z niezłym skutkiem, w rolę tę wcielali się Sasha Vujacic czy Jordan Farmar, a ich obu w zespole z Miasta Aniołów też już nie ma.

W chwili obecnej w szeregach Lakers nie ma wręcz ani jednego nominalnego rzucającego obrońcy, oprócz Bryanta. Jak na razie zadanie bycia zmiennikiem Kobego przypada więc debiutantowi Andrew Goudelockowi, który może grać na obydwu pozycjach obrońców, ale warunkami fizycznymi bliżej mu do bycia jedynką. Co prawda jeśli weźmiemy pod uwagę zakres umiejętności wybranego z numerem 46 w drafcie Goudelocka, okaże się że w rzeczywistości jest on bardziej strzelcem niż rozgrywającym, nie zmienia to jednak faktu, że jest to tylko debiutant i w dodatku z końca draftu. Nawet jeśli kiedyś okaże się świetnym „przechwytem” Lakers, to nie stanie się to z dnia na dzień.

Andrew Goudelock vs Shannon BrownJak na razie Andrew wartościowym zmiennikiem dla Bryanta nie jest, co stanowi dla trenera Browna nie lada orzech do zgryzienia. Goudelock zbyt często popełnia typowe dla debiutantów błędy i momentami wygląda, jakby gra w takim mieście i dodatkowo wcielanie się w rolę bycia zmienikiem najlepszego gracza na tej pozycji w lidze zwyczajnie go przerastała. Andrew gra jak na razie średnio po 6 minut, co oczywiście jest małą próbką, ale w tym czasie popełnia prawie 1 stratę na mecz, a w statystyce Per 36 Minutes przewodzi drużynie Lakers ze średnią 4,2 strat na mecz. Trudno mieć jednak o to do niego pretensje.

Na pozycji rzucającego obrońcy w umiarkowanym czasie mogą grać Jason Kapono czy Devin Ebanks, jednak są to nominalni niscy skrzydłowi i o ile znajdą jeszcze swoją niszę w ataku, to już w obronie będą stanowić dziurę przeciwko niższym i szybszym rywalom. Zmieniać Bryanta mógłby również Derek Fisher, ale obsada pozycji rozgrywającego jest w jeszcze gorszej kondycji, więc ten nadal musi grać w pierwszej piątce.

„Rozmawiałem z Kobem ostatnio o zwiększonym czasie gry, żebyśmy poprawili nieco nasz stosunek zwycięstw do porażek. Liczę na to, że nasi rezerwowi w końcu odnajdą swój rytm na obu końcach parkietu i będę czuł się bardziej komfortowo trzymając Bryanta na ławce.” – powiedział Mike Brown.

Możliwe jednak, że nie nastąpi to najbliższym meczu z Miami Heat, gdy naprzeciwko siebie, Kobe będzie mieć Dwyane'a Wade'a, czyli zawodnika, który w opinii wielu już prześcignął Bryanta w roli najlepszego rzucającego obrońcy w NBA. To wszystko jednak tylko pod warunkiem, że Wade w ogóle w tym meczu zagra. W ostatnim meczu Miami Heat z San Antonio Spurs, Dwyane nie zagrał z powodu skręconej kostki w prawej nodze i nie wiadomo czy będzie gotów do gry przeciwko Jeziorowcom. Nie przeszkodziło to jednak Heat w pokonaniu najlepszej drużyny Southwest Division 120-98 i nie ma co liczyć, aby, czy to z Wadem, czy nie, jutrzejszy mecz miał być dla Lakers spacerkiem.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Suns6418.7800.01
2Grizzlies5626.6838.01
3Warriors5329.64611.05
4Mavericks5230.63412.04
5Jazz4933.59815.01
6Nuggets4834.58516.01
7Timberwolves4636.56118.01
8Pelicans3646.43928.02