1

Stało się to, co stać się musiało, a Los Angeles Lakers otrzymali od Golden State Warriors bolesną lekcję przed którą nie było ratunku. Dla Wojowników był to mecz, w którym musieli dać do zrozumienia, że to, co się wydarzyło 4 listopada w Staples Center, to był jedynie wypadek przy pracy. W meczu nie zagrali zarówno D’Angelo Russell jak i Julius Randle.

20-letni rozgrywający Lakers został poddany zabiegowi wstrzyknięcia osocza bogatopłytkowego (PRP- ang. Platelet-rich plasma) w kontuzjowane lewe kolano, aby przyspieszyć proces jego regeneracji. Russell odczuwał w nim ból po meczu z San Antonio Spurs. Niestety na wskutek tego zabiegu Luke Walton nie będzie miał go do swojej dyspozycji przez najbliższe 2-3 tygodnie. Strata będzie niezwykle odczuwalna, gdyż przed Lakers niełatwe spotkania.

Oprócz niego z urazem biodra zmaga się Julius Randle, który także nie zagra w kolejnym meczu przeciwko Warriors. Brak obu graczy był widoczny w dzisiejszym meczu, aczkolwiek nawet ich pojawienie się prawdopodobnie niewiele zmieniłoby, jeżeli chodzi o ostateczny wynik. Golden State postawiło sobie za cel upokorzenie Jeziorowców i to im się w pełni udało.

O tym meczu pozostaje właściwie zapomnieć i szykować się do kolejnego. Podkreślić jednak można, iż debiut w pierwszej piątce zaliczył Brandon Ingram i pod względem statystycznym zaprezentował się przyzwoicie zdobywając 16 punktów na niezłej 50% skuteczności i 3 zbiórki. W ogólnym rozrachunku debiutu nie może zaliczyć do udanych, gdyż jego drużyna przegrala. Różnica w skali talentu była ogromna i tak jak niemoc strzelecka towarzyszyła Wojownikom 4 listopada, tak tym razem trafiali niemalże z każdej pozycji.

Gracze Luke’a Waltona jednak nie pokazali się z dobrej strony w defensywie, toteż rekordy asyst i punktów, jakie zaliczyła ekipa Steve’a Kerra w dużej mierze wyniknęły właśnie w wyniku fatalnej postawie po bronionej stronie parkietu. Koniec końców Luke Walton będzie miał ciężki orzech do zgryzienia, ponieważ stanie w sytuacji, w której ktoś z duetu Lou Williams lub Jordan Clarkson powinien wejść do pierwszej piątki, aby wzmocnić jej siłę ognia. Bez Randle’a i Russella nie ma komu wykreować rzutu, a stawianie na Ingrama, kiedy nie jest jeszcze na to gotowy nie przyniesie sukcesu. Z drugiej jednak strony Brandon może zaliczyć przyspieszony kurs gry w NBA, gdyż w wyniku tych dwóch urazow, może spędzać na parkiecie grubo powyżej 30 minut.

Logowanie
Konferencja zachodnia
WP%GBSeriaDW
1Nuggets209.69003
2Warriors2110.67702
3Thunder1910.65512
4Lakers1812.6002.51
5Blazers1713.5673.52
6Clippers1713.5673.54
7Mavericks1513.5364.52
8Grizzlies1614.5334.53