Aktualności


Pau Gasol, czyli być albo nie być?
2014-04-15 16:31:00 | autor: | Komentarze [296]

Tagi: pau gasol

Wydawałoby się, że w tej chwili Pau ma wszystko, czego zapragnął. Wreszcie odpoczął, podreperował ciało, nie zawadza mu pod koszem drewniany kolega, odpuścił kadrę. Mógłbym wyliczać w nieskończoność mniejsze i większe argumenty na korzyść Gasola. Koronnym niechaj będzie to, że Bryant jest kontuzjowany i Hiszpan może wczuwać się w rolę lidera, samca alfa lub kogo tam pragnie. Generalnie ma możliwość udowodnienia tego, co od dwóch, a nawet trzech lat powtarza…

Stop. Mija prawie cały sezon i okazuje się, że obecność Gasola była jak gra w kółko i krzyżyk (na co przynajmniej oficjalnie nie ma wpływu), a koloryt jego gry w czasie obecności daleki jest od wyrazistości i jaskrawości znanej chociażby z hiszpańskich barw.

W zasadzie, kiedy Gasol był szczęśliwy w Lakers? Otóż gdy przyjrzymy się poprzednim sezonom, to tak naprawdę najlepiej czuł się i grał, gdy Bynum był kontuzjowany lub niedomagał, a bohater mego rozważania był drugą opcją ataku, bez ciężaru odpowiedzialności spadającej na lidera.

W mijającym sezonie, role te na siebie nachodziły. Owszem, brak w zespole drugiej wieży, ale pierwsza musi być również liderem. Pau najzwyczajniej w świecie nie nadaje się do tej roli. Choćby osiągał 25 punktów i 15 zbiórek, nie potrafi być przywódcą. Obserwujemy mentalną retrospekcję z Memphis. W koszykówce nie chodzi wyłącznie o statystyki, które jakoś jeszcze może Gasola bronią. Oczywiście zależy od punktu widzenia. Problem w tym, że jego postawa na parkiecie pozostawia wiele do życzenia. Nie miejmy pretensji do wieku i możliwości fizycznych, ale skupmy się na podejściu i myśleniu.

W założeniu D’Antoniego, Williams i Gasol mieli rozciągać grę umiejętnością rzutów pół i dystansowych. Jak to się skończyło w przypadku pierwszego zawodnika, wszyscy wiemy. Nie mówi się o tym głośno, bo na tapecie był powrót Bryanta i jakby nie patrzeć pozytywny start Lakers, ale „operacja Shawnie” to kompletna kompromitacja trenera. Gorsze pomysły miał chyba tylko Jason Kidd (ale wziął się w garść) w Nets. Problem polega na tym, że Hiszpan nie rozciągał, ale zagęszczał grę w middle range, często zostawiając deskę bez opieki. Nie wiem, może nie przymyka jej w toalecie i stąd ten nawyk. Próby pokazania własnej wszechstronności palą na panewce, gdyż zaniedbywane zostają podstawy. W moim odczuciu gra Gasola wyglądała momentami nieco lepiej tylko dlatego, że do pierwszej piątki zagościł Hill, który idealnie uzupełnia braki Pau. Tymczasem ten ostatni dowodzi, że potrafi być na boisku nieprzydatny. Dogłębnie rozważam, czy to nieprzystosowanie myśli trenerskiej, czy regres w grze Jeziorowca. Niewytłumaczalnym jest nie zajmowanie pozycji w głębokim post up przez centra, nawet jeśli nie planuje się akcji przez środek.

Gdy zastanawiam się nad poszczególnymi występami Gasola, mam wrażenie, że można je podzielić na trzy grupy pod względem ustawienia zespołu. Nie będę wchodził tutaj w liczby, ale skupię się jak w całości rozważania nad kwestiami wokół przywództwa, motywacji, budowania chemii, boiskowym porozumieniu – ogólnym „robieniu różnicy”. Pierwsza to mecze a’la dwie wieże z Kamanem, których nie było aż tak wiele, ale dało się zaobserwować, że Ci panowie grali obok siebie i osobno. Zupełny brak uzupełnienia, zwłaszcza biorąc pod uwagę ćwiczenia tego typu wariantów przez cały poprzedni sezon. Jak widać Mike nie miał określonego patentu, skoro nie potrafił skorzystać z jego strzępów w bieżących rozgrywkach. Momentami miałem nawet wrażenie, że to Pau jest zawodnikiem na siłę „doklejonym” do Kamana i nie piszę tego jako zagorzały oportunista, tylko zdziwiony obserwator. Gasol przy Chrisie próbował gry kombinacyjnej, znowu uciekał na półdystans i w efekcie okazywało się, że to jego kolega rządzi pod obręczą, a co najbardziej zastanawiające, ma większy zasób zagra tyłem. Dlaczego Pau od tak dawna nie gra tego, co najlepiej potrafi?

Drugą grupę stanowią mecze, przed którymi okazało się, że Duch Święty wylał na trenera dar mądrości, przez co ten wprowadzał do pierwszej piątki Gasola i Hilla. W pewnym sensie były to moje ulubione mecze, ponieważ cenię potencjał Jordana i mam nadzieję, że rozwinie się on w Lakers (na co szanse zdecydowanie zmalały). Wiadomo, że Hill to póki co gracz ograniczony ofensywnie i nadrabiający aktywnością, poświęceniem, a przede wszystkim zaangażowaniem. Hill stanowił podporę w defensywie, która winna uzupełniać się ogromnym wachlarzem możliwości Gasola po atakowanej stronie parkietu. Co tym razem? Pau cały czas robi swoje liczby, ale w tej konfiguracji wygląda, no przepraszam, jak eunuch. Zero ikry w porównaniu do Jordana. Ja nie wiem, czy on jest wypalony, czy nie znosi napojów energetycznych, ale facet sprawiał wrażenie jakby miał mniej werwy niż moje ręce na klawiaturze. Nadmieniam, że jestem leniwy, gruby i brzydki. Co mnie jeszcze bardziej uderzyło, to fakt, że Hill próbował w tym sezonie dużo częściej uczestniczyć w zagraniach pick and roll, rotował w obronie, aktywizował się w ataku, gzie częściej nie otrzymywał piłek niż je dostawał. Tymczasem Gasol tradycyjnie szukał swojej szansy w okolicach osobistych, schodził wyżej, czekał na podwojenia. Szanuję wszechstronność Gasola i jego umiejętność rzutu z półdystansu, nad którą pracował w ostatnich latach, ale szukanie tego typu zagrania, jak naliczyłem, w pięciu akcjach ofensywnych z rzędu to po prostu przesada. Zwłaszcza jeśli po pierwsze jesteś centrem i masz inne zadania, a po drugie jeśli L. Aldridge to nie ty…

Trzecia grupa spotkań to te, kiedy Pau Gasol był ustawiony niejako sam pod koszem, czyli cała reszta „wypracowanych schematów ofensywnych” D’Antoniego. Obojętne, czy pojawiał się na boisku Williams, Johnson, czy też nawet Sacre. Pau miał tu być „gwiazdą”. I super, przecież to idealna sytuacja dla zawodnika dobrze wyszkolonego technicznie. Problem polega na tym, że Gasol na tle młodszych kolegów na boisku wyglądał jak zadaniowiec, a nie lider, mentor, inicjator, itd. Może jestem tendencyjny, nie umiem obserwować meczów i mam uprzedzenie. Trudno, najwyżej nie mam racji i wszystko jest w porządku. Wolałbym się mylić. Gdy jednak widzę sytuacje, w których nowicjusz w Lakers, Young ustawia zespół pod akcje, dyryguje kolegami, pokrzykuje, motywuje, a Pau stoi jak kołek to czuję w środku dualizm dobra i zła. Nie chcę tu deprecjonować Younga, nie o to mi chodzi, ale uważam, iż pomijając suche statystyki, Pau kompletnie nie wywiązał się z powierzonej u w tym sezonie roli.

Lawirując po owych rozważaniach przypomnijmy sobie zarzut, który często kierowany jest do Bryanta, mianowicie, że nie potrafi motywować kolegów tak, jak czynił to Wielki Mike. Nie to jest przedmiotem mojej oceny, ale jak swoje doświadczenie i niezwykłe umiejętności wykorzystał na tej płaszczyźnie Gasol? Kto w tym zespole skorzystał na jego potencjale? Kiedy sprawdził się jako lider? Czy był klejem dla tegorocznej rozsypanki Lakers? Nie żebym był zwolennikiem publicznej krytyki, ale jeśli chodzi o charyzmę lidera, to otwarte i cierpkie słowa pod adresem trenera, które jakiś czas temu wypowiedział, były szczytem możliwości przywódczych Pau. I to nie komplement. To tragedia.

Zbierając te wszystkie wątpliwości w całość napiszę tak: Gasol to gracz, który ciągle sprawdza się statystycznie w stosunku do swojego wieku, ponieważ 17,4/9,7/3,4 są w porządku. Nie nadaje się jednak na przywódcę i motywatora, ponieważ sam potrzebuje przewodnika. Mam wrażenie, że bez Bryanta brak mu kogoś kto non stop podnosi mu poziom adrenaliny. Zdolności przywódcze Pau dyskwalifikują go nawet jako przewodnika PTTK. I nie żebym był krytycznie nastawiony do jego osoby. Wręcz przeciwnie, choć nie ma to żadnego znaczenia. Problem polega na tym, ze Mike D’Antoni wypowiedział się oficjalnie na konferencji prasowej przed sezonem, że Pau Gasol jest w życiowej formie i będą to jego jedne z najlepszych rozgrywek, a do roli lidera jest przygotowany.

Mógłbym tu przeanalizować wszystkie jego tegoroczne występy i każdą akcję, ale nie o to mi chodzi. Konkluzją tegoż tekstu jest następujący problem: za jakie pieniądze opłaca się zatrzymać w Lakers Pau? Uprzedzam, że wyłączam z tego zagadnienia kwestię umowy Bryanta. Moim zdaniem dziesięć milionów dolarów za sezon stanowi absolutne maksimum, na które zasługuje Gasol. Zwłaszcza, że coraz częściej gra po jednej stronie parkietu. Nie wymagam od tego zawodnika, żeby nagle stał się twardzielem i przeszedł metamorfozę na siłowni, ale chciałbym, aby robił to, co najlepiej potrafi. I tutaj mam największe wątpliwości.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [296]

reneg

"Nie mówi się o tym głośno, bo na tapecie był powrót Bryanta i jakby nie patrzeć pozytywny start Lakers, ale „operacja Shawnie” to kompletna kompromitacja trenera."

Jesteś tego pewien? Z Williamsem na parkiecie Lakers zdobywali średnio 105.2 punkty na 100 posiadań - bez niego 104.

W obronie natomiast z nim tracili 104.2, a bez niego aż 113.7.

Do tego pureRAPM pokazuje, że Williams jest średnio o 1 punkt lepszy w obronie, od przeciętnego zawodnika NBA. A to całkiem dobry wynik.

Na pierwszy rzut oka jego wkład Williamsa był niezauważalny, mogło się wydawać, że jest zupełnie nieprzydatny ale rzeczywistość była jednak zupełnie inna. Shawne naprawiał mnóstwo błędów, które popełniali guardzi, a w ataku zapewnił spacing Gasolowi, który zwyczajnie go nie wykorzystał bo był zupełnie bez formy przez pierwsze miesiące.

Co do niego samego to IMO nawet te 10 milionów nie jest wart. Jest po prostu za stary, nie gra w obronie i szkoda byłoby płacić mu taką sumę pieniędzy. To już lepiej wziąć Monroe, który przynajmniej ma jakieś perspektywy rozwoju. Gasol jest skończony i to mimo tego, że tak jak napisałeś, broni się statystykami. Życzę mu jak najlepiej ale w Lakersach go nie widzę. Nie mam zamiaru oglądać kolejnych wjazdów pod kosz jakiś rookie z drużyn przeciwnych.

HORC

@reneg

Jak zwykle podpierasz się statystykami i to się chwali, ale moim zdaniem jest też druga strona medalu. Pominę tutaj wątpliwą etykę pracy i opinię Williamsa w lidze. Porównujesz okres "z" nim do tego "bez" i statystycznie wychodzi korzyść... Weź jednak pod uwagę, że ten pierwszy okres to pozory jakiejś gry i dużo wyższa pozycja Lakers, natomiast ten późniejszy to już jawne tankowanie, kiedy L.A. traciło tyle punktów, że niedługo można było czekać aż stracą 200 ;-) Reasumując, moim zdaniem podana przez Ciebie sucha statystyka nie jest miarodajna.

Akurat ja nie byłem zwolennikiem zatrudnienia Williamsa przez Lakers i to z wielu różnych względów, ale łudziłem się, że Mike ma chociaż jakąś koncepcję wykorzystania swojego "ulubieńca". Tymczasem 38% i 33 % w wykonaniu silnego skrzydła nie robią na mnie wrażenia.

Co do samego Gasola to powiem szczerze, iż chciałbym, aby był wart tych dziesięciu milionów... Naprawdę. Mógłby dać jeszcze wiele, ale obawiam się , czy nie jest tak, że wszystko trzeba zacząć od problematyki (D)Antoniego. I tyczy się to chociażby Williamsa.

reneg

A może ten późniejszy okres po części był spowodowany właśnie brakiem Williamsa?

W styczniu Lakers tracili bez Shawne'a 113 punktów na 100 posiadań. W równie beznadziejnym grudniu, ale za to z nim - 109 punktów. A w lutym, gdy ten wrócił na cztery spotkanie, to tylko 101. Nie mówię, ze to tylko jego zasługa ale w dużej mierze to właśnie dzięki niemu defensywa wyglądała lepiej, a przytoczony przeze mnie pure RAPM świadczy o tym najlepiej. Ponadto indywidualnie również wypada dobrze - 53 miejsce w lidze, w tym 23 w bronieniu na low post.

W ataku za to sam Williams grał bardzo słabo ale to, ze nie trafiał rzutów to raczej nie wina Mike'a. Shawne dostawał piłkę w miejscach, w których powinien czuć się dobrze no ale niestety zdecydowanie zawodził. Nie zmienia to jednak faktu, że dawał dzięki temu więcej miejsca pod koszem Gasolowi ale ten był po prostu bez formy, wyglądał na zmęczonego i za bardzo oddalał się od kosza, aby być tak samo produktywnym jak w ostatnich dwóch miesiącach.

P.S. Jaka etyka pracy Williamsa? Co z nią było nie tak?

reneg

btw znalazłem na tej stronie swój wpis, w momencie zwolnienia Williamsa, bo podawałem też jego statystyki wtedy.

Tuż po zwolnieniu tak się one kształtowały w ataku:

"Z nim na parkiecie Lakers zdobywają +2.8 punktów.
Bez niego: -8.4."

To potwierdza wpływ na ofensywę jaki miał w tamtym okresie. Na defensywę niestety nie mam dokładnych liczb teraz.

HORC

Późniejszy okres spowodowany brakiem Williamsa? Kolego, piszemy o zawodniku, którego wpływ na grę Lakers był marginalny do potęgi. Nie chcę negować Twoich twierdzeń, gdyż być może są prawdziwe, ale dążę tylko do tego, że podpieranie się statystykami w przypadku jednego od końca zawodnika w rotacji i to w tak dziwnym sezonie, w którym cyfry były wykręcane tyle razy w skrajne strony, nie jest miarodajne... Z resztą był okres, w którym nawet Mike zapomniał, że Shawne siedzi na ławce.

Co do etyki pracy, muszę przytaczać te wszystkie pogłoski o alkoholu i narkotykach, zawalaniu treningów itd. Obiegowa opinia z korytarzy NBA - delikatnie mówiąc - raczej nie była atutem przemawiającym za jego zatrudnieniem.

Z resztą piszemy o ogonie ogona rotacji, a wydźwięk Twoich wypowiedzi sugeruje w moim odczuciu niezwykle istotnego zawodnika.

Każdy ma swoje opinie, ale ja od początku nie widziałem tego zawodnika w LAL in uważam, ze jego zatrudnienie było pomyłką. A na pewno nią było w stosunku do buńczucznych zapowiedzi (D)Antoniego (którego de facto Shaq określił w studio najgorszym szkoleniowcem ostatnich lat).

HORC

Z resztą wrócę do tematu artykułu. Mnie tam najbardziej odpowiadało gdy Gasol grał razem z Hillem. Mimo wszystko było to najbardziej efektywne ustawienie. Może to nieodpowiednie, być może nie mam racji, ale na dzień dzisiejszy i biorąc pod uwagę głównie wiek i potencjał to prędzej zostawiłbym w Lakers Hilla niż Gasola.

reneg

No właśnie przytoczone statystyki pokazują, że nie był. Zaakceptuj to.

Nie podpieram się indywidualnymi statystykami, które miał słabe, tylko takimi, które pokazują wpływ na ogólną grę zespołu. To duża różnica i właśnie są one "miarodajne". Niemiarodajne to mogą być zwyczajne ppg, rpg, apg (patrz taki Cousins).

Alkohol, narkotyki - jasne ale zawalanie treningów? Przytocz proszę. W ogóle jak życie prywatne, ma się do etyki pracy? To się nie wiąże ze sobą. To tylko świadczy o życiu prywatnym, które raczej nie różni się od przeciętnego zawodnika w lidze.

Williams nie był ogonem - grał prawie 21 minut w meczu i to nie przez przypadek.

HORC

No ja mam zupełnie inne zdanie w kwestii przydatności tegoż zawodnika, co potwierdza fakt, co stało się z Williamsem w nawet tak zdziesiątkowanych Lakers. Szanuję jednak Twoją opinię.

No w Knicks zawalał treningi i to ponoć przez różnego rodzaju "kace". Tak czytałem. I życie prywatne, nawet w aspekcie alkoholu i narkotyków ma się baaaardzo do etyki pracy. Nawet pomijając inne kwestie.

CO do ogona. Dobrze, grał tyle minut, ale zdarzały mu się również mecze, w których nie powąchał parkietu. Mogę też stwierdzić, że był ogonem, bo zagrał w 36 meczach i został zwolniony. Ma to sens? Nie, ale faktem jest, że Shawne się nie sprawdził.

ericlalfan

Czy Wy dyskutujecie o Shawne Williamsie?
Krótki temat.
Razem z Pringelsem powinni chwycić się za dłonie i odejść do Pelita Jaya Jakarta, albo Garuda Bandung...
Totalna pomyłka :)
Kwiecień! P0!

ericlalfan

Lakers!

Kaebi

Może lepiej niech Pau poszuka szczescia ghdzie indziej,bo nawet w artykule stricte o nim pojawia sie dyskusja o Williamsie :D

HORC

^ :-D

jacko

Dyskusja o postawie i formie zawodników w tym sezonie jest całkowicie BEZ SENSU. Ten idiota MDA miał w tym roku pewnie z 60 S5 co oznacza, że za każdym razem drużyna musiała grać co innego, a poza tym wszyscy wiemy jakiem zajebistym trenerem jest MDA co pokazał w NYK i przez dwa lata w LAL. Obie drużyny sprowadził na dno, co do NYK to się nie mogą podnieść do dziś :-P a LAL? Oby się podnieśli w ciągu dwóch-trzech lat

Jeśli ktoś gra w NBA Drive to The Finals, to zapraszam do ligi LosLakers

Przemo

To co za kim trzymacie kciuki dzisiaj? Ja za GSW oczywiście.

Przemo

Ale 3 równo z syreną.

Przemo

Ależ walka:-D

DrJ,Milan odbija się od dna ?

Przemo

Kapitalne spotkanie.

Przemo

Nadal potrzebny jest prawdziwy trener

Przemo

Gra Milanu niczym się nie różni,ale wyniki są.Ponoć bez względu na końcowy wynik Berlu ma go zwolnią.

Sędziowie mają dużo wyrozumiałości dla tego naciągacza CP3

Sędziowie w ogóle dają popis, choćby skandaliczne gwizdanie Iggy'emu.


Mam nadzieję,że go Berlu zwolni, ale zapewne da mu jeszcze szansę, bo to "mistrz" i jego ulubieniec

Przemo

Szkoda tego wolnego.

Przemo

Pięknie!!!:-D

ericlalfan

Ten mecz potwierdził, że Griffin jest jednak kwadratem :)
Pacers normalnie zadziwiają.

Ten komentarz pokazał,że nie masz racji

Przemo

Zgadzam się.Na tyle minut ile zagrał,to dobre staty.Tyłem do kosza gra coraz lepiej.

ericlalfan

Nie oglądaliście?

ericlalfan

Hehe fajny komentarz. Jak na tyle minut to fajne staty :) czemu zagrał tyle minut?... bo jest kwadratem :) tyłem do kosza gra coraz lepiej... bo przodem nie umie! Do Davida Lee powinien na pan mówić. Do tego wszystkiego oprócz kwadratury dochodzi umysł...
@DrJ
Czas coś wypić są święta. Trzeźwooki

Eric

Oceń go na podstawie całego sezonu, nie jednego meczu

ericlalfan

To jest ocena na podstawie całego sezonu :p
Nie potrafi rzucać i jest narwańcem. Nie mówie, że nie poprawił się. Poprawił, ale niestety kwadratura jest wrodzona i nie da się z tym wygrać :) Clippers jeśli nawet ograją Warriors to nic nie ugrają, bo nie można opierać gry na kwadratach. Chris Paul jest świetny, ale J nie wmawiaj mi, że Griffin jest taki wszechstronny, bo co roku wszystko wskazuje, że raczej nie jest. Jak dzieciaka go wczoraj wydoili. Taki był plan i świetnie się kwadrat wpasował. :) Przemo pisze, że coraz lepiej gra tyłem. Stary Ty widziałeś te ruchy? Zero finezji. Totalny kołek, a że pracuje codziennie na treningach, to wie co robić. Jednak nigdy nie będzie tego robił z polotem.. Bo jest KWADRATEM! :)

ericlalfan

A Letter to Blake Griffin About Shooting: http://youtu.be/rml5c0WXbUQ

ericlalfan

No i w sumie masz rację. Na podstawie całego sezonu nasuwa mi się coś innego niż kwadrat...
OVERRATED!

Przemo

Czego Ty nie rozumiesz? Zagrał tyle minut,bo jak dobrze wiesz miał problem z faulami.Zresztą jak większość zawodników w tym spotkaniu,bo nawet CP3 odpoczywał z tego powodu na ławie.Jak na tak krótki okres przebywania na parkiecie spora osiągnał.Było widać,że bardzo chce,i być może to mu przeszkodziło.

Nie jestem jego fanem,jak i całych LAC,których nie trawię,ale jestem w stanie obiektywnie stwierdzić,że facet zrobił postępy.Ty jedynie potrafisz kierować sie swoją subiektywną oceną,że jes klocem,kwadratem itp.

ericlalfan

Ja też przecież stwierdziłem, że zrobił postępy.
Czyli tak jest: Ty nie trawisz Clippers i nie jesteś fanem Griffina. Ja stwierdziłem, że zrobił postępy, ale i tak jest kwadratem i to właśnie dlatego jesteś przeciwko mnie?
Dziwne podejście. Hehe właśnie tego nigdy na forum nie rozumiałem. Jak jesteś po tej samej stronie, to Cię winią, że nie jestem subiektywny. Tzn co? Mam piwiedzieć, że Brick Griffin potrafi rzucać? Tak? Czy Ty widziałeś jak on rzuca??? On nie umie rzucać. Jest kawdratowy, więc jako niefan Clippers dlaczego stajesz przeciw?

ericlalfan

Woodson poleciał. Ciekawe kto go zastąpi...

http://www.basketball-reference.com/players/g/griffbl01.html

TS% - 0,565, 22 pkt,10zb,4as - 24 lata.
Nie sądziłem, że osiągnie ten poziom.

Eric

Twoje teksty przeszły już do historii tej gry. Clippers i BG są mi obojętni. Bez żadnych emocji pochodzę do drużyny zza miedzy. Widziałem jak rzuca dwa lata temu, widzę jak jest teraz. I widzę wielką pracę nad swoim jump-shotem. Oczywiście jeśli ktoś zestawi go z takim Majkelem, to nie ma porównania nawet. Pomijając postęp w cyfrach, to nie nazwałbym (już) go kwadratem. Prędzej jego kolegę na pozycji centra.

StaryFan

Oby tylko nie było powtórki z rozrywki, że kolejny zwolniony trener Knicks przyjdzie do Lakers

Przemo

ericlalfan,
to, że nie jestem jego fanem, nie oznacza, że mam jeździć po nim.Resztę napisał kolega DrJ dwa posty wyżej.

I nie jestem przeciwko Tobie.

Przemo

Słyszałeś o Montelli? :) Kto wymyśla te ploty, to nie wiem

DrJ,

Na etacie maskotki LAL, nie ma wakatu:)(na razie).
Ale...., Nowe Jorki mają problem z grubym na rozegraniu, asystami i tempem ataku, czyli tym, czego LAL mają w grubym nadmiarze.
STAT, MDA, SN znowu razem?, w drugą stronę wędruje Chopper Jaxa z pełnym bakiem paliwa.

HORC

Niech już lepiej nic nie wędruje na linii N.Y - L.A., bo dobrze to nie wróży...

A co powziętego tematu, to z całym szacunkiem zdaję sobie sprawę z postępów Griffina, choć trudno owych nie zrobić przez tyle lat, dla mnie Blake wciąż jest graczem jednowymiarowym i nie rokuje na więcej. To, że trochę poprawił rzut nie czyni z niego nie wiadomo kogo... Przed Griffinem jeszcze mnóstwo pracy, bo łapanie "allejów" skończy się równo z "atletyzmem". A wiemy w jakim stanie są jego kolana... Jego gra może robić wrażenie, statystyki nie kłamią (może poza malusieńkim regresem w FG%), ale wciąż jest drewniany w obronie i przewidywalny w ataku pozycyjnym. Owszem, to dobry zawodnik, ale jeśli bierzecie tak stricte wszystkie czynniki pod uwagę, to weźcie ten najistotniejszy: facet gra u boki Chrisa Paula.

StaryFan

Jeszcze Odom jest na celowniku Knicks

Podobno,
"Sznurowadło" będzie miał z kim przypalić, podczas motywacji i studiowania filozofii "ZEN".

HORC

Ja tam gdzieś czytałem, że już się ponoć "nieoficjalnie" dogadali.

ericlalfan

Blake dziś zadziwił wszechstronnością i proszę... 138 :O
Grizzlies co roku robią to samo. Nikt na nich nie stawia, a oni są mocni...

Przemo

DrJ, tego nie słyszałem. To pewnie wymysł Correie dello Sport - oni lubią fantastykę. Rok tem pisali, że Milan śledzi sytuację Ronaldo :lol: Nie będzie kasy na transfery, to i żaden trener nic z tym składem nie osiągnie.

Eric

Na pewno nie nikt, bo stawiałem 4:3 dla Grizz przed serią:) Może znajdę gdzieś moje tweety z tym. Byłby to spory upset, ale Grizz są w stanie to zrobić.

Przemo

Misja niemożliwa, bo kwestia odprawy dla Seedorfa i wykupu Montelli, to bardzo dużo kasy. Nie na obecną sytuację finansową klubu.

Przemo

My to nawet Ramiego chyba nie zatrzymamy. Łysy się targuje z ceną z 10mln. do 6 chce zejść. UTD. z buta daje tyle kasy :)

Thunder to nie jest drużyna na mistrza. (podobnie jak LAC. Turtles jest zbyt nieprzewidywalny. Brakuje mu opanowania i spokoju w kluczowych momentach. Durant kiedyś powie dość i odejdzie.

Lifip

Przepraszam, ale czy to nie jest strona o Lakers? Nie profanujcie jej tu kopaną. Jak chcecie sobie o jakimś Milanie pogadać, to wymieńcie się mailami, albo idźcie na fejsa, czy znajdźcie sobie stronkę owego klubu. Człowiek wchodzi na stronę swojej drużyny, widzi w liczbie nowy komentarz, myśli, że jakieś wieści, a tu bzdety nie na temat. Pozdro.

Przemo

Niech idzie do United, pójdą jeszcze niżej w tabeli :)

Kopek

Przemo mam podobne zdanie co do Thunder. Kiedyś tak sobie rozmyślałem oglądając mecz żę OKC jest potęgą w RS, byli na pierwszym miejscu w tym sezonie, cisnęli wszystkich po kolei, sweep z Spurs (chodź czwarty mecz się nie liczy) ale w PO już to tak nie funkcjonuje. Mają w składzie weteranów (Perkins, DFish który często pohamowuje zapędy Westbrooka w końcówkach bo ten nie zachowuje zimnej krwi tylko cegli na potęgę) ale moim zdaniem nie uda im się w tym roku zgarnąć mistrzostwa, może brodacz by w tym pomógł ale to też nie jest pewne (w Game1 z PTB nie popisał się skutecznością). Thunder to mocna drużyna i trzeba się ich obawiać ale nie mistrzowska.

ericlalfan

Nie wiem co myśleć o Thunder, ale jak nie oni to kto? Spurs? E chyba nie tym razem.
Ja chcę zobaczyć ciekawe spotkania, a oprócz tego porażkę Heat. Nie życzę im źle. Tylko porażki im życzę :)
Kobe zaczyna treningowy maraton.
Lakers!

Kopek

Zobaczymy. OKC mają wszystko,żeby sięgnąć po tytuł. Kluczem będzie Turtles i to,czy za często nie wyłączy myślenia-jak to się zdarzyło np. w ostatnim meczu z Pacers.

Chciałbym bardzo finał Bulls-SAS, ale zapewne będzie inaczej.

Kopek

W sumie takim finałem jak mówisz to bym nie pogardził :). Ale jeśli będzie powtórka z zeszłego roku to też będę zadowolony i jestem pewien że Spurs zdobyliby tytuł.

ericlalfan

Bez przesady z tymi Bulls. Przecież są słabiutcy. Nawet Wizards ich cykną.

ericlalfan

C+ znowu puszcza wszystkie mecze Marcina Gortata... Eh nic się nie zmienia :)

ericlalfan

Toronto oszalało na punkcie PO.
Nawet o 3 rano takie coś wydaje się piękne.
I love this game!

Kopek

No to Wizards porządzili w United Center!. 2-0 w serii to już coś a na dodatek teraz przenoszą się do stolicy.

ericlalfan

Bulls od paru lat dzielnie walczą z problemami, jednak te w końcu wzięły górę... Może jeszcze powalczą...
Awans Wizards straszy wizją nie oglądania innych teamów na C+ :)
Nets vs Raptors to będzie niezła seria pełna emocji. Różnych :p

Przemo

Gortat aż tak słabo zagrał, że 4Q i dogrywkę spędził na ławce ? Pewnie Noah ostro go poprzepychał pod koszem.

Hinrich ma niezłego kaca dzisiaj :)

ericlalfan

Gortat był sobą i dlatego siedział.

Eric

Napisałem, że "chciałbym". Słowo klucz

Ps.zapomniałeś dodać na końcu swoich postów "Lakers!". Opuszczasz się :)

ericlalfan

To przez nieprzespane noce. Korzystam ile się da, bo niestety w poniedziałek pierwszy raz od grudnia znowu praca, także nie pooglądam sobie, a zwłaszcza, że nawet nie wiem czy będzie jak... :)
LAKERS! :)

ericlalfan

A z tymi Bulls, to tak lubisz ogólnie ten team (historia) czy uważasz, że aktualnie fajnie byłoby gdyby zagrali...

Kopek

Hinrich zagrał dobry mecz, może nie miał jakiś powalających statystyk ale dobrze rozgrywał i kreował grę no i w dogrywce jako jedyny Byk coś grał. Gortat w obronie zagrał średnio a w ataku beznadziejnie, po dwóch nietrafionych wolnych gdy Wizards mieli -7 nic dziwnego że go posadził.

Eric hejtujesz co jakiś czas komentatorów w Canal+ i szydzisz ich gadaniem a teraz jesteś rozczarowany że nie puszczają innych meczy, po co Ci?/ żebyś miał kolejne powody do hejtowania?/

Cenię Bulls i widziałem ich wysoko przed PO,ale jak widać te się rządzą swoimi prawami

Przemo

Kopek, ale jak tutaj nie narzekać na Panią Dydek? ;/ ona jest tak anemiczna, że można zasnąć. O ile do Wojtka człowiek się przyzwyczaił, to z całym szacunkiem, ale nc+ powinno iść po rozum do głowy i znaleźć kogoś charyzmatycznego.

HORC

Ostatni mecz jaki oglądałem z c+, to był któreś ze spotkań finałów 2009. Tendencyjność komentarza osiągnęła wtedy jakieś apogeum. Oczywiście chodzi o kwestię Lakers vs Gortat, bo inaczej owego komentarza nie można było określić. Wiadomo Polak w NBA, każdy z nas powinien być dumny, itd., ale pamiętam że tendencyjność osiągnęła poziom żenady. Od tamtej pory nawet nie spojrzałem na produkt NBA spod szyldu c+, wolę oglądać przez internet, choćby z mozambijskim komentarzem. Pomijam tutaj kwestię beznadziejności macierzystej platformy cyfrowej c+, bo to temat na elaborat.

ericlalfan

Ja tam czasem c+ oglądam, ale naprawdę idzie dostać jakiegoś nie wiem czego :)
Wojtek ostatnio się uwziął na mówienie Earl Watson na CJ Watsona i powiedział to chyba z 10 razy :) aż w końcu się mecz skończył :)
Po co mi C+? Hmm sam nie wiem. Po to żeby pooglądać sobie mecz w TV. Ja nie jestem hejterem. Nigdy nie bede, ale wolałbym nie słyszeć tych bzdur :)

Kaebi

BTW Bussy mogłyby wziąć przykład z zarządu Manchesteru United.Oni pokazali,ze maja jaja i wypieprzyli swojego coacha po niecałym roku.
Jak nie wiedza co powiedziec,to moze niech po prostu ogłoszą,ze zegnamy sie z MDA bo przynosi pecha i w ogóle jest chodzącym nieszczesciem.

Przemo

No w Milanie też mają jaja. zatrudniają żółtodzioba, który odziedzicza jeden wielki syf, tylko po to żeby go zwolnić bo Galliani nie potrafi się z nim dogadać :D

Ja mam C+ od wielu lat bo oglądam piłkę i kosza, i skoro już za to płacę, to wolę przeżyć Panią Dydek na rzecz dobrej jakości.

ericlalfan

Przemo.
Elegancko to ująłeś jeśli chodzi o C+.
TV to TV i też mam już parę dobrych lat.
Jak oglądam za dnia to Wojtek czasem nawet śmieszy, ale w nocy... :)

Kopek

Akurat Panią Dydek to pominąłem w moim poprzednim komentarzu bo ona nie podlega jakiejkolwiek ocenie i szkoda o niej gadać to fakt. Chodziło mi bardziej o Wojtka do którego osobiście nic nie mam i nie przeszkadza mi jego komentarz.
Ja jak oglądam mecz na Canal+ to robię to przez internet ponieważ mam jakiś tam najtańszy pakiet gdzie nie ma tych kanałów, osobiście telewizję oglądam od święta.
No ciekawe kiedy zaczną się jakieś ruchy w Lakers.

Kopek

To się Manu rozkręcił, 27 pkt 9-10 z gry w tym 5-5 za 3 po trzeciej kwarcie, ale to i tak chyba nie pomoże Spurs dziś.

ericlalfan

Hehe Dwight Howard w połączeniu z "najlepszym" obecnie rzucającym obrońcą... :) Ciekawe czy Rockets coś powalczą, czy skończy się SWEEPEM...
Ja stawiam na SWEEP i wspaniały uśmiech Howarda na koniec.
Spurs polegli. Wciąż mam wrażenie, że w tym roku NIE.
Lakers!

Eric

A kto jest wg Ciebie najlepszym Sg aktualnie w lidze?

LordoftheRings

Z tak grającym Aldridgem Houston nie ma szans. Mało tego. Nie wiem czy ktokolwiek ma szanse.
Howard popełnia te same błędy co w Lakers. Głupie faule, kroki i brak wykończenia akcji spod kosza. Oczywiście na początku wpadało wszystko ale potem już praktycznie nic.
Mimo wszystko muszę mu podziękować bo akurat wczoraj wybrałem go do DTF więc nabił mi trochę punktów.

Ja miałem Kembe Walkera, no ale LA mi w przyszłości jeszcze nabije punktów

ericlalfan

@DrJ
Szczerze mówiąc, to nie widzę takiego zdecydowanego nr1.
Jest kilku niezłych rzezimieszków.
Postawiłbym raczej na PG z Pacers, ale z tą jego pozycją to raczej SF jest...
Ta wcześniejsza wypowiedzią chciałem tylko podkreślić, że teoretycznie dwóch najlepszych w lidze graczy na swoich pozycjach nie daje rady :)

eric

Za 2-3 lata Beal będzie najlepszy na tej pozycji. Tak mi się wydaje przynajmniej.

LordoftheRings

DrJ

Jeżeli stanie się to w niedalekiej przyszłości to z nadmiaru szczęścia będę wystawiał do DTF tylko graczy Lakers :)

Lifip

Jeśli mogę wtrącić, to według mnie ciężko mówić o pozycji SG, zwłaszcza, że dziś mamy sporo tych combo. Z resztą amerykańce mocno to podkreślają. Dla mnie Harden nie jest na czele, bo brodaty nie broni. Koleś jest 10 razy gorszym defensorem niż odpuszczający i stary Bryant. Taka prawda. Na pewno wyżej postawiłbym Wade'a i jeśli mówimy o ruchomości pozycji Curry'ego.

ericlalfan

No dokładnie. Ciężko jest postawić na zdecydowany nr 1 na tej pozycji.
Harden jakoś do mnie nie przemawia. Nie mówię, że jest słaby, ale jak wyżej kolega napisał nie broni i jak dla mnie największym jego osiągnięciem było to, że przeżył po łokciu od MWP :D

ericlalfan

@DrJ
No Beal jak narazie prawidłowo się rozwija i ma budowe na klasycznego SG.

Lifip

Wiadomo,że tak. Powiedzmy,że chodziło mi o nominalnych SG. Z Hardena obroną,a raczej jej brakiem,trafiłeś w sedno.

Lord

Dzisiaj Steph Curry u mnie w D2F

Eric

Jak tam się zaprezentuje dzisiaj ten, jak to określiłeś,"kwadratowy" Blake Griffin?Jakie są Twoje przewidywania?

Lifip

Jakby nie patrzeć to Warriors mają przewagę, pomimo sromotnej porażki. Jeśli wykorzystają dwa mecze u siebie, to są w domu. Dziwi mnie, że większość stron pisze jednoznacznie za LAC, skoro GS zabrali im przewagę parkietu, a jest to najistotniejsze, zwłaszcza w tej rywalizacji, gdzie Warriors mają gorącą halę.

Mają gorącą halę, ale Clipps mają Griffina, który przejmuje tę drużynę. Gra jest ułożona pod niego, a on gra świetnie. Poza tym, kontuzja Boguta może ustawić całą serię, bo O'Neal i Speights nie są gotowi na długie minuty. W drugim meczu było to widać. No i Mark Jackson. Gość, który już dawno powinien stracić robotę

ericlalfan

@DrJ
Myślę,że dzisiaj Blake zagra na poziomie 18/10/3...
:)
... i myślę, że nie zaliczy rzutu w bok tablicy... :)

ericlalfan

@Lifip
Nie stawiałbym na Warriors aż tak pewnie. Brak przewagi parkietu w tym przypadku nie jest aż tak istotny... Nie ma Boguta.
Ja myślę, że wyjeżdżając z powrotem do LA będzie 2:2 ;) ewentualnie 3:1 dla Clippers. Odwrotnie raczej odpada, choć nie ukrywam, że chciałbym...
Lakers!

ericlalfan

Proszę bardzo jak Brick Griffin elegancko zagrał...

Jarek

Fakt,gra po prostu dobrze.Jego antytetyczność, dynamit w nogach są na tym etapie godne podziwu i nie ma co umniejszać jego koszykarskim umiejętnościom,ale... nikt młodszy się nie robi i jakoś nie widzę go za jakieś 5-6 lat , jeśli nie "nauczy" się rzucać,a się nie nauczy raczej. Podobnie DeAndre....Myślę, że w wieku Duncana czy Gasola może im być ciężko. Ot, moje 3 grosze w dyskusji..:-)

Jarek

"antytetyczność" , sorry :-)

Mam zatem inne zdanie od Erica :)

Duncan jest tylko jeden, bez porównania. Mówimy tu o najlepszym koszykarzu dekady 2000-10.

Przemo

Indiana powoli się wybiera na ryby:-)

ericlalfan

Pacers to w ogóle niesamowicie podupadli w bardzo krótkim czasie, ale w sumie to wydaje mi się, że wcześniej grali powyżej swoich umiejętności niż teraz poniżej. Czy nie?

ericlalfan

@DrJ
Nie rozumiem na jakiej podstawie twierdzisz, że masz inne zdanie niż ja :)
Sam piszesz, że Griffin ciężko pracuje. Ja też. To, że pracuje ciężko nad swoim rzutem, to również moje zdanie. Jednak to stwierdzenie samo w sobie potwierdza, że rzucać nie umie! :) Nie powiesz mi chyba, że świetnemu rzucaczowi :) trzeba tłumaczyć jak ma trzymać piłkę do rzutu :)
Tego się nie da nauczyć, bo to jest naturalne. Wystarczy, że na treningach przestanie rzucać milion razy tak jak go uczą i zajmie się innym elementem, a wtedy jego rzut powróci w to samo miejsce, bo akurat rzucać nie da się nauczyć... Poza tym zgadzam się w każdej kwestii. Trenuje, poprawił się w wielu aspektach itd...
Nadal masz inne zdanie? :)

Jarek

Co chwilę jakieś konflikty wychodzą na światło dzienne, to chyba jeden z czynników. Z racji tego , że nasi mają już od dłuższego czasu wakacje, nie przestaję myśleć kto powinien zostać na przyszły rok: Hill , Meeks,Young.....ktoś jeszcze????Ktoś jakieś plotki może słyszał????

Przemo

Ja się nad tym nie zastanawiam, i tak nie wierzę, że w krótkim czasie wrócimy na szczyty. Obym się mylił.

eric

Krótko,bo nie chcę mi się ciągnąć tego wątku: umie rzucać,nie z płynnością jakiej byś oczekiwał,ale jest skuteczny.

Jarek & Przemo

Mam nadzieję,że ta plota z wymianą picku za Love'a okaże się tylko plotką, bo to zły pomysł.

Lifip

Griffin robi rzeźnię pod koszem i nie ma widoków na jakąś alternatywę dla Warriors. Przyłączam się do opinii, że warunki, które posiada to przemijająca rzecz. Nieraz tak było w NBA Duncan to nie jeden fenomen, a prawidłowość przyrody. Można wymienić kilka nazwisk. Nie uważam, aby trener Mark był do wymiany. To człowiek, który stworzył obecnych Warriors i jego wydalenie wiązałoby się z totalnym przemeblowaniem zespołu.

drj
Czytam tu komentarzy spory czas, choć jestem świeżakiem i czasem uderzały mnie Twoje stwierdzenia. Dziś stało się to raz jeszcze. Weź mi wytłumacz kolego, jakim cudem i z której strony Duncan jest najlepszym koszykarzem 00-10 r.?

Jarek

Czy ja wiem??????Love to w końcu ukształtowany, dobry zawodnik,a loteria????Jak się nam trafi jakiś następny K. Brown albo P.Ellison???...

LordoftheRings

DrJ

U mnie był George. Myślałem, że może zaskoczy ale znowu zagrał totalny piach. Jak cała Indiana.

Dzisiaj biorę Brodacza. Może zdobędzie 60 pkt przeciwko 70 Aldridge'a :)
Chyba, że dzisiaj znowu Howard będzie "szalał" :)

Odnośnie wymiany picku to też mi się wydaje, że to bad idea.

Pzdr

Jarek

Love sam przyjdzie,przynajmniej tak deklaruje,do Lakers w 2015. A ryzyko,że powtórzy się opcja jak z Howardem,który odszedł po sezonie też jest. Wtedy Lakers będą bez Love'a i bez świeżaka z draftu

Lifip

Masz rację. Gdyby nie ofensywa, zarządzanie zmianami, rozrysowywanie zagrywek,reakcje na wydarzenia meczowe i kilka innych rzeczy,to Mark Jackson byłby świetnym trenerem. Jest szczęściarzem,bo ma masę talentu w drużynie: Stepha (top5 ligi),uniwersalnego Klaya czy topowego obrońcę na obwodzie-Iggy'ego. Jestem przekonany,że choćby-uwaga-taki Mike Di Antoni bardziej pasuje do GSW, niż Pastor Mike.

Można się spierać o to czy KB,czy Duncan. Swój typ już Ci podałem

Lord

Ja miałem Stepha. Dzisiaj Brodacz lub Howard. Graczy Pacers nie biorę w ogóle. Mam w obwodzie jeszcze Russella i KD.

ericlalfan

eric

Wczoraj grałem :) na %%% wprawdzie,ale dobra sprawa.

Lord

Jednak Dwight dzisiaj

LordoftheRings

No to gramy tą samą drużyną dzisiaj.
U Twojego Dwighta przewiduje staty 20/20/1.
U mojego Brodacza 30/6/5.

A z graczami Pacers czekasz na finał czy już wysłałeś na ryby ?

Wysłałem.Za dużo złego się tam dzieje, ostatnio nawet Stephenson pobił się na treningu z Evanem. Hibbert schował się w szafie i nie wychodzi, Hill to samo. Nie chcę mi się wierzyć,że tak z dnia na dzień wyjdą z tego kryzysu. A Atlanta poczuła krew.

W innych meczach jak typujesz.Chicago powalczy jeszcze czy jest po serii?

LordoftheRings

Chyba faktycznie pozbycie się Grangera rozbiło tą drużynę.

Stawiam, że Bulls dzisiaj wygrają i jeszcze powalczą.

Pewniakami w 1 rundzie są według mnie tylko Miami i Portland. Co do SAS mam mieszane uczucia.

Co do reszty to chyba jednak OKC, Brooklyn i LAC, chyba, że GSW wyłączą z gry Griffina chociażby poprzez wymuszanie na nim fauli i ograniczenie Jego minut.

Lifip

drj
podawanie swoich typów i preferencji to jedno, a prawda drugie. Moim typem może być Carter i co? to nie ma nic do rzeczy.Typy są różne, jeden brunetki, drugi blondynki, ale zestawienie Duncana ponad Bryantem jest zabawne. Nie będę tu pisał swoich racji, bo fakty są jedne. W statystykach indywidualnych, a nawet klubowych, Kobe bije Tima na głowę w omawianej dziesięciolatce. Sorry, takie mamy fakty. Nie zmienia to faktu, że Duncan to wielki gracz.

a co do tematu, to liczę, że GS znajdą jakiś patent na ryżego i ta seria potrwa długo.

Kopek

Jenga fajna sprawa tylko nie można przy tym za dużo pić bo wtedy więcej czasu schodzi na układanie niż na grę :D.

Moim zdaniem Bulls wygrają jakiś mecz i seria skończy się 4-1. SAS gra słabo ale jestem w 100% pewien że przejdą do drugiej rundy.

Lifip

Nie jest zabawne. Mówimy tu o top 3-4 najlepszych graczy tamtych lat(można ewentualnie dopisać tutaj jeszcze Shaqa).Najbardziej utytułowany czy najlepszy?Bo jeśli to pierwsze,to nie ma wątpliwości,że Bryant. Jeśli to drugie, to Mój wybór skieruję na gracza po obu stronach parkietu- TD(możliwe,że najlepszy PF w historii wg wielu).Pozdro


Lord & Kopek

A OKC-Grizzlies?

LordoftheRings

Tak jak wspomniałem wyżej. Raczej OKC. Chociaż trzymam kciuki za Memphis.

Kopek

Rozum mi podpowiada że OKC chodź nie obraziłbym się gdyby Memphis wygrało (Spurs będą mieli łatwiej później :D)

A Raptors-BKN Kopek? Widzi mi się tutaj 7-mecz ów

Kopek

No i zapewne tyle ich będzie, obstawiam że wygra doświadczenie czyli przejdzie BKN. Słyszałeś o tym że jakiś tam koleś (jeśli dobrze pamiętam to jakiś sędzia) obwinia sędziów serii BKN- Raptors o pomaganie drużynie z NYC bo lepiej się sprzeda półfinał Heat-Nets?/

Lifip

Ale to już jest kombinowanie, bo możesz dodać tu najefektywniejszy, najbardziej dominujące i inne naj naj naj. Albo mówimy wprost, albo w ogóle. Zwłaszcza, że Timmy nie grał równo po obydwu stronach parkietu przez całe dziesięć lat. Mówisz o tym w aspekcie Bryanta. Shaq? Bezwzględnie najlepszy w swoich czasach, ale wrzucenie go w całość lat 00-10 jest problematyczne, zwłaszcza, ze podałeś dwóch graczy, którzy nie zeszli z pewnego poziomu, w sumie do dzisiaj. Idąc za Tobą trzeba dorzucić jeszcze KD, Melo i LBJa, a to irracjonalne. Nie bedę się rozpisywał, bo bez sensu. Duncan faktycznie zasługuje na rozważenie 1st PF, ale w naszym temacie na pewno nie dosięga krawędzi poziomu Bryanta.

Lifip

Byłoby ciekawie, gdyby weszli Nets, ale myślę, ze ich wiek wymaga, aby dokonało się to w jak najmniejszej liczbie gier

W zasadzie to chyba powinniśmy mówić o latach 2000-09. Nie,nie mówię o KD,ale już LBJ'a można zaliczyć do top 10 graczy tamtego okresu.
Nie było PF z większymi umiejętnościami koszykarskimi niż Duncan. W 15 najlepszych koszykarzy w historii tej gry,więc moim zdaniem "nie dosięga krawędzi poziomu Bryanta" to błędna teza.

ericlalfan

@Lifip
DrJ nie zmieni swojego poglądu. On nie lubi Kobe. :)
Za to ja w 100% przyznaje Ci rację,a nawet powiem Ci, że Kobe to najlepszy z najlepszych, bo każdego z wyżej wymienionych zjadłby 1on1. Tyle! :)

Jeśli chodzi o serie w toku, to myślę, że Bulls polegną (czas skończyć te ich coroczne złudne marzenia), Pacers ostatecznie wygrają z Hawks (myślę 4:2),a Raptors nie dadzą rady doprowadzić do siódmego meczu i polegną wcześniej.
Żeby forum nabrało trochę życia może zrobimy taką swoją mini ligę mini typera?

ericlalfan

Ja za godzine mam urodziny i ostatni weekend w kraju w tym roku, także moje jutrzejsze posty pewnie będą mocniej nie do zniesienia :D o ile w ogóle dam radę pisać :) eh sentymenty wiele się pozmieniało tylko jedno nie - Lakers!

eric

Mylisz się, LUBIĘ Bryanta. Naprawdę. Natomiast moja czy kogokolwiek sympatia/antypatia, nie ma tu nic do rzeczy.

ps. zapomniałeś w poprzednich postach dodać "Lakers!", znowu się opuszczasz Eric

ps. Najlepszego Eric!

Lifip

drj
Sam podałeś 2000-10, a jeśli już mielibyśmy podawać konkretną dekadę to 01-10, bo tak liczymy dziesięciolatki. Jednak jakby te lata przesuwać Bryant i tak jest lepszy od Duncana i to nie kwestia typów a prawda, którą potwierdza każdy analityk. Jeśli ustawiasz listę top 15, to Kobe również jest wyżej niż Tim. Z resztą co ja będę pisał, wystarczyłoby tu wrzucić osiągnięcia indywidualne i wszystko przemawia na korzyść Bryanta. To obiektywna prawda, bez żadnych preferencji.

LordoftheRings

DrJ

Pomyliłem się o jeden pkt w Twoim przypadku :)

Najgorszym wyborem był chyba wczoraj wybór Aldridge'a.

ericlalfan

@DrJ
Dzięki

maran

Po wygranych Rockets i Bulls troche ciekawiej się zrobiło, ciekawe co z nene.
A z Pacers pewno nic nie będzie, jak nie ma zrozumienia to nie ma wyników. I oni mieli walczyć o mistrza, zabawne choć to wciąż w dużej mierze pewnie od nich zależy. Dla mnie ciekawe PO, bo faworyci zawalają masowo, acz pewno w końcu się podniosą :)
A co do TD nie chce mi się zastanawiać akurat nad jedną dekadą, ale Duncan za całokształt kariery > Bryant.

Lord

Ładnie Howard zapunktował,ale...źle się stało,że zmieniłem Hardena:) Mam go jeszcze w obwodzie.

Lifip

1. Tim Duncan-najlepszy Pf w historii,zaraz za nim Kobe & Shaq. Później pewnie KG,Lebron,Wade,Dirk,Nash,Kidd. Podeślesz źródło do tej top 15?

Maran

Tegoroczne PO są świetne, bo pokazują,że każdy może wygrać z każdym.Przynajmniej jak dotychczas. Dla mnie prosta sprawa: Butler też powinien dostać "ejected"

DrJ,

TD jest z całą pewnością Nr 1 PF w historii. Od pierwszego sezonu w NBA, jest regularny jak szwajcarski zegarek, zawsze grając dla drużyny.
17 sezonów - średnie PER 24.6, 20 pkt na ponad 50%, ponad 11 zb, ponad 3 as, 2,2 blk, facet bez nerwów, parcia na szkło itd.
http://www.basketball-reference.com/players/d/duncati01.html

No ja się z tym zgadzam. I zdobył tytuły z dwoma różnymi drużynami,bo SAS z 99-2000, a ta z 2007,to zupełnie inne ekipy. Myślę,że consistent,to dobre określenie TD

Oczywiście nie chcę deprecjonować "wkładu" Shaqa i KB,bo także odcisnęli piętno na koszykówkę post-Jordanowską.

ericlalfan

@DrJ
Też spodziewałem się wyrzucenia Butlera, bo zazwyczaj tak właśnie się kończyło...
Nene trochę przesadził.

Lifip

drj
ja? to Ty pisałeś o jakiejś top 15, do której się odniosłem. Poczytaj swoje komentarze. Skoro podałeś jakieś kryterium i teraz od niego się nie odsuwajmy. W tamtej dekadzie lepszy był Bryant i to sa fakty. Jak już tak piszesz, to Kobe też w tym sensie zdobywał tytuły z innymi drużynami, nawet grę z Shaqiem można interpretować jako umiejętność kompromisu, w końcu trzy tytuły nie wzięły się z samych kłótni, jak złośliwcy dzisiaj próbują pisać. Z resztą porównując kariery Tima i Kobe, prawda jest taka, że Bryant zawsze w tym porównaniu będzie wyżej, bo osiągnął więcej i jest zwyczajnie lepszym koszykarzem. Aczkolwiek szukanie na siłę porównań pomiędzy dwoma odmiennymi typami też jest błędne. Osiągnięcia to jednak fakty.

Lifip

Mówisz,że "jeśli ustawiasz listę top 15, to Kobe również jest wyżej niż Tim",więc poprosiłem Cię o podanie tej listy/źródła do niej.

Bycie drugą opcją w drużynie Shaqa nazywasz kompromisem? Acha

Lifip

staryfan
moge się z Tobą zgodzić, z tym, ze to czy jest to nr 1 PF nie ejst przedmiotem sporu, ale nr 1 PF będzie tutaj niżej nić Kobe, choćby nr 10 SG
18 sezonów 25,5 ppg 45,4%; 5,3 reb; 4,8 ast; 0,5 blk; a mówimy o obwodowym i trzeba wziąć pod uwagę, że część z tych statsów zaniża sezonz sześcioma meczami

http://www.basketball-reference.com/players/b/bryanko01.html

Lifip

drj
Może czytaj ze zrozumieniem, zanim zaczniesz sie spierać. mój cytat, który podajesz: "jeśli ustawiasz listę top 15". ustawiasz to druga osoba l.poj., czyli TY ustawiasz. Jest to z wypowiedzi do Ciebie, bo Ty wcześniej pisałeś o top 15. Jak masz wątpliwości, przeczytaj swoje wypowiedzi. Żródłęm tej listy jesteś zatem Ty. Nie wiem czego Ty tu nie rozumiesz i dlaczego tak gmatwasz schodząc z tematu.

Gdyby nie było kompromisu nie byłoby tytułu, nie mówiąc o trzech. Dziś każdy podnieca się jak to obydwaj się kłócili, ale nikt nie pamięta setek idealnych zagrań dwójkowych i chemii pomiędzy nimi w najlepszych czasach. Trzeba być obiektywnym. A swoją drogą, idąc za wypowiedziami Phila, w tamtym okresie był to zespół Shaqa i Kobego, a nie któregoś z nich. Podobnie wypowiedział się o Jordanie i Pippenie. Statystyki i dominacja to nie wszystko.

Lifip

Tak,ustawiłem Duncana w 15stce. Ty napisałeś,że Kobe w niej jest równie wyżej,z czym polemizuję.

Mówisz o osiągnięciach:

TD Vs. KB

3tytuły, 2MVP, 2xMVP Finals, więcej nominacji do piątki Ligi i defensorów

4 tytuły, ale tylko 2 MVP Finals, back-to-back, 3 razy z rzędu w Finale, MVP RS, król strzelców

Dlaczego wybrałem TD. Oprócz bardzo równej gry przez całą dekadę,był jednocześnie liderem swojego zespołu, niekwestionowanym liderem przez praktycznie cały okres jej trwania. "Wychowawca" Parkera i Ginobiliego.
No i jeszcze jedno- Duncan wyrósł w oczach wielu ludzi na najlepszego PF ever (zasłużenie), więc nie ma innej opcji jak przyznanie jemu właśnie tytułu najlepszego gracza 01-10, czy jak ktoś woli 00-09.

Wkład w mistrzowski three-peat LAL Bryanta jest nieoceniony,ale to Shaq był niekwestionowanym liderem tego zespołu.
Nie było w tych latach tak dominującego gracza, jak Jordan w latach 90-tych. Jeśli ktoś mi powie,że najbardziej utytułowanym(poziom gry+wyróżnienia+sukcesy zespołowe) graczem tamtych lat jest Kobe, to przyznam mu rację. Przy określeniu najlepszego gracza, mam inne zdanie.Duncan wnosił więcej niż on,jeśli patrzymy na obie strony parkietu i na wszystkie lata w dekadzie, a nie tylko ostatnie.

Lifip

Moim zdaniem Twoje argumenty są ok., tylko że popierają moje tezy. zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę właśnie początek dekady. Sam sobie odpowiadasz, Bryant osiągnął więcej i był zawodnikiem po prostu lepszym. Oddzielanie tutaj najbardziej utytułowany od najlepszy jest manipulacją. Podałeś osiągnięcia, które sa na korzyść Bryanta.

Dobrze wyrósł na najlepszego PF ever, ale to nie jest argument by stawiać go wyżej w innej klasyfikacji. CO to ma do rzeczy? Czy to, że wielu ustawia Olajuwona najlepszym i najwszechstronniejszym centrem ever, klasyfikuje go np. najlepszym koszykarzem lat dziewięćdziesiątych ponad Jordanem? Bzdura! Tak samo mogę napisać, że Bryant jest lepszy bo nie zszedł przez tamte lata poniżej 24 ppg, a Duncan miał słabsze sezony. Też argument ale porównanie na siłę . Zapominasz, że Kobe był też totalnym dominatorem, nie do zatrzymania dla reszty świata. W prajm miał okres, który był kosmosem, a Tim nigdy tak nie rządził. Jest mnóstwo argumentów przemawiających za Kobe. Można kolesia nie lubić, ale jest w ścisłej czołówce graczy w historii ligi i na pewno wyżej niż Duncan. A jeśli już chodzi o pierwotne lata, które sam podałeś to Kobe ma pięć tytułów. Pod względem osiągnięć indywidualnych i zespołowych, a także statystyk Bryant wygrywa z Duncanem. Fakty.

Lifip

I przeglądnij jeszcze raz te wszystkie nagrody, bo albo coś Ci się myli albo mącisz. Piątki podajesz tendencyjnie, bo chyba te do first są więcej warte. Nie wspominasz o mistrzostwach konferencji tudzież przegranych finałach. Kobe 6/7 w zależności jak Ty ustawiasz te lata, a Tim 3.
Skoro wybiórczo traktujesz statsy, to wypadałoby się pochylić np. nad tym:
3-krotny zdobywca największej liczby punktów w play-offach w sezonach: 2008 (633), 2009 (695), 2010 (671)
lider sezonu zasadniczego:
-punkty: 2003 (2 461), 2006 (2 832), 2007 (2 430), 2008 (2 323)
-punktów na mecz: 2006 (35,4), 2007 (31,6)
-trafionych rzutów z pola: 2003 (868), 2006 (978), 2007 (813)
-trafionych rzutów osobistych: 2006 (696), 2007 (667)

Jeżeli odrzucasz nagrody, to jak takie osiągnięcia mają się do bycia najlepszym? Czy Tim chociaż zbliżył się do tych i innych liczb?

Nie jest manipulacją.Przywołałem te osiągnięcia,do których się odwołujesz,bo są porównywalne,może na korzyść KB,ale nie mogą być jedynym wyznacznikiem. Mówisz,że Kobe ma 5 tytułów(2 jako lider), więc ja przywołam Ci przykład Horry'ego,który ma tych tytułów 7, Steve Kerr ma 5. Czy są lepsi od "naszej" dwójki. Oczywiście,że nie. Tim "nigdy tak nie rządził",bo grał w zupełnie innych warunkach-inny trener,określony system,inni partnerzy,inna eksploatacja gracza etc.

Wiesz jak to mówią: "Statystyka jest jak kostium bikini: pokazuje wiele, ale nie pokazuje najważniejszego". Iverson miał większą średnią PPG w całej karierze i-jak słusznie zauważyłeś-nic to nie znaczy,argument na siłę.

"jest w ścisłej czołówce graczy w historii ligi i na pewno wyżej niż Duncan"- tutaj niestety nie dojdziemy do porozumienia

Na wyborach, to w ogóle nie wiem czy warto się skupiać, bo tegoroczne, ale także przeszłe, budzą zbyt wiele kontrowersji, także w innych kategoriach jak np.MIP.

Podałeś statsy, które mówią o tym,że Bryant jest/był wybitnym scorerem. To wszyscy wiemy,ale co dalej?
Też mogę napisać,że Bryant bije Duncana jeśli chodzi o scoring, asysty, przechwyty, 3P% i FT%, ale już Duncan wygrywa zbiórki, bloki czy FG%,o których nie wspomniałeś.

Lifip

Tak. Tylko co jest kwintesencją koszykówki. Za co Jordan trafił tam gdzie jest? Czy oceniamy go za zbiórki i bloki?

Jeśli próbować to wypośrodkować i brać pod uwagę wszystkie główne statystyki to wszystkich zmiażdżył Shaq ;-)

Shaq to w ogóle miażdży. Ostatnio w przerwie meczu Howarda (jak zwykle zresztą).

Dla mnie kwintesencją koszykówki jest znalezienie balansu między Off a Def...Jordan to gracz jeden na milion,jest poza skalą

Kaebi

Jebac system.

Kopek

Dziś mecze o pięknej godzinie a mi kurwa internet siadł i zostałem tylko z tym w telefonie. Idę się pocieszyć NBA na konsoli.

Ponoć nowe stroje Clippers projektował sam Sterling http://zapodaj.net/ede673488c17d.jpg.html

LordoftheRings

DrJ

Niech zatem odda Paula do Lakers w zamian za jakiegoś białego.
I Riversa za MDA.

Od początku było wiadomo,że Paul znalazł się po niewłaściwej stronie L.A

Ogląda ktoś mecz Mavs-SAS na C+? Tak się złożyło,że ja tak, i zastanawia mnie co robi M.Wróblewski wśród komentatorów. To gość od piłki nożnej, głównie ekstraklasy. Finał ma Mielcarski skomentować czy jak?

HORC

Lord, to samo miałem napisać ;-)

DrJ, roz*****eś tymi strojami. Swoją drogą, choć broń Boze nie podpisuję się pod wypowiedziami Sterlinga wychodzi jaką fikcją jest poprawność polityczna. Smiech na pustej sali. Ludzie mają swoje preferencje, zawiści, zboczenia, itd. tylko tłucze się małolatom w mass mediach jakąś pseudo równość, która z rzeczywistością nie ma nic wspólnego. Pamiętam jak Bryant nazwał sędziego "pierdolonym pedałem" (wybaczcie cytat) i musiała się odbyć cała szopka przeprosin, żalu i mocnego postanowienia poprawy z kampanią reklamową całego zespołu. A Sterling się doigrał, zawsze miał swoje odpały. W ramach kary finansowej również proponuję oddanie Paula.

Choćby komentował Marek Citko, to po Andrzeju Strzeleckim w studio All-Star '00 czy '01, nic mnie już nie zdziwi.

To nie jest pierwszy przejaw rasizmu u Sterlinga. Gość, który ma tylko dwóch białych w swoim zespole-J.J. Redick i Hedo Turkoglu-zachowuje się jak jakiś plantator bawełny sprzed ponad wieku

Przemo

Ale blok.Dopiero teraz wł.mecz.Gdzie jest Wojtek?:-)

W Waszyngtonie

Przemo

Nib gadaj,że już tam siedzi? Wydawało mi się,że na żywo w USA komentuje tylko wielki finał,czy ASW

ericlalfan

@Lifip
Stary nie do wiary.
Nie przekonasz DrJ do swojego.
Nie mam pojęcia jak można przekładać normalnie nudnego gościa, który jest ciągle taki sam nad gościa, którego trzeba oglądać w końcówkach na stojąco...
Tony Parker był MVP finałów, ale oczywiście Tim był liderem, a gdy Shaq był MVP to oczywiście Shaq był też liderem. Bzdura. Totalna. Tim ciągle gra w tej samej (dobrej) drużynie. Ten sam system i ta sama nuda i dlatego potrafi być tak samo powtarzalny. Nie ujmując mu oczywiście. Nie da się tych graczy porównać, ale stawiając TD ponad KB trzeba wziąć pod uwagę sympatię do konkretnych aspektów... Jedni lubią nudę inni emocje :) Jedni lubią finezję inni powtarzalność. Jedni lubią niesamowite rzuty inni wspaniałe podania do innych graczy. Jedni lubią świetne wsady inni rzut od tablicy (hehe a Kobe jedno i drugie robi)...
Jedno jest pewne. Byliśmy świadkami historii!
Kobe!

ericlalfan

Wojtek ma świetne życie :)

Przemo

Też mu zazdroszczę.Ciekawe jaką ma pensje.

ericlalfan

Trochę mnie teraz Spurs zdenerwowali, bo zagrałem 10PLN,że nikt nie rzuci 20 pkt w trzeciej kwarcie, ale no cóż 20:18 :( :)

Przemo

Będzie dogrywka?

Przemo

Ale trafił 2+1

ericlalfan

Też się właśnie już parę razy zastanawiałem ile WM może zarabiać...
Raz miałem okazję z nim porozmawiać, całkiem normalny się wydawał :)

eric

Jedni też przekładają efektowność ponad efektywność, jak Ty. I tutaj właśnie następuje spór.

Przemo

Manu do końca.Kozak.PO w tym sezonie są chyba najciekawsze odkąd oglądam NBA

Przemo

Ja pier...!!:-D

ericlalfan

@DrJ
Jedni przekładają efektowność połączoną z efektywnością nad samą efektywność i tu spór zostaje wyjaśniony :)
Bless

Przemo

Masakra.Air Canada !

ericlalfan

Masakra! Fantastyczny koniec! Yeah

"efektowność połączoną z efektywnością"-miło,że wspominasz o Jordanie

ericlalfan

Czyli, że Kobe nie jest? Nie zdobył w spektakularny sposób 30tys pkt i 5 tytułów?

maran

Efektowność nie ma nic wspólnego z efektywnością, ale większość fanów szczególnie takich widowiskowych koszykarzy jak np. Kobe, nie widzi bądź nie rozumie rozróżnienia i zarazem myli pojęcia 'najlepszy' z 'ulubiony' bądź 'najfajniejszy do oglądania'.
Thunder i Pacers się odratowali ledwo co, a Spurs przegrali więc emocji ciąg dalszy :)

Eric

Nie chce mi się podejmować tej dyskusji, bo wygrałeś. Zmiażdżyłeś mnie doszczętnie "argumentami" o nudzie i oglądania kogoś w końcówkach na stojąco. Jest wobec nich bezsilny, dlatego nie podejmę rękawic-wygrałeś.

Przy okazji udanego ostatniego weekendu w Polsce, bo coś wspominałeś ostatnio

*Oglądaniu

LordoftheRings

Gdyby Memphis wczoraj wygrali byłoby już po OKC a tak to wiadomo jak to się skończy.

Zauważyłem, że niektórzy w bukmacherce stawiają już goły remis na ten mecz i wygrywają niezłą kasę :)

Gdzieś czytałem,że ostatni raz w Playoffach było tyle dogrywek w 1981 roku. No,a kurs za remis w NBA jest kuszący :)

ericlalfan

@DrJ
To weekend już się w sumie skończył. :(
Już w drodze na samolot...
Dzięki!

ericlalfan

@maran
Masz rację, że niektórzy mylą ulubiony z najlepszy i najlepszy do oglądania... Jednak nie wszyscy. Niektórzy mają to szczęście, że ich ulubiony jest najlepszy :)
Od kariery śledzę jego losy i jestem dumny z tego, że tak właśnie wszystko się potoczyło i mogłem być tego świadkiem...

robinho12345

Niewiem czy zauważyliście ale jak james wykonywał dunk to niewiem czmu ale wzrok skierowany był w strone MJ niewiem co to miało z jego strony oznaczać ale każdy może się domyślić. Mam nadzieję że bobcats dadzą radę wygrać ten 1 mecz.

Widziałem ten gest Lebrona. Myślę,że zamiast złości, ten gest wywołał litość u Majkela. Król jest tylko jeden, i nie jest to samozwańczy król z Miami. Ewentualnie był też Bernard King, ale to już inna kwestia.

HORC

Panowie, zostawcie ten bezsensowny spór. Wiadomo, że dyskutować należy o wszystkim, ale prawda jest taka, że oglądając Bryanta byliśmy świadkami historii, takiej którą nie wszyscy dane mieli doświadczyć. W koszykówce ważna jest efektowność, ale jeszcze ważniejsza jest efektywność. Kobe Bryant to koszykarz, który potrafił połączyć i wyważyć jedno z drugim. Oczywiście, że nie tak jak Jordan, ale był jednym z najlepszych i taka jest prawda. Duncan to faktycznie (według mnie) best PF ever (wybrałbym Karla, ale laury przeważają na korzyść Tima), jednak nie przesadzajmy z tym przedkładaniem go ponad Bryantem. Dochodzimy tu do "logicznych paradoksów" Bo zrozumiałym jest, że Tim więcej zbiera, a Kobe trafia. Tim ma perfekcyjne manewry tyłem, a Kobe jedne z najlepszych skilli i finezji w historii. Można by było tak cały czas. Ja skupię się na tym, że najzwyczajniej w świecie Kobe osiągnął w tej lidze więcej indywidualnie i zespołowo oraz na tym, że sporo analityków meczowych umieszcza go nawet w top 5 zawodników w historii, gdzie jednocześnie nie ma miejsca dla Duncana. Powiem tak: ze względu na różne pozycje, specyfiki, epoki, postęp i preferencje możemy wyłuskać dwudziestu najlepszych w historii, których oglądanie sprawia frajdę. Kolejność zostawmy przypadkową, bo gdyby np. przeanalizować wybrane parametry wyjdzie, ze O'Neal stoi wyżej niż Jordan.

DrJ, powiesz że się jak zwykle Ciebie czepiam i jestem złośliwy, ale nic z tych rzeczy. Przeczytałem tylko całą dyskusję i w jednym miejscu piszesz, ze Mike jest poza skalą, po czym sam przywołujesz jego przykład w kontekście efektywności. Bez żadnej złośliwości, ale jedno drugie wyklucza i wypadałoby być konsekwentnym. Przyjmij czasem do wiadomości, że jeden osiągnął więcej a drugi mniej. To fakty. Bez względy na Twoje, moje, czy inne sympatie i antypatie.
W dniu tego przepięknego święta, pozdrawiam Ciebie serdecznie drogi kolego.

Kaebi

Duncan czy Kobe?kobe czy Duncan?Jordan czy Kobe czy James?Wilt czy Bill?Bird czy Magic?Magic czy Stockton?
Ogarnijcie sie,nie trzeba miec wszystkiego czarno na białym.Jest jak jest i tyle.

HORC

^W rzeczy samej.

Kaebi

Juz jakis czas temu widziałem na zagranicznych stronach plotki,ze MDA ma zostac,teraz u nas juz o tym piszą.Przeciez to jest smiech.Przykładowo sprowadzamy Melo i druzyna do samego konca walczy o playoffs.MDA znowu gra Kobem i Melo po 48 minut,w ostatnim meczu RS Melo łamie piszczel,a Kobe odpada głowa...A Steve Nash akurat wypuszcza 52.odcinek serialu o tym jak bardzo chce wrócic do gry.
Jesli MDA zostanie,to to bedzie początek(albo koniec)końca Lakers.Jima Bussa i tak każdy uważa za synka bogatego tatusia,a on za wszelka cene chce pokazać,ze ma "polską myśl szkoleniową"

Buss złożył deklaracje po RS, jeżeli w ciągu trzech lat LAL nie włączy się do walki o mistrzostwo, przekazuje władzę w organizacji.
Szlachetne, tylko szkoda tych trzech lat.
Jeżeli MDA zostaje, to pewnie częściowo odpuszczą okno transferowe, jeżeli nie odpuszczą, to musi polecieć.

Kaebi

Wałęsa też swego czasu złożył deklaracje.

Kaebi

Tzn.wiadomo,ze jak zostawia Mike`a to olewaja offseason i czekają na `15 i ja gdybym mógł,tez bym sie chyba ku temu skłaniał.Ale niezależnie od wszystkiego WYPIERDOLIŁBYM MDA.Koleś o malo nie zabił Kobego,wysiudał Howarda i tak jak powiewdział Magic,on trenuje i trenuje i trenuje,a my karwa kawka dalej nie potrafimy bronic picknrolli.

Kaebi,

Mówisz o deklaracji dla narodu, czy o tej wcześniejszej?

Co do Bussów, w ich interesie jest wzrost organizacji, z własnymi ambicjami, czy bez nich. Właściciel melodramatycznych Nowych Jorków, poszedł po rozum do głowy i zatrudnił człowieka do ogarnięcia bur...u. Widocznie Buss potrzebuje trochę czasu, żeby dojść do podobnych wniosków.

maran

@HORC defacto całe te rozważania o skillach czy pojedynczych elementach i tak wydają się mało istotne, bo wszystko sprowadza się do produktywności zawodnika. Natomiast na czyiś tam wypowiedziach bym się nie opierał zbytnio, bo w sumie nic nie wnoszą. Powiedzmy, że Kobe za całokształt kariery to top 15 i zgodzę się, żeby dać sobie spokój nad rozwodzeniem się nad szczegółami kto gdzie i jak.
A co do Jamesa to być może patrząc na Jordana próbował zrobić jakąś bufonadę, acz z drugiej strony może poczuł się dumnie, że w I rzędzie siedzi jego idol, który go ogląda i będzie miał szansę się pokazać przed nim... Tego nie wiadomo.

Jak MDA zostaje to będziemy mogli kontynuować złote lata... pięknie.

reneg

StaryFan - a jakie doświadczenie ma Jackson w ogarnięciu burdelu? Żadne, a dostanie 10 mln za rok pracy. Nic więc dziwnego, że w Lakers nie było dla niego miejsca.

A Jim i Mitch mają plan i nie pozostaje nam nic innego jak poczekać kilka lat. Nie wrócimy na szczyt w następnym sezonie, ani nawet w 2015-16 także uspokójcie się wszyscy i miejcie więcej cierpliwości. To wszystko nie działa tak szybko i trzeba być ostrożnym aby nie wpakować się w niepotrzebne kontrakty tak jak np. Pistons. Co z tego, że mają Smitha i Jenningsa jak są jeszcze gorsi? Tacy zawodnicy mistrzostw nie wygrywają, więc nie ma też sensu podpisywać jakiegoś Monroe, czy przepłacać Haywarda lub Bledsoe. Oczy trzeba mieć skierowane na lepszych graczy - takich, którzy mogą stanowić trzon zespołu, a ich w tym offseasonie nie będzie.

Aha jeśli ktoś zdecyduje się na podpisanie Melo, to będziemy w dupie przez następne 3-4 lata, więc lepiej módlcie się aby do tego nie doszło.

MDA niech sobie zostanie ten rok, a potem spokojnie odejdzie i będzie kasa na nowego trenera. Za rok (jeśli dobrze pamiętam) zejdzie też umowa Browna z listy płac, a to oznacza 8 milionów więcej do wydania na trenera. Nawet Lakers nie są chyba tak bogaci aby płacić trzem trenerom jednocześnie...

reneg, żartujesz z Jacksonem?

maran

To, że się nie wróci na szczyt w następnych paru latach jest wiadome od dawna, ale MDA od początku był pomyłką choć płacić mu też się nie widzi, to za tak popełnione błędy się najzwyczajniej w świecie ponosi wysoką cenę.
Też mam nadzieję, że nie wymyślą ściągnięcia Melo, jak już coś zmieni to prędzej na minus niż plus.

reneg

StaryFan - słucham jakie doświadczenie ma Phil. Jaką ekipę wyciągnął do tej pory z dołka, żeby płacić mu tak kosmiczne pieniądze. Czekam na twoje argumenty.

reneg,

Rozmawiamy o podobnej kwestii drugi raz. Kiedyś pytałeś co zrobił Jerry West, Larry Bird, można dodać co zrobił Pat Riley i jakie ma doświadczenie Phil Jackson. Nie mniejsze niż cała reszta w momencie objęcia stanowiska (bardziej doświadczonych od Jacksona nie widzę) . Odpowiada za stronę sportową, podejmuje decyzje personalne w stosunku do zawodników i trenera, plus w teorii przyciąga wolnych agentów. Dolan i Buss są w tym lepsi? Już wykonał fenomenalny ruch - zatrudnił najlepszego (podobno) prawnika od kontraktów w NBA, specjalistę od CBA.
Co do Melo zgadzam się w 100 %, aaa podobno Jax też się z nami zgadza, więc już iskrzy na linii Jax - Dolan.

CBA o ile się nie mylę, zabrania pobierania gotówki przez trenera od dwóch drużyn NBA, a Brown już rok pracuje....

jacko

reneg ale czy nie jest tak, że Brown pobiera tylko ułamek kasy bo dostał zatrudnienie w Cavs? Skoro LAL płacą Kobasowi prawie 50 baniek kontraktu, nie wywalają kontraktu Nasha na "chorobowe" to oznacza, że NIE MAJĄ CO ROBIĆ Z KASĄ :-))) Kontrakt Nasha, który w stanie zagrać 10 spotkań w RS masakruje LAL i ogranicza przyszły sezon. Dziś już wiadomo, że LAL nie będzie przez dwa lata walczyło o mistrza. MDA ma zostać, kurwa po co? Znowu tankujemy? Po co? :D Ten człowiek nie rozwija swojego warsztatu. Wszyscy patrzą na niego przez pryzmat Suns. Ale wszyscy też wiedzą, że MDA zarżnął na lata NYK oraz obecnie dobija LAL. Ile jeszcze trzeba jego popisów? Niech eksperymentuje swoje talenty w lidze tureckiej, a nie w do tej pory jednej z najlepszych drużyn NBA, która dzięki niemu stała się jedną z najgorszych. Howard nie chciał z nim grać, Gasol nie chce. Bryant nie widzi sensu.

reneg

StaryFan - tylko, że ani West, ani Bird, czy Riley nie dostali w swoim pierwszym roku 10 milionów dolarów. Być może Phil okaże się w swoim nowym fachu świetny ale na razie to on jedzie na reputacji trenera, dzięki której wynegocjował taki kontrakt, co moim zdaniem nie jest w porządku i można by było znaleźć kogoś tańszego na jego miejscu.

Dlatego na razie Phil nie jest warty swoich pieniędzy i jako właściciel nie podpisałbym z nim takiej umowy. Gdyby miał wrócić do NBA jako trener i dostać 10 milionów to ok ale jako właściciel to tylko bardzo drobiazgowe rzeczy przemawiają za nim i na pewno nie jest tyle wart.

Nie wiem jak jest, wiem tylko, że gdyby Brown w czasie trwania umowy z Lakers podpisał kontrakt z inną drużyną (np. Cavs), a Lakers pozwoliliby mu odejść, to nie płaciliby mu kasy. A, że go zwolnili, to chyba muszą mu wypłacać pensję, lub przynajmniej tak jak mówi jacko, jakiś ułamek. Nie znam szczegółów jak to wszystko działa.

Kobe dostał taką umowę, żeby zostać do końca swojej kariery w Lakers. Ruch czysto marketingowy. Gdy Jim i Mitch dali mu taki kontrakt to w głowie mieli już ułożony plan, który najwidoczniej nie dotyczy Bryanta. Pomyśleli: "weź sobie tę kasę, pograj dla nas, my zarobimy na Tobie, a później zbudujemy mistrzowską drużynę, gdyż na razie nie uważamy by było to możliwe".

Jeanie Buss najbardziej forsowała ten kontrakt dla Bryanta, nie Mitch czy Jim, ale to nie zmienia postaci rzeczy

HORC

reneg
To jakaś anegdota z tym Jaxem? Piszesz poważnie, czy znowu Ci się coś pomieszało? Jeśli uważasz, ze doświadczenie z boiska i z ławki przez "x" lat, które posiada Phil nie pretenduje go do stanowiska dyrektora sportowego, to wymień nam kilka bardziej adekwatnych nazwisk. No sorry, ale to już zakrawa na paranoję, zważywszy na to, że nikt nie jest skończonym debilem, aby wymagać od Knicks mistrzostwa "na już".

reneg,

Co do ostatniego akapitu, jest to prawdopodobne.
W kwestii uposażenia GM, trenerów, prezesów itd., to nie wchodzi do pułapu, więc nie przekłada się na siłę zespołu.
Zawsze można mieć tańszego, ale faktem jest, że Jax powinien wiedzieć najlepiej jak zbudować team. A zarabia mniej niż Andrea Bargnani, i chciałbym zobaczyć GM, który byłby w stanie mu go wcisnąć.

DrJ,
Parafrazując klasyka, może się Jeanie rozmiar spodobał.

reneg

HORC - daruj sobie te słabe teksty i lepiej napisz, co takiego Jax zrobił w przeszłości jako "dyrektor sportowy", co dałoby mu podstawę do zgarniania 10 milionów rocznie. Czekaj...przecież nic, bo jeszcze nim nigdy nie był.

Nie wiem kto jest wolny ale patrz co robi Masai Ujiri czy Ryan McDonough, a żaden z nich nie zarabia 10 milionów. Jak więc widać - można powierzyć osobie, która nie nazywa się Phil Jackson, ważne stanowisko w zespole, tylko trzeba dobrze poszukać, odpowiednio przepytać kandydata itd.

Na swoje trzeba sobie zasłużyć. Jax zasłużył jako trener na bycie wychwalanym i żądanie olbrzymich pieniędzy za pracę. I na razie tyle. To czy się sprawdzi to są tylko przypuszczenia i nie muszą mieć one odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Jeśli każdy by się kierował przypuszczeniami, to wiele drużyn by zbankrutowało. To tyczy się np. rozgrywających, którzy później zostają trenerami. Mieli znakomite kariery, wydaje się, że najwięcej wiedzą o zagraniach i tym, jak kierować drużyną itd. i się będą nadawać ale czy to od razu znaczy, że można im zaoferować np. 5 milionów? Muszą to najpierw udowodnić. To, że ktoś coś powinien, są jakieś przesłanki do tego, to nie znaczy, że tak jest i będzie.

P.S. Nie można porównywać zarobków graczy, trenerów i zarządzających.

reneg

Podsumowując:

Jax ma przesłanki, jakieś podstawy na bycie dobrym "dyrektorem sportowym" ale to nie oznacza, że z góry jest wart 10 milionów. Przesłanki i historia trenerska to zdecydowanie za mało, aby Jax dostawał taką kasę. Jak dla mnie jest on na dzień dzisiejszy po prostu przepłacony i nic dziwnego w tym, że ciężko mu było "wrócić do NBA".

StaryFan

Chcę powrotu Arizy do Lakers i nie mówię tego na podstawie serii z Bulls

Przemo

Dla mnie król jest tylko jeden,i jest to Bryant.

Gortat szybko złapał faule.

Przemo

Ciekawe ile średnio Gortat stawia zasłon w meczu?

Lifip

Jeśli iluśtamkrotny mistrz NBA z iluśtamletnim stażem w tej lidze i największymi sukcesami nie jest właściwym kandydatem do pracy w kierownictwie klubu to ja nie wiem kto jest. reneg, może ty wolisz synów miliarderów, nie wiem, ale umniejszanie takiemu kolesiowi to głupota. A co ma do siebie kariera zawodnika w stosunku do trenowania w aspekcie tego co robi Phil Jackson? porównałeś dwa zupełnie różne stanowiska. kretyznizm. W tym co robi phil chodzi głównie o znajomość branży i kontakty. porównaj od razu menadżera do pastora.

reneg

Ano to, że dobry zawodnik nie oznacza, że w przyszłości będzie dobrym trenerem.

Tak samo dobry trener, nie oznacza, że będzie dobrym Gmem, prezesem etc.

Na razie Phil nic nie osiągnął jako dyrektor sportowy, więc nie masz żadnych argumentów, kierujesz się tym co osiągnął jako trener, a to nie musi się przekładać na jego obecną pracę. A to oznacza, że na dzień dzisiejszy nie jest warty 10 milionów. Proste. Czy w przyszłości będzie? Bardzo możliwe ale na razie nie jest.

Kretynizmem to ty się wykazałeś mając problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Ale spoko - idąc twoją logiką, w przyszłości jeżeli np. Tony Parker będzie chciał zostać trenerem, to od razu dostanie propozycje zarabiania 10 milionów za sezon. Dlaczego?

Dlatego, że powiesz mi, że grał dla Popa, a więc sporo się nauczył, zdobył 4 lub więcej mistrzostw, był MVP Finałów, potrafił świetnie kontrolować grę, doskonale zna corner offense, grał w różnych systemach etc. Po prostu był świetnym zawodnikiem to na pewno będzie świetnym trenerem, więc dlaczego nie dać mu zarobić kilka razy więcej, niż trenerzy z kilkuletnim stażem i jakimiś osiągnięciami na tym stanowisku.

To jest zwyczajnie niedorzeczne.

reneg

P.S. Nie, w tej branży nie chodzi tylko o kontakty i jej znajomość ale też umiejętność dostosowania się do nowych trendów i racjonalne myślenie, bycie aktywnym etc. No i umiejętność wyciągania wniosków, a plotki mówiące o tym, że Phil chce przywrócić trójkąty mnie przerażają.

reneg,

Masai Ujiri jest świetny, dla DN i TR, z całą pewnością "da radę" - co zdobył? - nagrodę (dałbym mu szansę w LAL).
Ryan McDonough (1 rok doś - o ile myślimy o tym samym facecie) - zrobił to co Kupchak - nazbierał szrotu celując w pick, Kupchak spisał się lepiej, a i pick okazalszy (Jeff Hornacek to nie Ryan McDonough), trzeba mu oddać wybór Lena chyba z 5 nr :).
Skoro Jax ma mniejsze doświadczenie od w/w, no cóż - swoboda przemyśleń - wolny kraj.

DrJ,
Dzisiaj Trevor jest ok - 0,57 TS% wow, ...ale kosztuje 7.3mln , czyli prawie tyle co Deng...kto wie?

reneg,

Co Cię tak bolą te $?.

reneg

Ryan McDonough wcześniej spędził 10 lat jako asystent Danny'ego Ainga. To też się liczy do CV i jak dla mnie pokazał się do tej pory z dobrej strony, nie dał się zmanipulować Kupchakowi przy rozmowach na temat Gasola i ma młody i perspektywiczny skład. Zobaczymy co będzie dalej.

A Jackson? Po prostu zachciało mu się czegoś nowego, czym się wcześniej nie zajmował i od razu dostał taką kasę...

Chodzi mi tutaj tylko o tę kasę, bo to ona była raczej głównym powodem, dla którego Lakers go nie zatrudnili. Dlaczego mieliby bowiem płacić mu tyle, skoro mają Mitcha i mu ufają? Na pewno chętnie by chcieli go zobaczyć w Lakers i wysłuchać jego porad, wiedzieć co ma do powiedzenia etc. ale nie za takie pieniądze...

Będę tutaj bronić Jima i Mitcha, że nie ulegli presji fanów, bo to był rozsądny ruch. Szczególnie, że mają opracowany plan.

Knicks natomiast są w totalnej rozsypce więc dlatego zdecydowali się ostatecznie zaryzykować. Chociaż decyzji tej nie podjęli od razu, bo Dolan na początku również nie miał przekonania by płacić Philowi tyle kasy za taką posadę. Chętnie widział go na ławce trenerskiej (co jest zrozumiałe) ale już na stanowisku dyrektora sportowego nie do końca.

reneg,

Chyba nie sądzisz, że Jax przez te wszystkie lata nie miał wpływu na skład.

ps.
Znasz może ten chytry plan Jima i Mitcha, bo jak na razie za cholerę nikt się w nim nie łapie? Bądź człowiekiem i zdradź.

StaryFan

Myślę,że ok.6-8mln. Ile on trafia trójek 47,48% ?

reneg

Oczywiście, że miał ale to nie on załatwiał deale.

Można go bardzo łatwo wywnioskować z jednego z Twoich komentarzy, w którym napisałeś, że Jim ustąpi jeśli w ciągu 3-4 lat nie uda im się wrócić jako contenderzy.

Za rok umowa dla Love'a, a za dwa lata dla Duranta. Jak się uda w tym samym roku, to otoczy się ich odpowiednimi zawodnikami (może Noah na centrze?) i skład będzie mógł się zgrywać. Do tego czasu też nasz rookie powinien się nieźle rozwinąć.

Na pewno kolejne lata będą ciekawsze niż obecne.

HORC

Tak, tak reneg, tylko Ty masz jak zwykle racje i mam sobie coś tam darować... Wiesz co daruj sobie darowanie mi darowania, bo nie jesteś moderatorem.

Jeśli tak bardzo kolą Cię w oczy pieniądze dla Jaxa to wylewaj swoje żale i już. Nie masz żadnych argumentów przeciw Philowi, poza tym, że według Ciebie za dużo zarabia. Co to ma w ogóle do rzeczy w przypadku tego stanowiska. Phil jest idealnym kandydatem na swój stołek, biorąc pod uwagę ogromne sukcesy i obycie w lidze. Z resztą po co ja to pisze, skoro Ty zawsze wiesz lepiej, a moje teksty są słabe. Daj lepiej spokój, bo będziesz teraz na siłę deprecjonował Jaxa, tak jak przez kilka dni pociłeś się broniąc (D)Antoniego. Facet dobrze nie zaczął oswajać się ze swoim biurkiem, a Ty już piszesz elaboraty, że się nie nadaje. Cierpliwości i dojrzałości życzę.

P.S. A mógłbyś zdradzić te misterne plany Jimmy'ego? Podziel się z kolegami.

reneg

A ty nie masz żadnych za nim, poza pisaniem, ze był świetnym trenerem.

Nie piszę, że się nie nadaje, tylko że nie jest warty takiej kasy.

Przestań mi po raz kolejny zarzucać stwierdzenia, których nigdzie nie napisałem. Robisz to od samego początku mojej działalności tutaj, zamiast skupiać się na tym, co naprawdę piszę. A moim problemem jest tutaj tylko KASA. Jeżeli dla ciebie to nie problem i to normalne, to się nie wypowiadaj.

Na siłę szukasz zwady, próbujesz tworzyć jakieś teorie, zamiast na spokojnie przeczytać poruszony problem.

Ja tylko powiem, że to trochę naiwne pisać, że ktoś się idealnie nadaje na jakieś stanowisko, na którym wcześniej nie pracował. To czy Jax jest wart zarabianych pieniędzy na nowym stanowisku, zweryfikuje przyszłość.

BTW. Tak, to ja się pociłem broniąc D'Antoniego a ty w kółko pisałeś, że kłamię, a twoim argumentem było "bo tak ja mówię" :)

Zejdź na ziemię.

reneg,

To "forumowy" plan.
Przy takim założeniu, każda drużyna z klasycznym C, klepie nam du.e w pomalowanym jak chce.
"nihil novi sub sole"

reneg

Nazwiska forume ale myśl zarządu nie - chodzi po prostu o dwóch superstarów, a nie graczy typu Greg Monroe, czy tak jak to jest w Indianie.

Ile jest drużyn z klasycznym C w obecnej NBA? Love mistrzem obrony nie jest ale dać na C takiego Noaha, czy być może nawet Mahinmiego, a do tego nie pozwolić aby obwodu krył Meeks i Farmar i nie będzie tak jak mówisz. To już by była później kwestia dopasowania składu do pozyskanych All-Starów.

Lifip

reneg a może ty podaj nam jakies argumenty, bo wymagasz tego od kogoś a sam poza paplanina piszesz tylko, że masz problem z baksami. pieniądze to rzecz subiektywna. tu nie ma salary więc nie wiem z czym masz problem.

reneg

Już podałem.

Steph Currrrryyyy

LordoftheRings

Łatwość z jaką rzuca te trójki niesamowita.
Ale pewnie nie da rady utrzymać takiej skuteczności przez cały mecz.

LordoftheRings

Czyżbyś go wybrał do DTF ??

HORC

@reneg
Jak zwykle masz rację, monopol na wiedzę i jesteś wszechpotężny. Nie musisz streszczać tamtej dyskusji, po co się tłumaczysz? Przypomnę ci tylko jedno: zasłona z dołu. Pamiętasz? :-D

P.S. Nie podajesz żadnego argumentu poza zarobkami, które są wyłącznie opinią. Może Ty zejdź na ziemię.

Przemo

Gdyby ktoś mi pozwolił wybrać kogoś za free do Lakers,to byłby to Curry.

Lord

Niestety nie, Harden

reneg

Pamiętam, że postawienie jej to żaden problem w run n gun i że nie potrafiłeś wyjaśnić o co ci chodzi.

Opinię podajesz tylko. Sugerujesz się osiągnięciami Jacksona jako trenera, a nie zarządzającego. Ty piszesz, że tak powinno być, a ja piszę jak jest.

A zarobki to jest właśnie główny problem debaty ale ty tego nie widzisz.

LordoftheRings

Przemo

Niestety takich nie dają za darmo.
Ja mimo wszystko wolałbym CP3.

HORC

@reneg
Pamiętam, ze nawet nie wiedziałeś co to w ogóle jest (sprawdź we własnych wypowiedziach). Nie złapałeś ironii. Piszesz, jak wydaje Ci się, że jest, a ja przekazuje własne spostrzeżenia. I po co kolejny raz konwertujesz swoją wypowiedź, skoro i tak mnie wyśmiałeś i stwierdziłeś, ze wiesz lepiej?

Zarobki dyrektora sportowego to najmniej istotna kwestia. Takie są fakty. A w dyskusji nie ma to nic do rzeczy, bo nie obowiązuje pula płac. Przy dobrych wiatrach mógłby dostać nawet 100 baniek i nic nikomu do tego. Zrozumiesz to wreszcie? Poza tym oceniasz i ciśniesz faceta, który nawet nie miał okazji się wykazać, ale Ty już wiesz, że jest "ble", "fuj", itd.

Nieważne.

To co wyprawia dziś Curry to "boski nadgarstek".

reneg

Gdybyś powiedział, że chodzi o zagranie off-screen to od razu bym się zorientował.

Bo czepiasz się nie tego, co powinieneś.

Jak nie ma nic do rzeczy, jak to właśnie ten problem poruszyłem? "Zrozumiesz to wreszcie?" Nie obchodzi mnie czy jest pula płac czy nie, tylko wyraziłem swoje zdanie na ten temat.

No właśnie, piszesz, że facet nie miał okazji się wykazać, więc dlaczego zasługuje na tak dużą kasę w porównaniu do innych osób pracujących w tym zawodzie dłużej i mogących się pochwalić nieźle wykonaną pracą? To jest sedno sprawy.

Ja nie piszę, że jest "ble" i "fuj" tylko, że na razie nic nie osiągnął i nie zasługuje na taki hajs w moim przekonaniu. Przeczytaj to kilka razy zanim po raz kolejny oskarżysz mnie o jakieś wymyślone rzeczy.

HORC

1. Nie oskarżam Cię o wymyślone rzeczy, tylko wytykam błędy
2. To w końcu "wyrażasz swoje zdanie" czy "wymieniasz argumenty"? Zdecyduj się
3. Zasłona z dołu to nie off-screen. Co Ty w ogóle bredzisz facet?
4. Kasa, kasa, kasa, kasa, kasa, kasa, kasa, kasa. Poza tymi ośmioma "argumentami" masz jeszcze jakiś?
5. W przypadku tego stanowiska guzik ma tu do rzeczy to, ze Tobie się wydaje, iż nie zasługuje na taką kasę. Nie Tobie i nie mnie to oceniać. Kontrakt dla Bryanta czy Gasola w aspekcie salary to np. inna kwestia, bo to przekłada się na skład i ograniczenia.

I na koniec, bo widzę, że nie odpuścisz, skoro jesteś - jak zwykle - przekonany o swojej nieomylności, podaj co najmniej pięć argumentów do Twojej tezy. Jeden już masz - kasa - wiec czekam na cztery kolejne. Zapraszam.

reneg

Wyrażam zdanie i je argumentuje. Połączenie tego nie jest skomplikowane, uwierz mi.

Jedno z drugim się łączy.

A ty? Czy twoim jedynym argumentem jest to, jakim Jackson był świetnym trenerem i dlatego zasługuje aby dostać wszystko, co chce.

Poza tym "kasa" to nie mój argument tylko problem. A argument to brak doświadczenia Jacksona na takim stanowisku. Boże... wszystko muszę tłumaczyć jak dziecku, to smutne.

Dlaczego? Mam prawo to oceniać. Zabraniasz mi? A kim ty jesteś by to robić? Dla mnie to żart i dlatego rozumiem, czemu nie pracuje w Lakers. Ty dałbyś mu 100 baniek - twoja sprawa, powodzenia.

Przeczytaj jeszcze raz wszystko... kasa to nie argument, tylko problem.

Nie będę się już powtarzał, odsyłam wyżej. Wszystko zostało napisane. Radzę się zastanowić nad niektórymi kwestiami i własnym doborem argumentów, bo pisanie, "był dobrym trenerem, będzie i prezesem" to tylko twój domysł. Może tak będzie, może nie. Na razie nie możesz tego ocenić i dlatego Jax jest przepłacony.

HORC

1. Widzisz, nie potrafiłeś wymienić tych argumentów.

2. Przykre, ale jak zwykle jesteś kłamcą, bo w którym miejscu ja napisałem, że dałbym mu sto baniek i "był dobrym trenerem, będzie i prezesem". Wymieniłem także trzy inne kwestie, ale z uporem maniaka wymieniasz tylko "trenerkę".

3.Przykre jest to, że przekręciłeś każdą moją wypowiedź i niby cytujesz. Przykre? Żałosne? Głupie? Wybierz sobie.

4. Kończę polemizować ze ścianą, bo wciąż ma ten sam kolor. Gdy przestaniesz manipulować moimi wypowiedziami to się odezwij, bo ciągłe przeinaczanie tego, co napisałem nie wpisuje się w ramy dyskusji.

reneg

Weź przeczytaj komentarze to je znajdziesz. Problem z przewijaniem masz?

To była ironia, którą tak lubisz.

No tak napisałeś: "uważasz, ze doświadczenie z boiska i z ławki przez "x" lat, które posiada Phil nie pretenduje go do stanowiska dyrektora sportowego, to wymień nam kilka bardziej adekwatnych nazwisk. "

i

"Phil jest idealnym kandydatem na swój stołek, biorąc pod uwagę ogromne sukcesy i obycie w lidze"

To wszystko tyczy się tylko trenerki. Gdzie reszta?

Przykro mi, że nie potrafisz czytać.

P.S. Uprzedzam, nie pisz, że to ile zarabia to nie moja sprawa, bo przypominam, w tym tkwi cały problem na dzień dzisiejszy.

HORC

Tylko trenerki? Naprawdę? Nie ma tam nic więcej? :-D
Ty masz problem albo z czytaniem albo z głową. O ile nie jedno i drugie. Wybacz, ale nie wierzę, ze można być tak upartym i zaślepionym.

Przemo

Lord,
CP3 traci w moich oczach tymi próbami wymuszania.Pewnie pisałbym co innego,gdyby grał u nas.

Let's go GSW

reneg

No niestety na więcej (poza obrażaniem) cię nie stać. To smutne.

Przemo

u Hardena to jest firmowe zagranie

HORC

Jest dzisiaj strasznie sfrustrowany, a te wymuszenia wynikają z nieporadności w czystej postaci.

HORC

Gdzie Cię obraziłem "miszczu" czytania ze zrozumieniem, którego stać tylko na przekręcanie cudzych wypowiedzi?

reneg

Prawie w każdym poście urządzasz personalne wycieczki zamiast skupić się na temacie lub ironizujesz.

"Piszesz poważnie, czy znowu Ci się coś pomieszało?"

"Cierpliwości i dojrzałości życzę."

"Jak zwykle masz rację, monopol na wiedzę i jesteś wszechpotężny"

"Przykre, ale jak zwykle jesteś kłamcą."

"Kończę polemizować ze ścianą bo wciąż ma ten sam kolor"

I dlatego trudno dyskutować z tobą. Inaczej ma się sprawa ze StarymFanem, czy DrJ.

LordoftheRings

Wymuszenia też cenna umiejętność :)

Curry'emu brakuje trochę atletyzmu. Może nawet więcej niż trochę. No i oczywiście jak 3-ki mu nie siedzą to Jego siła rażenia drastycznie spada.

LordoftheRings

Ale dobrze, że GSW wygrało.
Na bank będzie 4:3 tylko ciężko powiedzieć dla kogo.

HORC

Przepraszam, gdzie tu jest chociaż jedna obelga? Chyba, że za uwłaczające uważasz stwierdzenie o kłamcy, że kłamie. Tak jest niestety prawda, wskazałem Ci konkretny fragment, w którym przeinaczasz moje wypowiedzi. Z czym masz problem? A jak już chcesz być taki co do joty i powyższe cytaty w Twoim mniemaniu są obraźliwe, to w takim razie wychodzi, ze sam zacząłeś wypowiedzią: "HORC - daruj sobie te słabe teksty". No idąc Twoim (TWOIM!) tokiem rozumowania, ten fragment ogromnie mi uwłacza. :-D Zawsze wypowiadam się kulturalnie i nikomu nie ubliżam. Nie rozśmieszaj mnie.

To już nie hipokryzja, to skleroza. Robisz personalną wycieczkę, przekręcasz moje wypowiedzi, wkładasz słowa, których nie napisałem, pomijasz polemikę o argumentach, doświadczeniu, konkretnym zagraniu; by perfidnie zatoczyć koło i stwierdzić, ze robię personalne wycieczki. Mam Ci to z caps lockiem napisać, żeby dotarło o tej porze do mózgu?

Niezwykle mi przykro, że trudno Ci ze mną dyskutować, a inaczej sprawa ma się z innymi szanowanymi użytkownikami. Może po prostu przestań wreszcie kłamać, będzie Ci łatwiej.

HORC

@Lord
Nawet bardzo cenna, tylko tak finezyjny gracz wyglądał w tym meczu słabo, cały czas szukając owej gry. A w efekcie brak efektu wymuszeń go sfrustrował. Tak to widziałem. Niemniej jednak fajnie, ze Warriors wygrali.

LordoftheRings

No tak to dzisiaj było Horc :)

Można tylko przypuszczać, że w kolejnym spotkaniu zobaczymy najlepszą wersję CP3.



reneg

To, że nie używasz przekleństw, nie oznacza że nikomu nie ubliżasz. Zresztą z tego co zauważyłem, to nie tylko do mnie kierujesz swoje teksty. Skoro nie są one obraźliwe, to może są żartem? Ależ się uśmiałem.

Moja odpowiedź o twoich słabych tekstach dotyczyła tego fragmentu: "Piszesz poważnie, czy znowu Ci się coś pomieszało? " bo po raz kolejny zamiast przejść do konkretów, to musiałeś w swoim stylu prowokować, na co ja przyznaję, że nie potrafię nie zareagować.

Człowieku nic nie przekręciłem to są dokładne cytaty. Twoje słowa - tak twoje. Osobą która ma tutaj sklerozę, jesteś ty. I na dodatek urządzasz kolejną wycieczkę...

Ale po co ja to piszę... w końcu jestem kłamcą i manipulantem :) Dziwie ci się, że piszesz z kłamcą.

Nadal czekam na te twoje inne argumenty odnośnie tego, że Jackson zasłużył na 10 milionów dolarów (poza trenerką, która do mnie nie przemawia). Przytoczyłem wszystkie jakie użyłeś w związku z poruszonym przeze mnie tematem i do tej pory tylko to wyśmiałeś. Tak to wygląda. Ja poświęcę się jeszcze raz i skopiuję swoje, które mają pokazać,

że Jackson na razie nie jest warty 10 milionów dolarów na swoim stanowisku.

- Brak doświadczenia
- Masai Ujiri czy Ryan McDonough siędzą znacznie dłużej w tym biznesie, wiedzą więcej na jego temat, zrobili więcej dla swoich klubów, a są gorzej traktowani od Jaxa
- West, Bird czy Riley musieli zapracować na swoje pieniądze, a Bird to nawet chyba teraz mniej zarabia niż Jax, mimo że ma już na koncie jakieś sukcesy
- To że ktoś był dobrym trenerem, nie musi oznaczać, że sprawdzi się w roli zarządzającego. Tak samo jest w przypadku zawodników myślących o trenowaniu po zakończeniu gry na parkietach. Dlatego nie płaci się takiej sumy komuś, kto się jeszcze nie wykazał.

Przemo

Lord,4-3 GSW:-D

Chcę oglądać te miny potem:-D

Wymuszać też trzeba umieć,ale nie można tak płakać i naciskać na sędziów jak robi to Paul.Strasznie mnie to irytuje.

Jarek

Na czas playoffs przerzucam się na kibicowanie Portlad(świetna seria). Nawet wyciosany z sosnowej deski Lopez nie wymięka przy Howardzie :-)

HORC

@reneg
Zmanipuluj i "przekonwertuj" swoje wypociny jeszcze dziesięć razy i napisz kolejny komentarz na pół strony. Może Ci ulży, ale nic nie wniesie.

Jak napisałem, gdy przestaniesz kłamać i manipulować możemy dyskutować, bo znowu się w tym aspekcie powtarzasz.

HORC

Portland świetnie radzi sobie z Houston i jest to dobra seria, ale ja chętnie zobaczyłbym siedem meczów LAC vs GSW z wynikiem 3:4.

Jarek

Co do tej serii , o której wspominasz, to bardzo podobało mi się zachowanie zawodników LAC. Ciekawe jak się muszą teraz czuć, grając dla takiego "buraka"......

Przemo

Uśmiech z twarzy Howarda znika coraz bardziej :)

reneg

Fakty przed oczami, a ty dalej ślepy. Właśnie po raz kolejny pokazałeś, że nic nie wnosisz poza pisaniem o kłamstwach. Trudno jednak kłamać w przypadku faktów, wiesz? Niestety zamiast pokazać swoje stanowisko, to ty uciekasz od tematu. W sumie to nic nowego.

HORC

Masz jeszcze jakieś fantastyczne historie, którymi chcesz się z nami podzielić?

Lifip

ej reneg, daj no już spokój, bo to jakaś błazenada. kto jak nie były zawodnik i trener ligi nba nadaje się na stanowisko menadżera czy jak mu tam? i to z tyloma pierścionkami. jeśli tobie sie wydaje, że on trenujac lakers nie miał wpływu na skład i inne kwestie to ładnym jesteś naiwniakiem. już dawno obył się z taką robotą, a teraz sprawuje ją formalnie. otwórz głowę na opinie innych.

reneg

Jak nie masz nic ciekawego do napisania, to nie zaśmiecaj forum.

Lifip - ty dalej nie wiesz do czego sprowadza się cała sprawa, prawda? Ciągle dyskutujesz na inny, niż poruszony temat.

DrJ,

Trevor nie ma powodu do powrotu. Notuje w stolicy dwa najlepsze (najbardziej efektywne)sezony 0,57 TS za dwa lata i 0,59 w tym sezonie. Zarabia stosownie do talentu, gra w perspektywicznym zespole i tłucze 3 z otwartych pozycji 0,407.
Zbyt wielu powrotów do LAL nie było, w tym przypadku nie widzę szans.

Oczywiście.Ja też nie widzę szans, ale chciałbym go zobaczyć ponownie w barwach Lakers.

Kobas24

podobno fachowiec MDA ma zostac TRAGEDIA/11

HORC

@reneg
1. Nie jesteś moderatorem, więc nic Ci do cudzych postów.

2. Sam w dwóch ostatnich nie napisałeś nic na temat hipokryto.

HORC

Z tym MDA to się zaczynam zastanawiać, czy nie jest czasem tak, że w klubie obowiązuje plan - brak planu. Mike musi mocno stać na nogach i być pewien posady, skoro odrzucił ofertę z uczelni i skorzystał z niej Dan.

reneg

Ktoś ci musiał w końcu zwrócić uwagę na spamowanie misiaczku.

HORC

Pomyliłeś mnie ze swoim chłopakiem? Nie musisz być tak pieszczotliwy.

Lifip

ty masz jakiś problem do mnie? może ty dyskutujesz na jakiś inny niezrozumiały temat dla siebie bo wszyscy userzy piszą do ciebie, że głupoty gadasz, a ty bez żadnych argumentów upierasz się przy swoim i czepiasz się do każdego na około. jak nie miałeś nic na temat do napisania to po co do mnie piszesz? to jest właśnie spam jakbyś nie wiedział

reneg

No przecież masz misia w awatarze, więc w czym problem?

Lifip przeczytaj kilka postów wyżej argumenty dotyczące poruszonego przeze mnie TEMATU, a nie wymyślonego przez ciebie. Nadal się do nich nie odniosłeś tylko w kółko piszesz swoje, zarzucasz mi coś, czego nie napisałem i oczekujesz bym się przed tym bronił. Nie bądź śmieszny.

Może jesteś kopią horca? Bo poziom prezentujecie ten sam.

jacko

Dlaczego zaśmiecacie tą stronę swoimi pyskówkami? Wymieńcie się emailami i ulżyjcie na boku. Po co syfić stronę jak i tak nawzajem się nie przekonacie do swoich racji :)))

HORC

Reneg, pozdrawiam Ciebie serdecznie drogi druhu z całego serducha :-)

HORC

@jacko
Z jednej strony masz rację, ale z drugiej nie byłoby forum, prawda? Nikt nikogo nie obraża, nie wulgaryzuje, nie naruszamy żadnego z punktów regulaminu, admin nie interweniował wiec chyba jest o.k.

Gamejros

Reneg stwierdził, że Phil z racji braku doświadczenia w pracy na TYM konkretnie stanowisku nie powinien z marszu zgarniać 10mln. Podał swoje argumenty i po prostu wyraził swoje zdanie. Nie ma powodów do spiny. :-)
Jax poprzez przybycie do NY już poprawił wizerunek Knicks. 10mln to może i spora kwota, ale facet przyciąga do siebie gwiazdy i odnosi sukcesy jak nikt inny. :-)

reneg

Gamejros - dokładnie tak. Nic dodać nic ująć. Cieszę się, że są jednak osoby potrafiące zorientować się w temacie :)

HORC

@Gamejros
W rzeczy samej, nie ma powodów do spiny. Co najmniej trzech innych użytkowników ma odmienne zdanie na ten temat i również podali argumenty. Na tym polega dyskusja. Problem polega na tym, gdy ktoś notorycznie manipuluje cudzymi wypowiedziami. Nie ma co się podniecać, bo są w dorosłym życiu poważniejsze rzeczy niż dyskusja dotycząca Lakers.

Co do drugiego akapitu Twojej wypowiedzi to w pełni się zgadzam. Pozdrawiam.

Przemo

Podobno poszła plota,że Magic chce kupić LAC ? Źle mu?

HORC

Niektórzy już nakreślili teorię spiskową, ze to całe nagranie pojawiło się właśnie w tym celu. To zbyt nieprawdopodobne, ale faktem jest, ze Magic chętnie łyknąłby klubik za miedzą żeby pokazać jak się zarządza i odnosi sukcesy (o ile potrafi), bo przecież jest pokłócony z Bussami.

Przemo

Gorzej jak sukcesów nie będzie,a wręcz odwrotny skutek.Wtedy posądzą go o sabotaż.Dla mnie,to zła droga.

Przemo

Może ja to źle zrozumiałem,ale dla mnie najdziwniejsze jest to,że ta laska może się puszczać na lewo i prawo z kim chce,ale ma tego nie rozgłaszać.

Wiadomo było,że i tak to robi z racji różnicy wieku,ale kto z was by to zaakceptował? Co to za "związek" ?

HORC

Przemo, w moim odczuciu Clippers to drużyna przez lata kompletnie źle zarządzana i do tego z wielkim pechem: Olowokandi, Livingston, Miles, Brand, a nawet początkowo Griffin. Swego czasu z Odomem mieli taką pakę, ze wydawało się, aby tylko pograli razem 2-3 sezony. Ale to inna para kaloszy... Myślę, że Magic po prostu szuka tutaj swojej szansy. Bez sentymentów, a czysto sportowo i biznesowo. Z reszta w ostatnich latach niezbyt sentymentalnie go traktowano.

A co do tego sabotażu, oby Jackson był dywersantem Jeanie Buss ;-) Byłoby miło.

Co do Twojej wypowiedzi o "dziewczynie" Sterlinga, to też była to pierwsza rzecz, na którą zwróciłem uwagę. Generalnie jego wypowiedź jest w kontekście :możesz puszczac sie z każdym, bo ja stary i zgrzybiały bogacz potrzebuję młodej laski, z która mogę się pokazać". To nie żaden związek, tylko układ. Ona ma życie jakiego chce, a on zabawkę, którą pokazuje, jak rolexa, ferrari, czy cokolwiek innego. I właśnie dlatego od lat kolesiowi wydawało się, ze może robić i mówić wszystko. Boże, każdy ma swoje sympatie i antypatie. Ja np. nie przepadam za Żydami i Romami, mam wstręt do homosiów, ale nie oznacza to, że mam komuś ubliżać lub robić krzywdę, chyba że jest to kwestia obrony własnej, bo z tym różnie bywa via np. ludobójstwo na Wołyniu.

ericlalfan

Top seeded Pacers :D
Co im się stało? :)

HORC

W sumie to w ogóle dobre, ale dziwne playoofy. Jak to mówią szczęście sprzyja lepszym i póki co Heat je mają, bo Spurs się dławią, Thunder mają problem, a Pacers wiszą za burtą. Nets również swoje muszą odklepać, a tymczasem Miami odpoczywa. To naprawdę bardzo duża przewaga.

Przemo

HORC, masz rację- to układ, a nie związek.

Odnośnie Indiany, to ich kibice dali czadu w nocy. Zamiast kibicować, to buczeli. Nieładnie. W ogóle to jak sobie przypominam ich kibiców na PO w zeszłym roku, to cała hala była żółta, a teraz ? Może w dupach im się poprzewracało :D

Kaebi

Trzeba postarac sie o Hibberta.Taki ktoś jest nam potrzebny :D

HORC

Ja mam wrażenie, że w Indianapolis wszyscy od kibiców przez graczy, a skończywszy na Vogelu oswoili się ze zdobyciem tytułu. To jak miażdżyli konkurencję na początku sezonu miało dać oczywisty obraz finału. Nic z tego, dopóki nie ma tytułu w rękach, nic nie jest pewne. Jest tu wiele czynników, ale coś się musiało stać, bo od ASW praktycznie nic nie grają, a chłopaki gwiazdorzą aż się rzygać chce. George myśli, ze jest bogiem koszykówki, a sorry mentalnie to jeszcze dziecko. Dłuuuuuga droga. Hibbert to ja nie wiem co napisać, jego dzisiejsze staty to jakaś padaka. Gdyby Bynum był zdrowszy to na jednej nodze grałby stokroć lepiej. Hibbert ma warunki, które same powinny nabijać liczby,a le koleś zapomniał o wszystkim co robił. Nawet w defensywie. To się wydaje normalnie nieprawdopodobne.

Przemo

Hibbert hmm pamiętam jak w zeszłym PO się nim zachwycałem, i porównywałem go z D12, a teraz? Cień samego siebie.

Nie pierwszy raz potwierdza się zasada, że po ASG trzeba włączyć wyższy bieg. Indiana wrzuciła, ale wsteczny.

HORC

Bardzo dobrze powiedziane. Wiem, ze to nie am nic do rzeczy, ale obraz Indiany w pewnym sensie zamazała konferencja wschodnia. Miami grało słabiej, reszta to wiadomo i udało im się utrzymać miejsce. Może zadziałała również psychologia, że mimo potężnych problemów wewnętrznych czuli się liderami, a tymczasem grają piach.

reneg

Indiana pokazała wszystko na co ją stać w pierwszej części sezonu. Po prostu szczytowała za wcześnie tak jak wiele innych drużyn w historii i każda kończyła podobnie. Później przyszło zmęczenie, spowodowane graniem w defensywie na 110% oraz konflikty. Lance się wkurzył, że został pominięty do ASG, do tego chyba nie lubią się z Turnerem, a Hibbert (który jest głównym powodem) zaczął grać piach (btw jego DRTg równe jest DRTg George'a Hilla - 111 co jest jakimś absurdem. To wręcz niemożliwe aby wysoki był tak samo słaby w obronie jak rozgrywający. To tylko pokazuje jego poziom. W ataku natomiast Ortg = "kosmiczne" 71). To już nawet Ian Mahinmi ma lepsze...

Do tego Vogel w ogóle nie poprawił ich ofensywy, która jest jeszcze gorsza niż rok temu. Ich atak jest po prostu beznadziejny, za dużo izolacji i stania w miejscu.

Vogel nie powinien ani minuty grać Hibbertem, a do tego mógłby spróbować zagrać small ball z Westem na C. Nie ma już nic do stracenia w tej sytuacji.

HORC

Zastanawia mnie ten upór Vogela, bo w tej chwili Hibbert nie nadaje się nawet do dwunastki meczowej. Myślę, że w tym zespole jest wiele więcej problemów niż to, co wyciekło do mediów. Powiem tak, mam wrażenie, że każdy w tym zespole gra indywidualnie, a niestety nie ma tyle talentu na takiego pokera. Siłą Pacers był zespół, a choćby George grał 40/10/5, to nic z tego.

Lifip

pamietam jak marzyłem rok temu o Royu zamiast dwighta, a tu takie jaja. Dowód na to, że sport siedzi głównie w głowie.

Przemo

DrJ,oglądasz LM?Kontry Realu to coś niesamowitego.Jest taka moc jak wychodzą,że chyba murawa się trzęsie.

Przemo

Ale kara dla Sterlinga.

maran

Cyrk taki zrobili z tym Sterlingiem, że teraz cały świat z nich się śmieje.

HORC

Paradoksalnie przez nagłośnienie tej afery popularyzuje się rasizm, ale nie czarujmy się liga musiała ostro zareagować. Chodzi o kasę, bo ilu jest "odbiorców" ligi wśród czarnych?

Ja się tylko zastanawiam, kto i za ile nagrał ten materiał, bo przecież nie dziennikarz.

fan76

A co do lakersów w tym sezonie, wiem że kontuzja Kobyego, że słaby trener ale chyba coś jeszcze - kasa. Dlaczego odszedł Howard, Ariza. Słyszałem, że z powodów finansowych właśnie. Jakieś nowe info ktoś ma? Przychodzi Carmelo? Co z Nashem będzie jeszcze grał? Czy narazie wakacje chłopaki mają?

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18