Aktualności


Mitch Kupchak: Lakers nie będą tankować
2014-01-09 10:02:00 | autor: | Komentarze [63]

Tagi: mitch kupchak

Kontuzje drugi rok z rzędu spychają Lakers w ramiona niebytu. W poprzednim sezonie Jeziorowcy mieli trochę więcej talentu i byli stosunkowo zdrowi od przerwy na All-Star Weekend do końca sezonu regularnego, dzięki czemu zakończyli go wynikiem 28-12 i weszli do Playoffs z siódmego miejsca. Teraz Lakers nie mają ani za wiele talentu, ani zdrowia i w tym momencie Playoffs to już właściwie mrzonki. Przed sezonem jeden generalny manager przyznał anonimowo, że jego zespół będzie tankować. Wiemy już, że na pewno nie był to Mitch Kupchak.

„To najgorsza rzecz jaką właściciel, generalny manager, trener czy zawodnik może brać pod rozwagę. Nie potrafię sobie wyobrazić, że wchodzę do szatni, lub spotykam się z trenerem za zamkniętymi drzwiami i mówię, że chcę abyśmy przegrywali. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego. To prawie nieamerykańskie”. – powiedział Kupchak na temat domysłów dotyczących celowego przegrywania przez Lakers spotkań.

Tak czy inaczej Jeziorowcy są w tej chwili jedną z najsłabszych drużyn w lidze i nie ma żadnej gwarancji, że po powrocie od gry takich zawodników jak Kobe Bryant, Steve Blake, Jordan Farmar i Xavier Henry, nie będą się przytrafiać dalsze kontuzje, a nawet w pełni zdrowia pościg Jeziorowców za ósmym miejscem w tabeli wydaje się być nierealny. Najprawdopodobniej Lakers będą więc drużyną, która w maju znajdzie się w gronie 14 drużyn wśród których zostanie rozlosowana kolejność wyboru w lipcowym drafcie. Jeśli wierzyć zapewnieniom Kupchaka, Jeziorowcy nie będą celowo dążyć do tego, aby mieć w nim jak największe szanse na wysoki numer.

Kupchak nigdy nie przyznałby publicznie, że Lakers celowo się podkładają rywalom, ale w chwili obecnej nie ma żadnych podstaw, aby mu nie wierzyć. Z powodu kontuzji kluczowych graczy Jeziorowcy ostatnio naprawdę nie mają zbyt wiele do zaoferowania i nie potrzebują dodatkowego bodźca motywującego do porażek, gdyż zwyczajnie są słabsi od większości rywali.

Generalny manager wyraził również swoje wsparcie dla trenera Mike'a D'Antoniego, którego znaczna część kibiców Lakers najchętniej pozbawiłaby pracy. „Przed sześcioma tygodniami myślałem, że D'Antoni będzie kandydatem do nagrody najlepszego trenera sezonu. Półtora miesiąca później, jaki mamy bilans, każdy widzi. Wiem, że będę krytykowany i on też będzie krytykowany. Ale w tej lidze trenerzy nie mogą wygrywać, kiedy nie mają do dyspozycji zawodników. To moja robota, żeby o to zadbać. Myślałem, że mamy wystarczającą głębię na obwodzie, ale być może się myliłem”.

Kupchak dodał również, że powodem zwolnienia Shawne'a Williamsa były kontuzje Bryanta, Nasha, Farmara, Blake'a i Henry'ego oraz potrzeba zrobienia miejsca w składzie na wypadek kolejnych urazów. „Jako osoba odpowiedzialna za roszady kadrowe, modlę się o to, abyśmy nie stracili kolejnego obrońcy. Pukając w niemalowane, jeśli stracilibyśmy teraz Kendalla Marshalla, musiałbym znaleźć nowego zawodnika, potrafiącego prowadzić grę. Jeżeli stałoby się to po 7 stycznia, musiałbym zwolnić gracza z gwarantowanym kontraktem. Robię więc to, co do mnie należy. W tej chwili mamy pięciu zdrowych graczy podkoszowych. Shawne był szóstym. Mamy kim grać pod koszem, więc bardziej martwią mnie kontuzje zawodników obwodowych, mając w perspektywie jeszcze ponad 40 spotkań do końca sezonu”.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [63]

ericlalfan

Cuda

djgregorio

Tankowanie przyjdzie naturalnie. Zadziwiająca wiara w trenera, a zakontraktowanie Bryanta za 25 mln rocznie na pewno pomoże zbudować głębie składu - powodzenia.

Przemo

Panie Mitch mnie też to wszystko martwi.My tutaj w PL nocki zarywamy żeby obejrzeć swój ukochany zespół,i co ? Jak my mamy się nie martwić tym marazmem:-/

Podkoszowych mamy,ale jakfoś MDA nie potrafi ich wykorzystać,za to ceglimy niemiłosiernie na obwodzie.

HORC

Lakers wcale nie muszą tankować, bo w chwili obecnej wychodzi to przy okazji. Nie trzeba się podkładać. Sam nie wiem, co jest bardziej przykre...

Posiadanie głębi podkoszowych u (D)Antoniego jest tak istotne jak pełna lodówka wołowiny dla wegetarianina... No może przesadzam, ale Mike nie potrafi skorzystać z potencjału podkoszowego.

Wiesz, tylko gdy wypada ci dwóch rozgrywających i jeden fałszywy, czyli Bryant, to ciężko mówić o wykorzystaniu potencjału wysokich. Marshall dopiero dołączył do drużyny

ericlalfan

Heh bawi mnie to troszkę. Jaki potencjał podkoszowy??? Kto? Jedynie Gasol. Reszta? Kto? Kot ma taki potencjał? Kelly? Heh :D Kaman? :D Mamy najsłabszy skład w tej chwili w konferencji zachodniej. Typowo..., a potencjału nie ma nawet trener :D
Ciężkie czasy.
Go Lakers!

LordoftheRings

No pewnie, że nie będziemy tankować. Bo i po co? Przegramy sobie jeszcze spokojnie z 10 spotkań a potem tak się wkurw...., że ogramy wszystkich do końca. Wejdziemy do PO przy około 0,610, wszyscy już wtedy będą zdrowi i w najwyższej formie. W finale pokonamy Miami bo Wade z powodu słabych kolan będzie grał na wózku inwalidzkim. A Kobe tak jak ja zostanie LordoftheRings.

Kaebi

Zeby tankować nie trzeba powiedziec trenerowi,ze od teraz mamy przegrywać.W naszej sytuacji wystarczy nie robic znaczących wymian,o taki Kendall Marshall jest akurat,bo niby gra na jedynce,ale Chris Paul to on nie jest.
Reszte załatwią kontuzje i trener.

Lord

Fajna sprawa i fajnie zakończona, ale takie coś, to tylko w USA. W Polsce słabszy miałby "pokonać" silniejszego?Praktycznie niemożliwe

LordoftheRings

No dokładnie.

Swoją drogą nie mogę pojąć jak można było podpisać taką umowę bezterminowo.
Ci drudzy nieźle plują sobie w brodę, że oddali się za jedyne 3 bańki.

LordoftheRings

Nacisnąłem. Niezłe podsumowanie tego co się działo do tej pory.

majew

D'Antioni to słaby trener! Jakis argument? Wystarczy popatrzeć na wyniki Suns prowadzonych przez Mike'a, miał do dyspozycji prze kurewsko dobry skład który odpalal w regular season a w PO nikł! Dziekuje dobranoc!:)

HORC

Słaby, słaby i jeszcze raz słaby. Wiadomo, że sytuacja kadrowa go nie rozpieszcza, ale gdyby Lakers grali choć trochę w obronie, to wygralibyśmy te ze trzy spotkania więcej z ostatnich dziesięciu.

Niektórzy piszą, jak to miesiąc temu Lakers dobrze grali. Jedyne, co można szczerze napisać to fakt, iz grali ładnie dla oka i póki skład był zdrowy, a ofensywa działała, jakoś to funkcjonowało. W tej wesołej koszykówce defensywa zjawiała się wyłącznie krótkimi momentami.

reneg

majew

kurewsko dobry skład? to była banda rolesów, z których mike wycisnął akurat maxa. już nie będę odnosił się do sytuacji z playoffs bo szkoda mego czasu, więc zadam ci jedno pytanie.

Skoro mike to słaby trener, bo w playoffs jego zespół niby "nikł", to w takim razie:

Lionel Hollins, Don Nelson, George Karl, Rick Adelman, Flip Saunders, Jeff Van Gundy,

to też słabi trenerzy? A reszta to już w ogóle beznadziejna?

majew

Reneg widzę że jesteś buńczucznie nastawiony do każdego użytkownika tej strony który ma inne zdanie o naszym trenerze niż Ty sam. Przypomne Ci że w Suns tak jak i u nas zresztą rok temu mieli 2x All stars w drużynie, w tamtym czasie Nash był uważany za najlepszego rozgrywającego ligi(cos jak CP3 w tym momencie),STAT miażdżył swoich rywali pod koszem myślę ze mogę do porównać do obecnie dobrze grającego LMA. Przypomne ze to tylko MOJA OSOBISTY OPINIA! Mając takich dwóch gości w składzie, dodając do nich Diawa który teraz daje dużo SAS(przypomne ze swego czasu to on bronił zresztą z powodzeniem LBJ w finałach) a co dopiero w latach swojej swietności w SUNS. Dorzucając do tego dobrze rzucającego Bell'a i świetnego zmiennika Barbosa'e. Aaa tak zapomniałbym o Shawn Marion'ie który do tej pory trzyma poziom. I Ty mi mówisz, że oni nie mieli potencjału na mistrza NBA? Mieli ,ale super extra taktyk D'Antoni uczył ich pozorować obrone i grać run'gun. 8 sekund i po akcji.. Karl dobry trener ale brakło mu personaliów w składzie, Van Gundy nie miał szczęścia, o Hollinsie się nie wypowiadam bo wyciska z niedźwiedzi wszystko co najlepsze. Jedno jest pewne, że gdyby Suns którzy krecili srednio po 60win i 20loses w regular season byli prowadzeni przez lepszego szkoleniowca to kto ile by trwała ich hegemonia.

reneg

Czyli ja nie mogę napisać swojej wypowiedzi, bo 90% osób tutaj uważa naszego trenera za słabego? Gdy widzę coś, co mi się nie podoba, z czym się nie zgadzam to zamierzam o tym wspomnieć. Nic więcej.

Nash, Stoudemire - All Starzy którzy grali tylko w ataku. A wokół nich kto? Diaw, Barbosa, Tim Thomas, Bell, Marion, James Jones, Kurt Thomas? To ma być kurewsko dobry skład? Nie żartuj, banda role playerów, którzy grali życiówkę przy D'Antonim i Nashu.

Marion i Diaw to nie All-Starzy i nie napisałbym, że do dziś trzymają poziom. Swoją drogą te dwa tripy z rzędu do finału konferencji to i tak duży sukces, szczególnie że Amare w sezonie 05-06 prawie cały czas pauzował. Czemu tego nie bierzesz pod uwagę? Czemu nie weźmiesz pod uwagę tego, że Amare i chyba Diaw nie grali w kluczowym meczu przeciwko Spurs w playoffs 2007?

Obrona Suns z tamtego okresu była przeciętna ale na pewno nie najgorsza, ani też słaba. Słaba to była deska (pozdrawiam Amare) i tu jest pies pogrzebany. Trudno się jednak temu dziwić skoro jeden z twoich najlepszych graczy nie ma pojęcia o obronie, ani o zastawianiu tablicy i jak widać, do dnia dzisiejszego nie uczynił pod tym względem postępu.

Dzięki temu niby "8 sekund i po akcji" zaszli właśnie tak daleko. Inaczej to by nic nie ugrali. To była dla nich najlepsza taktyka. Jak dla mnie to zabrakło im zrobienia odpowiedniej wymiany, która wzmocniłaby ten zespół w obronie, bo o atak to bym się nie martwił na ich miejscu.

Skoro Karl to dobry trener, Van Gundy nie miał szczęścia, a Hollins wyciska (chyba wycisnął bo już nie jest ich trenerem) z Grizzlies wszystko co najlepsze, to w takim razie i MDA nie jest słaby.

Jakoś przy każdym trenerze znajdujesz wymówkę (i przy każdym oczywiście jakaś jest i sam mam teorie dlaczego wyszło tak, a nie inaczej) ale przy MDA nie, więc dla mnie to jest zwykły hejt. Wszędzie poszło coś nie tak i skoro wymienieni trenerzy nie są wg ciebie słabi, to i MDA. IMO przesadzasz po prostu z wychwalaniem tamtej grupy w Phoenix. Ona nie była taka dobra i nie miała żadnych obrońców w składzie oprócz Mariona i Bella.

"Jedno jest pewne, że gdyby Suns którzy krecili srednio po 60win i 20loses w regular season byli prowadzeni przez lepszego szkoleniowca to kto ile by trwała ich hegemonia."

Potrafisz to udowodnić?

HORC

No to już większej głupoty nie słyszałem. Suns mieli "bandę rolesów". 2 x all-stars i 1 x MVP do tego świetny Marion. O reszcie nie wspominam, bo to byli dorzy gracze z takimi perełkami jak stoper Bell lub niezły defensywnie Diaw... Bez jaj, że do "banda rolesów".

Jedyny, jednostkowy, wyłączny i personalny problem tamtych Suns to BRAK OBRONY, bo jaśnie trener jawnie stwierdzał, że zamiast bronić woli lepiej grać w ataku. Co za głupota swoją drogą.

Reneg usilnie próbuje wszystkim wcisnąć, że (D)Antoni to dobry (no bo skoro nie słaby?) trener. Problem w tym, że wszystkie fakty mówią co innego, a i propagandy nikt nie chwyta.

Zestawienie wymienionych nazwisk z (D)Antonim to już w ogóle jakiś żart. A kuriozum stanowi przytoczenie Hollinsa.

Z tego co ja pamiętam Suns, Knicks i Lakers, pod wodzą (D)Antoniego, potencjał defensywny zostawiały w szatni, ale jak widać fan boy Mike'a oglądał mecze w innym wymiarze.

HORC

Ale możesz się wypowiedzieć, nie bądź dzieckiem. Skoro jednak 90% (jak sam napisałeś) mówi co innego, to może wpadłbyś na genialny wniosek, że jesteś w błędzie.

Dwa razy sam sobie odpowiedziałeś o defensywie, a zarazem zaprzeczyłeś. Słaba gra w obronie Nasha i Amare jest dla Ciebie przyczyną ostatecznej porażki, ale jednocześnie usprawiedliwieniem trenera. A nie jest czasem obciążeniem szkoleniowca? Czyli gramy dobrze w ataku to trener jest "cacy", ale jak już źle jest w obronie to nie jest "be", tylko też "cacy"... Lawirujesz jak Ci pasuje...

Umniejszanie tamtym zawodnikom to szczyt perfidii, tylko po to żeby przebić się z własną retoryką. Suns mieli wtedy najlepszą parę podkoszowy-obwodowy i jednocześnie najlepszego zawodnika ligi. Nazywanie reszty przeciętnymi jest zwyczajnym kłamstwem. Skup się raczej na tym, że Mike wolał grać często w siedmiu, ośmiu zawodników.

reneg

horc z tobą już nie dyskutuję, bo ty jesteś jeszcze w erze dinozaurów i nie masz pojęcia jak się mierzy obronę w dzisiejszym świecie i za każdym razem próbujesz interpretować fakty pod siebie :]

pozdro

Horc

To, że 90% ma identyczne zdanie, to nie znaczy , że mają słuszność, a 10% jest w błędzie.
============================================

Fajnie się czyta Wasz "beef". Macie swoje zdania, każdy z Was je poparł argumentami. Po to jest forum, aby móc swobodnie je głosić. Oczywiście bez obrażania i osobistych wycieczek, no i może jeszcze idiotyzmów w stylu "Nash na SF". Chyba nikt z obecnych tutaj nie chce, żeby to forum przemieniło się w chlew rodem z Gwiazd Basketu?

ericlalfan

Heh Panowie spokojnie. Mike D'Antoni jest miernym coachem o czym świadczy brak sukcesów. To proste. :)

StaryFan

Wystarczyło odstawić JR Smitha na ławkę i Knicks zaczęli grać jak mężczyźni. To takie proste?

Odstawienie Smitha powinno raczej nastąpić wcześniej (a jeszcze wcześniej, brak umowy).
Chyba największa wartość dodana, to dyspozycja Imana Shumperta (w ostatnich kilku meczach).
Chociaż "włoski nielot" (pomijając indolencję obronną), też czasem coś zagra.

I tak jak ostatnio pisałeś, nowojorskie drużyny po prostu muszą zacząć grać na miarę swojego potencjału

robinho12345

I bardzo dobrze ja od początku bylem przeciw tankowaniu podobnie jak Mich nie wyobrażam sobie specjalnie przegrywać. GO LAL!!

Myślisz,że LAL specjalnie przegrywają?Są po prostu za słabi i zdziesiątkowani kontuzjami. To wystarczy. Gracze specjalnie nie tankują

Poza tym wyobrażasz sobie, że GM Lakers przyznaje się publicznie do ewentualnego tankowania?Całkowity strzał w kolano połączony z mniejszym zainteresowaniem, mniejszą frekwencją na trybunach, mniejszą ilością transmisji TV na całe USA itd, co równa się spadkiem przychodów

robinho12345

@ DRJ
Ej popatrz najpierw co ja piszę nic nie pisałem że MYŚLĘ ze lakers przegrywaja specjalnie. To że są za słabi przez kontuzje to wie chyba każdy kto ogląda nba (Odkrycie Ameryki)... Pisałem że jestem przeciw tankowaniu podobnie jak zarząd Lakers w przeciwieństwie do ciebie bo z tego co pamiętam pisałeś i to wielokrotnie że jesteś w 100% za tankowaniem.

robinho12345

Napisałem że nie wyobrażam sobie specjalnie przegrywać a nie że sądzę że lakers przegrywają specjalnie. A to zupełnie 2 inne zdania

GM klubu NBA to też dyplomata, a przynajmniej powinien stwarzać takie pozory, i nigdy nie usłyszysz z jego ust innych słów niż to, co Kupchak stwierdził w wywiadzie. Powody wymieniłem wyżej.
Już Ci to kiedyś pisałem. Gracze sami w sobie nie tankują, nie przegrywają specjalnie. Trener może ewentualnie zmienić rotację lub sprawić, że dany gracz będzie ciągle DNP, co może wpłynąć na postawę zespołu. Pisałem Ci przede wszystkim o tym, co jest bardziej opłacalne dla Lakers. Szansa na zawodnika z top10 draftu, czy heroiczna walka o PO zakończona wiadomo jak. Odpowiedz sobie sam co wolałbyś (bo już się kiedyś określiłeś,że "mają powalczyć"), bo ten temat jest wałkowany już od dłuższego czasu. Miej jednak na uwadze perspektywę kilku lat, a nie tylko kilku miesięcy do czerwca.

HORC

reneg
Skoro się tu wypowiadasz, to znaczy, że chcesz prowadzić dyskusję. Nie Ty decydujesz, kto zamieści wpis i kiedy. Dorośnij i daruj sobie teksty o dinozaurach, bo to żałosne.

Oczywiście wolałeś zrobić podjazd niż stosować argumentację.

(D)Antoni to słaby trener, zwłaszcza defensywnie. To fakt. Kijem Wisły nie zawrócisz.

DrJ
Nie twierdzę, że nie, ale trzeba być upartym ignorantem, żeby się nie zastanowić nad swoimi tezami, gdy wszyscy dookoła twierdzą coś innego.

StaryFan
Może usilnie szukam spisku, ale ostatnimi czasy zastanawiam się, czy to nie jest tak, że J.R. całkowicie rozbił ten zespół od środka? Iman ma papiery na ciągły progres i w NY mogłoby być od dawna różowo. Patrząc z perspektywy czasu kontrakt dla Smitha to wielbłąd.

HORC

ericlalfan

Też myślę, że to niebywale proste.

Abstrahując od sporu, który się tu toczy, to można powiedzieć, że zatrudniając i otaczając się przeciętniakami, w końcu sam się taki stajesz. Di Antoni jest średniakiem. Nie dla Lakers o aspiracjach o wiele wyżej sięgających.

robinho12345

DRJ
,,Już Ci to kiedyś pisałem. Gracze sami w sobie nie tankują, nie przegrywają specjalnie."

Przecież wiem że nie przegrywają specjalnie!! ile mam ci razy pisać aż tak trudno to zrozumieć!? Skąd możesz wiedzieć jak się zmieni gra Lakers na przestrzeni Marca Kwietnia Maja itd. A jeśli chodzi o tankowanie jeśli jesteś za takim rozwiązaniem to co wymagasz od LAL oprócz poddania się i grania na odwal się?

Powtarzam stale, żebyś to sobie zapamiętał. Kto mówi o graniu na odwal się?Mecze z Denver czy Rockets były na odwal się?Nie. Po prostu pewnego poziomu nie przeskoczysz mając w zespole tyle kontuzji i taki poziom talentu. Idąc dalej za tym wątkiem. Chyba nie liczysz na jakiś niesamowity run Lakers w tych miesiącach i awans do PP?To nie wschód.Tutaj walka o PO jest o wiele trudniejsza.

Ludzie Hollingera już dawno określili szanse LAL na tegoroczne PO

http://espn.go.com/nba/hollinger/playoffodds

robinho12345

Liczę na awans LAL do PO a chociażby chcę aby walczyli do końca choćby na 8 miejsce w konferencji. A co zrobisz jeżeli po powrocie Kobego, Nasha, Xaviera, Farmara, Blake lakers zaczną grać o niebo lepiej dalej będziesz za tankowaniem? Bo ja wolałbym wtedy oglądać dobrze grający zespół (Jakim LAL się stanom) liczysz na dobry top 10 draftu? Ale wątpię że poprzez tankowanie uda nam się pozyskać Parkera albo Wigginsa większe szanse na ich pozyskanie mają zespoły ze wschodu. Liczę na PO dla LAL bo sądząc po innych zawodnikach top 10 draftu zapewne okażą się niewypałem jak tegoroczny nr 1 Draftu Bennett z CAVS... Wtedy będziesz miał zespół marzeń? A jeśli chodzi o twoje nastawienie na draft i (Można tak ująć) poddanie tego sezonu bez walki myśl sobie co chcesz. Ja mam inne zdanie ponieważ wieżę jeszcze w Kobego tak samo jak on wieży w siebie i w zespół w przeciwieństwie do ciebie

robinho

Nie wiem czy Kobe "wieży" w siebie, ale ja na pewno wierzę w rozsądną politykę Lakers po sezonie i w draft. Dzięki temu, być może, Lakers STANĄ się lepsi. Nie "stanom" się natomiast w tym sezonie.

robinho12345

Nie zgadzamy się z sobą w wielu argumentach ponieważ ja wierzę w Kobego a ty nie. Wierzysz w szczęście w drafcie a ja w Bryanta. Pewnie myślisz że kobe już nie będzie liderem LAL i szukasz jego zastępce w 1 roczniakach NBA. Ja jestem temu przeciwny

robinho12345

Ok masz swoje zdanie ja mam swoje więc nie ciągnijmy tej kłótni w nie skończoność. Ja nie zgadam się z twoją opinią ty z moją i nic tego raczej nie zmieni.

To nie jest kwestia wiary. Kobe potrzebuje pomocy, aby cokolwiek zdziałać. Właśnie opieranie się na wierze w Bryanta może zgubić LA.

Podałeś przykład Bennetta, czyli "jedynki", która na razie zawodzi, ale pomijasz takich zawodników jak: Oladipo, Burke czy Carter-Williams? Cofając się do draftu z 2012: A.Davis, B.Beal, D.Waiters,D.Lillard, H.Barnes,T.Ross,A.Drummond-to tylko pierwsza dziesiątka. A wymieniać,także w innych latach, mógłbyś nadal.

http://www.draftexpress.com/nba-draft-history/?syear=2011

robinho12345

Wiem że Kobe potrzebuje pomocy i liczę na nią od obecnych zawodników Lal takich jak young henry farmar i nadal jeszcze gasol bo stać ich na dobre występy. A jest możliwe takie rozwiazanie ze w przyszlym sezonie pozyskamy jakiegos doswiadczonego zawodnika np. Love lub Melo albo ktoś inny z obecnie grających w nba? A tak na marginesie skąd wiesz że Kobe i Steve mogą wrócić na mecz z Pacers?

reneg

Dzięki horc, na pewno wezme sobie to do serca.

Emil

Nie wdam się z tobą w polemikę, bo musiałbym się zakopać, żeby dorównać ci poziomem.

Robinho

Di Antoni wspomniał o tym w wywiadzie. http://www.lakersnation.com/kobe-bryant-news-lakers-expect-kobe-back-jan-28th/2014/01/10/ Mam nadzieję, że to nie za wcześnie dla KB

reneg

Jaki wynik typujesz w dzisiejszych derbach LA?

reneg

Clippers 15+ choć pierwsza połowa może być wyrównana.

HORC

reneg
Nie ma sprawy. Służę uprzejmie radą.

majew

Brave Heart waleczne serce RENEG, szanuje ze podjąłeś dyskusje szanuje Twoje zdanie, ale nigdy w zyciu sie z Toba nie zgodze. Btw dzieki HORC ze poparles moja teorie bo mając w składzie MVP i najlepszego rozgrywającego dekady,(w tamtych latach), no może dekady to przesadziłem no ale poprostu w sezonach 2004-2007 chyba nie było PG od Nash'a i nie wyssałem tej teorii z palca tylko stwierdzam to po MVP sezonu itd itp wszystkich wyrożnieniach jakie otrzymał, niechce mi sie ich wyszukiwac i wymieniać gdyż jest piątek wieczór a ja wróciłem z mini popijawki. Zaczne od tego ze Ty nie masz ŻADNYCH argumentów świadczących o tym ze smieszny (D)Antoni to dobry tenejro, wyciągasz poprostu każde moje sformuowanie i wyciskasz z niego kontr argmument... Pokaż mi jasno tu i teraz wyraźnie ze to DOBRY TRENER?! Co za nim kurwa przemawia? Ze nie ma jaj postawić sie Kobe'iemu? To i tak rozumiem bo sam nie wiem czy bym temu podołał ale mając 2004-2007 taki skład w SUNS nie osiągnał nic.. poza Regular Season? ale po co komu Regular? Liczy się tylko i wyłącznie PO! Mówisz ze Marion nie trzyma poziomu z tamtych lat? A przypominasz sobie finały w których Dallsa sięgali po zwycięstwo? Kto był stoperem dla LBJ ?! Rozpędzonego i głodnego sukcesów LBJ ? Ten właśnie przesatrzały (Twoim zdaniem) Marion! Smieszą mnie Twoje teroie ale je szanuje. Ponieważ nie potrafisz udowodnić swoich racji! Ja oswiadczam wszem i wobec... Deeefensivvve Diiii Antonii to słaby trener! Zapytasz pewnie czemu? To juz Ci odpowiadam. Z prze cudownym zespołem 2004-2007 Suns zdobył final Conferencji na to go było stać, ponieważ? Grał 7 zawodnikami? ile oni mogą wydolić no własnie juz to wiemy max finał conferecji pozniej gaśli bo nie mieli sił.. Howard, Kobe ? Zapowiedzi ze bedziemy zdobywac po 130 pkt w kazdym meczu i jak to sie skonczylo? Heroiczna walka o PO Kobasa i zerwaniem achillesa, ucieczka Howarda iiii tyle. W tym sezonie zbudował sobie zespół taki jaki chcial pobral super rezerwowych odpalali w pierwszych 20 meczach ligi.. póżniej te jego smieszne rotacje doprowadzili do kontuzji polowy graczy z rosteru lakers 2014!

Bartek/majew

Obwiniasz MDA i jego rotacje za kontuzje zawodników? Można mu wiele zarzucić,ale kontuzje są ostatnią rzeczą, a gdyby tak było, to poniekąd świadomie narażałby swoich zawodników na utratę zdrowia i działał na szkodę własnej drużyny. O takie działanie go nie posądzam. Nie popadajmy w absurd, bo za niedługo MDA ludzie zaczną winić za zablokowanie przejścia CP3 do Lakers

reneg

Jeszcze raz to zaznaczę: nigdzie nie napisałem, że MDA to dobry trener, pragnę tylko zauważyć, że trenerzy nie dzielą się na dobrych i słabych. Przymiotników jest więcej.

Napisałem ci argumenty ale ich nie widzisz, więc napiszę jeszcze raz: "Swoją drogą te dwa tripy z rzędu do finału konferencji to i tak duży sukces, szczególnie że Amare w sezonie 05-06 prawie cały czas pauzował. Czemu tego nie bierzesz pod uwagę? Czemu nie weźmiesz pod uwagę tego, że Amare i chyba Diaw nie grali w kluczowym meczu przeciwko Spurs w playoffs 2007?"

COTY 2004, dwa tripy do WCF, cztery sezony z rzędu z +50 zwycięstwami, sprawienie, ze joe johnson zaliczał najlepszy sezon w karierze pod względem skuteczności zza łuku, wprowadzenie systemu, dzięki któremu nash wzbił się na wyżyny swoich możliwości. To ma oznaczać, ze on jest słaby?

Grzecznie cię zapytałem, dlaczego nie weźmiesz wyżej wymienionych czynników pod uwagę i przemilczałeś te kwestie. Zapytałem się (w sposób pośredni) co takiego odróżnia go od innych trenerów, których wymieniłem i też nic nie napisałeś na ten temat. Jedyne co powtarzasz to to, że Suns mieli świetny zespół i w playoffs nic nie osiągnęli, choć ja uważam że awanse do WCF to sporo, szczególnie ten w sezonie 05-06, a WCSF i postawienie się przyszłym mistrzom (Spurs) również zasługuje na uznanie.

Swoją drogą nawet jeśli jednak Suns mieli taki świetny zespół jak mówisz, to w czym on był gorszy od tego, którym dysponowali Karl, Van Gundy, Hollins? Bo ich bronisz, zasłaniasz wymówkami, a tymczasem na papierze ich drużyny wyglądały równie dobrze, a mimo to też nic nie wygrali. Powiedz mi co takiego osiągnęli ci trenerzy, że stawiasz ich wyżej od mda? Ilu trenerów może się pochwalić tym co on? Już nie wspominając o osiągnięciach w Europie. No i na koniec, jaki poziom prezentują wg ciebie tacy trenerzy jak np. Randy Wittman, P. J. Carlesimo, Isiah Thomas czy Mike Dunleavy?

Jasne Nash był świetny w ofensywie, prawdziwy MVP ale twoje wcześniejsze porównanie do Paula nie jest do końca udane. Choć w ataku miał taki sam wpływ (a nawet i większy) na grę pozostałych niż CP3, to w obronie nie dorastał mu do pięt. Wolałbym więc wziąć CP3, który da mi solidny defense, niż Nasha biegającego po jednej stronie. Nash musiałby grać przy jakimś Chandlerze lub Hibbercie aby ktoś mógł zatuszować jego braki w obronie.

"Rozpędzonego i głodnego sukcesów LBJ ?" - raczej słabego psychicznie LBJa. Marion w obronie jeszcze nie jest najgorszy ale w ataku już nie, nie mówiąc o tym, że jego gra daleka jest od tej z Phoenix (patrz wpływ systemu i nasha), a do tego nie dominuje deski tak jak kiedyś. Marion to był świetny gracz w Suns ale nie poziom All Stara i nie ktoś, na kim można budować drużynę, a zatem był role playerem. Ważnym ogniwem Suns ale nie osobą, która samodzielnie byłaby w stanie przewodzić zespołowi. To samo z Diawem. Mądry, świetnie podający zawodnik ale nie lider, nie pierwsza, czy druga opcja w zespole.

Cały czas ci udowadniam swoje racje, czytaj uważnie. D'Antoni może nie znać się na defensywie ale zna się za to na ofensywie. Za czasów w Phoenix nie przywiązywał do tego wagi ale mimo to Suns byli średnio na 16-17 miejscu pod względem obrony w lidze, więc nie można pisać, że np. nie bronili. Czy to zasługa mda? Oczywiście, że nie ale czy to oznacza, że jest słaby? Nie. Ważniejsze wg mnie jest to, że podczas przygody w Knicks i Lakers, postanowił zatrudnić kogoś, kto się na tym zna, czyli Woodsona, a w obecnym sezonie Rambisa i pozwolił im nad tym pracować z drużyną. Po to są asystenci. Nie neguję tego, że chłop nie ma pojęcia o obronie ale on sam nie pracuje, a jego braki w tym elemencie nie powinni stawiać go na dnie tabeli wszechczasów wśród trenerów. Swoją drogą z takim Van Gundym jest natomiast na odwrót - jego zespoły bardzo dobrze broniły ale miały kłopoty w ataku, a przypomnę ci, że z tego co wywnioskowałem z twojej wypowiedzi, nie uważasz go za słabego trenera.

Czyli to, że Mike grał 7 zawodnikami oznacza, ze jest słaby? Zresztą Mike grał w playoffs rotacją 8 osobową, czyli ogólnie 1 zawodnikiem mniej niż Phil lubił grać. Ale pewnie tak jak mówisz, miało to wpływ na ich grę w playoffs ale c'mon, od razu powoduje że jest słaby? Naprawdę?

Tematu rotacji, które "doprowadziły do kontuzji połowy graczy" nie będę komentował, bo nie wypada się kłócić z lekarzem :)

MDA ma wady i zalety, nie jest trenerem idealnym, nie jest prawdopodobnie trenerem na mistrzostwo, nie zachowuje się najlepiej podczas wywiadów, często żartuje, czasami głupio odpowiada ale nie są to powody, które mówiłyby, że jest słaby. To za mocne słowo i nieadekwatne do jego osoby, a winienie go za kontuzje to śmiech na sali, szczególnie, że MDA znany jest z bardzo lekkich treningów i prędzej tutaj bym go winił, że każe im bardziej wysilać się podczas ćwiczeń (chyba, że coś się zmieniło). Do tego choć nie zna się na obronie, to w obecnym sezonie dużo uwagi poświęcił właśnie na jej ćwiczenie (czyt. pozwolił zając się tym Kurtowi). Z kolei podczas timeoutów, wielokrotnie przypominał, że muszą skupić się na obronie, a atakiem się nie martwić. MDA w ciągu tych wszystkich lat się zmienił i wyciągnął wnioski. Nie jest tak samo uparty jak kiedyś, zrobił się bardziej otwarty na propozycje swoich zawodników i na eksperymenty.

Jak będziesz odpisywał to proszę cię abyś odpowiedział na wszystko co napisałem, tak jak ja. Tylko nie pisz, że nie mam argumentów i wyciskam same "kontrargumenty" bo wykazujesz się ignorancją. Zresztą jeśli twój argument byłby tak mocny, to po prostu nie miałbym na niego odpowiedzi. A widocznie tak nie jest.

P.S. Czekam aż horc doczepi się twojego przekleństwa, bo podobno tylko ja jestem tutaj niewychowany :)

Scalić Larry'ego Browna z czasów Pistons z MDA i mamy trenera niemal kompletnego

HORC

reneg

1. Rzekomo nie napisałeś, że jest dobry, nie twierdzisz, że jest słabym trenerem. Twierdzisz, że jest więcej przymiotników. Teraz będziesz się bawił w językoznawcę żeby wyjść z twarzą? Zdecyduj się. W prawo, albo w lewo.

2. Wszyscy analitycy jednogłośnie i bezsprzecznie twierdzą, że tamci Suns mogli zajść dalej, gdyby grali w obronie. Znajdziesz to na każdej stronie internetowej, która sięga tematu, a Ty dalej swoje.

3. Zatrudnienie asystenta od defensywy niczego nie dowodzi. Trzeba jeszcze trenować, trenować, trenować. Nie wiem, jak Mike widział pracę owych asystentów, ale efekty były mizerne.

4. Jak już mamy się czepiać wypowiedzi, to w zeszłym sezonie (D)Antoni jawnie stwierdził, że ćwiczą głównie schematy ofensywne, bo mając w składzie dwóch byłych DPOTY obrona sama wyjdzie. Ciekawe jak tego kota obrócisz…

5. Hollins i cała reszta wymienionej w pierwszym pakiecie paczki zjada Mike’a jednym: ich zespoły dobrze broniły.

6. A nie wpadłeś na taką łatwiznę, że tamci Suns zaszli tak daleko, bo mieli dużo talentu ofensywnego i gdyby dołożyć do tego szczyptę teorii po drugiej stronie parkietu, to zaszliby dalej? To takie ciężkie? Dlaczego odcinasz jedno od drugiego? Ta sama kwestia jest dla Ciebie w jednym momencie argumentem, a w drugim kontrargumentem. Miałeś na studiach elementy logiki?

7. Dyskusja o Nashu jest zbędna. Koleś był w tamtym okresie wybitnym zawodnikiem. Najlepszym. Do tego stopnia, że Bryant w swoim prime nie powąchał dwóch statuetek…

8. Trener winien mieć minimum inteligencji, która każe mu przycisnąć kwestie defensywne, gdy widzi, że ma na boisku kołków w tym aspekcie. Niestety Mike wychodził z założenia, ze im przeciwnicy szybciej trafią, tym jego drużyna prędzej rzuci.

9. Banda rolesów - jak określiłeś (pkt., zb., ast.):
Amare - 20,4 9,6 1,0
Nash - 18,6 3,5 11,6
Barbosa - 18,1 2,7 4,0
Marion - 17,5 9,8 1,7
Bell - 14,7 3,2 2,5

Z ciekawości dla porównania Heat 12-13:
James - 26,8 8,0 7,3
Wade - 21,2 5,0 5,1
Bosh - 16,6 6,8 1,7
Allen - 10,9 2,7 1,7
Chalmers - 8,6 2,2 3,5

Zawodnicy wybrani specjalnie statystycznie, według synergysports - które preferujesz - żeby było sprawiedliwie. Tak się składa, że pomijając dwóch pierwszych od góry, no bo przecież rozmawiamy o rzekomych „rolesach”, ta ich „banda” - jak określiłeś - z Suns statystycznie zjada kolegów po fachu z Heat. Wspomniany przez Ciebie Marion wypada lepiej niż Bosh. Ciekawa kwestia, gdyż owy zawodnik jest wszędzie traktowany jak star plater (do niedawna franchise) i jest allstarem. Jak widać, Ty takowych wrzucasz do „bandy rolesów”.

Piszesz wierutne bzdury i jak widać nawet jawne fakty do Ciebie nie przemawiają… Zaraz a z jakim to wynikiem skczyli Heat 12-13? Hmm ciekawe jak to było u nich w obronie…

Czekam teraz jak po raz kolejny napiszesz, że nie używam żadnej argumentacji, nie odnoszę się do Twoich wypowiedzi, źródeł i faktów. Bo tylko tyle potrafisz naklikać.

10. Jamek był głodny sukcesów i rozpędzony. Nie przeinaczaj, bo tak było już w Cavs. To, że miał problemy natury psychologicznej to zupełnie inna kwestia. Jedno drugiemu nie przeczy. Nie każdy zawodnik ma w głowie ciekły azot, jak Bryant.

11. Oczywiście to nie jedyny powód, ale nie widzisz analogii chociażby pomiędzy wspomnianymi przez Ciebie kontuzjami w Suns, a wąska rotacją? Poczytaj o kolanach Amare. Nikt tu nie napisał, że Mike jest głównym i jedynym winowajcą (trzeci raz Ci to uzmysławiam, ale Ty jesteś ślepy), lecz fakt, że jego sposób rotowania zawodnikami był jednym z kilku czynników „kontuzjogenności”.

12. Rotacja siedmioma i dziewięcioma zawodnikami to niebo i ziemia. Przykładowo w pierwszej masz jednego obwodowego i podkoszowego, a w drugim po dwóch (jak kto woli). To chyba oczywiste.

13. Dlaczego wymagasz, aby ktoś Ci odpisywał na wszystkie kwestie, skoro Ty sam dowolnie wybierasz, co skomentować i na co odpowiedzieć? Nie bądź hipokrytą.

14. Ty masz dwa problemy:
a) jesteś uparty
b) nie potrafisz jasno opowiedzieć się „za” lub „przeciw” (D)Antoniemu

majew, nie przeklinaj, bo jak widzisz kolega wymaga od Ciebie tego, czego sam nie stosuje :-D Czyżby znów hipokryzja Swoją drogą popieram Twoje zdanie.

HORC

DrJ

To nazbyt utopijne... Nie ma takiej możliwości, bo filozofia Browna wyklucza założenia Mike'a i odwrotnie.

HORC

P.S. Uczciwie chciałbym przeprosić za literówki.

reneg

Spoko horc, ty masz rację :)

reneg

1. Sprowadzając wszystkiego do "dobry lub zły" jest pójście na wielką łatwiznę. Czy trener nie może być np. beznadziejny, przecietny, świetny itd? W końcu trzeba jakoś odróżnić Phila i Popa od całej reszty, prawda? No bo chyba nie powiesz, że Hollins jest dobry i Jax jest dobry bo to by było krzywdzące z kolei dla Zena. To chyba jasne.

2. Oczywiście, że mogliby dalej zajść z lepszą obroną. Problem w tym, że z Nasha i Amare nie zrobi się defensorów, nawet jakby mieli na treningach ćwiczyć non stop defensywe. Oni najpierw musieliby swoje indywidualne umiejętności poprawić, przepracowując pod tym względem lato, a potem dopiero myśleć o obronie zespołowej. Poza tym jak to odnosi się do mojego argumentu? Ja tylko pokazałem osiągnięcia tamtych Suns, a skoro jakieś są (i to nie małe) to nie powiesz mi, że słaby trener zaszedłby tak daleko, bo to dzięki MDA Suns tamci w ogóle zrobi trochę szumu.

3. Patrząc na wyniki Knicks oraz Lakers z pierwszych 20 meczów, a szczególnie patrząc na ich ustawienie, śmiem twierdzić, że ćwiczyli obronę dosyć często.

4. Pewnie tak było i co z tego? To oznacza, że jest słaby? Nie rozumiem aluzji.

5. A gdzie ich zespoły kończyły? No właśnie nie osiągnęły więcej niż Mike. To jest sedno sprawy.

6. To jest oczywiste ale znów powtarzam, Nash i Amare znają tylko jedną stronę parkietu.

7. I grającym tylko w ataku...ehh

8. Było tak ale ponownie, co to oznacza? Że nie zna się na obronie? To wszyscy wiemy.

9. Człowieku ty tak na serio? Zastanów się: zbudujesz drużynę na All-Starze Amare, który gra tylko w ataku oraz Nashu, który gra tylko w ataku, czy na LBJ grającym po obu stronach i będącym najlepszym zawodnikiem ligi oraz DW3, który również jest i skutecznym atakującym i obrońcą? To po pierwsze, po drugie: Chris Bosh to były All-Star, Ray Allen też, a Marion, Barbosa i Bell? Tylko Shawne z nich był ale chłopak nie nadaje się na pierwszą opcję. Czy zbudowałbyś kiedyś na nich swoją drużynę? Bo widzisz, na Boshu próbowano i chłop był liderem Raptors, choć z miernym skutkem ale był, Allen to też była opcja pierwszego strzelca a Marion, Barbosa i Bell? Taki Bell moze równać się z Chalmersem, który gdyby grał w PHX to miałby takie same statystyki. To są gracze uzupełniajacy (lepsi od innych ale ciągle role players)

Przez to, choć taki Allen w Heat 12-13 pełnił rolę role playera, to umiejętności miał większe niż jego rola w zespole. Bosh też gdyby miał więcej miejsca, to notowałby te 20-22 punkty. Marion sam tyle punktów nie będzie zdobywał. Powinien podziękować Nashowi, że jego ORTg z tamtego sezonu było kosmiczne. Tak samo Diaw i Bell. Gdyby zamienić ich drużynami, to pewnie teraz jarałbyś sie statystykami Bosha, Allena i Chalmersa. System i Nash mieli w końcu duży wpływ na grę innych.

Heat mieli więcej talentu defensywnego niż tamci Phoenix. Tyle w temacie.

Jakoś w poprzednim temacie ty zaprzestałeś wypisywać 'argumenty', bo zwyczajnie ci ich zabrakło.

10. Te jego problemy wpłynęły na słaby występ w finałach w 2011. Dasz przykład Jamesa 2012 to się zgodzę, chłop był najlepszy w swojej karierze.

11. Suns nie mieli w tamtym okresie gry problemu z kontuzjami. Co ty wymyślasz? Dzięki temu właśnie powstały mity o lekarzach w ich sztabie.

12. Ośmioosobowa.

13. Nie pisz bzdur, bo odpowiedziałem majewowi na każdą kwestią. Z tobą nie mam zamiary dłużej dyskutować i po raz ostatni odpisuje na jakiekolwiek twoje teorie spiskowe.

14. To czy jestem za lub przeciw nie ma żadnego związku z tym, jakim on nie jest trenerem.

czytaj ze zrozumieniem co do przekleństwa, a nie interpretuj pod siebie.

BTW. Że niby jak wg synergysports? Synergysports pokazuje przecież skuteczność zagrywek.

HORC

reneg

O.K. Mr. "off screen", wszystko ładnie tylko dalej motasz. Wymieszałeś, wymieszałeś i dalej piszesz to samo. Tyle, że nagle sprowadzasz wszystko do "talentu defensywnego" i tego, że obrony nie można wytrenować...

Mylisz się, można. Ale co Ty tam możesz wiedzieć, skoro nie grałeś - jak twierdzisz - w koszykówkę. Nieważne.

Teorie spiskowe to szerzysz Ty. Mianowicie, że Mike nie jest słabym trenerem. Zapisz sobie na czole.

W jakim celu po raz kolejny piszesz, że ze mną nie dyskutujesz, po to by w efekcie odpisać? Coś Cię nęci, niepokoi, czy masz wyrzuty sumienia?

Niepotrzebnie się tyle opisałeś, bo po raz kolejny się powtórzyłeś, tylko raz jeszcze wszystko wymieszałeś, odwróciłeś i pominąłeś to, co wskazałem.

A za podsumowanie niech posłuży obraz i wynik dzisiejszego meczu.


P.S.
A Bosh to ciągle all-star, jakbyś nie wiedział. Widać nie potrafisz napisać konstruktywnego komentarza bez jawnego matactwa i kłamstwa.

reneg

http://4.bp.blogspot.com/-3wBC3RS9BXk/T6VUfOr5whI/AAAAAAAABG8/EGULByvyshE/s1600/jumping-out-of-window.gif

HORC

http://3.bp.blogspot.com/-Wu5mEwgeGlY/TkBn2kiI7wI/AAAAAAAAA_Q/iKuRNVmqZpM/s1600/goodbye.gif

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17