Aktualności


Jordan Farmar wypada z gry na 4 tygodnie
2013-12-03 07:44:00 | autor: | Komentarze [7]

Tagi: jordan farmar, kontuzje

Kiedy Lakers pozyskali w lecie Jordana Farmara, co po niektórzy zastanawiali się po co im trzeci rozgrywający. Kontrargumentem było wątpliwe zdrowie Steve'a Nasha i szybko okazało się, że był to właściwy ruch – Kanadyjczyk rozegrał ledwie sześć spotkań i nie wiadomo ile rozegra ich w całych rozgrywkach. Lakers będą musieli jednak radzić sobie również bez Farmara, który w starciu z Blazers naderwał ścięgno udowe i pauzować będzie przez cztery tygodnie. To nie koniec złych wieści bo i Steve Blake na chwilę obecną nie jest w pełni sił.

Farnar rozegrał tylko 56 sekund w przegranym meczu z Portland Trail Blazers, łapiąc się nagle za lewe udo podczas powrotu na własną połowę boiska. Na parkiet już nie powrócił, a zaplanowane na wczoraj badanie rezonansem magnetycznym potwierdziło, że jest to naderwane ścięgno. Werdykt to cztery tygodnie przerwy. W tym sezonie Farmar notuje średnio efektywne 9,2 punktu i 4,4 asysty, grając z ławki w czasie 19 minut na mecz, a w ostatnich dniach jego forma wyraźnie zaczynała zwyżkować – średnio 14,6 punktu (58,3% z gry) i 5 asyst w 5 meczach przed feralną konfrontacją z Blazers. Jordan jest niewątpliwie ważnym elementem ławki rezerwowych, która jest najlepiej punktującą w całej NBA (47,7 punktu na mecz) i bez niego ciężko będzie podtrzymać tę tendencję.

Jeziorowcy od dłuższego czasu z powodzeniem radzą sobie bez Steve'a Nasha, dziennikarze nie specjalnie byli zainteresowani stanem jego zdrowia odkąd wypadł z gry, ale w obliczu utraty Farmara powrót Kanadyjczyka na parkiet staje się wysoce pożądany. Ostatni tydzień Nash spędził w Vancouver, gdzie z osobistym trenerem przechodził rehabilitację. Najbliższy mecz Jeziorowcy grają dopiero w piątek z Sacramento Kings i występ Nasha wydaje się być sprawą otwartą, a przynajmniej nikt z obozu Lakers tego jak na razie nie wykluczył, choć bardziej prawdopodobne jest, to że Mike D'Antoni nie będzie dysponować żadnym nominalnym rozgrywającym.

Steve Blake narzeka bowiem na ból w prawym łokciu – z tego powodu na treningach stara się używać wyłącznie lewej ręki. Z Blazers jeszcze zagrał, notując 13 punktów i 9 zbiórek, ale dalsza eksploatacja kontuzjowanego łokcia może doprowadzić do poważniejszego urazu, który wykluczy go z gry na dłużej. Mimo to, wydaje się, że postawienie na jego występ z Kings jest najbardziej rozsądnym typem. Jeżeli nie zagrają jednak ani Blake ani Nash, Lakers będą musieli radzić sobie bez rozgrywającego. W czwartej kwarcie meczu z Blazers rolą tą dzielili się Xavier Henry i Jodie Meeks, ale w końcu się to na Jeziorowcach zemściło (dwie kluczowe straty w ostatnich minutach) i ich gra na tej pozycji na przestrzeni całego spotkania byłaby desperackim posunięciem.

„Nie wiem kto będzie naszym rozgrywającym. Może wyjdziemy w ogóle bez rozgrywającego i po prostu będziemy grać”. – powiedział wczoraj szkoleniowiec Mike D'Antoni.

Na piątkowe starcie z Sacramento może już powrócić Kobe Bryant, który okazyjnie grywał jako playmaker w przeszłości, ale będzie to jego pierwszy występ po ośmiomiesięcznej przerwie, dlatego fani Lakers nie powinni robić sobie nadziei, że z powodzeniem zapełni on lukę po Farmarze, czy Blake'u (o ile faktycznie nie zagra).

W ostatnich dniach zarząd zwolnił skrzydłowego Eliasa Harrisa, a to sprawia, że Lakers mają jedno wolne miejsce w składzie, które ewentualnie mogą wykorzystać, aby tymczasowo zapełnić lukę w składzie. W takich sytuacjach kluby NBA zazwyczaj sięgają po pomoc z D-League, zatrudniając graczy na zasadzie 10-dniowego kontraktu. Dostępny jest także Darius Morris, który grał przez ostatnie dwa sezony w Lakers, więc jest zaznajomiony z ich systemem, a ma także za sobą pełny obóz przygotowawczy w Philadelphii 76ers, którzy zwolnili go jednak po 12 meczach sezonu zasadniczego.

Póki co Jeziorowcy nie okazali żadnych przejawów chęci zatrudnienia wolnego agenta, a jedynie ściągnęli z D-League własnego zawodnika – skrzydłowego Ryna Kelly'ego.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [7]

KacperBryant

Czyli prawdopodobnie rozgrywającym będzie Brayant.

olek99

Czyli na mecz który będzie oglądać najwięcej fanów LAL czyli MIAMI-LAL , nie zdąży......
:( (te kontuzje to porażka....)

Przemo

Kurde :/ Szkoda bo jest w gazie chłopak.

http://watch.nba.com/nba/video/channels/nba_tv/2013/12/04/20131203-kobe-dunks.nba

Powrót coraz bliżej

Przemo

jak się patrzy na tabelę na wschodzie, to śmiać się chce- tam byśmy byli na podium :D

DJMbenga

A jak wam się podoba nowa reklama duetu Bryant-Messi : http://www.youtube.com/watch?v=jhFqSlvbKAM

KacperBryant

Mi się ta reklama spodobała od razu! ;)

HORC

Przemo

Co jak co, ale nawet po tak skromnym materiale widać pewien luz i myślę, że należy być dobrej myśli. Oby tylko poziom pecha był już całkowicie wyczerpany. To jedyna kwestia, której się obawiam.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17