Aktualności


Wywiad z Jordanem Farmarem
2013-10-02 19:51:00 | autor: | Komentarze [2]

Tagi: jordan farmar

Jordan Farmar wraca do Lakers po trzyletniej przerwie, jako koszykarz znacznie dojrzalszy, a jednocześnie wciąż młody i mający najlepsze przed sobą. Na trwającym od kilku dni obozie treningowym jest jednym z graczy, którzy sprawiają najlepsze wrażenie i wszyscy obserwatorzy zgodnie to potwierdzają. Mike Trudell z Lakers.com przeprowadził z 26-letnim obrońcą rozmowę, w której m.in. opowiedział o swoich przemyśleniach związanych z systemem Mike'a D'Antoniego i grze w jednym zespole ze Stevem Nashem.

Jak zapatrujesz się na szansę wywalczenia znacznego czasu gry i zwiększonej roli pod wodzą nowego szkoleniowca, w preferowanym przez niego stylu gry, który może uwydatnić twoje zalety?

Czuję się świetnie. Bardzo odpowiada mi taki styl gry i jestem bardzo podekscytowany szansą gry pod skrzydłami Mike'a D'Antoniego. Kiedy będę przy piłce muszę pamiętać, że wciąż mamy bardzo utalentowany zespół, z wieloma graczami, którzy mają już ugruntowaną pozycję w lidze i będą odgrywać znaczącą rolę w systemie. To będzie miało swoje odzwierciedlenie w płynności mojej gry. Ale bez wątpienia jestem podekscytowany tym, że będę rozgrywającym w tym systemie.

Powróćmy na chwilę do przeszłości. Po wywalczeniu dwóch tytułów mistrzowskich w roli zmiennika Dereka Fishera, a w trójkątach Phila Jacksona, zmieniłeś klub i rozwinąłeś skrzydła. Co wtedy sobie myślałeś?

W tamtym okresie szukałem po prostu okazji, żeby rozwinąć się jako zawodnik i człowiek, i to właśnie uczyniłem. Odszedłem i dostałem szansę gry w innym systemie niż trójkąty, poznałem podejście do treningu innych trenerów oraz jak odmienne filozofie panują w NBA i na całym świecie. To podniosło poziom mojej znajomości koszykówki i mojego szacunku do niej. Zrozumiałem, że jest wiele sposobów na to, aby mieć znaczący wpływ na grę.

Jak wyjaśniłbyś swoje podejście do prowadzenia ofensywy Mike'a D'Antoniego?

Wszystko rozbija się o znajomość własnych możliwości i tego co potrafią gracze, którzy cię otaczają. Jeżeli wiem, w czym dany gracz czuje się najlepiej, w którym miejscu jest najbardziej skuteczny, agresywnie szukam okazji, aby pomóc znaleźć mu się na takiej pozycji. Tak więc jeśli uda mi się zmusić obronę do skupienia na mnie większej uwagi, wtedy drugi obrońca może znaleźć się na wolnej pozycji. Jeśli zmuszę wysokiego rywali do wyjścia do mnie, wtedy nasz wysoki pozostanie bez opieki. Zatem jeśli wiem, gdzie dany gracz chce dostać piłkę, aby móc być najgroźniejszym, wtedy mogę skupić się na tym zadaniu.

Jedną z rzeczy, która czyni Steve'a Nasha tak świetnym graczem jest to, że kiedy bronisz przeciwko niemu nie możesz po prostu przejść pod zasłoną czy zostawić go niekrytego, bo nie spudłuje swojego rzutu. Oczywiście potrafi na boisku o wiele więcej. Jak to widzisz?

Wszystko w jego grze jest imponujące, ale to, co czyni go tak świetnym zawodnikiem jest jego wysoka efektywność. Pozostawiony bez opieki obrońcy, trafia rzuty na bardzo wysokiej skuteczności. To wymusza defensywę rywala do wzmożonej uwagi, do podwajania go, a przy tym jest tak świetnym podającym, że może cię tym wykończyć, podejmując niemal za każdym razem słuszną decyzję. To dlatego jest jednym z najlepszych graczy w historii i jestem szczęśliwy będąc z nim w jednej drużynie, próbując trenować z nim i rozmawiać tak często, jak to tylko możliwe. Mam nadzieję, że uda mi się nieco od niego wchłonąć do własnej gry.

Słyszałem, że w trakcie media day żartowałeś, że tak często kręcisz się w pobliżu Nasha, że chyba zaczyna powoli czuć się jak twój ojciec.

Kiedy Steve trenuje, jego dzieciaki cały czas kręcą się w jego pobliżu, więc pomyślałem, że będę robił tak samo. Będąc tuż obok niego mam możliwość zadawania mu pytań, pytam co myśli na dany temat i jak może mi pomóc. I niejednokrotnie powiedział mi, że zawsze mogę zwrócić się do niego z czymkolwiek i jest otwarty odpowiedzieć na każde moje pytanie. Mam nadzieję, że ja będę pomagał mu w odpoczynku, a on pomoże mi się rozwinąć. Powinniśmy stworzyć dobrą kombinację.

  

Zwiedziłeś cały koszykarski świat, w czym konkretnie może ci pomóc Steve Nash?

Pytam go o konkretne sytuacje na parkiecie. „Jeżeli gracz x robi to, to jak reagujesz?”.

A jakiś przykład?

To może być cokolwiek. Dajmy na to, jakaś sytuacja ma miejsce w tracie gry treningowej. Pytam go na stronie lub po treningu: „Zagrali przeciwko tobie w następujący sposób, jaka była twoja pierwsza reakcja?”, albo „Jak udało ci się wykreować sobie miejsce do rzutu, jak zmusiłeś wysokiego do wyjścia do ciebie?”.

Nash jest graczem, który w dużej mierze polega na instynkcie. Czy zawsze jest w stanie ci wytłumaczyć te sytuacje?

Zgadzam się, że wiele w jego grze to instynkt, ale po moim pytaniu zastanawia się przez chwilę, a następnie wyjaśnia jakie miał przemyślenia w danej chwili. Robi z tym dobrą robotę. Ja staram się grać podobnie, bazować na instynkcie i nie myśleć zbyt wiele. To klucz do dobrego rozumienia gry. Wtedy można zaufać swoim umiejętnościom i po prostu grać.

To banalne wspominać jak pozytywne jest nastawienie na wczesnym etapie obozu treningowego w jakiejkolwiek dyscyplinie sportu, ale poszczególni zawodnicy wskazują znaczące różnice między ubiegłorocznym obozem, a obecnym. Jak to widzisz w porównaniu ze swoim poprzednim obozem w Lakers w roku 2010?

Podejście do treningów jest świetne. Wszyscy jesteśmy skupieni na wspólnym zadaniu i stale rywalizujemy ze sobą. Chcemy wygrać każdy mecz treningowy, każdą małą gierkę. Potyczki słowne z jednego treningu mają swoją kontynuację następnego dnia. Jesteśmy skazani na swoje towarzystwo, więc robimy wszystko żeby jak najlepiej wykorzystać tę sytuację i w międzyczasie dobrze się bawić.

D'Antoni powiedział, że nie zawaha się grać tobą lub Stevem Blakiem na pozycji rzucającego obrońcy, zwłaszcza gdy na parkiecie jednocześnie będzie przebywać Steve Nash. Czy wpływa to jakoś na twoje nastawienie i przygotowanie do gry? Pomijając fakt, że musisz kryć wyższego rywala i grać więcej bez piłki.

Gramy dosyć oczywistą koszykówkę. Żadna fizyka jądrowa, ani nic tak skomplikowanego jak trójkąty, w których musisz mieć gotową odpowiedź na każdą najmniejszą reakcję defensywy. Nasz system opiera się na dobrym spacingu i wspólnym zaufaniu. Nie ma znaczenia czy jesteś w posiadaniu piłki czy nie, zawsze powinieneś mieć takie samo podejście. To tylko koszykówka. Przekazujesz piłki na zasłonie, przejmujesz krycie, tworzysz spacing, grasz zespołowo. Po prostu grasz.

Nash wspominał, że w ubiegłym sezonie nie każdy wywiązywał się z zadań powierzonych mu przez trenera. Żeby przywołać konkretny przykład, brakowało chęci do wykonywania zagrywek pick-and-roll. Czy jak dotąd nie ma z tym problemu?

Nie. Jeśli czterech gości stoi a jeden nie rolluje na zasłonie, nie ma wtedy pomocy w defensywie rywala, nie ma wtedy „słabej strony”, a cała zagrywka zostaje złamana. Ale jeśli ktoś postawi dobrą zasłonę i dobrze po niej rolluje, nie ważne czy jest świetnym graczem czy nie, otwiera tym ofensywę dla wszystkich. Chodzi więc o zaangażowanie i robienie roboty, która do ciebie należy. Chcemy tworzyć prawdziwy zespół. W szatni panuje dobra atmosfera i wszyscy darzą się szacunkiem. Nie widzę podziałów w ekipie, nawet jeśli zdarzają się sytuacje konfliktowe. Chemia w zespole jest ogromnie ważna. Przed rokiem byli tu bardzo utalentowani gracze, ale nie potrafili znaleźć wspólnego języka.

I pozostać w zdrowiu. Zmieniając temat, czy miałeś już okazję podzielić się doświadczeniami z Kobem Bryantem? Wiem, że zawsze byłeś jego fanem.

Jestem wielkim fanem Kobego i zawsze miał w mojej osobie wsparcie. Kiedy jest na parkiecie, zawsze dąży do wygranej. Nie ma dla niego żadnych wymówek, gra pomimo urazów, zawsze robi co tylko w jego mocy, aby zwyciężyć. Poświęcił temu całe swoje życie i w pełni go za to szanuję. Rozmawiamy o życiu każdego dnia, o wszystkim. Jego szafka w szatni sąsiaduje z moją. Każdego dnia wypruwa z siebie flaki, nie mogąc doczekać się powrotu do gry. Świetnie jest znowu być w jego pobliżu.

Na koniec, czy na tak wczesnym etapie przygotowań ktokolwiek zrobił na tobie wrażenie spośród graczy, z którymi wcześniej nie grałeś?

Powoli przyzwyczajam się do Wesleya Johnsona. Ma ogromny zasięg rąk i jest bardzo atletyczny w defensywie, a niektóre zagrania w jego wykonaniu są nieprawdopodobne. Biegnie do ataku i jednocześnie jest już przygotowany, żeby wrócić na własną połowę i przechwycić piłkę. Ma talent do wyłapywania piłek, więc może robić dla nas mnóstwo pozytywnej roboty w defensywie. Jest bardzo, bardzo zdolnym zawodnikiem na poziomie NBA.

Czy przy swoich warunkach fizycznych i szybkich nogach może kryć najlepszych rozgrywających w lidze, dając tym samym wytchnienie w obronie Nashowi?

Z całą pewnością.

Na przykład jeżeli przeciwko Oklahomie będzie na parkiecie razem z Nashem, może kryć Russella Westbrooka...

Tak, a Nash zajmie się wtedy Thabo Sefoloshą. Oczywiście decyzja należy do trenera, ale Wesley z pewnością jest graczem, który może to robić.

Źródło: Lakers.com

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [2]

djgregorio

I tu pytanie czy trenejro będzie na siłę i uparcie stawiał na Nasha w pierwszej piątce.
Jestem fanem Nasha ale też zdaje sobie sprawę że wiek robi swoje i obrona i szybkość już nie takie jak dawniej. Doświadczenie ok to jego plus, ale czy to wystarcza do wychodzenia w s5.

pentadbir

Na szczęście wychodzenie w pierwszej piątce nie oznacza gry po 30+ minut na mecz. Nash będzie mecze zaczynać i zapewne je kocńczyć, ale spodziewam się, że jego czas gry będzie zbliżony jeśli nie mniejszy od Farmara i Blake'a.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17

Wojt: Kolejna reaktywacja strony? Może tym razem się uda :)

D'Angelo Russell kontuzjowany Komentarz opublikowany: on 30/1/17