Aktualności


Konferencja prasowa Mitcha Kupchaka, część 2
2013-09-29 10:56:00 | autor: Daniel | Komentarze [1]

Tagi: mitch kupchak, wywiady

Prezentujemy drugą część zapisu konferencji prasowej z udziałem Mitcha Kupchaka. Generalny manager Jeziorowców opowiedział w niej między innymi o przyszłości, jaka czeka Lakers następnego lata, kiedy to będą posiadać ogromną finansową elastyczność. Dowiecie się z niej również o oczekiwaniach zarządu wobec trenera Mike'a D'Antoniego i zawodników Lakers, a także ilu graczy będzie ostatecznie liczyć skład ekipy z Los Angeles.

Czy to ważne, aby Kobe pokazał nieco elastyczności w swojej grze, aby zwabić najlepszych wolnych agentów w następnym sezonie i w przyszłości?

Kobe nie będzie grał tak, żeby zwabić kogoś do Los Angeles. Będzie grać tak, żeby wygrywać. Jeśli zdarzy się tak, że sposób w jaki będzie grał, zachęci kogoś do dołączenia do nas, super. Ale w styczniu, lutym czy marcu, takie myśli nie będą zaprzątać jego głowy.

Czy mniejsza presja i oczekiwania pomogą drużynie w nowym sezonie?

Ocena tego będzie zależeć od tego jak ten sezon skończymy. Myślę, że w tej chwili jest to dla nas dobra rzecz. Rok temu byłem podekscytowany startem rozgrywek, podobnie jak wszyscy inni. Według mnie w drugiej części sezonu udało nam się sprostać oczekiwaniom. Jeśli w pierwszej połowie sezonu gralibyśmy tak samo, jak w drugiej, wygralibyśmy ponad 60 spotkań. Ale wtedy dopadła nas plaga kontuzji. Nie oznacza to jednak, że gdyby kontuzje nas ominęły, zdobylibyśmy mistrzostwo. Tego nie wiem. Ludzie w Los Angeles oczekują po nas, że każdego roku będziemy walczyli o tytuł, ale nie sądzę, aby w tej chwili były to realne oczekiwania. Nie czujemy tego w ten sposób, ale jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Musimy jednak wyjść najpierw na parkiet, grać na wysokim poziomie, wszyscy muszą pozostać w zdrowiu, a nasi młodzi gracze i weterani, których pozyskaliśmy muszą być produktywni w grze. Z tego będziemy rozliczani.

Czy to niebezpieczne, że fani nie mogą się już doczekać kolejnego lata?

To naturalne, biorąc pod uwagę środki jakie przedsięwzięliśmy. Myślę, że to trochę niebezpieczne, z powodu przepisów, które zostały wprowadzone, a za których sprawą ciężko będzie pozyskiwać graczy. Naprawdę ciężko i nie wiem co nas czeka następnego lata. Z pewnością będziemy aktywni na rynku i jeżeli uda nam się dokonać to, co planujemy, to świetnie. Jeżeli nie, przesuniemy plan przebudowy o kolejny rok. Wiem jednak, że w pewnym momencie uda nam się skompletować atrakcyjny zespół walczący o najwyższe cele. Nie sądzę, aby Lakers byli organizacją, która potrzebuje 15 lat na to, aby odbudować się poprzez wybory w drafcie. Najgorsze co możesz zrobić, to obciążyć się w kilkumilionowymi kontraktami na trzy czy cztery sezony dla przeciętnych graczy, przez co stoisz w miejscu. Wtedy tracisz finansową elastyczność i zarazem nie masz szans na wysoki wybór w drafcie. Myślę, że w tej chwili jesteśmy ustawieni na przyszłość najlepiej jak to tylko możliwe.

Czy wiesz kiedy mniej więcej można się spodziewać powrotu Kobego do gry?

Nie znam tego terminu. Jedyne, co wiem, to, że nadal przykuty jest do treningów na bieżni antygrawitacyjnej. To przyrząd, na którym można ustawić na jakim obciążeniu własnej wagi chce się trenować. Kiedy dojdziesz do 100%, wtedy po kilku dniach możesz przejść do ćwiczeń na parkiecie. Tak, jak mówiłem już wcześniej, Kobe jeszcze nie trenuje na placu gry, ale nie mam też informacji, jakoby coś opóźniało jego leczenie. Oczywiście jak będzie mógł już trenować na parkiecie, nie znaczy to, że będzie ćwiczyć z całym zespołem. Na to wszystko potrzeba trochę czasu.

Ilu graczy będziecie mieć ostatecznie w składzie?

Musimy mieć przynajmniej 13. W poprzednich latach prawdopodobnie ciężej było uzasadnić posiadanie 14 czy 15. Myślę, że kiedy dojdzie do podjęcia decyzji w kwestii czy mamy mieć 14 czy 15 nawet graczy, właściciel drużyny będzie na to bardziej otwarty niż w przeszłości.

Jak trener Mike D'Antoni poradzi sobie z drużyną, mając w końcu możliwość przeprowadzenia pełnego obozu treningowego?

Naprawdę ciężko mieć w tej chwili oczekiwania wobec tej grupy. Wspomniałem już, że nie wiemy kiedy wróci do gry Kobe i jak będzie się wtedy prezentować. Jeżeli wróci stosunkowo wcześnie i będzie efektywnym zawodnikiem w 60 czy 70 spotkaniach, to jedna rzecz. Ale jeśli będzie opóźnienie i wystąpią jakieś komplikacje, z pewnością będzie miało to wpływ na wyniki zespołu. Jeżeli nie posiadasz na tym poziomie prawdziwego lidera, trudno przewidzieć co się wydarzy i dotyczy to wszystkich zespołów w lidze, będących w podobnej sytuacji. Czuję jednak, że graczom, których mamy odpowiada rodzaj koszykówki preferowanej przez Mike'a D'Antoniego.

Czy ciężko jest obchodzić się z osobowością Kobego w kontekście jego wpływu na sztab szkoleniowy?

Nie, nigdy nie czujesz się z tym komfortowo. Ale po 18 latach nie zmienisz tego, kim jest Kobe. W ostatnich latach złagodniał nieco i od czasu do czasu lubi rozmawiać z mediami, ale w tracie meczu nie jesteś w stanie go kontrolować. Na oczach ma klapki, jego umysł pracuje na najwyższych obrotach, skupiony jest na rywalizacji i nie myśli o niczym innym niż wyniku spotkania. To się nigdy nie zmieni. Najlepsze na co Mike może liczyć, to lepsze poznanie osobowości Kobego i obchodzenie się z nią najlepiej jak potrafi. Żaden trener nigdy nie był w stanie w pełni kontrolować Kobego, żaden od 1996 roku i to nie ulegnie zmianie.

Jaką grę ofensywną w nadchodzącym sezonie będzie preferować D'Antoni? Dużo zagrywek pick-and-roll czy może szybkie przemieszczanie się do ataku?

Myślę, że będzie to bardziej sposób, w jaki grają w tej chwili wszystkie zespoły w NBA. To nie jest coś, z czym może wyjść jedna osoba. Jest to oparte na przepisach i istocie tej ligi, sposobie gry jaki oczekują od niej włodarze NBA. Na przykład przed paroma laty chcieli ukrócić opieranie ręki obrońcy na graczu ataku, pod koszem umieszczono półkole w pomalowanym (restricted area), żeby mieli łatwiejszą drogę do obręczy. NBA preferuje otwartą grę, szybkie bieganie z obrony do ataku. Im więcej punktów i mniej fizyczności, tym gra jest ciekawsza dla widza. Nasi trenerzy podążają za tym trendem. Jeśli kiedykolwiek zmienią się przepisy, trenerzy zmienią swoją wizję gry, ale na dzień dzisiejszy tak wygląda koszykówka w NBA.

Co powiesz o zatrudnieniu takich graczy jak Elias Harris, Marcus Landry, Shawne Williams, Xavier Henry, Wesley Johnson czy Nick Young?

Niektórzy z nich zostali w przeszłości wybrani z wysokimi numerami w drafcie. Kiedy trafiasz do ligi w wieku 19 lat i jesteś wybrany w pierwszej rundzie draftu, generalni menadżerowie są zmuszeni podjąć decyzję w sprawie twojej przyszłości, a przynajmniej dotyczącą jej części, już po pierwszym sezonie w NBA. W wielu przypadkach nie decydują się na przedłużenie kontraktu na trzeci czy czwarty sezon, tylko dlatego, że nie mieli wystarczająco czasu, aby dobrze ci się przyjrzeć. Czasami taki zawodnik odnajduje się w innym zespole. Dobrym przykładem jest Shannon Brown. Trafił do ligi wcześniej i nie mógł znaleźć swojego miejsca. Sprowadziliśmy go do siebie i tu znalazł swoją niszę. Mamy nadzieję, że z dwoma czy trzema graczami z tej grupy będzie podobnie. Są bardzo utalentowani i byli wysoko w drafcie nie bez powodu. Może z powodu wieku, czy wizji trenera, nie rozwinęli się tak szybko jak mogli. Mamy kilka miejsc wolnych składzie i jest to dla nich zdrowa okazja żeby udowodnić swoją wartość. Grają w sposób jaki lubi Mike, więc myślę, że będzie dobrze.

Jakie są pozytywne i negatywne strony podpisywania kontraktów na jeden sezon?

Myślę, że zawodnicy widzą to jako szansę. Z pewnością ich agenci im w tym doradzają, ale mówią: „Słuchaj, za rok będą mieć mnóstwo pieniędzy do wydania. To dla ciebie świetna okazja”. Kiedy rok temu mieliśmy zapchaną pulę płac, te porady brzmiały inaczej: „Nawet jeśli będziesz grał dobrze, będą podpisywać z zawodnikami tylko minimalne kontrakty”. Rozmawiałem z wieloma przedstawicielami koszykarzy i zgodnie uważali nas za dobre miejsce do gry.

Czy myślisz, że Steve Nash nadal może być czołowym rozgrywającym w NBA?

Oczywiście. Nie oczekujemy od niego gry po 35 minut w meczu. W tej chwili jest w pełni zdrowy. Graczem, o którym dziś jeszcze nie rozmawialiśmy jest Jordan Farmar. Znamy go bardzo dobrze i na rzecz gry w Los Angeles zrezygnował z lukratywnego kontraktu w Turcji. Trenuje każdego dnia i prezentuje się doskonale. Posiadając Steve'a Blake, Jordana i Steve'a Nasha, mamy kombinację, która pozwoli nam go oszczędzać i nie będziemy polegać na nim w 100%. Ma 39 lat i nie może grać po 35-40 minut. Nie wiem w jak długim wymiarze czasowym będzie grał, ale mamy innych graczy, do których możemy się zwrócić, aby dać mu odpocząć.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [1]

djgregorio

Tak zobaczymy jak to będzie wyglądało. Na początku bez Kobego będzie niesłychanie ciężko, ale to właśnie wielka szansa dla sprowadzonych zawodników.
Jak przed tamtym sezonem było wielkie oczekiwanie tak przed tym, jak dla mnie, jest wielka ciekawość.
Ale myślę, że już same gry przedsezonowe zakończą się lepszym wynikiem niż przed rokiem.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6114.8130.0W931-430-10
2Spurs5717.7703.5L129-828-9
3Rockets5123.6899.5L128-1023-13
4Jazz4629.61315.0W225-1221-17
5Clippers4531.59216.5W125-1220-19
6Thunder4331.58117.5W227-1016-21
7Grizzlies4134.54720.0W122-1419-20
8Trail Blazers3638.48624.5W420-1516-23
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

Wojt: Kolejna reaktywacja strony? Może tym razem się uda :)

D'Angelo Russell kontuzjowany Komentarz opublikowany: on 30/1/17

Wojt: Się wzięło i zacięło :(

 Komentarz opublikowany: on 8/12/16

Łukasz: Jakby Denga udało się upchać gdzieś przed wypełnieniem kontraktu to byłoby mistrzostwo!

Jastrzębie pokonane! – Hawks 94 – Lakers 109 Komentarz opublikowany: on 7/12/16