Aktualności


Co może zrobić D’Antoni?
2013-07-17 18:05:00 | autor: Patryk Mańka | Komentarze [15]

Tagi: mike d'antoni

Minął tydzień odkąd wolni agenci mogli zacząć podpisywać umowy z klubami, a w Mieście Aniołów zdążyło się już naprawdę wiele wydarzyć. Jak wydarzenia minionego tygodnia wpłyną na grę Jeziorowców? Czynników jest wiele, począwszy od stanu zdrowia Kobego Bryanta, a właściwie formy jaką będzie prezentował po powrocie do gry, a skończywszy na wprowadzeniu się w grę nowych nabytków, oraz taktykę jaką przyjmie Mike D’Antoni, na którym w poprzednim sezonie wielu fanów wieszało psy za zbyt wąską rotację.

Na chwilę obecną lista płac Lakers obejmuje dziesięciu zawodników (w oczekiwaniu na oficjalny podpis pod kontraktem przez Jordana Farmara), których uzupełnią prawdopodobnie wybrany w drafcie Ryan Kelly oraz gracze z ligi letniej, aby wypełnić obowiązkowy wymóg w postaci posiadania minimum 13 graczy w swoim składzie. Oczywiście Mitch Kupchak to wytrawny gracz na rynku transferowym i zapewne będzie starał się robić co w jego mocy, aby usprawnić swoją ekipę, ale na dzień dzisiejszy wydaje się, że ewentualne wzmocnienia nie będą powodowały strachu wśród innych drużyn.

Problemem ostatnich kilku lat w Kalifornii był brak atletyzmu, młodości i energii. Talent Pau Gasola był nieco marnowany na pozycji silnego skrzydłowego. Wraz z odejściem Dwighta Howarda wróżono szybkie odrodzenie Katalończyka, który wreszcie będzie mógł zacząć grać na swojej nominalnej pozycji – centra. Tymczasem Lakers podpisali Chrisa Kamana za mini-mid-level-exception (kontrakt o wartości 3,1 miliona dolarów), a sam szkoleniowiec Złota i Purpury wyraził w związku z tym swoje nadzieję, na kontynuowanie gry dwiema wieżami.

Zapytany o współpracę na linii Kaman i Gasol, szkoleniowiec odpowiedział: „Chris z pewnością może grać z Pau wymiennie blisko i z dala od kosza. Potrafi rozciągać grę, obaj to potrafią. Powinni się nawzajem dobrze uzupełniać.”. Oczywiście patrząc przez pryzmat ataku tę tezę da się obronić, chociażby posługując się statystykami rzutów z półdystansu obu panów. W ostatnim sezonie w Dallas Mavericks, gdzie rozegrał 65 spotkań, Kaman rzucał z odległości od 4,87 do 7,23 m ze skutecznością 51% (trafiając średnio na mecz 1,3 rzutu na 2,6 oddanych). U Hiszpana w ubiegłym sezonie wyglądało to trochę gorzej, gdyż trafiał zaledwie 37% rzutów oddanych w tym samym przedziale odległości, ale we wcześniejszych latach był w tym elemencie znacznie skuteczniejszy. Jednak na znaczny spadek efektywności wpływ miały kontuzje i próba gry jako stretch four, co było nieudanym eksperymentem trenera Jeziorowców.

Niemniej jednak problemem w o wiele większej mierze jest obrona. W ubiegłorocznych rozgrywkach Dwight Howard był jedyną ostoją defensywy Kalifornijczyków, więc postawienie obok siebie dwóch niezbyt mobilnych wież, wydaje się być pomysłem pozbawionym sensu, zwłaszcza że z Howardem obrona nie wyglądała fenomenalnie i nawet on nie był w stanie uratować pełzających po parkiecie weteranów od utraty punktów po szybkich kontrach. Panaceum rywali na takie ustawienie Lakers będzie maksymalne podkręcanie tempa i kondycyjne wymęczenie 33-letniego Gasola i 31-letniego Kamana. Dlatego też nie tracę wiary w szybki upadek tego pomysłu, a w jego miejsce chciałbym zobaczyć Jordana Hilla jako startującego silnego skrzydłowego. Jordan jest atletycznym zawodnikiem, który wykonuje sporo czarnej roboty, jest agresywny na deskach, w przeciwieństwie do Kamana i Gasola. Szybkość Hilla pozwala na szybszą rotację w defensywie, a i z półdystansu potrafi przymierzyć, co zdarzało mu się pokazywać w zeszłym sezonie.

Przywoływane przeze mnie wielokrotnie młodość i atletyzm znalazły swoje odbicie w pierwszych ruchach zarządu na początku tegorocznego offseason. Na pytanie o zatrudnienie Nicka Younga i Wesleya Johnsona D’Antoni odpowiedział: „Staraliśmy się zdobyć więcej atletyzmu, aby być w stanie nieco przyspieszyć grę.” Widać więc, że myśl szkoleniowa 62-letniego D’Antoniego miała wpływ na dokonane wzmocnienia. Wiara w wyjście poza drugą rundę Playoffs z obecnym składem wydaje się być jednak nieuzasadniona. Choć oczywiście nie można deprecjonować czynnika motywacyjnego, wracającego po kontuzji Kobego Bryanta oraz zdrowych (o ile to możliwe) Gasola i Nasha.

Czy zmiany personalne spowodują zmiany w systemie gry? Nic tego niestety nie zapowiada „Będziemy korzystać z naszych standardowych schematów.” – a standardowe schematy Mike’a D’Antoniego składają się z zagrywek z systemu Horns, oraz wysokich pick and rolli. Po raz kolejny potwierdza się największa wada szkoleniowca Jeziorowców, a mianowicie jednowymiarowość i trwanie w swoich poglądach. Argument o próbach rotacji składem, kiedy to minuty grywali w różnych ustawieniach Darius Morris, Chris Duhon, Jordan Hill, Antawn Jamison czy Earl Clark, były w większym stopniu wynikiem kontuzji podstawowych graczy, aniżeli umyślną koncepcją D’Antoniego.

Należy pamiętać, że w ostatnich latach kłopotem nie jest ofensywa (czołowa 10-tka w ostatnim sezonie). Ze względu na wiek, Kobego Bryanta należałoby przesunąć na pozycję niskiego skrzydłowego, gdzie nie będzie tak łatwo mijany, przez posiadających przewagę szybkości młodszych rzucających obrońców. Ponadto oznaczałoby to przesunięcie gry w ataku Bryanta bliżej pomalowanego, gdzie jego umiejętność gry tyłem do kosza jest jedną z najlepszych wśród obwodowych zawodników w lidze. Na pozycję nr 2 wskoczyłby w takim przypadku nieobliczalny Nick Young, który powinien być najszybszym graczem na boisku w barwach Złota i Purpury. Wolne pozycje po zasłonach i podaniach dwójki Nash-Bryant, których będzie obiegał Young powinny znacząco podwyższyć efektywność 28-latka.

  

Prymat obrony po raz kolejny każe mi wspomnieć o sytuacji rozgrywających. Dla Steve’a Nasha nadchodzący sezon jest okazją do odkupienia po kompletnie nieudanych zeszłorocznych rozgrywkach. Pytanie tylko ile paliwa w baku pozostało Kanadyjczykowi? Gdyby ktoś dał mi pewność, że Nash nie złapie jakiegoś urazu, to starałbym się zrobić wszystko, aby pozbyć się Steve’a Blake’a, a drugim rozgrywającym uczyniłbym Jordana Farmara, którego nadal powstrzymuje problem wykupienia przez Lakers jego kontraktu w Turcji. Jednak taka opcja jest mało prawdopodobna, gdyż Mike D’Antoni wielokrotnie podkreślał swoją sympatię do Steve’a Blake’a. Za to walka o minuty pomiędzy Farmarem i Blakiem może wyjść obydwu graczom na plus, a posiadanie ich obydwu w składzie może się przydać jeżeli kłopoty zdrowotne nie ominą jednak Nasha.

Koniec końców wszystko sprowadza się do tego na ile Mike D’Antoni będzie w stanie zaufać młodym, niesprawdzonym zawodnikom. Trener Kalifornijczyków powiedział, że wszystkie warianty będzie testował na przedsezonowym obozie treningowym. Wspomina się tutaj o możliwości wprowadzenia do gry Ryana Kelly’ego, który jest dobrym strzelcem z dystansu i mógłby grać jako stretch four zarówno obok Gasola jak i Kamana. D’Antoni nie poznał się na talencie Earla Clarka, którego za długo trzymał na ławce w zeszłym sezonie, nie poznał się także na Jordanie Hillu, z którym miał przyjemność pracować w New York Knicks, kiedy to Hill był debiutantem w NBA.

Nie wierzę w przemianę D’Antoniego, który szczycił się półgodzinnym treningiem defensywy w zeszłym roku. Obawiam się, że Mike będzie drążył przez 82 mecze koncepcję dwóch wież, w której to kibice będą skazani na oglądanie dwóch wolnych i nieco ociężałych centrów. Nie sądzę, aby Mike skusił się na ustawienie Farmar-Young-Bryant-Kelly-Gasol, chociażby na minutę, mimo że oferowałoby ono przyzwoitą defensywę i wiele atletyzmu w ataku, którego brak wielokrotnie podkreślał D’Antoni. W połowie lipca można snuć wiele przypuszczeń i myśli, które mogą się sprawdzić, a nie muszą, ale gdyby na szali stały pieniądze, to na zatwardziałość szkoleniowca Lakers mógłbym postawić cały swój majątek. Czy za rok o tej porze będę mógł przywołać swoje słowa? Mam nadzieję, że nie, a wręcz, że będę musiał je odszczekać.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [15]

grand216

Oby jednak Hill-Gasol i OBY obaj wytrzymali zdrowotnie cały sezon.

Kaebi

Ze wszystkim się zgadzam oprócz tematu Hilla i Clarka.Oni wczesniej grali pod róznymi trenerami w różnych klubach i to nie jest tak,ze tylko D`aNTONI SIE NA NICH NIE POZNAŁ.oNI grali,bo były kontuzje i "akurat" ich talenty eksplodowały.

15052000mazi

Myśle,że z ligi letniej szanse dostaną Sacre i Marcus Landry + Lester Hudson.


Trzymajcie tak dalej w tej lidze letniej

krzysiek83

Co może zrobić D’Antoni? - podać się do dymisji. To by było chyba najlepsze.

Wiele się mówi o przebudowie w 2014, o ewentualnych zakusach zarządu na danych zawodników, a nic o najważniejszym- o zmianie trenera. Rzeczy koniecznej i warunkującej dalsze funkcjonowanie tej drużyny, jej przebudowy etc

Już kiedyś o tym pisałem. Czy w danym momencie wskazana byłaby zmiana trenera? Przy zmianie trenera i takim sobie sezonie, nowy trener byłby na "celowniku" w 2014. Zakładając, że ma to być TOP HC, wygodniej podpisać kontrakt w 2014.
Raczej nie zostawią MDA w 2014. Przy słabych wynikach pogonią Go w tym sezonie.
Chodzi też o czarny piar organizacji, zmieniającej HC jak rękawiczki. Gdybyśmy mieli o co grać w tym roku, MDA już by nie było. Nie zapominajmy, że liga liczy 67 sezonów, a LAL w finałach byli 31 razy. LAL zawsze gra o najwyższą stawkę, ale ten rok musi przeżyć z MDA na ławie.

15052000mazi

Mysle,że oni zagrają lepiej w nowym sezonie.Muszą pokazac charakter(jaja).To jest podstawą w sporcie obok umiejetnosci

djgregorio

To baedzo drazniący temat. Ja tez cudu sie nie spodziewam.

HORC

Świetny artykuł. Miło było przeczytać zebrany "do kupy" offseason z ciekawymi wnioskami. Ja najbardziej zgadzam się z kwestią Bryanta na SF, gdyż według mnie jest to konieczne dla drużyny, a i samego Kobe.

DavidStern

Którego się znów zaczyna sezon ?

StaryFan

Ok,PR PR-em, bo wiadomo, że wszyscy oprócz Lakers wiedzieli, że zatrudnienie MDA będzie błędem, ale trzeba też reagować na pojawiające się okazje, choćby np. Hollins czy Shaw. Większym dramatem, jak dla mnie, jest trwanie w błędzie i nie wyciąganie wniosków z popełnionych. To, że Rambis ma wzmocnić sztab, to przecież nic nie zmieni, bo przeważy upór, jednowymiarowość i jego "wizji" obrony MDA.

Reasumując.Gdyby zarząd(głównie Mitch) miał jaja i potrafił się przyznać do błędu, to MDA nie byłoby już w LAL. Gdyby posłuchał środowiska(czyt.Jax)-nigdy nie zostałby zatrudniony.

Miało być

bo przeważy upór, jednowymiarowość i "wizja" obrony MDA.

DrJ. Zgadzam się z Twoimi wnioskami co do zasady. Tyle , że ten sezon traktowany jest jako przejściowy. MDA to nie błąd, to wielbłąd. Trzeba też pamiętać, że jedynka tegorocznego draftu nie zmieściłaby się w 15 następnego.
Osobiście, jak już kiedyś pisałem, widziałbym HC z pasją do obrony. Ale przetasowania będą raczej za rok, ewentualnie pogonią MDA po słabych wynikach. Kto wie czy Rambis nie dokończy sezonu jako HC.

jacko

MDA powinien zostać teraz zwolniony i powinno się zatrudnić trenera, który zacznie pracę z zespołem i w środowisku LAL, a nadchodzącym sezonie 2014/15 będzie miał już doświadczenie w pracy z KB :P Bo i tak poleci MDA za rok.

devilll

Pamiętajcie, że jest Phil i myślę, że ostatni taniec z nowymi Lakers 2014, może dojść do skutku :)

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6114.8130.0W931-430-10
2Spurs5717.7703.5L129-828-9
3Rockets5123.6899.5L128-1023-13
4Jazz4629.61315.0W225-1221-17
5Clippers4531.59216.5W125-1220-19
6Thunder4331.58117.5W227-1016-21
7Grizzlies4134.54720.0W122-1419-20
8Trail Blazers3638.48624.5W420-1516-23
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

Wojt: Kolejna reaktywacja strony? Może tym razem się uda :)

D'Angelo Russell kontuzjowany Komentarz opublikowany: on 30/1/17

Wojt: Się wzięło i zacięło :(

 Komentarz opublikowany: on 8/12/16

Łukasz: Jakby Denga udało się upchać gdzieś przed wypełnieniem kontraktu to byłoby mistrzostwo!

Jastrzębie pokonane! – Hawks 94 – Lakers 109 Komentarz opublikowany: on 7/12/16