Aktualności


Kobe Bryant i Dwight Howard w All-NBA Teams
2013-05-23 20:40:00 | autor: | Komentarze [133]

Tagi: dwight howard, kobe bryant

Liga NBA ogłosiła zwycięzców ostatnich indywidualnych nagród za rozgrywki 2012/2013 i po raz pierwszy doczekaliśmy się odznaczenia dla zawodnika Lakers, a nawet od razu dwóch. W głosowaniu na piątki najlepszych zawodników sezonu zasadniczego Kobe Bryant trafił do pierwszego składu All-NBA Team, a Dwight Howard do trzeciego. Dla Kobego to jedenasty wybór do pierwszej piątki sezonu w karierze, czym wyrównał rekord dzierżący dotychczas samodzielnie przez Karla Malone'a.

Do pierwszego składu All-NBA Bryant trafił po raz ósmy z rzędu, w sezonie w którym notował średnio 27,3 punktu na mecz. W trakcie rozgrywek wyprzedził Wilta Chamberlaina na liście najlepszych strzelców wszech czasów i przed nim są już na niej tylko Kareem Abdul-Jabbar, Karl Malone i Michael Jordan. Dodatkowo Kobe przekroczył granicę 2000 punktów w pojedynczych rozgrywkach po raz ósmy (spośród 17 sezonów) w swojej karierze, a także został dopiero czwartym graczem w historii ligi, któremu się to udało w wieku 34 bądź więcej lat.

Bryant rozegrał bardzo dobry pod względem indywidualnych osiągnięć sezon, ale do pełni szczęścia zabrakło mu sukcesu drużynowego, aż w końcu z walki w Playoffs wykluczyła go kontuzja ścięgna Ahillesa, która pod znakiem zapytania stawia, czy nie był to przypadkiem ostatni tak dobry sezon w jego wykonaniu. 119 dziennikarzy, którzy wybierali piątki najlepszych graczy w sezonie 2012/2013 nie miało jednak wątpliwości, że Kobemu należy się miejsce wśród elity NBA i w głosowaniu uzbierał czwartą najwyższą liczbę punktów (521), w tym 91 nominacji do pierwszego składu. Więcej punktów otrzymali LeBron James, Kevin Durant i Chris Paul, a piątkę sezonu 2012/2013 uzupełnia Tim Duncan, który powrócił do grona najlepszych po pięciu latach absencji.

Dodatkowo Duncan wysiudał z pierwszego składu Dwighta Howarda, który jeszcze przed rokiem był najlepszym środkowym NBA według tego „plebiscytu”, ale zanotował na tyle znaczący regres, że tym razem załapał się dopiero do trzeciej piątki. Howard otrzymał w sumie 203 punkty i ale sporo, bo aż 17 nominacji do pierwszego składu, a pod tym względem był dziewiątym zawodnikiem całego głosowania. Dwight był wybierany do pierwszej piątki przez pięć sezonów z rzędu 2007-2012.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [133]

Brian

Brawo Kobe, brawo Dwight.
Kobe zdecydowanie zasłużył na bycie w pierwszej piątce, robił co tylko mógł by Lakers trafili do fazy PlayOff, a jak się skończyło wszyscy wiemy.
Myślę że Dwight zaczął grać na miare swoich możliwości dopiero po All Star Game.

Vino24Fanatico

O co chodzi z tymi nominacjami?

aecjusz

Troche ból dupy , że Kobe ma po tylu sezonach tylko jedno MVP i 5 pierścieni a Lebron ma 1 pierścień i 4 MVP ...

aecjusz

Tak jak stwierdziłeś: 5 wciąż bije 1, także tego się trzymajmy.

Co do Twojego poprzedniego wpisu. Trudno się dziwić, że Howard prawdopodobnie odejdzie. Jakie tu ma perspektywy na mistrzostwo?Z parodystą na ławce, z zaawansowanym wiekowo składem, który ma grać systemem dla 20-latków i omijającym jego atuty.

Ostatnio gdzieś natrafiłem na taki fragment wypowiedzi Zen Mastera:

Phil Jackson zapytany o to, czy Howard powinien powrócić do Lakers:

A ty byś chciał? Gdybyś czuł, że twój styl gry i umiejętności są zepchnięte na margines? Musisz dogrywać piłkę w środek do Dwighta Howarda. Musisz cofnąć się w czasie i uczynić go centrem, jakim ma potencjał się stać. W tym sezonie otrzymywał średnio 4 czy 5 podań w środek, z czego większość dostawał będąc w ruchu.

Czy powinniśmy winić za ten stan rzeczy Mike’a D’Antoni?

To po prostu nie jest styl Mike’a. Nie winię Mike’a za to. Bardziej kierownictwo i właścicieli klubu. To ich decyzja i będą musieli z tym żyć. To krytyczny moment, rozchodzi się o to, czy Dwight zostanie, czy ich opuści. Muszą zadać sobie pytanie w jaki sposób najlepiej wykorzystają możliwości zawodnika i jak wesprą go w tej roli.

Mogą zreformować tę ekipę i zrobić to dobrze, ale myślę, że Howard musi być centralnym punktem, jeśli chodzi o przyszłość tej organizacji.


No właśnie. Zatem może u nas dostać więcej kasy, ale szanse na mistrza ma niewielkie, większe perspektywy ma choćby w Rockets.

aecjusz

@DrJ

Czyli uważasz, że Robert Horry albo Horace Grant to lepsi gracze od LeBrona bo mają więcej pierścieni ;p ? Po prostu Kobe jak dla mnie bedąc 8razy z rzędu w pierwszej piątce jest mocno niedoceniony w tej kwestii. Bo powinien być MVP co najmniej 2 razy patrząc na całą karierę... Liczyłem, że w tym sezonie dostanie MVP za całokształt.Ale to takie akademickie rozważania.

Obawiam się, że odejście Howarda będzie równie złe jak to gdy zostanie. Nie ukrywajmy, Lakers w ciągu najbliższych dwóch lat szans na mistrza nie mają. Trener nie pasuje, S5 to dziadki. Kobe, Nash, MWP i Gasol to zawodnicy, którzy już lepsi nie bedą. Budowanie drużyny wokół Howarda również nie da mega sukcesów, bo tak naprawdę będziemy czekali aż wyżej wspomniani weteranowie skończą kariery i będzie miejsce w płacach na wsparcie dla Howarda, ale wtedy on też będzie już weteranem. Była era Kareem-Magic, była Kobe-Shaq, Kobe-Gasol może znowu do Lakers przyjdzie jakiś młody rookie i stworzą duet on-Howard? Ale trzymając sie polityki zatrudniania takich Nashów nie będzie miejsca w salary cap...

aecjusz

inna sprawa, że podejrzewam że Jax by zrobił team z tej układanki i finały konferencji to by był pewniak.

jacko

Eeeee, sprawa jest możliwa? Bryant i Gasol zgadzają się na obniżkę płac, Np Bryant i Gasol po 8-10 mln za przyszły sezon, przecież zarobili już setki milionów USD, Meta out, amnestia na Nashu :-P podpisanie Howarda i robi się miejsce w teamie, oczywiście wywalenie MDA, no i starania o Paula :-))))))
Brzmi jak bajka? Oczywiści bo Bryant i Gasol to 50 mln pensji.....

obiuankenobi

oczywiście, że bajka. Nie możemy użyć amnestii na Nashu.

devilll

Dokładnie i zapomnijcie o obniżce zarobków przez Kobasa czy Pau, przynajmniej w następnym sezonie.

Po sezonie kończy się kontrakt Kobasa i ewentualnie wtedy można mu obniżyć kasę do 15 mln..

Aecjusz

Nie o to chodzi.Cytowałem Majkela, który sprytnie wybrnął z pytania który lepszy. Ostatecznie co się bardziej liczy, pierścień czy indywidualny tytuł? No właśnie.Jedno z dwóch tytułów Nasha byłoby Kobasa, ale wiadomo w jakim stanie było ówcześni Lakers.

Poza tym, wiadomo, że bez takich ludzi jak Horry,Grant czy Kerr nie byłoby tytułów dla superstarów

Zdaje sobie sprawę, że nie zawsze się wygrywa i, że w życiu drużyny przychodzą chude lata, ale za obecny stan w dużej mierze odpowiada Zarząd i seria fatalnych decyzji.

HORC

Cieszy mnie ta nominacja. Przynajmniej jeden z niewielu pozytywów w tym sezonie. Szkoda tylko, że znowu nakręca się opera mydlana z Howardem, ale przyznam się szczerze, że staram się mieć do tego dystans, bo na ile Dwight ma swoje "pudelkowe" aspiracje, tak dziennikarze nakręcają to chyba bardziej niż sam Dwight...

Ciekaw jestem wyglądu tej drużyny i jej możliwości, ale niestety dla nas zaczęły się czasy nudy...

Jeśli chodzi o zmniejszenie płac, to uważam jest to absurd i trzymam się tego, że skoro ktoś takie kontrakty zaoferował to znaczy, że trzeba je wypełnić i już. Dla mnie to proste. Nie chcę się rozpisywać, ale kto pamięta ten wie, że Jordan w 97/98 też nie był wart swojej kwoty. Kobe to też nie Bryant z prime, ale skoro ma umowę, czemu ma się hajsu zrzekać?

Jacko, wyłącz 2k13, albo odstaw skuna Stary;-)

Brian

Tak naprawdę w kolejnym sezonie wiele nie osiągniemy szczególnie że nie ma miejsca w salary. Sytuacja z Howardem tylko to komplikuje. Poza tym trener to totalne nie porozumienie. Moim zdaniem zatrudnienie Di Antoniego to jeden z większych błędów w ostatnich 5 latach.

I najgorsze, że na razie Zarząd nie chce naprawić tego błędu i trwa w nim nieustannie.

"Wybór Mike D’Antoniego zamiast Phila Jacksona zaskoczył koszykarski światek, jednak Los Angeles Lakers sądzili, że Mike na tym etapie był po prostu odpowiedniejszym elementem układanki. Gdy podobne wytłumaczenie przez telefon usłyszał Jackson, zareagował na wszystko śmiechem. - Mitch uważał, że Mike jest lepszym trenerem dla tej grupy graczy i to mnie rozbawiło - przyznaje Zen Master.

Były trener sądzi, że Jeziorowcy wybrali Mike’a głównie ze względu na rozgrywającego - Steve’a Nasha.

- Nie chodziło o obawy – co będzie dalej z tym zespołem - mówi Phil. - Zgodziłem się z tym, że Mike jest najlepszym rozwiązaniem dla Steve’a, ale na pewno nie dla Dwighta Howarda. Myślę, że najpierw myśleli o tym, aby dopasować Steve’a do ofensywnego system zespołu. To był dla Lakers główny problem - dodaje Mistrz Zen.

Jackson nie ma także wątpliwości, że mając w zespole Pau’a Gasola i Dwighta Howarda, udałoby mu się zbudować pod koszem coś naprawdę wielkiego. - […]Moglibyśmy zrobić to, co zrobiliśmy z Andrew Bynumem i Pau’em Gasolem. Jednak to była ich decyzja. Trochę mi też ulżyło, ponieważ od razu musiałbym wyjeżdżać - dodaje Phil."""


devilll

Niestety, ale zatrudnienie Nasha i tego dziada MDA, to jeden z niewielu błędów Mitcha w ostatnich latach...Oby się ogarnął w porę..

Brian

Nash moim zdaniem tylko szkodzi tej drużynie. Czasami grał jakby był tutaj od początku kariery. Poza tym jest słabym obrońcą, jego vis a vis ogrywają go na Pick&Roll jak chcą, ponieważ wykorzystują jego słabą motorykę wynikającą z 38 wiosen. Blake może nie jest świetny, ale jest na pewno lepszą opcją niż Kanadyjczyk.

Kaebi

Bo po 0-4 z Mavs powinna zacząc sie tu rewolucja.Ale nie było,wiec jestesmy gdzie jesetsmy.Kolejny sezon wszystko zweryfikuje.D`Antoni bedzie miał cały okres przygotowawczy,kontuzji juz chyba tyle nie ebdzie,bo to jest niemożliwe.No tylko nie wiadomo jak bedzie z Kobem.Ale jak dalej bedzie kicha,to wtedy zarzad nie bedzie miał wyjscia i rozpierniczy to wszystko w piździet,zaczynajac od trenera i oczywiscie odmłądzajac skład.
Tylko bedzie problem jak Dwight odejdzie.Wtedy patrzac na wiek i umiejetnosci graczy + trener,to obrona dosłownie przestanie istnieć.

Przemo

To nie mój dzień.Nie wysiedze.Obejrzę powtórkę.

Brian

@Przemo
Ech, olać spanie.
Let's go HEAT !!!

olek99

niezły meczyk póki co

LordoftheRings

Tak trzymać Pacers :)

Vino24Fanatico

@Brian
Na speed teście wyszło mi 0.99 Mb/s pobierania i 0.26 Mb/s wysyłania. Mógłbym płynnie oglądać mecze na LP?

LordoftheRings

hahahahahahahaahhahahahahahahah :))))))
Leszczykom z Miami drugi raz już się nie udało fartownie wygrać.
Brawo Indiana! :))))))

LordoftheRings

Łatwo się ogrywało słabiutkie Milwaukee i rozbite kontuzjami Chicago.
A jak przyszła kolej na poważnego przeciwnika to już nie jest tak kolorowo.
Hahahahaha :)))

szyszla85

Lord.. brak mi słów. po jednej porażce Miami zachowujesz się jakby to Indiana cała serię wygrała. ale cieszę się,że Pacers wyrównali, bo przynajmniej usmiech zagościł na Twej twarzy:p w koncu:.. należy Ci się po takim słabym sezonie Lakers choć troche radości:p

HORC

Panowie, nie obraźcie się, ale nie wydaje się Wam, że dodawanie postów nie na temat trochę innym przeszkadza? Chyba macie fb, gg, skype, czy co tam jeszcze, żeby polemizować o innych meczach lub w trakcie nich. Robicie tu trochę bałaganu. Pozdrawiam.

olek99

Przydałby się shoutbox

djgregorio

A tam komentarze o innych meczach. Czemu nie przynajmniej coś się dzieje na stronie i można podyskutować w gronie fanów LAL.
Co do rywalizacji MIAMI - INDIANA ciesze się że indiana wygrała może nie jest to dla mnie powod do jakiś śmiechów i tak dalej ale mnie to cieszy. MIAMI i LEbrona, choć obecnie jest najlepszym zawonikiem NBA, nie lubię. Co do końcówki 2go spotkania jeżeli chodzi o rzuty trzy punktowe Lebron już nie jest taki dobry by np tak jak Kobe (w jednym meczu tego sezonu ) wypracować sobie pozycję samym ruchem balansem ciała i rzucić z niesamowitej pozycji.
I fakt jest faktem wreszcie MIAMI ma godnego przeciwnika który gra w pełnym składzie.
Martwi mnie jedynie to, że oglądając meczyk zauważyłem, że musi się dużo zmienić w LAL by móc myśleć o nawiązaniu rywalizacji z którąkolwiek tych drużyn.

Przemo

Kapitalny mecz,w ogóle te starcia są elektryzujące i widać respekt Miami prze zespołem Indiany.

Fajnie,że skopali im dupska! Miami i te naciski na sędziów są żałosne i irytujące! Ile można?Co gwizdek to samo.

Brawo Indiana:-D

HORC

Tak sobie myślę, że w obliczu Howarda w składzie niezbyt dobrym ruchem było odpuszczanie Sessionsa. Trzeba było się na nim skupić. Narzekaliśmy, ze słaby broni itp., ale na tle Nash'a i Blake'a wygląda jak tytan. Moim zdaniem byłaby to dobra opcja dla Lakers...

A swoją drogą "fajny" byłby u nas taki Nate. Nawet do pierwszej piątki.

Przemo

HORC, a gdzie mamy dyskutować jak przecież znamy sie tylko z tego forum?:-)

LordoftheRings

HORC - jesteś jak narazie pierwszą osobą której to przeszkadza. Nie mam fb i innych tego typu rzeczy. Nie wydaje mi się też, żebyśmy robili w tym momencie jakiś wielki bałagan. Nie widziałem również tabliczki zakazującej wypowiedzi na temat innych meczów. Poza tym będąc kibicem Lakersów jestem też kibicem koszykówki z pod znaku NBA i chyba mogę dać czasami temu upust, nawet na stronie związanej chociażby z jednym zespołem NBA.
Oczywiście wolałbym komentować teraz kolejne wygrane mecze LAL ale jak wiesz z pewnych względów nie jest to możliwe.

LordoftheRings

szyszla85 - dla mnie to już jak 2 porażka Heat.
Niezmiernie miło jest patrzeć jak mocno przereklamowane Miami, grając na własnym parkiecie, z ledwością wygrywa pierwszy mecz a w drugim zostaje pokonane.
I gdyby nie taran LBJ to Miami wogóle nie miałoby nic do powiedzenia.

Kaebi

FACEPALM.Przereklamowane Miami,przereklamowany LeBron.To jest załosne.Heat to mistrzowie,LeBron to 4-krotny MVP.Tez nie lubie go oglądać,ale koles jest ponad ta ligą.Nawet jak zdobędzie 10 razy MVP,wyprzedzi wszystkich we wszystkich rekordach,Heat 8 razy wygraja mistrza,to dla niektórych i tak to bedzie przereklamowana druzyna z przereklamowana gwiazda.
A najlepsze jak ludzie pisza,ze Spoelstra to pipka,a nie coach,bo z taka druzyna tokazdy by wygrywał.No to jak to w koncu jest?
A zobaczycie,co LeBron bedzie wyprawiał w nastepnyhc meczach,ze sie zrehabilitowac za te błędy.Sam licze na 7-meczowa serie i niech wygra lepszy.

Kaebi

Poza tym napisac,ze heat to przereklamowana drużyna w kontekscie,ze wygrali na styku pierwszy mecz i przegrali drugi z Indianą(najlepsza obrona w lidze),to tak jakby napisac,ze Lakers z `02 byli przereklamowani,bo ledwo wygrali 7-meczowa serie z Kings,gdzie obiektywnie patrzac jednak sędziowie mieli wpływ na wynik.

Przemo

Mistrzowie,którzy potrafią tylko wywierać presję na arbitra,bo zagwizdał przeciwko nim.Co mecz to samo...na co oni liczą?
Żenujące to jest.

Przemo

Dodam, że nie mam nic do Miami, czy James'a. Nawet lubię patrzeć na ich grę-szczególnie podoba mi się ta agresywna obrona na całym parkiecie, ale trzeba się zachowywać jak na mistrzów przystało, a nie liczyć, że sędzia im pomoże.

Tyle przypadków był w tym meczu, że ewidentnie faulowali,a Ci cały czas jakieś pretensje. Oczywiście prym wiódł "król".

LordoftheRings

O przereklamowaniu Miami piszę w kontekście podniecania się nimi jacy to Oni nie są dobrzy i wspaniali, że nikt nie ma z nimi szans itd. itp.
Lakersami z 2002 przynajmniej można się było podniecać bo to była prawdziwa drużyna. W przypadku Miami jest to tylko w zasadzie jeden osiłek.

LBJ nawet jak zdobędzie 20 razy MVP to i tak będzie tylko przerośniętym klocem, który wykorzystuje jedynie swoją siłę fizyczną a do finezji i kunsztu Kobego brakują mu lata świetlne.

HORC

Przemo, Lord; zapraszam do mnie na kawę;-P A skoro już tak dyskutujecie to może się włączę? Jeśli idziesz między wrony...;-)

Uważam, że każdy może mieć własną opinię odnośnie Jamesa i Miami. Kaebi, dlaczego od razu negujesz kogoś i uważasz jego zdanie za żenujące? Według mnie sytuacja jest prosta, oprzyjmy się na faktach:

1. Miami zagrali pierwszą rundę z okropnie słabą drużyną.

2. Druga runda to pojedynek w stylu Spurs vs Lakers, z tym że tacy LA mieli większą siłę ofensywną, a Bulls w swojej parze nadrabiali poświęceniem.

3. Dla mnie - jako wieloletniego kibica NBA - Heat wyglądali na 4+, ale na tle dużo słabszych drużyn i z tym nawet nie da się dyskutować.

4. Ja zaobserwowałem sporo gwiazdorskich gwizdków na korzyść Lebrona, chcecie dyskutujcie z tym, ale dla mnie sędziowie traktują go jak psychologowie zgwałconą nastolatkę. Koleś, który ma masę jak Hulk momentami "odpada" jakby miał gabaryt Małysza... To dla mnie jest żenada.

Naprawdę nie chcę być stronniczy, ale gdyby Bryant'owi gwizdano te wszystkie kontakty to miałby 20 ppg z samych osobistych. Z drugiej strony - żeby nie być jednowymiarowym - jak kiedyś po dwóch obrońców wisiało na Shaq'u przy życie to cedowano to na jego gabaryt i faulu nie było... Gdzie w tym James?

5. Kolejna sprawa to dla mnie ewidentne forowanie: Spurs odpoczywają trzy dni między seriami, a Heat siedem i to w dodatku, gdy San Antonio jest już po dwóch meczach. Dla mnie nie ma tutaj wytłumaczenia, że na zachodzie seria byłą trochę dłuższa itp. To jest ewidentne kombinowanie, aby Heat mieli łatwiej, odpoczęli, Wade wykurował kolano itd.

6. Ciągłych pretensji po ewidentnych faulach nie będę komentował po to żenujący, ale jednak element gry. W tym zachowaniu po prostu widać, ze gracze czują protekcję i chcą z niej korzystać. Tyle.

Gdy znowu słyszę teorie spiskowe a propos serii z Kings mogę napisać tylko tyle, że skoro Lakers wygrali wtedy nieuczciwie to w takim razie Stern ewidentnie i na siłę zrobił z Lebrona "króla"

I nie pisz Kaebi o dziesięciu MVP i ośmiu mistrzostwach, bo ulegasz komercjalnej presji, którą na siłę wszędzie próbuje się wtłoczyć. Na razie baaaardzo daleko do połowy tylu mistrzostw dla Lebrona. Nie dodawaj mu, póki sam sobie nie doda. To samo ciągłe porównania oscylujące wokół trójkąta Kobe, MJ, Lebron...jak tego trzeciego można tam wkładać? James to wszechstronniejsza wersja Malone'a jak dla mnie i tyle.

Poczekajmy na rozwój wydarzeń, ale myślę że obecnie Miami ma bardzo ciężki orzech to zgryzienia, a Pacers nie wyglądają na drużynę, która ponowi błąd sprzed roku.

Ja liczę na tytuł dla Spurs - co prognozowałem jeszcze przed ostatnim meczem sezonu z nimi. Oczywiście nie przepadam za tą ekipą, nie chodzi o sympatię, ale zawsze to dla nas lepiej, że odpadliśmy z poprzednimi mistrzami. Także dla sympatyka Lakers, lepiej będzie gdy wszyscy inni polegną.

Kaebi

Ja mu nic,nie dodaje,ani nie odejmuje.Chyba nie zrozumiałeś co miałem na myśli.
A co do tego,ze jest klocem i wykorzystuje przewage fizyczna-100% racji.Wiadomo,ze lepiej sie ogląda Bryanta,Olajuwona,MJ`a,ale co z tego?LeBron jest MVP i to absolutnie zasłużenie.
I nie ulegam żadnej presji czy hype`owi na wyscigi w kategorii MVP i pierścieni.Tylko,że Heat sa aktualnymi mistrzami i są w finale konferencji,wiec nie mozna o nich pisac,ze sa przereklamowani.Przereklamowani to byli Lakers i Nuggets.A jakby ktoś zapomniał,to w Miami oprócz LBJ`a grają tacy panowie jak Wade,Bosh,Allen,Battier,Joel Anthony :D

Przemo

Małe sprostowanie bo chyba źle mnie zrozumiałeś : żenujące jest nie zdanie kolegi, a zachowanie graczy Miami ;)

HORC

Wiem Przemo, też o to mi chodziło.

HORC

Termin przereklamowani jak najbardziej odnosi się do Lebrona i Miami. Chodzi tu o robienie z siebie "króla" za nim dotarło się do NBA, "decyzję" oraz nazywanie ich mistrzami zanim cokolwiek wygrali. To jest przereklamowanie.

szyszla85

na papierze to myśmy byli mistrzami, przed rozpoczęciem sezonu:p Lebron może i kloc, ale sylwetkę zawdzięcza cięzkiej pracy na siłowni, chyba że brał coś od Burneiki, ale nie sądzę:p Liga musi napędzać kasiorkę, więc stąd takie kampanie King James itp. pomijając wszelkie sympatie, gość w tej chwili jest najlepszy w NBA i myślę,że cięzko znaleźć argumenty przeciwko tej tezie.. aczkolwiek, żeby i nawet sam Bóg zaczął grać w kosza, to bez odpowiedniego wsparcia drużyny i trenera nie zdziałałby za wiele.. gra zespołowa wiec najważniejszy jest kolektyw- a to jest akurat wielkim atutem Indiany, gdzie w pierwszej piątce każdy może "wypalić", a tym samym rozstrzygnąć losy spotkania na swoją korzyśc.

robinho12345

jak oglądałem mecz indiana miami game2 to byłem pewien że indiana ich rozwali LBJ pokazał że jest MVP w ostatnich sekundach meczu kiedy miał dwie straty i miami przez niego przegrali:D Nie wiem czemu wszyscy nazywają LeBrona bogiem koszykówki dla mnie to nr3 NBA Kobe Bryant i, Kevin Durant rządzą w NBA w przyszłym sezonie LBJ będzie nr4 bo Derick Rose wraca:D.

Wiem że nie wszyscy się ze mną zgodzą ale to jest moje zdanie.:D

Vino24Fanatico

Ja się zgodzę. Mnie tam nie podnieca nawalanie się w obręcz, gdy nikogo kto mógłby ci przeszkodzić nie ma. MVP to on jest w pierwszej kwarcie. Wczoraj pokazał jak gra pod presją w ostatnich sekundach. Ostatnio czytałem że Lebron ma najwięcej w NBA trafionych rzutów w ostatnich 24 sekundach tzw. "finisherów". Śmiech na sali, przy jakiej skutecznośći? 2 %? Nawet nie rzucał, o poprostu boi się odpowiedzialnośći. Taki lider...Finały z Dallas to już była parodia. Oglądam mecz a tam statystyka że Lebron 0 punktów w 4 kwarcie albo od paru minut będąc na parkiecie. Zapatrzeni w cyferki amerykanie chyba meczy do końca nie oglądają. Niedługo będziemy świadkami tezy że LBJ jest lepszy niż MJ...Nie twierdze że Lebron jest słaby ale te reklamy,nagrody MVP...to wszystko jest już męczące,potem transmisja wraca do hali a tam "Król" robi parodię.

HORC

Vino, też tak to odbieram. I nie chodzi mi o sympatie czy antypatie. To, że nie lubię np. Ray'a Allen'a, nie przeszkadza mi w podziwianiu jego trójek w trybie slow motion. Nigdy nie odbierałem Lebronowi wielkości i tego co osiągnął, pomimo, że dla mnie jest nie do oglądania. Próbowałem się wiele razy przekonać, ale sorry nie. Nie przesadzam. Shaq ze swoim gabarytem i manewrami pod koszem był bardziej finezyjny. Nie mam zamiaru negować tu liczb, ale jeśli chodzi o rzemiosło koszykarskie, James jest na szarym końcu. Wielu już przemijało i gdy "królowi" przejdzie dynamika i atletyzm skończy się szybciej niż się wszystkim wydaje. W tym kontekście idiotyczne są dla mnie prognozy wieeeeelu tytułów dla tego gracza, bo jego prime to max trzy sezony i to przy dobrych wiatrach.

Ja już nie chcę na siłę udowadniać kim on jest, a kim nie jest, ale każdy mecz przekonuje mnie, że nigdy nie będzie talentem na miarę tych największych. Zdobywa swoje w cyferkach, ale naprawdę niektórzy na siłę chcą zapomnieć, że gra on w najlepszym rosterze ligi. Pomijając pozycję centra (niezbyt konieczną w dzisiejszej NBA - wydawałoby się), Heat to skład marzenie, coś jakby Kobe miał CP#3 do pakietu z Howardem plus ławka z kosmosu (która w mojej opinii ostatnio zupełnie nie gra na miarę swych możliwości). Lebron ma taką swobodę na obwodzie, że czuje się jak nóż naprzeciwko masła. Zaślepieni i tak mówią, ze Bosh jest słaby, a Wade to już nie to... no sorry, wokół każdego można byłoby budować mocną ekipę, ale woleli zejść się w kupę i zrobić łatwiej swoje. Poza tym, to chyba normalne, że mają słabsze statsy, skoro w drużynie jest trzech all-starts, nie?

Może jestem uprzedzony, ponieważ finezja to obce dla Jamesa słowo, ale pomimo iż jest to koszykarz niewątpliwie bardzo dobry, nigdzy, przenigdy i za żadne skarby nie umieszczę go w kategorii "wielkich", razem z Magic'iem, Kobe'm, Jordan'em, Bird'em i kilku innymi...

Przemo

Ktoś ogląda meczyk?:-)

Przemo

Niedźwiadki pokazują pazur!

aecjusz

Spośród 4rech ekip , które zostały w grze to najbardziej lubie mimo wszystko Miami. Świetnie poukładana drużyna, wszechstronna. To prawda, że poprzednio był spacerek w I i II rundzie, ale tak czy siak dochodzi się do takiego momentu, kiedy nie ma słabej ekipy i nie można spokojnie na bukmacherce obstawić. Wielu sie spinało jak Bulls wygrali mecz z Miami,a co się potem stało wszyscy wiedzą. LeBron to LeBron, wolę Wade'a albo Raya Allena z tej ekipy. Coacha też mają takiego, który umie ogarnąć temat. Wszystkie znaki na niebie i ziemi świadczą o tym, że drużyna ma potencjał na 3 finał z rzędu.

Vino24Fanatico

Mój telewizor mówi mi że Indiana gra o klasę lepiej i to on znajdzie się w finale;) Hibbert>Andersen,Hill>Chalmers,West>Bosh,StephensonGeorge. Na 3 pozycja w wyjściowych piątkach Indiana jest lepsza z czego George który jest (jeszcze) gorszy od Jamesa to gwiazda zespołu. Indiana na mistrza!

Vino24Fanatico

*i to ona

LordoftheRings

Ależ Memphis schrzanili tą dogrywkę. Mogli lepiej rozegrać ostatnią akcję w 4 kwarcie to byłoby pewnie teraz 1-2 a tak to są już praktycznie bez szans.

HORC

Pięknie, pięknie, pięknie. Spurs grają jak profesorowie. Ich postawa utwierdza mnie w przekonaniu, że nasz przetrzebiony skład naprawdę zrobił co mógł w pierwszej rundzie. Dla mnie to murowany kandydat na mistrza w tym sezonie. Co ważne, grają prostą i tradycyjną koszykówkę, bez pomp i zbędnych pobocznych szumów. Jest to drużyna, którą wszyscy kibice lekceważą, a prawda tegorocznych playoffs głosi, że równie jak Miami przegrali do tej pory tylko dwa mecze, ale za to grali z dużo mocniejszym ekipami.

LordoftheRings

HORC - ja bym jednak dołożył chociaż odrobinę fajerwerków do gry SPURS bo tak to są do bólu nudni.

Moim zdaniem największa przewaga Spurs w stosunku do Memphis to ich wyrachowany trener.
Zabrakło mi wczoraj szybkiej reakcji Hollinsa na wydarzenia w dogrywce.
Być może należało wprowadzić trochę brudnej gry tak jak to robi Popovich gdy zwycięstwo się oddala.

Kopek

Zdziwiłem się rano jak zobaczyłem że Spurs wygrali trzeci już mecz. Jest to moja ulubiona drużyna zaraz po LA i życzę im mistrzostwa. Może nie grają jakiś fajerwerk jak napisał LordoftheRings ale grają klasyczną koszykówkę gdzie każdy wie co ma robić i to mi się podoba. Jedna z najbardziej poukładanych drużyn w lidze.
Co do konfrontacji na wschodzie to nie oglądałem na razie żadnego meczu ale dziś dostanę Game2 bo znajomy nagrał mi na nc+ także dziś dwa mecze Miami-Indiana. Kibicuje Indianie bo nie lubię tej podniety Miami i nie ukrywam że nie lubię Lebron'a.
Go Spurs! Go Pacers!

Pozwolę się odnieść do wcześniejszych wątków. Z jednej strony wiele osób mówi, że NBA faworyzuje Miami i namaściła Lebrona na króla. Jest w tym wiele racji. Jednak także wiele osób stara się usilnie udowodnić i zdeprecjonować osiągnięcia Lebrona. Pytanie tylko czemu to ma służyć, co ma na celu?

Enjoy the game i tyle w temacie. Mamy 4 drużyny, które przywracają słowa ZESPÓŁ, ZGRANIE czy DYSCYPLINA TAKTYCZNA na piedestał. Lakersi,oprócz trenera,takiego zespołu nie mają. Mają zbiór indywidualności.I nie zanosi się, aby w następnym sezonie coś się zmieniło.

Jako wieloletni kibic Lakers potrafię odłożyć emocje na bok i stwierdzić, że Lebron jest najlepszy. Ma swój czas, Kobe też taki miał, i Durant ma pewnie przed sobą. Nie można bazować na "argumencie" "bo go nie lubię", bo to o niczym nie świadczy.

Twierdzenie o tym,że za 3-4 lata LBJ opadnie z sił, bo straci atletyzm- to póki co gdybanie i przypuszczenia. Równie dobrze może grać na wysokim poziomie jeszcze kilka ładnych lat.

Porównywanie zawodników do siebie takich jak Kobe, Lebron itd nie ma najmniejszego sensu. A w szczególności obecnych do przeszłych.


Lord

To Twoja opinia, że są nudni. Ja tak nie uważam. Oni tak grają już kilkanaście lat i nie przeszkadza im to święcić triumfy, grając bez fajerwerków. Ostatecznie przecież nie to się liczy, ale tytuł. Nikt nie będzie wypominał Pistons sposobu w jakim wygrali tytuł w 2004 roku. Uwierz mi, chciałbym żebyśmy grali tak "nudno" jak Spurs i co roku byli realnym kontenderem do tytułu.

Pozdro

Vino24Fanatico

Jak kogoś podniecają wsady to Spurs dla niego będzie nudne. Tak naprawdę jeśli chodzi o taki styl to wyróżniają się nim tylko Clippers bo reszta zespołów to pojedynczy wsad w meczu i tyle. Mi tam sprawia przyjemność oglądanie rzutów Duncana,Parkera z półdystansu i rzuty za 3 Gino.

LordoftheRings

Dr J - Spoko. Jeżeli podoba Ci się ich gra to good for you.
Mnie nie emocjonuje koszykówka w takim wydaniu.
Tytuły owszem są ważne ale styl w jakim te tytuły się zdobywa jest dla mnie równie istotny.
I wydaje mi się, że większość fanów wspominając dawne mecze pamięta raczej emocje a tytułami się tylko licytuje z kibicami przeciwnych drużyn.

I za nic w świecie nie chciałbym, żebyśmy grali tak jak Spurs.

Może nie gramy o mistrzostwo ale cały ten sezon w wykoniu Lakers utkwi mi w pamięci na zawsze. I to nie tylko negatywnie bo praktycznie każdy mecz w wykonaniu Lakers dostarczał takich emocji, których nie miał żaden inny zespół. Nasze wygrane po niesamowitych meczach, walka o PO do samego końca, to jest coś do czego wraca się po latach.
Lakersi potrafili zrobić super mecz grając nawet z outsiderami jak z NOH kiedy wygrali mecz odrabiając 20 punktów straty w 6 minut.
To są przeżycia i do takich chwil będzie się wracać z uśmiechem na twarzy a nie do mechanicznej koszykówki w wykonaniu Spurs.

Przypomnij sobie Nasz ostatni mecz sezonu zasadniczego przeciwko Spurs. My graliśmy w koszykówkę a co robiło Spurs na czele z Popovichem? Hack-a-Howard.
Jeżeli to jest ciekawa i interesująca koszykówka to ja dziękuję.

Pamiętaj też, że gdyby nie plaga kontuzji w Naszym zespole to prawdopodobnie bylibyśmy teraz na ich miejscu a Oni na rybach.

Pozdrawiam.

LordoftheRings

Vino24 - podnieca to mnie gra wstępna a przyjemność sprawia mi sex :)
A koszykówka ma mi dostarczać emocji! Czyli to czego nie robią Spurs. Chyba, że emocjami nazwiemy obściskiwanie Howarda przez graczy Spurs w wiadomym celu.

Masz rację: good for me. Zależy czego oczekujesz. Ja oczekuję zwycięstw i tytułów, Ty jak widzę- showtime. I spoko.Bez przesady, że oglądając Memphis-Spurs nie było emocji itd. Różnimy się w tej kwestii bardzo, bo ja np. będę wspominał ten sezon jako jeden z najgorszych w wykonaniu Lakers(ze względu na skalę rzekomego talentu w rosterze) i jako heroiczną batalię Bryanta o wejście do PO.

"Pamiętaj też, że gdyby nie plaga kontuzji w Naszym zespole to prawdopodobnie bylibyśmy teraz na ich miejscu a Oni na rybach" - tylko, że znowu wkrada się tutaj słowo "gdyby". Gdyby CP3 do nas przyszedł, gdyby Jax nas trenował itd. Czyste przypuszczenia. Ta drużyna od sweepu z Mavs nie funkcjonuje i kontuzje nie są jedyną przyczyną tego stanu.

Nie zgodzę się z tymi licytacjami, bo kto pamiętałby o Bykach z lat 90-tych, gdyby nie wygrali 6 tytułów i nie zrobili rekordu 72-10?Ludzie wspominaliby z sentymentem ich grę, ale bez tych osiągnięć nie stawialiby ówczesnych Byków wśród najlepszych drużyn w historii NBA.

pozdro

LordoftheRings

Dr J - uwierz mi, jestem daleko w swoich oczekiwaniach od showtime.
I niestety mimo dwóch dogrywek w meczach Memphis-Spurs to jednak druga para bije ich poziomem emocji na głowę.

Moje przypuszczenia są oparte na faktach. O ile CP3 i Jax to faktycznie tylko gdybanie, o tyle grając bez Kobego ale przynajmniej z resztą zawodników ograliśmy Spurs tuż przed PO.
I zrobilibyśmy to ponownie gdyby nie kontuzje kolejnych zawodników i gra rezerwami.
Obraz gry Lakers przed Playoffs znacznie się poprawił. Howard wrzucił wyższy bieg, Gasol się odbudował, Blake rozgrywał bardzo dobre spotkania itp. itd. Spurs byli przez Nas do ogrania. To nie gdybanie tylko realne możliwości Lakers.

A Byki są właśnie najlepszym przykładem na moją tezę :)
Pamięta się ich głównie za sprawą ery Jordana, Rodmana czy Pippena, tego co grali i emocji jakich dostarczali.
A tytuły i rekordy są tylko wypadkową ich wspaniałej gry.

Kopek

Powracając na chwilę do tematu Lebrona. Po raz kolejny pisze że go nie lubię ale chce podkreślić że nie oddaje mu szacunku za jego grę. Nie jestem ślepym fanem i wiem że na chwilę obecną Lebron jest najlepszym koszykarzem.

LordoftheRings- co do Twoich wypowiedzi:
Mówisz że graliśmy dobrze pod koniec sezonu, ograliśmy Spurs którzy nic nie pokazywali w tym meczu, ok zgadzam. Śledzę też Spurs i każdy wie że ostatnie tygodnie sezonu zasadniczego nie należały do nich i odnosili same porażki ale wiedzieli kiedy się obudzić- w play offach gdzie rozjechali nas jak dzieciaków a my nic nie potrafiliśmy zrobić.
Też chciałbym żebyśmy grali tak jak Spurs :)

Dla Ciebie wyznacznikiem są ostatnie mecze sezonu?Gdzie Lakers musieli i mieli nóż na gardle, a Spurs tylko mogli i odpoczywali przed PO. Bez przesady.

Brian

Dzisiaj zapowiada się kolejny pasjonujący i zapewne wyrównany mecz. Szkoda że o 2:30. Tak więc frytki, coca cola, jakiś film i czekamy :D

LordoftheRings

Dr J - wyznacznikiem jest dla mnie druga część RS (po All-Star Weekend) z bilansem 20-8. Wcześniej mieliśmy 25-29.
Więc nie mów proszę, że to nie jest poprawa.
Po drugie Spurs Twoim zdaniem odpoczywali. I rozumiem, że własnie dlatego za wszelką cenę chcieli wygrać ten mecz uciekając się nawet do Hack-a-Howard.
Już nawet nie wspomnę, że My graliśmy bez Kobego a Oni mieli do dyspozycji S5. W takim wypadku nawet leniwe Spurs powinno Nas objechać.

Kopek - z jednej strony twierdzisz, że ostatnie tygodnie nie należały do Spurs i dlatego z Nimi wygraliśmy.
Ale już za chwilę zapominasz, że My w Playoffs mieliśmy jeszcze większe problemy. Więc co to za argument, że rozjechali Nas jak dzieciaków?
Jak już wyżej wspomniałem, Oni w przegranym meczu z Nami mieli do dyspozycji S5 a My graliśmy z Nimi w Playoffs rezerwami.

LordoftheRings

Brian - coś długiego trzeba niestety obejrzeć. Może Władcę Pierścieni?? :)))

Brian

@LordoftheRings
Coach Carter, akurat przed meczem. Świetny film o koszykówce i nie tylko.

LordoftheRings

Poszukam w takim razie w necie:)
Chyba, że leci gdzieś w tv?

Brian

@LordoftheRings
Tylko nie mów że oglądasz online..

LordoftheRings

A sorry Brian. Wrzuciłem w google i już wiem co to :)
Ten film leciał w tv jak oblewałem urodziny mojej córki.
Zerkałem tylko kątem oka dlatego nie skojarzyłem tytułu.

Brian

LordoftheRings
Aha, czyli oglądałeś. No to świetnie. Myślę że jest to najlepszy film o tematyce koszykarskiej.

LordoftheRings

Może nie w pełnym skupieniu, ciszy i spokoju ale oglądałem :)
Przyznaję, bardzo dobry film. Do tego jeden z moich ulubionych aktorów, ostatnio Jego świetna rola w Django.

Brian

Dla mnie najlepszym o koszu jest ten http://www.filmweb.pl/film/Historia+Earla+%22Kozła%22+Manigaulta-1996-40072
A raczej najchętniej oglądanym,zaraz po He Got Game

Lord

Progres, ale nie na tyle, żeby pokonać Spurs w PO.

Przemo

No puszczać ten mecz! Dzisiaj Indiana 2-1 !:-D
WITAM:-)

Przemo

ależ nakręcone są obie drużyny :D

LordoftheRings

Siemanko Przemo :)

Niezła strzelanina od samego początku :)

Przemo

Jak na Dzikim Zachodzie :)

Przemo

Bosh jaki skuteczny

LordoftheRings

Haslem to samo :)

LordoftheRings

Ale George głupie straty na koniec.

Przemo

ehhh myślałem, że LBJ zaserwuje jakiś power dunk po tym przechwycie ;)

LordoftheRings

Trochę się Indiana pogubiła teraz

Przemo

Najwyższa przewaga w tej serii.

Przemo

Andersen jak zwykle daje kopa z ławki.

Przemo

Miami dzisiaj w końcu nie gra po "gwiazdorsku". Nie płaczą tylko grają i to sie podoba.

LordoftheRings

Pytanie tylko czy utrzymają taką intensywność gry w drugiej połowie.

LordoftheRings

George narazie nic nie gra i może stąd taki wynik.

Przemo

Ależ taktyczna akcja Miami ! Każdy ruch zawodnika był zaplanowany w 100%

LordoftheRings

Jak narazie grają w zasadzie bezbłędnie.

Przemo

Podoba mi się Hibbert. Myślę, że technicznie jest lepszy od D12. W walce o pozycję pod koszem też wie jak się zachować. Nie macha tak bezsensownie rękami jak jeszcze nasz center.FT to nawet nie ma co porównywać. Co myślisz Lord?

Przemo

Właśnie czytam, że Boston chce się pożegnać z Pierce'm .

Kopek

Witam. Nie oglądałem pierwszej połowy ale po waszych komentarzach domyślam się że trochę mnie ominęło. No to kibicujemy Indianie :)

LordoftheRings

Szczerze mówiąc to nie wiem co mam o nim myśleć Przemo.
W regular season grał średnio jak na Jego możliwości.
Teraz w Playoffs coś mu odbiło i gra niesamowicie.
Gdyby utrzymał taką formę dłużej to faktycznie Howard wypadłby przy nim blado.

LordoftheRings

Myślę, że Miami zagra gorzej drugą połowę.
Co do Indiany to przede wszystkim George musi się obudzić bo bez Jego punktów nie dadzą rady.

Przemo

oj blado blado i wydaje ni się, że Hibbert nie popełnia tego frustrującego błędu co Howard, czyli nie opuszcza piłki zbyt nisko,aby mu jej nie wybito.

Przemo

O będzie zaraz czas dla Miami :D

LordoftheRings

Co racja to racja Przemo :)

Kopek

Pierwsza połowa kwarty należy do Indiany i oby tak zostało. Przemo obyś się mylił :)

Przemo

Ciężko było nadążyć wzrokiem za piłką :D

LordoftheRings

Haslema to bym przebadał po meczu na czym On dzisiaj jedzie.

LordoftheRings

Co się dzieje dzisiaj z Georgem? Jest totalnie zagubiony w ofensywie.

Przemo

West też gdzieś znikł.

Przemo

Gubi się Indiana coraz bardziej...

LordoftheRings

Nawet z wolnych nie trafiają.

Kopek

Może ta trójka trochę uruchomi Pacers.

LordoftheRings

Widać, że to nie ich dzień. W przeciwieństwie do Miami.
Szkoda tylko, że tyle się namęczyli w meczach wyjazdowych, żeby teraz u siebie wszystko stracić.

LordoftheRings

Już mogą myśleć o kolejnym meczu.
Będzie pewnie 2-2 przed powrotem do Miami.

Przemo

Wielki mecz Miami. Nie ma co mówić.

Przemo

Może gracze Indiany za pewnie się poczuli i to ich zgubiło dzisiaj.

LordoftheRings

Jeżeli przeciwnikowi wychodzi wszystko to nie ma szans, żeby w takim meczu coś ugrać.
Ale na szczęście taki mecz nigdy nie zdarza sie 2 razy.

LordoftheRings

Weźmy takiego Haslema. Przecież On tak jak dziś to gra raz na ruski rok.

Przemo

+15- może jeszcze nie wszystko stracone.

LordoftheRings

Jak nie idzie to nie idzie :/

LordoftheRings

Ale chciał wsadzić :)

Przemo

Niestety. Można szykować się spać :)

Przemo

Indiana poległa w pomalowanym. Miami odrobiło lekcje z dwóch pierwszych meczów.

Przemo

Biały ręcznik na parkiecie :)

Przemo

Ale się wbił Bosh.
Dzięki za meczyk :)
Pozdro !

LordoftheRings

Pozdro Przemo!

Kopek

No cóż Indiana bez pomysłu w czwartej kwarcie. Muszą pokazać na co ich stać w Game4.
Pozdro.

Brian

Miami pokazało wreszcie swoją najlepszą koszykówkę. Co mnie zaszokowało.. Miami zdobyło więcej pkt z pomalowanego. Ogólnie LeBron wreszcie miał wsparcie nie tylko Wade'a ale całej piątki i Andersena, który jest znakomity pod koszem i do tego bardzo skuteczny, w tej serii gra na 100% przy prawie 20 rzutach !
Jeśli Miami będzie grać tak efektywnie na wysokim % to Indiana nie ma czego szukać w tej serii.

DominikLA

Mam 14 lat 186cm wzrostu i 64kg wagi.Czy jeżeli zacznę robić AIR ALTER 2 przestane rosnąć ?

Keram

DominikLA
Rosnąć od tego nie przestaniesz, ale bedziesz miec prawdopodobnie problemy z kolanami, jestes na to za mlody, na twoim miejscu wstrzymalbym sie do 18 roku zycia, chyba ze masz dobrego trenera, to od 16 roku bym probowal

Vino24Fanatico

Sezon zakończył się na meczu z GSW. Nawet jakbyśmy przeszli do dalszej rundy to nie byłoby to samo gdyby to Kobe nas tam zaprowadził. Ja chce zobaczyć jak Brayant dominuję Play-Off i podnosi MVP i Mistrza! Może najlepiej zrezygnować z tego Howarda. Dla mnie może zostać jak będzie grał tak jak kiedyś. To by się działo gdyby zrezygnować z D12 i Gasola a w ich miejsce CP3 i Pierce...

DominikLA

@Keram dzięki za info :)

HORC

Moim zdaniem największym błędem było wyrzucanie na zbity Brian'a Shaw'a. Ten gość mógłby spokojnie i bez pompy trenować Lakers.

Ostatnimi wieczorami zastanawiam się nad osobą D#12 w kontekście przyszłości Lakers. Fajna opcja na następne lata, ale... No właśnie, czy jest sens pakować się w kolejny duży kontrakt, który blokuje ruchy?

Tak sobie pomyślałem, a może zagrać ten ostatni raz z Gasolem na środku i zobaczyć co z tego wyjdzie? Jest to kontrowersyjny pogląd, który może nie rokuje mistrzostwa, ale sprawia, że za rok mamy dużo lepsze salary: bez Howarda, z niższym kontraktem Bryanta i dużo niższym Pau. Wiem, że psioczymy na tego ostatniego, ale jest to koszykarz pokroju Duncana, gdy wszystko z niego uleci, to zostanie warsztat i technika. To nie będzie upadający atleta. Taki ktoś może się przydać za małe pieniądze nawet na ławce za te trzy lub cztery lata. Dwóch najbardziej zasłużonych miałoby swoje godne ostatnie sezony, a klub miałby duuuużo w puli na kontrakty.

Może niepotrzebnie sami nakręcamy spiralę z szyldem "tu i teraz" albo serial zatytułowany "N jak natychmiast"?

Kaebi

To jest całkiem cwana opcja HORC.Tak ja mówisz,Gasolowi technika i skille zostaną,natomiast Howard jeszcze tylko wypełni jeden kontrakt i po gościu,chociaz z drugiej strony te 5 lat to i tak całkiem sporo.
Gdyby twoja opcja została wprowadzona w życie,to rzeczywiscie po nastepnym sezonie bysmy mieli duzo mozliwosci,ale w 2013-14 z Gasolem pod koszem,nasza obrona by nie istniała.Trzeba by było koniecznie dobrze broniącego PG i jeszcze kogos na obwód,zeby załatac dziure po Howardzie.
A zreszta kazda opcja o której mysle zostaje przekreślona,kiedy uswiadamiam sobie kto jest naszym trenerem...Bo Gasol gdby grał na centrze i tak by wiecej nie zdziałał przy MDA niż Howard obecnie.

Brian

Dobra lecimy
C+ z wiadomo kim przy mikrofonie :)
Memphis - San Antonio GAME 4.
Ja wierzę że Memphis mogą zostać pierwszą drużyną, która wygrała serie przy wyniku 0-3.
107 drużyn próbowało i nikomu się nie udało. Czas to zmienić i przejść do historii.

Kopek

Witam. Ogląda ktoś meczyk?/

Dla mnie scenariusz przywołany przez HORCa, za którym też optuję, to jedyny racjonalny. Oby z nowym trenerem i nowym rozgrywającym.

No i brawo Spurs, oby tak dalej

Vino24Fanatico

Chyba nikt nie zdaje sobie sprawy jaką robotę w defensywie wykonuję D12. Może i w ofensywie gorzej niż kilka lat,w tym sezonie ale bez niego to ani rusz w defensywie. Gasol musiałby naprawdę dobrze bronić a do tego jeszcze PG i Hill na PF. Dla salary dobra opcja. W ofensywie też już nie byłoby tak kolorowo. Tylko Kobe by grał bo Gasol to różnie gra. Końcówka sezonu wyśmienita a w PO to % nie istniał i pkt też. Półdystans musiałby znowu powrócić bo teraz to niekiedy cegły rzuca. Hill też nie byłby Supermanem i dodajmy do tego że Artest nie zdobywa wielu punktów no i PG istniejący tylko w ataku(nie zawsze). Też sie zastanawiałem nad tym,być może było to pod wpływem emocji. Zawodnik zarabiający maksa nie wie czy chce gra w zespole, od razu nasówa się teza,"Dajmy sobie spokój". Ale nie tym razem wierzę w D12,musi tylko odnaleźć motywację i szczęście grając w koszykówkę. Ile Kobe będzie zarabiał po następnym sezonie?

Po następnym nic nie będzie zarabiał, bo kończy mu się kontrakt. Gasolowi tak samo.

Co do ofensywy, to i tak nie jest kolorowo, bo Nash i Howard nie potrafią współpracować, a Di Antoni ma wizję z pominięciem centra. Poza tym, bądźmy szczerzy. Howard przy tak znikomej ilości piłek jakie dostaje w meczu, nie ma racji bytu u nas. Oprócz tego, nie jest to-delikatnie mówiąc-wirtuoz ofensywy jak Olajuwon. Arsenał zagrań jest raczej ograniczony i uzależniony właśnie od podań.

Co do obrony, to sam Howard nic nie zdziała wobec luk na pozycjach 1-2

Nie ma co się łudzić. Przyszły sezon z MDa na ławce będzie podobny do minionego. On swoje, zawodnicy swoje. Rotacja 7 osób. Niszczenie zdrowia i sił pierwszej piątki. Napięta atmosfera i ewentualne kłótnie. On się nie zmieni.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Otóż nie :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 3 dni temu

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17