Aktualności


Spurs 120 - Lakers 89 (3-0)
2013-04-27 07:58:00 | autor: | Komentarze [34]

Tagi: playoffs 2013, spurs

Plaga kontuzji, jaka dotknęła Lakers w ostatnich dniach zmusiła Mike'a D'Antoniego do postawienia w pierwszej piątce na być może najmniej doświadczoną parę obrońców w historii Playoffs. Andrew Goudeolock i Darius Morris rozegrali swoje najlepsze mecze w swoich krótkich karierach na parkietach NBA, ale nie uchroniło to Lakers przed najwyższą porażką na własnym parkiecie w Playoffs w historii klubu. Jeziorowcy ulegli w Staples Center 89-120 i po trzech meczach przegrywają z Spurs 0-3.

Stan 0-3 w rundzie Playoffs to niemal wyrok oznajmiający przegraną serię. W całej 67-letniej historii NBA tylko trzem drużynom udało się doprowadzić do remisu 3-3 po przegraniu trzech pierwszych spotkań, ale żadnej nie udało się wygrać siódmego spotkania. Lakers póki co nie pokazali w tej serii nic, co pozwalałoby wierzyć, że są w stanie stać się czwarty zespołem, który doprowadził do remisu, a co dopiero awansować do kolejnej rundy. Jeziorowcy są raczej bliżsi porażki do zera, co w pierwszej rundzie przytrafiło im się tylko jednokrotnie (w sezonie 1966/67), z tym małym wyjątkiem, że wtedy grano tylko do trzech zwycięstw.

Przetrzebieni kontuzjami Lakers, zmuszeni byli rozpocząć mecz dwójką drugoroczniaków, którzy przed tym meczem rozegrali łącznie ledwie 11 spotkań w Playoffs, z czego oczywiście żadnego w pierwszej piątce. Wczoraj próbowaliśmy wywołać wilka z lasu, mając nadzieję, że obaj zaliczą swoje najlepsze występy na parkietach NBA i rzeczywiście, obydwu się to udało, a przynajmniej pod względem statystycznym. Obaj ustanowili swoje punktowe rekordy kariery, zdobywając łącznie 44 punkty, ale była to raczej tylko „pusta” statystyka, bo kiedy przebywali na placu gry, Lakers byli 28 punktów do tyłu. Goudelock zdobył 20 punktów, trafiając 8 z 17 rzutów z gry, a najlepszy moment gry zanotował w drugiej kwarcie, gdy na przestrzeni dwóch i pół minuty zdobył aż 12 oczek. Morris dodał z kolei 24 punkty (9/15 z gry) i dodał 6 asyst. Obaj popełnili też tylko 4 straty, więc na pewno nie były to złe występy w ich wykonaniu. Nie były to też jednak jakieś heroiczne wyczyny, które przełożyłyby się dobrą grę Lakers, a gdyby obdzielić tymi 44-ma punktami Steve Blake'a, Steve Nasha i Jodiego Meeksa, z pewnością wyszło by z tego o wiele więcej dobrego. Morris i Goudelock z pewnością pokazali jednak, że nie znaleźli się w NBA przypadkiem, dając D'Antoniemu do myślenia, czy nie powinien był stawiać na nich wcześniej, choćby w krótkim wymiarze czasowym, co być może uchroniłoby Lakers od tylu kontuzji.

Obok dwójki młodych obrońców, jedynym zawodnikiem, na którym Jeziorowcy mogli polegać w ataku był Dwight Howard, który zdobył 25 punktów, trafiając 9 z 16 rzutów z gry. Do tego dołożył również 11 zbiórek (6 w ataku) i 2 bloki, ale po raz kolejny ograniczył sam siebie, wpadając w problemy z faulami, przez które mógł grać jedynie przez 31 minut. Pau Gasol popisał się z kolei pierwszym w karierze triple-double w Playoffs (11 punktów, 13 zbiórek, 10 asyst), ale zabrakło jego punktów w ataku, a w dodatku kompletnie nie radził sobie w obronie z Timem Duncanem i mógł tylko rozkładać ręce w geście rozpaczy po kolejnych półdystansowych trafieniach skrzydłowego Ostróg. I to by było tyle jeżeli chodzi o ofensywę Lakers, bo Metta World Peace, Antawn Jamison i Earl Clark jedynie pudłowali kolejne rzuty z otwartych pozycji. Jakby jeszcze było mało nieszczęść w Lakerlandzie, Metta World Peace ma problemy z kolanem, przed meczem musiał się poddać zabiegowi usunięcia wody, ale był wyraźnie spowolniony (0/6 w 17 minut) i w drugiej połowie w ogóle nie pojawił się na parkiecie. Metta już zapowiedział, że nie zagra w niedzielę i szykuje się na powrót na mecz numer pięć, o ile oczywiście do niego dojdzie. „Nie byłem dziś skuteczny. Nie ma sensu, żebym grał skoro mamy graczy, którzy mogą wygrać. Wygramy w niedzielę”. – powiedział z pewnością World Peace.

Lakers po raz kolejny w tej serii nie dobili do granicy 100 punktów, a swoje 89 oczek uciułali na kiepskiej skuteczności (43,2% z gry, 20% za trzy), przy kiepski ruchu piłki i głównie po indywidualnych zagraniach (19 asyst). W defensywie rozegrali zaś zdecydowanie najsłabszą partię w rywalizacji z Ostrogami, które zaprezentowały niemal perfekcyjną egzekucję w ataku, punktując wszelkie słabości Lakers. Spurs trafili 61,2% prób z gry i 31,3% zza łuku, grając bardzo zespołową koszykówkę, czego potwierdzeniem jest aż 30 asyst. Zabrakło również zaangażowania w walce na tablicach, gdzie Lakers przegrali 35-49, ale przy takiej ilości pudeł z ich strony i tak dobrej skuteczności Spurs nie powinno to dziwić.

Szanse Lakers na awans są w tej chwili bliskie zeru, ale nikt w zespole nie zaprząta sobie tym głowy, skupiając się na razie na meczu numer 4, który może być ostatnim przed własną publicznością w tym sezonie, ale nie koniecznie ostatnim w tej serii.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [34]

jacko

Mecz bez historii. Rekordowy blowout -31 Lakers u siebie w PO

HORC

1. Blowout... W zasadzie patrząc na styl gry, a nie statystyki to trzeci blowout w tej serii...

2. Dwight potrafi być bestią.

3. Boże zrządzenie tylu kontuzji próbuje uświadomić nam wszystkim na czele z zarządem, że są tacy zawodnicy jak Darius i Andrew, którzy potrafią zagrać. (D)Antoni powinien trenować kipy na streetballa, gdzie podkręcałby tempo i grał góra piątką zawodników. Pełnia szczęścia dla tego Pana.

Nagle - po raz kolejny w tym sezonie - okazuje się, że są inni zwodnicy, którzy potrafią grać, a niekoniecznie Ci z zamysłu trenera. Wybaczcie, ale cały ten sezon, te kontuzje, rotacja, defensywa, to jakiś - za przeproszeniem - gówniany koszmar...

3. Goudeolock wyglądał momentami tak pewnie jakby był liderem tej drużyny. Bez kitu... Chłopak ma talent i dał małą próbkę swoich możliwości.

4. MWP chyba zrobił błąd powracając tak szybko. Może jeszcze stracić na szybkości. Ale cóż, facet się starał.

5. Po raz kolejny napiszę, że ostatni mecz ze Spurs z sezonu zasadniczego był fortelem Popa.

6. Tylko Bóg może nam pomóc.

olek99

Co racja to racja HORC nagle okazuje się , że w składzie LAL są zawodnicy którzy potrafią grać.No ale jeśli zarząd LAL woli zostawić na 3 lata nazwijmy to "trenera" który grał przez 78 spotkań rotacją 7 osobową i zajeździł zawodników to ich sprawa.Wiadomo , że jeśli zwolnią D'antoniego to będą kolejnemu płacić pensję i i jeszcze nowemu trenerowi ale gdyby był lepszy trener to koszty by się zwróciły.

Jarek

Są i dobre strony. będzie można się wysypiać od poniedziałku ;-). Jakby nasi coś w tym sezonie jeszcze coś ugrali to D'Antoni na pewno zostałby , a tak to może się właściciele jeszcze raz zastanowią.

MWP nienaturalnie szybko wrócił, w dodatku kilka dni temu miał jakieś problemy z kolanem, odsączono płyn i nie jest w pełni zdrowe.

Zrządzenie kontuzji i pecha to jedno, los nas nie oszczędzał w tym sezonie, ale masa błędów popełnionych przez zarząd od czasów 0:4 z Mavs, to także przyczyna obecnego stanu Lakers.

jacko

Szkoda, że nie można amnestionować trenera :-)))) Chyba nikt nie jest w stanie powiedzieć dlaczego podpisano MDA na kilka lat, a nie na próbę do końca sezonu, bo tak fatalnych sezonach w NYK. Lakers płacą obecnie tyle przepłaconych kontraktów: Nash, Gasol, MWP, że spokojnie powinni wywalić MDA, szukać wymian lub też wykorzystać na kimś amnestię. I tyle. Ten zespół trzeba budować od zera na bazie KB24 + DH12. Obecny sezon pokazał, że jak się da młodym pograć i da się im czas i motywację to potrafią grać, no ale do tego potrzeba rotacji 9-10 zawodników i poświęcenia sezonu na budowanie drużyny.

Przemo

Jedyny plus,to Andrew.Pokazał,że nie bez powodu na ksywkę mini mamba.

Darius,też nie najgorzej.Penetracje ma ok.Gorzej z rzutem z dystansu.

Ja bym obu zatrzymał w składzie.

djgregorio

No cóż czasami trzeba dobić do dna by się wynurzyć.
Na dobre i na złe zawsze LAL.
To silna organizacja i poradzi sobie z obecnymi problemami.
Swoją drogą nie sprawdziła się teoria Mitcha odnośnie budowy drużyny. jedyny plus to sprowadzenie Howarda na którym można opierać budowę drużyny przez następne 5-6 lat (zakładam że podpisze kontrakt).
A SAN ANTONIO to chyba jedna z dwóch drużyn (druga to NOWY YORK) która może pokonać MIAMI.

LordoftheRings

A mi wczoraj odcięło sieć w 3 kwarcie więc nie mogłem się powyżywać na forum.
Na moje nieszczęście mecz dokończyłem przed tv i żal było patrzeć na to co się dzieje.

Pora szykować wędki i na ryby. Chociaż na tym polu też pechowo bo chyba właśnie zaczyna się tarło.

grand216

Goudelock: 6 minut w tym sezonie. Gratulacje za sokole oko, instynkt i zepsucie chłopakowi sezonu. Po 1) nie dając mu grać 2) niszcząc CV 6 minutami...

Przemo

Czy Nash ma różowe skarpetki na tej focie?

jacko

Znamienne jest to, że nawet NBA nie ma zdjęcia Goudelock'a w barwach LAL http://www.nba.com/playerfile/andrew_goudelock/index.html

LordoftheRings

Mam nadzieję, że to skarpetki a nie np. rajstopy :P

Przemo

hehe kto wie co Steve lubi :D

Vino24Fanatico

Meczu nie oglądałem ale chyba nic nie straciłem. Z tą odbudową i poświęceniem kilku sezonu to fakt tylko że te sozony 1-2 powinny już być za nami. Kobe,nie wiem jak się czuję ale budować na nim zespół to chyba nie najlepszy pomysł. On nie potrzebuję partnerów. Sam nam wygra mecz. A poza tym ile sezonów jeszcze zagra. Kobe jest wielki więc gwiazd nie potrzebuję ale D12 owszem. Na nim trzeba budować. No chyba że Kobe do 40 dojedzie ale to wie tylko on. Wtedy by można się go słuchać bo zarząd to jakieś pachoły. Kobe by nam wtedy zbudował team. Seria przegrana i nie odkryłem tu Ameryki.

kołbi

Podczas oglądania spotkania nr 2 wydawało mi się że jeden z komentatorów mówił że być może Pastor będzie trenerem jakiejś inne drużyny w NBA i wtedy LA nie będą mu musieli wypłacać całej kasy tylko jednorazowo około 10% kontraktu ale nie wiem czy dobrze zrozumiałem. To oznaczało by że do wyjebania świstaka drzwi stoją otworem. Fatalny trener który zniszczył dosłownie tą drużynę grają 7 osobową rotacją z tak "starym" składem. Na kolejne dobre występy Lakers niestety przyjdzie nam czekać do następnego sezonu :( i oby nie był to sezon pod wodzą tego trenera IDIOTY !!

Kaebi

Ja mysle,ze chocby Buss nie wiem jak chciał zostawic MDA,to czynniki zewnetrzne zmusza go do zmiany coacha.W koncu to LA,miliony fanów na całym swiecie,Hollywood i nikt nie ma ochoty ogladac lichej druzyny,w dodatku bez swojej tożsamości,której Mike nie potrafi zbudowac przez niemal cały sezon.No i warto zaznaczy,ze Clippers w tym roku ien tylko wygrali bitwe,ale całą wojnę.

djgregorio

Sorry ale Kobe też drużyny potrzebuje. z samej zasady, że jest to gra zespołowa.
I sam meczu na pewno nie jest w stanie wygrać nie mówiąc o mistrzostwie.

grand216

Oczywiście @djgregorio. Kobe to tylko klucz, a drużyna ma być drzwiami do tytułu. ;D

jacko

http://www.enbiej.pl/2013/04/27/world-peace-i-splitter-wypadaja-przed-g4/ no to dajemy Sacre na startera :-)))))))) Zajeżdżeni wszyscy....

Przemo

Ale walka Nets z Chicago.Dobry mecz.

jacko

Dobre widowisko, walczą, że aż biją :)

mistrzas

Nie ma co ukrywać - odpadamy z playoff. A jak myślicie, kto przyjdzie do LAL? Gdzieś, ktoś znalazł jakiś graczy łączonych z Jeziorowcami?

Kopek

mistrzas przydałby się jakiś młody gracz, szybki i atletyczny ale żeby potrafił także rozegrać piłkę spokojnie i rozsądnie. Gracz pokroju Leonarda z Spurs.

Brian

Ależ mecz w Chicago ! Już 3 OT

Vino24Fanatico

Kobe potrzebuję drużyny a nie zbieraniny gwiazd. I to w dodatku w podeszłym wieku. Musi wiedzieć że jak sam nie będzie mógł zakończyć meczu rzutem to może zaufać koledze w najważniejszych momentach. 3 dogrywka...chłopaki walczą.

olek99

Oglądam właśnie LAC-GRIZZLES i LAC chyba też dostaną 20 +, 30+.

Brian

Dostali +21 ! Mam nadzieję że Memphis zakończą ich pobyt w PFs.

Przemo

Zaczną się nerwy frajerów zza miedzy:- ]

W Houston też nerwowo.

Przemo

Niestety Thunder wygrali:-/ Fish ważny przechwyt na Hardenie.

konicus

no to let's the party started ..... again ...

http://www.enbiej.pl/2013/04/28/czeka-nas-dwightmare-2/

Brian

Howard zostaje ! Niewyobrażam sobie Lakers bez niego. On po All Star Weekend gra naprawdę dobrze. Sam w wywiadach mówił jak bardzo przeżył śmierć JB.
Jeśli rzeczywiście miałby odejść to trzeba by było przejść do koszykówki small-ball, ale na to trzeba sporo przeznaczyć, a przede wszystkim zwolnić trenera, którego dawno tutaj być nie powinno.
LETS GO LAKERS !

Brian

Ja w tym sezonie zauważyłem że OKC jest słabsza.. z bardzo prostego powodu. Harden miał większe możliwości do Kevina Martina. Potrafił ograć 1 na 1, czy zagrać Pick&Roll i asystować. Martin tylko potrafi rzucać z dystansu i to wszystko. Wystarczy go zneutralizować i OKC ma problem. Teraz po tym jak Westbrook nie zagra do końca sezonu jest pewne że Durant będzie strzelał ponad 35 pkt średnio, ale to nic nie da. Śmiem twierdzić że OKC może nie zagrać nawet w finale konferencji.
Miami Heat z LebRonem zrobią porządek w tym sezonie.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 2 dni temu

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 4 dni temu

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18