Aktualności


W niesprzyjających warunkach o zwycięstwo z jedną z najlepszych drużyn NBA
2013-04-14 16:30:00 | autor: | Komentarze [110]

Tagi: sezon 2012/2013, spurs

Palców u jednej ręki jest więcej niż trzeba, aby zliczyć mecze, w których Lakers prezentowali dyspozycję predestynującą ich do walki o mistrzostwo. Nie pokazują jej także na finiszu sezonu, ale grają za to zwycięską koszykówkę, dzięki której wygrali sześć z ostatnich siedmiu gier i wciąż pozostają w walce o Playoffs. W każdym z tych spotkań potrzebowali jednak Kobego Bryanta grającego średnio po 45 minut. Aż jego organizm nie wytrzymał i dziś w konfrontacji z San Antonio Jeziorowcy będą musieli zagrać bez niego, prawdopodobnie odwołując się do mistrzowskiej formy jeśli chcą wygrać.

Ostrogi to obok Los Angeles Clippers druga ekipa w Konferencji Zachodniej, z którą Jeziorowcy jeszcze w tym sezonie nie wygrali. W pierwszym starciu, 13 listopada, Lakers znajdowali się na przełomie reformacji, tuż po zwolnieniu Mike'a Browna, jeszcze przed zatrudnieniem Mike'a D'Antoniego, za to pod tymczasowymi rządami Berniego Bickerstaffa, dla którego ten mecz zakończył się pierwszą i jedyną porażką w jego krótkiej karierze w roli pierwszego szkoleniowca Lakers. Było to jednak bardzo wyrównane spotkanie a losy zwycięstwa toczyły się do ostatnich sekund. Wynik meczu na 84-82 ustalił Danny Green, który na 9,3 sekundy przed jego końcem trafił trójkę, a w ostatnim posiadaniu Lakers mieli problemy z egzekucją akcji i rzutem rozpaczy z dystansu musiał się ratować Pau Gasol, ale nie znalazł on drogi do kosza.

Gdy drużyny spotkały się po raz drugi 9 stycznia, ponownie oglądaliśmy zacięte spotkanie i to pomimo tego, że Lakers grali w olbrzymim osłabieniu pod obręczą, bez Pau Gasola, bez Dwighta Howarda i bez Jordana Hilla. Niespodziewaną formą wystrzelił jednak Earl Clark, dotąd pomijany w rotacji, zdobywając z ławki 22 punkty i zbierając 13 piłek. To w dużej mierze dzięki niemu Lakers walczyli o wygraną do samego końca i to pomimo tego, że znajdowali się prawdopodobnie w największym dołku na przestrzeni całego sezonu, notując przed tym meczem cztery porażki z rzędu. Ostatecznie Spurs zwyciężyli 108-105. Jeziorowcy mieli szansę doprowadzić do dogrywki, ale najpierw rzut Kobego Bryanta za trzy okazał się niecelny, a następnie, po zbiórce ofensywnej, desperacka próba w ostatniej sekundzie meczu Earla Clarka również nie przedziurawiła obręczy.

W obu tych spotkaniach grał jednak Kobe, notując średnio 27,5 punktu, 4 zbiórki i 6,5 asysty, na skuteczności 51,2% z gry. Choć zwyciężyć nie pomógł, to z nim na parkiecie Lakers wyglądali nieporównywalnie lepiej, niż gdy odpoczywał na ławce. W 19 minut jakie spędził na ławce rezerwowych, Lakers notowali średnio ledwie 80,2 punktu na 100 posiadań – co byłoby najgorszym wynikiem w NBA, gdyby zastosować do tych liczby miarę pełnego sezonu. O wiele lepiej Jeziorowcy radzili sobie bez Kobego w konfrontacjach z Houston Rockets, z którymi zmierzą się w meczu wieńczącym rozgrywki regularne 17 kwietnia. Przeciwko Rakietom, w 32 minuty z Bryantem na ławce, zdobywali średnio 91,9 punktu na 100 posiadań. Lakers potrzebują jednak zwycięstw w obydwu tych meczach, jeżeli nie chcą się oglądać za depczącymi im po piętach Utah Jazz. Innymi scenariuszami, które zagwarantują Lakers awans do Playoffs jest jedno zwycięstwo, przy jednej porażce Jazz (z Timberwolves lub Grizzlies), albo dwie porażki Jazz przy braku zwycięstwa w obydwu meczach ze Spurs i Rockets.

Pod nieobecność Kobego, w buty lidera zespołu będzie musiał wejść Dwight Howard, który został sprawdzony do Los Angeles właśnie po to, aby przejąć tę rolę po zakończeniu kariery przez Bryanta. „Powiedziałem kolegom, że zarząd zbudował z nas drużynę nie bez powodu i wszyscy potrafimy grać w koszykówkę. W trakcie naszych karier robiliśmy wyjątkowe rzeczy i teraz jest czas, abyśmy zrobili to ponownie. Mieliśmy szczęście grać u boku Kobego, ale wszyscy jesteśmy utalentowani i musimy to pokazać”. – powiedział Dwight po wczorajszym treningu, po którym schodził do szatni jako ostatni, trenując jeszcze rzuty wolne z asystentem Chuckiem Personem. Dobra skuteczność z linii to z pewnością czynnik, który może być bardzo pomocny w konfrontacji z San Antonio Spurs. Greg Popovich w przeszłości chętnie sięgał po taktykę „hack-a-Shaq” grając przeciwko drużynom z Shaquillem O'Nealem w składzie i nie zawaha się jej użyć jeżeli Lakers postawią dziś trudne warunki gry, a wynik będzie oscylował wokół remisu.

Od teraz Dwight musi być nie tylko ostoją defensywy zespołu, ale również i ofensywny, tak jak to miało miejsce gdy grał w Orlando Magic. Od niego zależy czy „polideruje” drużynie tylko w dwóch pozostałych meczach sezonu zasadniczego, czy pomoże jej awansować do Playoffs, aby tam starać się sprawić niespodziankę. Aby to jednak zagrało, niezbędna będzie skuteczność z dystansu graczy obwodowych, zwłaszcza Steve'a Blake'a i Jodiego Meeksa, którzy będą grać od pierwszych minut i będą też mecz kończyć, o ile spotkanie nie zakończy się blowoutem na korzyść którejś ze stron. Ale jeszcze baczniej od własnej skuteczności, Lakers muszą się przyglądać poczynaniom Ostróg za łukiem, bo trafiają stamtąd średnio 37,7% rzutów, co daje im czwarte miejsce w całej NBA. Lakers z pewnością nie mają przewagi na obwodzie, gdzie naprzeciwko Blake'a, Meeksa i Earla Clarka wystąpią Tony Parker, Danny Green i Kawhi Leonard, wszyscy będący świetnymi strzelcami na dystansie. Szukać należy jej pod koszem ale i z tym jest mały problem, bo podkoszowi Spurs również sroce spod ogona nie wypadli – Tim Duncan rozgrywa fenomenalny sezon, najlepszy od paru lat, a we wszelkich rankingach jest wymieniany wyżej zarówno od Pau Gasola jak i Dwighta Howarda. Jego partnerem jest zaś gracz o znacznie mniej wyrobionej marce – Tiago Splitter, ale i na niego muszą uważać Jeziorowcy. Brazylijczyk notuje solidne, ale nie robiące wielkiego wrażenia 10,4 punktu i 6,3 zbiórki na mecz, ale jest cenionym defensorem. Tak więc zarówno Pau, jak i Dwight muszą wspiąć się na wyżyny swoich możliwości po obydwu stronach parkietu, aby poprowadzić dziś Lakers do zwycięstwa.

Po raz kolejny obok nazwiska Steve'a Nasha znajdujemy hasło game-time decision. Pod jego nieobecność Lakers radzili sobie nieźle i nie brakowało śmiałych opinii, jakoby byli nawet lepsi bez niego, ale w sytuacji gdy Kobe Bryant nie zagra, usługi Nash są niezbędne i to od zaraz. Bez Kanadyjczyka rolę rozgrywającego dzielili między siebie Kobe, Steve Blake oraz Pau Gasol (7,1 asyst w siedmiu meczach bez Nasha), ale piłka spoczywała najczęściej w rękach tego pierwszego. Steve Blake nie jest aż tak dobrym kreatorem, a Gasol będzie mieć dziś wystarczająco dużo roboty pod koszem, aby parać się dodatkowym zajęciem rozgrywającego, więc powrót Nasha, nawet na paręnaście minut byłby błogosławieństwem. We wczorajszych wypowiedziach Mike'a D'Antoniego brak jednak pewności czy Nash zagra przeciwko Ostrogom. „Kiedy tylko poczuje, że może grać, wróci na parkiet. Decyzję podejmiemy przed meczem”. – powiedział enigmatycznie szkoleniowiec zespołu. Tak więc należy się przygotować na to, że Nasha dziś również nie zobaczymy na parkiecie.

Kwestię sporną budzi również rotacja, ostatnio ponownie zawężona do ośmiu nazwisk, ale brak Kobego przy prawdopodobnym braku Nasha sprawi, że D'Antoni będzie mieć do dyspozycji tylko siedmiu graczy, którym najbardziej ufa. Czy utrata Bryanta sprawi w końcu, że przełamie swoje przywiązanie do tych kilku nazwisk i sięgnie chociażby po Dariusa Morrisa, który na początku sezonu przejawiał talent do skutecznej gry w obronie i mógłby być pomocny w ograniczeniu penetracji Tony'ego Parkera? Na ławce jest też nieodkurzany od miesięcy Devin Ebanks, który pod koniec ubiegłorocznych rozgrywek nieźle wprowadził się do gry gdy Kobe doznał urazu golenia i musiał pauzować w 8 z ostatnich 10 spotkań. D'Antoni nie reagował jednak na plagę kontuzji we wczesnej fazie rozgrywek, więc wątpliwe, aby teraz, gdy ważą się losy awansu do Playoffs, wrzucił do swojej układanki zardzewiały klocek. Zarządzanie minutami kluczowych graczy, to wyróżniająca się cecha Grega Popovicha, u którego tylko Tony Parker gra gra dłużej niż 33 minuty na mecz (w Lakers aż czterech, a kolejny Steve Nash 32,5 minuty), użytek potrafi zrobić nawet z zawodników końca ławki, a mecze w których odsyła na parkiet przynajmniej 10 graczy stoją na porządku dziennym.

Kolejny mecz, który Lakers muszą wygrać, ale zdecydowanie z najtrudniejszym rywalem, z jakim przyszło im się zmierzyć w ostatnim czasie. Spurs również mają o co grać, bo nadal mają szansę na pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej, a przewaga własnego parkietu w Playoffs jest nie do przecenienia. W przypadku wygranej Spurs dodatkowo pomogliby zepchnąć Lakers z ósmego miejsca w tabeli, a Utah Jazz byliby z pewnością łatwiejszym rywalem w pierwszej rundzie niż Jeziorowcy – choć nie ma co ukrywać, że w obliczu kontuzji Bryanta i tak byliby zdecydowanym faworytem w ewentualnej serii z Lakers. Zwycięstwo Jeziorowców oznacza zaś, że Spurs raczej nie wygrają już Zachodu i wejdą do Playoffs z drugiego miejsca, a tam mogą spotkać się właśnie z Jeziorowcami, którzy nadal mają na papierze szanse na siódmą pozycję. Do końca sezonu co raz bliżej, a wciąż tak wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Część z nich poznamy jednak po dzisiejszej kolejce spotkań. Koszykarze Lakers i San Antonio Spurs wybiegną na parkiet hali Staples Center o godzinie 3:30 czasu polskiego.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [110]

pita

Na papierze to mamy szansę nawet na 6 miejsce. Wojownicy grają jeszcze z SAS u siebie i w Portland. Więc jak wygramy wszystko to możemy ich jeszcze przeskoczyć. Ale trudno oczekiwać żeby Houston przegrało z Sacramento i Phoenix. Ale to jest sport, wszystko jeszcze jest możliwe.

W ostatnich 2 meczach Blake dostał od swoich vis-a-vis 85 pkt (Lillard 38, Curry 47).
Oby Parker się nie rozhulał na początku meczu bo będzie ciężko go zatrzymać poniżej 40 pkt.
Ciekawe jak to wszystko będzie wyglądać bez Bryant`a? Eh, szkoda chłopaka.

Brian

San Antonio mogliśmy ograć w tym sezonie. Jestem ciekaw co będziemy grać na obwodzie bez Kobego. W tym wypadku powrót Nasha jest nie zbędny. Teraz czas na Howarda i Gasola, który w ostatnich meczach gra fenomenalnie, gdyby tak grał od początku sezonu to All Star Game miałby zapewniony.

Vino24Fanatico

Pita, na papierze to my mamy po sezonie;( Aż smutno patrzeć na nasz obwód.Na obwodzie chyba nas zniszczą ale pod koszami mamy przewagę. Jak D12 i Gasol nie będą dominować w tym meczu to,skończy się na dwucyfrówce. Wierzę w Nich bo w nikogo innego nie mogę;) Blado wygląda ten skład, a ponoć tak bardzo naszpikowany gwiazdami. Wygramy, wyduszą to zwycięstwo.

LordoftheRings

A czy to Blake'a wina, że dostał aż tyle?
Przecież Curry'ego próbował bronić i MWP i Kobe.
Facet miał swój dzień i to co rzucał to wpadało.
Lillard to samo.
NIestety tak to już jest, że na mecze z Nami zawodnicy rywali nieziemsko się mobilizują.
Z drugiej strony mimo takich indywidualnych osiągnięć nie byli w stanie z Nami wygrać leszcze...

A co do dzisiejszego meczu to boję się jedynie, że jeżeli Gasol albo Howard będą mieli kiepski dzień to zabraknie Nam odpowiedniej siły ognia.
Już od kilku spotkań zastanawiam się czy Gasol to już tak na stałe będzie grał czy to tylko chwilowy zryw w Jego wykonaniu. Aczkolwiek bardzo miły.

devilll

Jego cialo jest na takim poziomie wytrenowani, że pomimo już 34 lat, pewni regeneruje się szybciej niż nie jeden 30 latek. Według mnie wróci i będzie ciągle zadziwiał...

devilll

sory nie tu :)

patrykm

Ta grafika bez Kobego wygląda ekstremalnie nienaturalnie...

HORC

Nie bierzcie mi tego za złe - bo bardzo chciałbym abyśmy wygrali - ale patrząc zupełnie na chłodno uważam, ze pod nieobecność Bryant'a nie mamy najmniejszych szans ze Spurs. Mamy swoje przewagi pod koszem, ale wydaje mi się, że mecz rozstrzygnie się na innej płaszczyźnie. Otóż Pop potrafi bardzo dobrze rotować składem, a ma na ławce kilku dobrych graczy. (D)Antoni już dawno "zabił" naszą rotację i tutaj w miarę upływu meczu uwydatni się przewaga koszykarzy San Antonio. Obym się mylił.

olek99

HORC masz bolesną rację ;/.

grand216

Ehh... jesteśmy beznadziejni... Pomimo braku Kobe'go, powinniśmy na luzie wygrywać mecze i walczyć z najlepszymi. A ze Spurs nikt nie wierzy w zwycięstwo, bo nie ma podstaw... Kobe i Dwight, a z resztą robić co się tylko da i wymieniać zawodników na potęgę... Co do Nash'a - to bardzo go szanuje ale jest nam nie potrzebny... Z Kobe'm w składzie wykorzystujemy jego potencjał w 70%, a dodatkowo zaczyna się sypać fizycznie i jest dziurą w defensywie. Clark'a, MWP i Hill'a można jeszcze zostawić. Gasol powinien być najważniejszą kartą przetargową. Uwielbiam go ale niestety nie takiego gracza nam trzeba (pomimo niesamowitej zwyżki formy ostatnio). I nie sprowadzać jakiś wielkich nazwisk, tylko graczy, którzy chcą grać i pokazywać się ale z drugiej strony wiedzą gdzie ich miejsce i nie przeszkadzają liderom.

Vino24Fanatico

Co do Blak'a, jak Tony i Lin będą mieli swój dzień i wrzucą mu 35 to też powiemy "mieli swój dzień"? Curry jeszcze rozumiem, ale jak nie "zatrzyma" dziś Parkera na 20 pkt, to Steve to lekki pachoł. Powinnien kogoś przez 4 mecze przynajmniej lekko "przystopować",bo w ataku nie wiele daje. Dzisiaj zobaczymy jak zagra bez Wodza.

grand216

I transfery nie robić po to żeby było o nich głośno, tylko żeby NOWY TRENER był z nich zadowolony...

Vino24Fanatico

Gasol nie potrzebny? Kto tak będzie funkcjonować z D12? Zakładam że będzie grać tak jak ostatnio. Co do reszty to prawda. MWP też musi pokazać zwyżke formy bo jak nie to dla mnie trade.

grand216

Gasol dlatego, że jest coś wart. A poza tym słabo gra w defensywie.

Vino24Fanatico

Trzeba cały skład znowu wymienić. Ściągnąć dobrych defensorów np. (Jimmy Butler).

jacko

Kogo obstawiacie, że dziś zagra 48 minut? :) Może być ciężko i Artest jeszcze nie grał dużo minut, a rotacja to tylko 7 zawodników...

Brian

Nikt dziś nie zagra 48 minut

HORC

MWP zwyżka formy? Cały ten sezon to jest jedna wielka zwyżka formy w wykonaniu Metty

http://sports.yahoo.com/nba/players/3339/career;_ylt=AlJbYcrHBMsHg0.B9QSaeYxgPKB4

Ostatnie mecze owszem słabiej, ale nie przesadzajmy, koleś wraca po kontuzji wcześniej niż w ogóle marzyliśmy i jego minuty to na razie "dozowanie" rozgrzewki. Skoro miał nie wystąpić w tym sezonie to cieszmy się, ze w ogóle wchodzi z ławy. Uważam, że każdego można krytykować, ale Mamba i MWP są typowo in plus w tym sezonie.

LordoftheRings

grand216 - ja wierzę w zwycięstwo. Napisałem tylko jakie mam obawy co do tego meczu ale obawy miałbym również gdyby grał Kobe.

Vino24Fanatico - nie wiem jak zagrają Parker i Lin ale wiem, że Blake da z siebie wszystko. Tak samo jak robił to w ostatnich meczach. Curry zdobywał mnóstwo punktów w spotkaniach z drużynami gdzie młodsi nie potrafili go powstrzymać. A Blake ma już 33 lata. Mimo tego jest ciągle bardzo szybki.
I nie wiem jak oglądasz te mecze skoro twierdzisz, że Blake w ataku niewiele daje. Potrafi rzucić niezwykle ważne i trudne 3-ki a także zebrać kluczowe piłki w ofensywie.
O ile sobie przypominam to w ostatnim meczu z GSW przy stanie 107-98 dla GSW to właśnie Blake trafił niezwykle ważną 3-kę. Potem Kobe dorzucił swoje.
Moim zdaniem poza trio Kobe-Howard-Gasol to właśnie na Blake'a można najbardziej liczyć w ofensywie.

sindbad

Zgadzam się, Blake to naprawdę dobry zawodnik w ofensywie. :) Obecnie jak nie ma Mamby, wszystko będzie spoczywać na DH12 + Gasol oraz Blake'u, który potrafi rzucić z dystansu. Będzie wpadać, będzie zbiórka, będzie wygrana :)

LordoftheRings

No dokładnie sindbad.
Lepszy w ofensywie od Blake'a jest u Nas jeszcze Nash ale za to wolny i gorszy od Blake'a w defensywie.
W rzutach z dystansu Blake jest w tym sezonie na 12 miejscu w całej NBA.
Wystarczy wspomnieć, że gorsi od Niego są tacy zawodnicy jak R.Allen, D.Nowitzki, K.Durant, M.Chalmers, L.James, K.Irving, C.Anthony, P.Pierce czy D.Williams.

Brian

@LordoftheRings
Bez przesady, co z tego że są za nim skoro oddali ogrom rzutów więcej. To tak jakby porównywać % Roberta Sacre, który oddał jeden celny rzut wolny, do Kobego, który oddał kilka set.

Brian

Pozyskaliśmy gracza z D League, Andrewa Gouedlocka. Zobaczymy jak sobie poradzi...

Przemo

Witam :D
Let's go Lakers for Kobe !

Brian

Ja również !
GO Lakers !

Gebe

Go Lakers!

LordoftheRings

Brian - Blake oddał już tyle rzutów, że jest to właściwa skala porównawcza.
To nie był 1 rzut tylko 151.
Dla porównania Kawhi Leonard, który zagra dzisiaj po przeciwnej stronie rzucał raptem 173 razy i jest daleko za Blakiem.
A L. James 254 razy ale w 76 meczach. Blake rzucił swoje 151 w 43 meczach.
Więc nie pisz, że rzuca mało. Gdzie tu widzisz ten ogrom różnicy?
Mogę się założyć, że na kolejne 151 rzutów trafi podobną ilość jak dotychczas.

Brian

@LordoftheRings
Chodziło mi o Melo czy Duranta. LeBron wcale tak wielu rzutów za 3 nie oddaje.

LordoftheRings

Brian - średnia rzutów wyjdzie podobna bo Blake grał tylko w połowie meczów i większość z nich niewielką ilość minut. Dopiero od kontuzji Nasha gra dłuzej.
A Melo i Durant grają jednak przez większą część spotkań.

LordoftheRings

No niemożliwe. Wpuścił Morrisa.

LordoftheRings

Kurde, co się dzieje. Duhon teraz.
Uderzył się w głowę czy co?? :)

Daniel

1 kwarta i już 9 graczy. Nieźle.

LordoftheRings

W rozgrywaniu piłki widać, że zardzewiali jak cholera.

Przemo

Nie jest źle na razie :) i Morris :D

LordoftheRings

Tak jak wcześniej. Rozgrywanie porażka.

LordoftheRings

Tak jak wcześniej. Rozgrywanie porażka.

grand216

Dzień dobry.

LordoftheRings

No widzisz Brian :)

LordoftheRings

Nie wiem czy teraz nie za dużo nowości MDA wprowadził za jednym zamachem.
I niech da pograć Gasolowi razem z Howardem bo Oni już się dobrze rozumieją.

Brian

Zauważyłem jedną rzecz. Ci rezerwowi naprawdę nieźle radzą sobie w obronie, dużo biegają. Poza tym jak narazie dajemy rady

Brian

Blake jest dużo lepszą opcją niż Nash.

Przemo

Skuteczność Gasola szwankuje:/

Brian

Blake... Zwracam honory ;)

Przemo

Blake kozak ! :D

Przemo

szybko odpowiedzieli

LordoftheRings

I niech mi teraz ktoś powie, że Blake mało rzuca za 3.
No, słucham?!

Przemo

ja nic takiego nie powiedziałem :)

Brian

Ja powiedziałem. Durant czy Melo rzucają z mniejszym %, ale prawie zawsze mają indywidualne krycie. Absolutnie nie umniejszam Blakeowi. Pamiętam że w Play Offach nie trafił za 3 z OKC i już mu grożono. Heh, dobra motywacja na dodatkowy trening rzutowy.

Przemo

Gasol 10% skuteczności :(

Brian

Spokojnie. Czasami tak jest że nie idzie... W drugiej połowie poprawi się na pewno.
Dobra gra obronna w naszym wykonaniu

Przemo

Ładnie Howard :)

Przemo

Brian, na to liczę :)

LordoftheRings

Sprawiedliwy wynik w sumie do przerwy.
Mam jednak nadzieję, że w drugiej połowie przechylimy szalę na naszą stronę.
Wykrakałem Gasola niestety. Nic nie trafia dzisiaj.

Brian

Howard gra zdecydowanie lepiej od All Star Game. Chyba pierwsza piątka dodala mu pewności siebie.

Brian

Parker również nic nie trafia.

LordoftheRings

Wogóle niski wynik narazie.
Po przerwie może zacząć ostro wpadać. Oby tylko Nam.

Brian

Dobrze że zremisowaliśmy grając na niskiej skuteczności.

LordoftheRings

Skuteczność dzisiaj leży i kwiczy.
Oprócz Howarda i Blake'a nikt z naszych nie trafia.
Na szczęście coś się ruszyło w zbiórkach. Bo w ostatnich meczach było cieniutko.

Brian

Howard jeździ z nimi jak chce.

LordoftheRings

MWP sobie czasy młodości przypomniał :)

Brian

Jazda z nimi ! Już +6 !

Brian

Meeks same cegły rzuca niestety.

Brian

Gasol 1-12
Parker 0-7

LordoftheRings

Blake proszę nie graj już do Gasola !!!

Przemo

Dawać Lakers!

Przemo

no i wynik w plecy:-(
Meeks 1/7
Antek 1/5
Gasol 1/13

Przemo

w końcu się przełamał

Przemo

te straty:-/

Brian

San Antonio spokojnie do ogrania dzisiaj. Trzeba poprawić skuteczność.

LordoftheRings

Sami strzelcy wyborowi :/
Jamison coś ostatnio w dołku.
A Meeks to ja nie wiem gdzie On się uczył rzucać.

Przemo

Pewnie,że są do ogrania,ale trzeba tak jak napisałeś-TRAFIAĆ

Brian

Moim zdaniem Meeks nie zasługuje na pierwszą 5. Za dużo cegieł rzuca z dystansu.

montekristoo99

Niech to się skończy nawet 72:71 byle dla Nas!!!

Brian

No to się zacznie...

Brian

Popovich to dziad, nie lubie go. Oklahoma ich pojedzie, jak nie Denver.

Przemo

Meeks jak dla mnie to jest do wymiany.

Brian

San Antoni cieniasy, muszą faulować Howarda bo sami nie potrafia trafić. Oni myślą że wygrają West Conference? HAHAHAHAHA.

LordoftheRings

Ale MDA też głupi. Skoro nam hakują Dwighta to ja bym to samo robił z tym Splitterem.
Bo tak to przegramy. W ostateczności trzeba zdjąć Howarda.

LordoftheRings

hakować Splittera teraz!!!

Brian

Jamison jednak jest gwarancją punktów. Bardzo lubie gościa.

Przemo

Biegać,walczyć,zapie...! :-)
let's go Lakers!!!

Brian

FUCK YEAH !!! +9 !

LordoftheRings

Meeks - wybaczam Ci te cegły :)

Keram

Meeks :D

Przemo

zniszczyć ich!:-D

Brian

Ja również !

Brian

Mam nadzieję że dowalimy im.

Brian

Skurwysyn Popovich już kombinuje bo wie że jego zespół jest za słaby. Mam nadzieję że Howard trafi.

Przemo

macie Meeksa

LordoftheRings

Jak Howard teraz nie trafi to chyba lepiej byłoby zagrać do końca bez Niego. Tym składem co odskoczyliśmy na +9

grand216

Oglądam i oglądam, ale brakuje mi pasji Kobe'go... Wystarczył jeden jego rzut.

Przemo

Dziad jeden

LordoftheRings

Ale Metta przepierdzielił ten dunk :/

Brian

Metta będzie w Shaqtin a fool :)

grand216

MWP open dunk...

Brian

JEST WYGRANA !!! THIS IS IT BITCH !!!

montekristoo99

Taaaaaaaaak!!!!!!!!!! :-D

LordoftheRings

grand - oczywiście brakuje pasji Kobego ale drużyna gra dalej i zobacz jak świetnie im dzisiaj poszło.
Ta drużyna ma niesamowity potencjał skoro bez kobego potrafi ograć nawet SAS.

LordoftheRings

HORC - myliłeś się bardzo :)
Vino24 - musisz chyba zrewidować swój pogląd na temat Blake'a :)

Jak MDA na stałe dołoży Morrisa i pogra troszeczkę szerszą rotacją to możemy jeszcze napsuć krwi innym zespołom w Playoffs.

Brian

Zaważyły 3 trójki pod rząd Jamisona i świetna pierwsza połowa Blake'a. Gasol trochę słabo, ale ważne że powoli wraca do formy.
LET'S GO LAKERS !!!

LordoftheRings

Właśnie na taki mecz i wynik liczyłem.
Super poniedziałek :)

montekristoo99

A w następnym meczu wyrośnie nam kolejne odkrycie - Andrew Goudelock ! :P

LordoftheRings

Gdyby wykorzystać dobrze Morrisa to naprawdę można by się zastanowić po co nam Nash.
Widać było jaka jest różnica w szybkości i defensywie.
Blake wystarczy na rozegranie.
Kobe się ucieszył ze zwycięstwa :)

Przemo

haha pięknie!!! banda buraków pokonana!!!

LordoftheRings

Goudelocka już w sumie znamy i ja mam osobiście mieszane uczucia co do Niego.
To nawet nie jest bardzo mini Mamba.
Ale pare minut może pograć....

LordoftheRings

Pozdro Panowie :)
Dzięki za dziś :)

Przemo

Szkoda tylko,że padł mi net na sam koniec i śledziłem wynik na komórce:-o
ale jest super! brawo!

Przemo

Dzięki i do usłyszenia:-)

LordoftheRings

Zapomniałbym o jeszcze jednym bardzo ważnym czynniku dzisiejszego zwycięstwa.
Zbiórki. MASA ZBIÓREK.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18