Aktualności


Warriors 116 - Lakers 118
2013-04-13 08:58:00 | autor: | Komentarze [62]

Tagi: kobe bryant, kontuzja, lakers, sezon 2012/2013, warriors

Cóż to było za spotkanie! Przesiąknięta emocjami Staples Center zelektryzowała wszystkich zgromadzonych tam kibiców. Dowodem tego niech będzie fakt, iż wszyscy oglądali mecz na stojąco na 4,5 minuty do końca czwartej kwarty. Jeśli ktoś przegapił, niech żałuje mecz roku pod względem dramaturgii, walki do ostatniego tchu i tego co najpiękniejsze w koszykówce. Jeziorowcy wygrali starcie z Wojownikami 118-116, a pojedynek został okupiony zerwaniem ścięgna Achillesa Kobego Bryanta, który po trafieniu dwóch rzutów wolnych praktycznie bez używania nóg, zmuszony był opuścić plac gry na 3 minuty do końca spotkania.

Zacznijmy jednak od początku. Pierwsza kwarta miała obraz podobny do tej z Rose Garden, kiedy to popłoch siał Damian Lillard, w tej roli zastąpił go niesamowity Stephen Curry, który raz po raz kąsił Los Angeles Lakers zza łuku. Absolutnie nie do zatrzymania był tej nocy 25-letni rozgrywający Wojowników. 32 punkty w samej pierwszej połowie dzięki 12 celnym rzutom na 21 oddanych prób. Mało tego, aż 20 punktów padło łupem Curry’ego w pierwszej kwarcie, gdzie niemal w pojedynkę poprowadził swoją drużynę do prowadzenia 32-26.

W pierwszych dwunastu minutach Lakers grali zbilansowaną koszykówkę w ataku. Głównymi dostarczycielami punktów byli Dwight Howard i Pau Gasol. Pierwszy z nich trafiał na początku na świetnym procencie z linii rzutów wolnych i w pewnym momencie, było to powyżej 80% trafień. Co ciekawe, bez punktów jako jedyny z graczy podstawowej piątki zakończył pierwszą kwartę Kobe Bryant, jednak lider Jeziorowców dał o sobie znać zaraz po rozpoczęciu drugiej ćwiartki. Black Mamba trafił cztery rzuty z rzędu, dając tym samym sygnał do odrabiania strat z początku meczu. Znakomicie zawiązywała się współpraca tria Bryant-Gasol-Howard. Po wysokich zasłonach Katalończyka Bryant ściagał na siebie podwojenie, Pau pozostawał niekryty, co w konsekwencji powodowało zamieszanie w rotacji defensywy Warriors i kończyło się to, albo celnym rzutem Pau Gasola, albo podaniem 33-letniego silnego skrzydłowego do Dwighta Howarda. Mimo dobrej egzekucji w ataku, to Warriors prowadzili przez większą część pierwszej połowy. Dopiero ostatnie 2 alley-oopy w wykonaniu duetu podkoszowych pozwoliło wyjść na prowadzenie Jeziorowcom stosunkiem 57-55.  Ostatecznie remisowy wynik pierwszej połowy (57-57) ustalił Klay Thompson, trafiając 2 rzuty wolne.

Trzecia część spotkania, na którą zawodnicy wyszli po przerwie, to zdobywanie punktów ze strony Lakers dzięki faulom, a co za tym idzie rzutami gratyfikowanymi jednym punktem, zaś oponenci dalej trafiali z półdystansu. Stephenowi Curry’emu walnie pomógł w tym fragmencie gry Klay Thompson, który zdobył 12 ze swoich 25 punktów. Z kolei sam Stephen zajął się w większym stopniu kreowaniem pozycji swoim partnerom, a sam nieco rzadziej niż w pierwszej kwarcie trafiał kolejne trójki. Pozwoliło to podopiecznym Marka Jacksona na osiągnięcie największej przewagi w tym meczu, która sięgała 9 punktów. Duża to także zasługa Davida Lee, który po cichej pierwszej połowie spotkania, obudził się w jej drugiej części. 12 z 18 punktów padło łupem Lee w trzeciej kwarcie. Na szczęście Kobe Bryant nie pozwolił na ucieczkę na większy dystans punktowy. Najpierw agresywnie wszedł pod kosz, kończąc akcję lay-upem, by później asystować Mettcie World Peace’owi pod koszem. Notabene MWP chwilę wcześniej, był pierwszym zawodnikiem, który zdobył punkty z ławki dla Lakers, w dzisiejszym spotkaniu i miało to miejsce dopiero na 3 minuty przed końcem trzeciej kwarty. Już w tym momencie serca kibiców Złota i Purpury zadrżały, gdyż Kobe Bryant dziwnie upadł na lewą nogę, a jego kolano się wygięło. Niemniej jednak po kilku chwilach Kobe grał nadal, a Mike D’Antoni nie był skory dać mu odpocząć.

 

Od stanu 90-85 dla Warriors rozpoczęło się ostatnie, dramatyczne 12 minut tegoż spotkania. Lakers gonili, ale rywal ciągle odpłacał pięknym za nadobne. Na fali dobrej formy z trzeciej kwarty kolejne rzuty trafiał David Lee, który w 5,5 minuty zdobył 7 punktów. W przeciwieństwie do Stephena Curry’ego, który na 7,5 minuty do końca meczu miał na swoim koncie 45 punktów i trafił dwie ważne trójki, swego dnia strzeleckiego przez większość spotkania nie miał Kobe Bryant. 5 na 16 z gry, jeszcze taki odsetek trafień widniał w karcie punktowej 35-latka. Jednak jak mówi przysłowie „Prawdziwego mężczyznę poznaje sięnie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy.” Zgodnie z tą maksymą można podsumować heroiczny występ Kobego Bryanta. Nie dość, że już podczas starcia z kolanem kibice przygryzali paznokcie, to chwilę później Black Mamba w jednej z akcji źle nastąpił prawą nogą i z tej przyczyny także przez moment lekko kulał. Jednak Kobe wspólnie z Gasolem robili swoje. Hiszpan wymanewrowywał Davida Lee, a Bryant trafiał w arcyważnych momentach.

To co przełamało prowadzących przez większość czasu Warriors to dwie trójki Kobego, które doprowadziły od stanu 101-107 do remisu. Tłum szalał, kibice byli rozpaleni do czerwoności. W końcu stawką jest awans do Playoffs, który nadal nie jest pewny, gdyż Utah Jazz pokonali Minnesotę Timberwolves. 37 sekund po ostatniej trójce Kobego, dająca mu 32 punkt, Bryant przy próbie minięcia Harrisona Barnesa zerwał ścięgno Achillesa. Z perspektywy czasu wiemy, iż Kobe niemalże natychmiast zdawał sobie sprawę, co się stało, choć żywił nadzieję, że może się mylić i zapytał Barnesa, czy przypadkiem go nie kopnął, jednak to nie miało miejsce i wspólnie z Pau Gasolem wiedzieli,  co jest przyczyną bólu. Jeśli w tym sezonie był czas na łzy, to właśnie w tym momencie. Widok Kobego, który trafia 2 rzuty wolne dające remis 109-109, a następnie schodzi z boiska bardzo wolnym, nienaturalnym krokiem nie potrafiąc prawidłowo wyprostować nogi. Oczywiście kibice wynagrodzili Kobego gromkimi brawami, na które w pełni zasłużył.

Na 3 minut do końca Lakers pozostali na placu boju bez swojego lidera, jednak niesieni jego zachowaniem wyrwali zwycięstwo, o które gra toczyła się do samego końca. Za Bryanta na boisko wszedł Metta World Peace, już 9 sekund później trafił 2 rzuty wolne. Tym samym odpowiedział Stephen Curry, dla którego były to ostatnie punkty tegoż wieczoru. Emocji dostarczył także Dwight Howard, który nie trafił kolejnych dwóch rzutów wolnych w tak kluczowym momencie spotkania. Wykorzystali to Warriors, a konkretnie Carl Landry, który po asyście Curry’ego trafił z półdystansu. Lakers odpowiedzieli trafieniem Pau Gasola. Wojownicy próbowali zagrać tę samą akcję, ale tym razem Landry się pomylił. Jeziorowcy ruszyli w stronę kosza rywali, a po podaniu Jodiego Meeksa, piłkę do kosza umieścił Dwight Howard. Dzięki temu Kalifornijczycy prowadzili na 1,5 minuty do końca 115-113. O sobie przypomniał wtedy Klay Thompson, który trafił za trzy, zmieniając wynik na 116-115 dla Warriors. W następnej akcji piłkę gubi Pau Gasol, mając otwartą drogę do kosza po minięciu Davida Lee. Na szczęście niecelny rzuty oddaje Thompson, a piłkę zbiera Howard. Dość kontrowersyjny gwizdek otrzymał Harrison Barnes, który przedzierając się przy zasłonie Howarda rzekomo faulował Steve’a Blake’a. Rozgrywający Lakers skrzętnie wykorzystał 2 przysługujące mu rzuty wolne, dzięki czemu podopieczni Mike’a D’Antoniego prowadzili na 42 sekundy do końca 117-116. Końcówka była istnym horrorem dla sympatyków Los Angeles Lakers. Jarrett Jack popełnia błąd i następuje na linię boczną boiska. Chwilę później rzut Gasola zostaje zablokowany przez Lee i na 10 sekund do końca piłkę mają Golden State Warriors, a czas bierze ich trener Mark Jackson. Rozrysowana przez niego akcja pozwoliła na wolną pozycję dla Carla Landry’ego, podwojony Stephen Curry oddał piłkę. Totalnie spóźniony Pau Gasol nie miał szans zablokować, bądź w jakikolwiek sposób wpłynąć na rzut podkoszowego Warriors. Jednak nie udźwignął on ciężaru presji i chybił. Zbiórka padła łupem Howarda i na 1,5 sekundy do końca spotkania środkowy Jeziorowców wykonywał rzuty wolne, trafiając jeden z nich i ustalając wynik na 118-116 dla Lakers. W ostatniej akcji Stephen Curry niemalże z 3/4 boiska był bliski oddania skutecznego rzutu za 3, jednak to Los Angeles Lakers mogą świętować zwycięstwo.

Świetnie w ataku zagrało trio Bryant-Gasol-Howard, które zdobyło 88 punktów. Pau Gasol zanotował szóste w karierze triple-double (26 punktów, 11 zbiórek i 10 asyst). Howard dołożył 28 punktów i 7 zbiórek, zaś Kobe Bryant 34 punkty (4/8 za 3), 5 zbiórek i 4 asysty. Oprócz nich istotnie na grę wpłynął Steve Blake, który rozdał 5 asyst i zdobył 14 punktów, trafiając czterokrotnie za 3 i dwukrotnie z linii rzutów wolnych. U rywali ciężar gry spoczywał na trójce Curry (47), Thompson (25), i Lee (19), co dało im łącznie 91 punktów. Defensywy w tym spotkaniu, co prawda nie oglądaliśmy, ale było to jedno z najdramatyczniejszych spotkań w tym sezonie.

Oczywiście radość przeplatana jest smutkiem, związanym z kontuzją Kobego Bryanta. Zerwane ścięgno Achillesa, oznacza najprawdopodobniej, iż Kobe nie zagra już w tym sezonie. Jakże uzasadnione wydają się być teraz pretensje do Mike’a D’Antoniego, iż nie zdołał utrzymać na wodzy chęci gry Bryanta. Wyeksploatowanie organizmu dało o sobie znać w najgorszy możliwy sposób. O modlitwy o szybki powrót do zdrowia dla Kobego zdążyli już poprosić za pośrednictwem twittera Chris Paul, Darius Morris, czy Pau Gasol.

Na konferencji prasowej Bryant był smutny i rozgoryczony.  Jeden z dziennikarzy przekazał, iż czuć było ból w jego głosie. Sam Pau Gasol niemalże ze łzami w oczach rozmawiał o Kobem: „On na to nie zasługuję. Jest to wielki cios dla wszystkich, szczególnie dla tych , którzy podziwiamy go tak jak my.” Dwight Howard o Kobem powiedział krótko acz treściwie. „Smutne. Nigdy nie widziałem go tak podłamanego, jak teraz. To smutne.”

Dla Kobego to największe rozczarowanie w karierze, Kobe opowiedział o tym jak bardzo pracowali na to, aby znaleźć się w miejscu, w którym są teraz. O manewrze, który spowodował kontuzję Bryant powiedział: „Wykonywałem ten ruch miliony razy, a Achilles po prostu strzelił." Mimo, że Kobe grał z wieloma kontuzjami, z tą nie będzie w stanie tego zrobić, jak powiedział sam Bryant „Nie jestem w stanie. Nie mogę chodzić." O swoich uczuciach Kobe dodał „Jestem wykończony, zdenerwowany, przygnębiony i przybity. Zwycięstwo nie osłodzi straty Black Mamby, trudno podejrzewać, iż Lakers sięgną po coś więcej bez swojego lidera. Kobe przejdzie dzisiaj badanie rezonansem magnetycznym, aby potwierdzić wstępną diagnozę. Niemniej jednak perspektywa obu meczów z Rockets i Spurs wydaje się być teraz o wiele trudniejsza.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [62]

Kobas24

Dzis bedzie diagnoza,ale nie ciekawie to wyglada.........:___:((

djgregorio

Tylko pytanie jedno jest. Na ile ta decyzja pozostania na parkiecie (wtedy gdy noge podkręcił i jeszcze nie było tak źle) była decyzją Kobego a na ile decyzją D'Antoniego ?
Choć w zasadzie trener powinien decydować nie zawodnik co jest najlepsze.
Cóż stało się i się nie odstaniebardzo to smutne i szczerze jesteśmy w czarnej dziurze po tym meczu.

patrykm

Podkręcenie nie miało nic wspólnego, z kontuzją achillesa. Niemniej jednak wina trenera jest oczywista. Inne drużyny grają rezerwami, więc kobe nie powinien się męczyć z drugim garniturem pozostałych ekip.

jacko

Qrwa, mówiłem, że tak się skończy jak ten skurwiel MDA będzie męczył Kobego po 48 minut mecz w mecz. Skurwysyn! Wyjebać go od ręki

jacko

Jeżeli spełnią się czarne scenariusze, czyli całkowite zerwanie, to może być rehabilitacja 6-12 miesięcy i nie pewności czy zawodnik wróci do gry...

HORC

Płakać się chce... Naprawdę... Po tych wszystkim kłopotach i kłodach, które spadły pod nogi Lakers, taj jest kulminacją tragedii. Brak mi słów, ale jest to po prostu najgorsze, co mogło się stać. Z drugiej strony jest to też kulminacja heroizmu Bryanta zwieńczona tymi dwoma osobistymi Jedyne co mogę napisać to: módlmy się za Kobe'go.






Niech ktoś teraz powie, że rotacja trenera nie miała wpływu na kontuzjogenność składu Lakers w tym sezonie.

grand216

Kobe jeszcze "dokończył robotę" trafiając 2/2 rzuty osobiste... Przy tak zaciętej rywalizacji to było niezbędne. Cóż, ostatnie 7 spotkań to dla Kobe'go 45,6 min/gre. Dziś było widać, że w 4 kwarcie nawet nie miał siły na radość po back-to-back trójkach. Koniec sezonu, teraz bez Kobe'go pewnie będzie zacharowywany Dwight i Pau... D12 też w ostatnich spotkaniach bez pary, przez to po 25 meczach ze zbiorkami blisko 15 na mecz jest w kwietniu 8,2 rpg. Pau wrócił do formu to straciliśmy Kobe'go... Pech pomieszany z jakimś nieprofesjonalnym podejściem "trenera"... @jakco, mam nadzieję, że tak źle nie jest zważywszy na to, że Kobe wykonał rzuty osobiste i schodził w miarę samodzielnie.

patrykm

Zapraszam wszystkich zainteresowanych na naszego fanpage'a na Facebooku, znajdziecie tam zapis wideo z wywiadem z pomeczowej konferencji Kobego Bryanta, zdjęcia, wypowiedzi i wiele wiele innych materiałów. https://www.facebook.com/LakersPL

zawisz

Płakać się chce, to prawda. Kulminacja heroizmu naszego herosa jak to napisał HORC.

Na stronie lal przeczytałem, że ta kontuzja nie wpłynie na zakończenie kariery ... a szczerze mówiąc to o to się bałem

djgregorio

Tak to musiało się jakoś zemścić niewątpliwie tak musiało się skończyć niestety gra tak niewielką rotacją musiała doprowadzić do tragedji.
To nie są zawodnicy którzy mają po 20 pare lat.
Symptomem tego , że grając 7mioma 8 mioma zawodnikami były 3 kwarty w ktorych brakowało świeżości.
No nic Pringels ma na konciae zajechanie Kobego, Nasha, MWP i Gasola.
A grał taką rotacje bo posadził w środku sezonu Duhona, Morrisa, Ebanksa i Sacre na Ławeie i tyle z tego było, że tak jak już autorzy kiedyś napisali nie był w stanie im zaufać.
Faktycznie to Dupa a nie trener.
Fire D'Antoni !
Oby się okazało że nie jest tak tragicznie i na przyszły sezon Kobe będzie gotowy !

jacko

Nigdy w Jezioranach nie było tyle kontuzji co za MDA. W tym roku: Hill, Blake, Nash, MWP, Kobe, Gasol... Ja na rotację 7-8 zawodników to masakra.

djgregorio

A ogolnie wczesniej nie chciałem tego pisać by nie zapeszać. Ale w myślach miałem to doprowadzi do tragedii !

robinho12345

Kobe udzielił wywiadu po meczu z GSW i powiedział że nie był zadowolony ani smutny tylko zrezygnowany.Powiedział że to jego najtrudniejszy moment w karierze i że zdaje sobie sprawę że wróci dopiero w przyszłym sezonie.Kobego wspierają teraz nawed zawodnicy z innych klubów np. LeBron James powiedział że współczuję Bryantowi i nie zna nikogo kto wrócił by po takiej kontuzji i wtym wieku oprócz samego Koby Bryana.KOBE WRACAJ JAK NAJSZYBCIEJ!!!:D

robinho12345

20% szans że kobe wróci na PO jeśli awansujemy.:(

grand216

W tej niezwykle smutnej sytuacji związanej z Kobe'm dostrzegłem mały plusik. Teraz to Kobe będzie trenerem - to oznacza, że mamy o jakieś 50% szans więcej. Ale bez niego o 80% mniej, więc nasze szanse na powalczenie o PO i 1R oceniam na 30%, a na sukces 10%... Ciekaw jestem jak bardzo zerwał (oby tylko naderwał) to ścięgno. Wiem z autopsji, że nawet nieduże naderwania leczy się długo i jest to bardzo frustrujące i bolesne... Get well soon, KOBE.

Tak jak napisałem na innym forum, niech zarząd już planuje strategię na następny sezon. Oczywiście, z obecnym trenerem nie mamy co planować, bo to nie ma najmniejszego sensu. Co z tego, że np. odmłodzimy skład, jak MDA powiedział, że naszym młodym na ławce nie ufa i nie stawia na nich. Zwolnienie MDa jest konieczne, choć z drugiej strony, ciekawe czy zarząd będzie potrafił przyznać się do błędu i go zwolni, a przy tym (niestety)wypłaci mu resztę kontraktu- bo sam na pewno nie zrezygnuje z posady.

grand216

To nie jest trener... to jakiś hobbysta...

grand216

To nie jest trener... to jakiś hobbysta...

kobepassedaway

Odszedł Pasterz nasz, co ukochał lud.
O Kobe dzięki Ci, za Twej męki trud.

FreM

Ja myślę (chcę), że Kobe wróci jeszcze w tym sezonie. Pamiętacie jak grał z połamanym palcem , albo chociażby w tym sezonie ze skręconą kostką? Oczywiście jest to groźniejsza kontuzja ale to przecież Kobe Bryant! Nigdy nie widziałem zawodnika, który by aż tak się poświęcał dla drużyny.

Wielki160

Sądzę że nie ma co się łudzić nadzieją na powrót w tym sezonie, raczej mieć nadzieję że przyszły zacznie od początku:) co do trenera zmiana jest konieczna, tylko teraz kwestia kto? odmłodzenie składu też wydaje się nieuniknione, choć można to jeszcze przemyśleć tylko więcej czasu dla większej ilości rezerwowych.

Vino24Fanatico

Ten magazyn udostępnił wypowiedzi Kobego.
http://www.mvp-magazyn.pl/kobe-bryant-zerwal-achillesa/
A tu http://www.facebook.com/Kobe/posts/10151563315250419 nawet na translatorze można zrozumieć.

Vino24Fanatico

Wie ktoś o której jakieś info w tej sprawie?

patrykm

Wieczorem czasu polskiego będzie może. Teraz jest czwarta rano w Los Angeles. Potrzeba przetłumaczyć facebookowy post Kobego?

grand216

@FreM, złamany palec można usztywnić, zwichniętą kostkę też, złamany nos - zasłonić maską. Ale Kobe nie bez powodu od razu po upadku łapał się za achillesa. Nie dlatego, że boli, tylko że go szukał. I po meczu powiedział, że nie znalazł... Więc jeżeli to prawda i jest zerwany to około 6-7 tygodni to po operacji noszenie rożnych gipsów, opatrunków itp. A z rehabilitacją 4-7 miesięcy, A jeżeli Kobe zechce (jak ma to w zwyczaju) oszukiwać lekarzy podczas reh. to może się bardzo szybko odnowić kontuzja. Ja miałem tylko naderwane ścięgno nad kolanem, a pomimo tego pierwsze 2 tygodnie nie raz traciłem równowagę lub się przewracałem. A nie biegałem czy skakałem. Jeżeli jest zerwane to niestety może być wielki problem. Nie tylko powrót do zdrowia. Ale też to czy KB da rade wrócić chociaż w 90% taki sam jak był. To najgorsza kontuzja dla koszykarza wyczynowego. D-Rose ma (miał) równie poważny problem i gdzie teraz jest?? :/ To być może dla mnie najgorszy "sportowo" dzień pomijając wypadek R. Kubicy. Get well soon, KOBE.

Przemo

:-(

Vino24Fanatico

@Patryk, myślę że jak ktoś wrzuci na translator to po niektórych zdaniach zrozumie.

Przemo

Oby diagnoza okazała się łaskawa.Nie wiem co tu powiedzieć.Jeszcze nie dawno Kobe mówił,że omijają go kontuzje,a tu masz:-( W pierwszym momencie nawet nie pomyślałem,że bedzie tak źle,zresztą Kobe nas do tego przyzwyczaił.Dopiero zaraz do meczu do mnie dotarło co się stało:-(

LordoftheRings

Być może byliśmy wczoraj świadkami końca kariery Kobego.
Nie wyobrażam sobie, że byłby w stanie grać inaczej niż do tej pory.
A kontuzja może mu to na zawsze uniemożliwić.

Jarek

Ciężko się z tym pogodzić.... Dla mnie cała walka o cokolwiek w tym sezonie jakby się zakończyła.Chyba, że chłopaki pokażą charakter i zagrają dla swojego lidera, tak z sercem, którego często brakowało. A ten debil D'Antoni ... cóż bez komentarza, bo już chyba wszystko zostało w tej kwestii powiedziane.

Przemo

Możecie się śmiać, ale szklą mi się oczy jak słucham wywiadu Kobe'go
:(

grand216

Mówiono o tym, że jako ekipa z LA, chcą zrobić Hollywoodzką dramaturgię ledwo się mieszcząc w PO, a potem zdobywając tytuł po takim comeback'u... Teraz scenariusz byłby jeszcze ciekawszy, kiedy kontuzjowany lider zmienia się w trenera i prowadzi swoich kolegów do zwycięstw. :D Ehh... a tak na poważnie to Kobe ma jakieś 6,5 miesiąca na powrót. Jeżeli nie będzie go od początku sezonu to może zabraknąć czasu na zbudowanie ekipy mistrzowskiej. :/ Get well soon, KOBE.

LordoftheRings

Ciekawe co teraz wymyśli nasz genialny trener.
Kogo teraz wykończy.
Czy może po tym co się stało w końcu pójdzie po rozum do głowy i ruszy z ławki pozostałych.

Brian

TEGO SIĘ OBAWIAŁEM. JAKIM TRZEBA BYĆ IDIOTĄ BY DOPROWADZIĆ DO SYTUACJI GDZIE 34 LETNI GRACZ, OD 8 SPOTKAŃ NIE SIADA PRAKTYCZNIE NA ŁAWCE.
KOBE TO LEGENDA ! GRAJĄC Z KONTUZJĄ JESZCZE ZDOŁAŁ USTRZELIĆ KILKA PUNKTÓW. I DLACZEGO ON MA NIE DOSTAĆ MVP? LEBRON CZY KD SPOKOJNIE SOBIE ODPOCZYWAJĄ PODCZAS MECZU, MAŁO TEGO... SĄ OD NIEGO O WIELE MŁODSI !
NIE WIEM CO POWIEDZIEĆ, PŁAKAĆ SIĘ CHCĘ.
SEZON MAMY Z GŁOWY, SZKODA ŻO TO ZAKOŃCZYŁO SIĘ W TAKI SPOSÓB. NAJWAŻNIEJSZE BY W OGÓLE KOBE WRÓCIŁ NA PARIKETY NBA ! JA W TO WIERZĘ ŻE WRÓCI !
KOBE - CHYLĘ CZOŁA PRZED TOBĄ !!! JESTEŚ INSPIRACJĄ DLA MILIONÓW LUDZI. DZIĘKI ZA WSZYSTKO, NIE MOGĘ TEGO WYRAZIĆ SŁOWAMI. ZA TE WSZYSTKIE PIĘKNE NIE PRZESPANE NOCE LUDZIE POWINNI CIĘ NOSIĆ NA RĘKACH, GDZIEKOLWIEK SIĘ POJAWISZ.
GOD BLESS KOBE !!!
LAET'S GO LAKERS !!!

Brian

NIE NIE MOGĘ W TO UWIERZYĆ...

aecjusz

Proste, wypierdalamy wąsacza, zatrudniamy Kobe'go jako coacha. Ta drużyna wciąż ma potencjał. Gasol gra coraz lepiej, Howard musi mieć mniej czasu na boisku i da więcej drużynie, Nash wróci to znowu będzie game creator. Jest jeszcze Clark i Artest. Tylko ku*** nie ten trener bo on będzie grał to samo. Meeks dostanie wiecej minut i nic innego nie zmieni, albo Blake'iem będzie grał na SG...

Przemo

Co za dzień do dupy.Cały czas wierzę,że to nie będzie zerwanie i wieczorem pojawi się optymistayczna wiadomość.

konradosik

Trener jest do dupy i trzeba go wywalić. Co do tego nie ma wątpliwosci. Ale martwię się o Kobiego, tak jak wszyscy mam nadzieję że wróci nie przyjmuje innej wiadomości i mam nadzieję że to nie bd na tyle groźne że nie będzie mógł grać od przyszłego sezonu. Mam wielką nadzieję że wróci i czekam na wyniki oby to było tylko naderwanie bo inaczej.. nie bede kończył.

Vino24Fanatico

Do mnie to chyba jeszcze nie dotarło, z tego co pamiętam, nigdy nie oglądałem Lakers bez Kobasa. Jeśli nie wróci do gry w tym czy w następnym sezonie to 80 % ze 100% przyjemności oglądania Lakers już nie będzie.....Radziłbym jak nie wróci, wymienić jedną z gwiazd lub kilku zawodników, na młody wysoki pick. Nie oglądam Ncaa ale z tego co czytałem to BenMcLeamor lub Otto Porter w naszym zespole byłby dobrym rozwiązaniem na SG/SF.

Przemo

Patrzę na ten moment jak Kobe szedł do szatni i trochę nie podoba mi się reakcja rezerwowych.Tylko Sacre zareagował.

jacko

Powiedzmy sobie szczerze, każdy z nas patrząc na grę po 45-48 minut miał nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie. Stało się. Trudno powiedzieć w tej chwili co dalej. Jeżeli Kobe zostanie wyłączony na 6-12 miesięcy, to trzeba pewnie myśleć o całkowitym rozbiciu drużyny i budowaniu od nowa, czyszczenie salary. Za rok będą nowi dostępni, min LBJ :-P skończą się mega kontrakty KB i Gasola.
Kurcze, pamiętam jeszcze Kobasa jako dzieciaka z draftu wyrwanego z Charlotte za Divaca :-)))) To był mega transfer, chyba okrzyknięty najgorszą wymianą wszech czasów (najlepszą dla LAL). Mam nadzieję, że Kobe wróci jak najszybciej i pobije choćby MJ na liście strzelców, gdzie mu brakuje 675 pkt a w PO było tylko 347.
Pozostaje nam czekać na pełną diagnozę

Vino24Fanatico

Nie,nie,nie. Żadnego Lbj-precz z nim. Proponuję tak jak w poprzednim komencie dobry draft co wiązałoby się z wymianą z innym klubem czyli odejściem jednej gwiazdy i przy okazji salarka odciążona. Uzupełnienie graczami na ławce rzucającymi za 3 i Kobe na Coacha jak nie wyjdzie z tego (tak łatwo się nie podda,myślę że przynajmniej zacznie next season).

Przemo

Nie bądźcie w gorącej wodzie kąpani i poczekajcie z tym,kto przyjdzie,a kto odejdzie do końca sezonu.
Ja Kobe'go chcę widzieć na parkiecie!
Na trenerke ma czas.

wojtekguli

wiecie co dokladnie z nim ? :( i moze ktos mi przetlumaczyc jego slowa z fb.. ?

robinho12345

Przemo ma rację Kobe na trenera ma dużo czasu.Niektórzy z was piszą jak by Kobe już miał karierę za sobą.Ja wieżę że Mamba wróci nawet w tym sezonie lub w następnym i znowu będzie kąsać.W końcu to KOBE BRYANT!!!

robinho12345

Ale jeśli stało by się najgorsze chciałbym widzieć w LAL Melo

Kobas24

Sreloo nie melo Kobas napewno wroci tego mozemy byc pewni,,,!!!!

robinho12345

Kobas24:
Ja nie pisałam że Kobe nie wróci wręcz przeciwnie.

Przemo

Mamba:
"Tylu graczy odnosiło już takie same kontuzje i wróciło później na parkiety, Wiem, że też dam radę"- twierdzi Bryant,

Wszystko co mogę zrobić to to, co zrobili oni. Porozmawiam z ludźmi, którzy wrócili do grania szybciej niż to było przewidywane i oprę się na ich doświadczeniach - dodał 34-letni koszykarz.

Bryant również krótko i treściwie przedstawił swoje plany na najbliższy czas. - "Jakie będą następne kroki? Tomografia, operacja, rehabilitacja i powrót na parkiety"- zapewnił

Przemo

Mamba:
"Tylu graczy odnosiło już takie same kontuzje i wróciło później na parkiety, Wiem, że też dam radę"- twierdzi Bryant,

Wszystko co mogę zrobić to to, co zrobili oni. Porozmawiam z ludźmi, którzy wrócili do grania szybciej niż to było przewidywane i oprę się na ich doświadczeniach - dodał 34-letni koszykarz.

Bryant również krótko i treściwie przedstawił swoje plany na najbliższy czas. - "Jakie będą następne kroki? Tomografia, operacja, rehabilitacja i powrót na parkiety"- zapewnił

Kobas24

Cos wiemy Kobe Bryant likely out 6-9 months

Vino24Fanatico

Skąd te info o tych 6-9 miesiącach?

patrykm

Wiemy to od samego Garry'ego Vittiego - głównego medyka Jeziorowców. Na naszym facebooku zdjęcia Mamby z przygotowania do operacji i badania MRI.

Vino24Fanatico

Wiem,wiem,już widzę

mamba24

Nie wiem jak Wy ale ja nie wyobrażam sobie tak długiej rozłąki z Black Mambą. Wracaj szybko!

Przemo

A jednak:-( 6-9 miesięcy? Znając determinacje i wolę walki Kobe'go wróci na początek sezonu:-)
Odpoczywaj,zdrowiej i wracaj do nas!

Brian

Jestem przekonany że wróci przed końcem roku i pokaże im ! The Black Mamba !!!
Widzieliście końcówkę wywiadu? Spadłem z krzesła gdy Kobe odpowiedział na pytanie "Czy to był twój ostatni mecz"

Brian

Co się dzieje...
Derrick Rose i Rajon Rondo obaj ACL, a teraz Kobe. Mam nadzieję że Ci trzej gracze wrócą w następnym sezonie.
Serce się kraja gdy widzi się co Kobe robił w ostatnich meczach dla tego zespołu. To był straszny pech. Sam Kobe mówił że nie było problemu z kolanem.
Nie mogę się otrząsnąć, dosłownie kilkadziesiąt sekund przed doznaniem kontuzji rzucił dwa razy za 3 !

Brian

NIE WIEM CZY KTOŚ PAMIĘTA...
ALE OKOŁO TYDZIEŃ TEMU PISAŁEM O TYM BY OGLĄDAĆ KOBEGO LIVE GDY TYLKO MOŻECIE, PONIEWAŻ TAKIEGO GRACZA PRĘDKO NIE BĘDZIE...
IRONIA? NIE MOGĘ PRZEBOLEĆ TEJ STRATY.
NAJWAŻNIEJSZE BY WRÓCIŁ DO PEŁNEJ SPRAWNOŚCI, BO MAMBA MA JESZCZE COŚ DO UDOWODNIENIA. !
PRAY4KOBE# !

djgregorio

http://www.nba.com/lakers/news/130413kupchak_kobebryant

JA już nie wiem czemu Kupchak tak broni D'Antoniego. To zasłona dymna czy już chronienie własnej dupy.

Przemo

Czemu go broni?
Mamy dwa mecze do końca,nóż na gardle,szalony sezon,kontuzje,teraz odpadł Kobe,ale dalej jest szansa wejść do PO i jedną głupią wypowiedzią może wszystko rozsypać (co i tak jest kruche).

Brian,pamiętam
Mnie też to boli:-(

djgregorio

No tak to fakt. Ale teraz to i tak będzie coach Bryant.
Co do samej kontuzju to racja że musiał tak grać takie minuty w takiej sytuacji i tu może nie jest taka wina samego D'antoniego w tym konkretnym meczu.
Natomiast doprowadziła do tego pewnie filozofia trenera z całego bierzącego sezonu (wąska rotacja) i z tego wynikłych porażek z takimi drużynami jak Phoenix Suns czy Washington.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Czas na najbardziej ekscytujący sezon NBA dla fanów Lakers od lat!! GO LAKERS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 1 tydzień, 1 dzień temu

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18