Aktualności


Najbardziej frustrujący sezon w karierze Steve'a Nasha
2013-04-11 09:57:00 | autor: | Komentarze [20]

Tagi: kontuzje, steve nash

Steve Nash oglądał wczorajszy mecz w eleganckim garniturze z perspektywy ławki rezerwowych, będąc zmuszonym do absencji w piątym meczu z rzędu z powodu kontuzji biodra i ścięgna udowego. W tej samej hali, Rose Garden, Kanadyjczyk doznał kontuzji stopy w drugim meczu sezonu zasadniczego, która wykluczyła go z gry na dwa miesiące. Łącznie opuścił już 29 gier, najwięcej spośród 17 sezonów jakie spędził na parkietach NBA. Między innymi dlatego, bieżące rozgrywki nazywa najbardziej frustrującymi w swojej karierze.

„To jedne z najbardziej frustrujących rozgrywek w mojej karierze, o ile nie najbardziej. Grałem w lidze przez wiele lat, więc mogę ich wszystkich nie pamiętać, ale obecne z pewnością budzą we mnie duże rozgoryczenie”. – powiedział Steve Nash przed wczorajszym spotkaniem z Portland Trail Blazers.

Biodro zaczęło doskwierać Nashowi podczas konfrontacji z Golden State Warriors z 25 marca. Kanadyjczyk próbował grać z kontuzją w kolejnych meczach z Minnesotą, Milwaukee i Sacramento, ale próbując oszczędzać bolące biodro, nabawił się kolejnego urazu, naciągając tym razem ścięgno mięśnia udowego. Steve przyznał, że każdy dzień przynosi poprawę, ale nadal nie jest pewien czy wybiegnie na parkiet w kolejnym starciu, w którym Jeziorowcy zmierzą się właśnie z Warriors.

Absencja Nasha póki co nie spędza snu z powiek trenera Mike'a D'Antoniego, bo bez niego Lakers wygrali 4 z 5 spotkań, a z roli kreatorów gry pod jego nieobecność świetnie wywiązują się Kobe Bryant i Pau Gasol, zaś solidność na pozycji rozgrywającego zapewnia Steve Blake, notując wszechstronne 8 punktów, 5,4 zbiórki, 3,2 asysty i 1,2 przechwytu na mecz. Gra Lakers wręcz momentami zyskuje gdy nie ma na placu gry Nasha, którego braki w grze obronnej bywają nie do nadrobienia w ataku. Blake choć tytanem defensywy nie jest, to jest w tym elemencie jednak nieco lepszy.

Lakers potrzebują jednak Nasha w kontekście podziału czasu gry między kluczowych graczy, którzy w ostatnich dniach, a zwłaszcza Kobe Bryant, zmuszeni są grać długie minuty. Status Nasha to day-to-day, niezmiennie odkąd doznał urazu. Mike D'Antoni przyznał, że Lakers liczą na to, że zagra w piątek przeciwko Warriors, ale nie pozwolą mu wyjść na parkiet jeśli nie będą pewni iż jest w 100% zdrowy. Mecz z Golden State będzie istotny nie tylko dla Lakers, walczących o Playoffs, ale także dla Wojowników, którzy nie chcą stracić swojej szóstej pozycji na rzecz Houston Rockets.

Reklama

Wszystkie zakłady sportowe dają w tym starciu znaczącą przewagę zespołowi z Miasta Aniołów. Typy na to spotkanie ma w swojej ofercie bukmacher Unibet.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [20]

montekristoo99

Nie przejmuj się Steve, większość kibiców też frustrujesz ;)

HORC

Moim skromnym zdaniem Nash powinien rozważyć zakończenie kariery, bo po co rozmieniać się na drobne. Nie na darmo sztab medyczny Suns uchodzi za najlepszy, zarówno Nash jak i Hill posypali się w tym sezonie i to nie jednorazowo. Tam ich chyba nawet butaprenem sklejają;) Może powiecie, że przesadzam z tym końcem kariery, ale ten sezon pokazał, że - delikatnie mówiąc - Steve nam nie pomaga i zrobiłby przysługę gdyby odszedł. Według mnie może być obecnie back up'em Bryanta (uzasadniam to dobrą grą po zasłonach bez piłki, co było widać kilka razy w tym sezonie), ale nie za takie pieniądze.

LordoftheRings

HORC - Nash nie rozmienia się na "drobne" biorąc pod uwagę tą kasę o której na końcu wspomniałeś :)

Przemo

Horc,bez urazy,ale pozostaw tę decyzję Nashowi:-)
Może nie gra tak jak dawniej,ale to wciąż Nash i jestem pewien,że jeszcze pokaże swoją przydatność dla zespołu.
Kasa? a czy to nasze pieniądze,że mu tak wyliczacie ile zarabia?

Przemo

Nie zapominaj,że odrzucił lepsze oferty finansowe,a jednak wybrał nas.

Vino24Fanatico

Nash jeszcze pokaże na co go stać. Jak nie w 2 ostatnich meczach sezonu regularnego to w PO. Zakładam że awansują,mając takiego lidera, kpiną i hańbą było by nie awansować.
Gra ktoś w "Drive to the Finals Fantasy Game" na nba.com? Mam problem z wybieraniem tam picków a liga rusza już 20 na PO. Pomocy...

LordoftheRings

Przemo - prawdę mówiąc to nasza kasa. Za wszystko płaci kibic czyli My. Za bilety, za koszulki, ogromnej kasy za transmisje też by nie było gdyby nikt tego nie chciał oglądać.
Może My w Polsce aż tak bardzo finansowo ich nie wspieramy ale płacą za to Nasi koledzy np. w Stanach.
Kto dawał Nashowi 3-letni kontrakt za lepszą kasę?? Ciekawy jestem??

LordoftheRings

Już wiem. Toronto Raptors tak szastali kasą. Pewnie teraz się cieszą, że jednak Go nie podpisali.

HORC

Przemo, a czemu miałoby być z urazą;-) A tak poważnie to bardzo lubię Nash'a, ale powiedzmy sobie szczerze: póki co nie spełnia tej roli, którą zakładano przed sezonem. Facet praktycznie nie broni, ale to mu akurat mogę wybaczyć. Pokaż mi jednak jednego PG z pierwszych piątek pozostałych drużyn, którzy nie mijają go ja pachołka na treningu. Co do kasy to przeze mnie może zarabiać nawet miliard dolarów miesięcznie, ale sęk w tym, że za takie pieniądze mógłby być u nas ktoś o dwie klasy lepszy. Dwie klasy od obecnej formy Nash'a, bo ja nie należę do tych, którzy ulegają magii nazwiska. Najbardziej tragicznym w obecnej sytuacji jest chyba to, że większość kibiców obiektywnie stwierdza, iż Blake wygląda na boisku lepiej niż Nash. Dla mnie to kuriozum, ale nie mogę zaprzeczyć. A wybrał nas, bo dopadł go syndrom Malone'a, Barkley'a i kilku innych - widział w Lakers zdobycie tytułu (jak my).

Przemo

Lord,
zgadza się. Toronto oferowało 36 mln.dolarów za trzy lata gry.Był też już jedną nogą w NY i jednak trafił do nas. Przypomnijcie sobie wtedy ten entuzjazm ?

Od dłuższego czasu narzekaliśmy, że w Lakers brakuje rasowego rozgrywającego. Pojawiła się okazja by pozyskać gwiazdę na tej pozycji Nasha- wolnego agenta i trzeba było zaproponować odpowiednią kwotę, aby go skusić.Miał przyjść za 3 mln dolarów w ramach mini-mid level exeption ? Argumentem Mitcha było warte 8,9 milionów dolarów trade-exception, a żeby pozyskać za nie Nasha, jego zarobki musiały je równoważyć.

Skąd też Mitch mógł wiedzieć, że ten sezon nie będzie tak udany dla Nasha i będą nękać go kontuzje ?

Dajcie mu jeszcze szansę, aby się spłacił :)

Przemo

HORC, tak jak napisałem wyżej.Nikt nie spodziewał się,że tak to będzie wyglądało,stąd pojawiają się głosy krytyki i wypominanie zarobków.Każdy kibic LA spodziewał się czegoś więcej po Nashu, tak samo jak kibice 76 po Andrew:-)

HORC

Oj tak... pamiętam ten entuzjazm. Po tylu latach, wreszcie w Lakers solidny rozgrywający, zdawałoby się generał, albo Jarema w Zbarażu;-) Szkoda, ze to nie wypaliło, bo naprawdę z założenia wygląda imponująco... nadal.

Racja, że Mitch nie mógł przewidzieć takiego sezonu, ale... przy podpisywaniu kontraktu chyba bierze się pod uwagę coś więcej niż nazwisko. Nie zatrudniał młodzieniaszka, w dodatku u schyłku kariery, z większym prawdopodobieństwem posypania się zdrowia, bez obrony etc. Za wysoki i za długi kontrakt moim zdaniem.

z innej beczki

http://zkrainynba.com/felietony/obiady-czwartkowe-phil-jackson#.UWb9rrXwnt4

djgregorio

Dobry trener by ggo nawet w tym wieku go dobrze wykorzystał. Nadal potrafi rzucać skutecznie w ważnych momentach spotkania również potrafi dobrze obsłużyć partnerów. Nie jego wina, że Antoni tego nie potrafi i naraża na kontuzje.

pita

Co racja to racja. W Phoenix mają chyba jakichś szamanów a nie lekarzy.
Wydaje mi się że problemem Nash`

pita

ehh ten touchpad:/
Problemem Nash`a jest brak wysokiego który by chętnie grał z nim pick&rolle jak to robili Stoudemire i Gortat.

Mamy takich wysokich, po prostu w "systemie" MDA nie ma mowy o takich akcjach najwidoczniej.

HORC

Pita, oni niejednokrotnie dokonywali tam cudów i pomijając Nash'a i Hill'a to w sumie z lepszym lub gorszym skutkiem nieźle "polepili" Amare:) Przynajmniej w tym się zgadzamy;) A co do gracza do picków to przecież z założenia nie mogło być piękniej: Jest Nash i Howard - obydwaj świetnie grali picki, a do tego (D)Antoni, który "sterował" tym jako systemem ofensywnym w Suns. W zasadzie całość "zjawiska" została przeniesiona z Phoenix, z tym że Steve jest już wolniejszy, a dobry Amare został wymieniony na bardzo dobrego Dwighta... Oglądając nasze mecz mam po prostu wrażenie, że Mike w ogóle nie che grać tego, co mu po prostu wychodziło. Być może my kibice czegoś nie wiemy, ale ja nie rozumiem jak można wymyślać zagrywki: pick Kobe & Nash, mając na parkiecie Gasola i Dwighta.

Vino24Fanatico

Od święt Kobe jeszcze z Gasolem zagrają picka. Dzisiaj się wyjaśni czy z tą ofensywą jest ok, a przegrywamy tylko dlatego że defensywa jest słaba i dużo strat czy wszystko jest żalowe.

Vino24Fanatico

*święta

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 2 dni temu

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 4 dni temu

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18