Aktualności


Lakers 95 - Clippers 109
2013-04-08 09:25:00 | autor: | Komentarze [31]

Tagi: clippers, sezon 2012/2013

Derby Los Angeles zostały przegrane z kretesem przez dominującą w Kalifornii przez wiele lat ekipę Los Angeles Lakers. Nie pomogło 47 minut i 20 sekund Kobego Bryanta, podczas których zostawił sporo serca na parkiecie. Zmęczenie było jednak nader zauważalne i pomimo woli walki lidera Jeziorowców pewnych rzeczy nie da się ukryć. O ile do pierwszej połowy gracze Złota i Purpury dotrzymywali kroku młodszym rywalom, o tyle z każdą następną minutą powiększała się przewaga Clippers.

Obrazu nędzy i rozpaczy zdaje się dopełniać trener Mike D’Antoni, który na pomeczowej konferencji prasowej oznajmił szokującą dla zebranych dziennikarzy informację: „Nie mamy problemu zmęczenia.” Jak widać szkoleniowiec Lakers żyje chyba w własnym świecie iluzji. Siedmioosobowa rotacja już kilkukrotnie dawała się we znaki, przez co Jeziorowcy nie mieli sił na wykończenie nawet niżej notowanych oponentów w czwartej kwarcie.

Wróćmy jednak do wczorajszego spotkania. Kobe Bryant fantastycznie kreował grę swoim partnerom i to głównie dzięki niemu Lakers osiągnęli siedmiopunktowe prowadzenie na początku pierwszej kwarty. Ostatecznie, po fatalnych fragmentach gry w obronie, Clippers zdołali przycisnąć w końcówkach obu kwart. Pierwsza skończyła się wynikiem 25-30, a walny udział w zbudowaniu tej przewagi miało 7 punktów Matta Barnesa, które zdobył na przestrzeni minuty i 10 sekund. Identyczny scenariusz oglądaliśmy podczas drugiej ćwiartki. Zmienił się autor wbijający gwóźdź w morale Lakers. Ku ironii losu tak jak w przypadku Barnesa był to ex-Jeziorowiec – Caron Butler, który na 4,8 sekundy do końca pierwszej połowy trafił z dystansu po podaniu Chrisa Paula.

Warte odnotowania jest fakt, iż Kobe Bryant po 24 minutach gry miał na swoim koncie 9 asyst i tylko 4 punkty. Podania wykorzystywali z dystansu Earl Clark, Jodie Meeks i Steve Blake. Z kolei pod koszem podania otrzymywali Pau Gasol i Dwight Howard. Środkowy Jeziorowców zdołał zapisać aż 16 punktów po pierwszej połowie, jednak Lakers mimo to przegrywali siedmioma „oczkami”. Początek trzeciej kwarty ustawił resztę spotkania. 2,5 minuty bez celnego rzutu Lakers, pozwoliły odskoczyć gospodarzom tego meczu na dystans 13 punktów. Następnie podopieczni Vinny’ego Del Negro spokojnie kontrolowali już resztę meczu. Nie pomogły próby dogrywania pod kosz. Szarpane zagrywki Kobego Bryanta i Pau Gasola do Dwighta Howarda mogą działać na krótką metę, jednak brakowało jakiejkolwiek myśli szkoleniowej w grze Jeziorowców.

Ciężko się oglądało szczególnie ostatnie 12 minut gry. Bardziej przypominało to walenie głową w mur, niż cokolwiek, co miałoby przynieść zwycięstwo Jeziorowców. Bryant próbował wchodzić pod kosz, co pozwoliło mu zdobyć blisko połowę swoich punktów z linii rzutów wolnych. Niezły w tym elemencie był także Dwight Howard, który trafił 9 z 13 rzutów wolnych. Statystyczna ciekawostka to dorobki liderów obu ekip. Dwight i Kobe zdobyli po 25 punktów, z kolei Chris Paul i Blake Griffin po 24. Wiodący gracze Clippers zanotowali niemalże identyczne double-double: CP3 do dorobku punktowego dołożył 12 asyst, zaś silny skrzydłowy zapisał taką samą ilość zbiórek.

Na tę dwójkę Lakers nie potrafili znaleźć rozwiązania. Co szczególnie bolało, to wsparcie rezerwowych, które było naprawdę duże. Jamal Crawford i Matt Barnes wnieśli odpowiednio 20 i 12 punktów. Po stronie Jeziorowców z ławki po 8 punktów zdobyli Antawn Jamison (17 minut na boisku) i Earl Clark (25 minut). Koniec końców wnioski są proste. Lakers nie mieli siły na obronę i zabezpieczanie deski. Po raz kolejny DeAndre Jordan i Blake Griffin stłamsili swoich vis-a-vis. Zawiódł szczególnie Howard, który zebrał tylko 4 piłki. Pau Gasol ogólnie zaliczył niezłe i bardzo wszechstronne spotkanie, notując 12 punktów, 13 zbiórek i 8 asyst. Lakers przegrali walkę na tablicach stosunkiem 36-50, a liczba ponowień Clippers wołała o pomstę do nieba. Po 16 zbiórkach ofensywnych Clippers zdobyli 24 punkty drugiej szansy.

Oczywiście zabrakło również skuteczności z gry. Po dobrej pierwszej kwarcie, w której Lakers trafiali 55% rzutów, suma summarum zawodnicy Złota i Purpury skończyli spotanie na 43,4% z gr,y w tym 29,2% za 3. Co gorsza, partnerzy Bryanta nie potrafili wykorzystać jego podań. Ilość otwartych pozycji, na które oddawał piłkę Kobe po podwojeniach była naprawdę duża. Mimo to koledzy z zespołu nie potrafili skutecznie wykańczać sytuacji punktowych wykreowanych przez swojego lidera. Idealnie obrazuje to liczba asyst Bryanta. Po dziewięciu rozdanych w pierwszej połowie Kobe dołożył tylko jedną w następnych 24 minutach.

Wspomniana na samym początku relacji wypowiedź Mike’a D’Antoniego wzbudza absolutne zdziwienie, poruszenie i zszokowanie. Nie wiem jakich epitetów należałoby użyć, aby przemówić do rozsądku 62-letniemu szkoleniowcowi zatrudnionego przez zarząd klubu. 35-letni Bryant wyglądał fatalnie fizycznie, a po meczu z Grizzlies, zdołał z siebie wykrztusić jedynie „Jestem cholernie zmęczony” (ang. „I’m fu**Ing tired przyp. red.). Tymczasem dowiadujemy się, iż trener Lakers nie widzi problemu zmęczenia.

Ósme miejsce ucieka, gdyż Utah Jazz pokonali wczoraj Golden State Warriors, a perspektywa ostatnich pięciu spotkań korzystniejsza jest dla Jazzmanów. Skoro Vinny Del Negro, który genialnym trenerem nie jest potrafi grać 10-osobową rotacją, a przykładowy Ryan Hollins odwdzięcza się mu złapaniem faulu ofensywnego na Howardzie, to może warto zaryzykować i wpuścić chociażby Dariusa Morrisa, który na początku sezonu potrafił uganiać się za „jedynkami” rywali i to z niezłym skutkiem. Wczoraj oglądaliśmy jak Chris Paul objeżdżał czy to Steve’a Blake’a, czy Kobego Bryanta, czy Jodiego Meeksa niczym pachołki w konkursie Skills Challenge.

Dopóki Mike D’Antoni nie wyciągnie wniosków, a na to się nie zanosi (patrz jego wypowiedź), a powinien (patrz wypowiedź Kobego), to nie ma co liczyć na poprawę wydajności i efektywności gry poszczególnych graczy. Notabene, absurdem wydaje się pozwalać jakiemukolwiek zawodnikowi grać tyle ile chce. Tylko trener bez charyzmy może sobie na to pozwolić. Jakkolwiek Bryant byłby uparty i waleczny, to zdrowy rozsądek D’Antoniego powinien uzmysłowić Kobemu, że nie da rady pociągnąć na takich obrotach dłużej niż przez 2 mecze.

Podsumowując, Jeziorowcy po raz kolejny pokazali, że trzymeczowa seria zwycięstw nie niesie za sobą stałego progresu w grze i walka o awans do Playoffs będzie niezwykle trudna i dramatyczna. Może lepiej dla kibiców Lakers będzie, aby ich pupile oszczędzili im oglądania przykrej serii 4 spotkań w pierwszej rundzie, gdyż na dzień dzisiejszy, ani z Oklahomą City Thunder, ani z San Antonio Spurs Lakers szans nie mają. Clippers przejęli Staples Center i to jest fakt. Oprócz wygranej 4-0 w tym sezonie, Chris Paul usłyszał skandowanie MVP w jego kierunku. Czy to tylko jednosezonowa anomalia czy znak zmierzchu ery Los Angeles Lakers w dłuższym okresie?

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [31]

grand216

Dla mnie MVP jest jeden - Kobe, który powinien mieć z 15 asyst wczoraj... BTW. Kobe ma jeszcze 34 lata. ;D Trzeba go odmładzać jak się da. :P

Dareklius

W lidze jest tylko jeden MVP - to LeBron James. Nie lubie go ale taka jest prawda.

djgregorio

Pringels uparty idiota, który nie potrafi przyznać się do błędu i doprowadził już do katastrofy. Zajechał nawet MWP. Czy Kupchak jest slepy i głuchy ?

LordoftheRings

Jeżeli Utah pokona u siebie OKC to już raczej pozamiatane.
Żeby pozostać w grze będziemy musieli wygrać pierwszy back to back w tym sezonie.

LordoftheRings

Kupchak liczy pewnie jeszcze na jakiś cud.
Ale jestem przekonany, że wie jak bardzo dał ciała i po sezonie zrobi z tym porządek.
Zakładam, że Mike Dupa Antoni nie znajdzie już zatrudnienia w NBA bo chyba nikt o zdrowym umyśle go nie zatrudni.

LordoftheRings

Potrzebny Nam nowy trener i zawodnik, który będzie potrafił utrudniać życie takim graczom jak CP3 i jednocześnie będzie dobrze kreował kolegów w ofensywie.
Mam nadzieję, że ten nowy trener znajdzie takiego zawodnika na naszej ławce.
Bo nie wiem czy stać Nas na zatrudnienie kogoś nowego biorąc pod uwagę kontrakt Nasha.

olek99

Zawodnik który by dotrzymał kroku CP3 to moim zdaniem Damian Lilard.

robinho12345

Dareklius LeBron James MVP chyba cie coś boli człowieku od niego lepsi są Kobe Bryant,Chris Paul,Kevin Durant,Carmelo Antonhy i pewnie Derick Rose jak bygrał

Dareklius

nic mnie nie boli, jestem w świetnym humorze Lakersi przegrywają, Knicks wygrywają- żyć nie umierać:)

Przemo

To idź na forum NY...
James jest dobry,ale król jest tylko jeden-Kobe!
Zobaczymy jak James będzie grał w wieku Kobego jak mu braknie powietrza w mięśniach:-D

Kto oglądał mecz gwiazd,to widział co Kobe z nim zrobił w końcówce.

FanatykLakersMiamiHeat

Czyli ogóle w całym sezonie derby dla Clippers 4-0 ...
Czy kiedykolwiek był taki sezon gdzie w 1 sezonie 4 mecze derbowe były dla Clipps ?

patrykm

Jest to pierwszy sweep w wykonaniu Clippers, odkąd się przenieśli do Los Angeles. Wcześniej jako Buffalo Braves ograli Lakers 4-0 w sezonie 1974/1975.

VerDaD

Kobe dostaje maxymalna liczbe minut. Jest jedynym z dinozaurow NBA, ale w koncowce tylko on biegal.. reszta byla albo spiaca albo chciala juz zejsc z boiska i przypadkiem sie nie spocic pod koniec. Jego determinacja i wiara w zwyciestwo wygrywa ze zmeczeniem. Nie dziwie sie ze sam rozegral ostatnie minuty bo az strach innym bylo podawac.

LordoftheRings

Dareklius bredzi.
James w wieku Kobego nie będzie mógł się porządnie podetrzeć a co dopiero grać na takim poziomie jak Kobe.
Wogóle na tym etapie kariery nie można nikogo porównywać do Kobego. A jeżeli już to tylko na Jego korzyść.
Żaden z czołowych zawodników nie przekroczył jeszcze 30-tki.
A Durant to już wogóle gówniarz.
Mimo to Kobe w wieku 35 gra na ich poziomie.
To mówi wszystko za siebie.

LordoftheRings

Ciekawe czy Dareklius tak się cieszył jak Jego Knicks prowadził Mike Dupa Antoni...
I po jaką cholerę udziela się na tym forum to ja nie wiem....

ClippersMen100

Hue Hue Hue ależ oni są słabi ;)

olek99

Jeju sezonowiec wrócił.

HORC

Ten mecz przegrał Mike bez D, ale nie teraz tylko parę miesięcy temu. Rozumiem kontuzje i różne kłody, które spady Lakers pod nogi, ale nie rozumiem jak można prowadzić drużynę bez żadnej koncepcji ofensywnej i to siedmioma zawodnikami.

Czy naprawdę te miliony dolarów płacone facetom, którzy grzeją ławę są dla idei? Wiemy, że nawet taki Duhon potrafił "chwilę" pograć jak było trzeba, ale nasz trener nie... wolał wygrać tytuł największego przegrańca dekady.

Mam wrażenie, że wiecie kto teraz siedzi z cygarem w fotelu i się śmieje? Coach Mike Brown, bo osiągnął dużo więcej z dwa razy słabszym rosterem i to przebudowanym w trakcie sezonu... Taka przykra prawda.

Kobas24

MUSIMY WYGRAC 5 OSTATNICH SPOTKAN,TO DA AWANS DO PO NAPEWNO NIE BEDZIE LATWO,JAZZ NAPEWNO PRZEGRAJA COS Z TYCH 4 SPOTKAN,JETEM TEGO PEWIEN OKC I MEMPHIS MAJA O CO GRAC A I W MINNESOCIE TEZ NIE BEDZIE ŁATWO TO OSTATNI MECZ WOLVS W SEZONIE WIEC TEZ BEDA CHCIELI WYGRAC
.STAWIAM LAL-44-38,UTHA-43-39:d

Vino24Fanatico

To że trzeba wygrywać mecze to każdy wie. Trzeba było je wygrywać już wcześniej z Suns i Wizard. Zdaje sobie sprawę że w nba nie ma łatwych przeciwników i każdy gra dla siebie ,ale jeśli ma się taką rotację i jeszcze nóż na gardle to to już jest dziwne. I to jeszcze mieć przewagę grając u siebie z Wizards. Wstyd;( Jazz wygrywa z GSW i chyba pokazuję że zasługuję na PO. My chyba tylko raz czy dwa wygraliśmy z takim rywalem. Jedyne kogo mi żal to Kobego i tych kibiców co jeżdżą za nim na wyjazdy. Lakers chyba mają ich najwięcej na wyjazdach a team takie padło gra.

Vino24Fanatico

Nie sądze żeby Brown się śmiał bo to on nie ma pracy a taki Antonie ma. Browna koszykówka też była lipna tylko dużo lepsza w porównaniu z tą teraz. Grał tylko na te wieże a zwycięstw w PO czy to w preseason też nie było. Jak się ma Kobasa w składzie i jest się trenerem takiej organizacji to finał konferencji jest minimum...

Kobas24

nie wiem co sie dzieje z LAL W TYM SEZONIE TLUMACZENIE BRAK CHEMI ZGRANIE JUZ NUDNE JEST W TAMTYM SEZONIE 3 PEWNE MIEJSCE NA ZACHODZE A PRZEGRANE nie tylko z suns i wizards,wczesniej tez bylo pełno przegranych prez ktore qur...mozna byla dostac jak u siebie z 76ers,jazz,czy z phoenix 1 starcie u nich gdzie po 3 kwatrach bylo +10 a wynik wiadomo jaki byl na koniec,ale licze ze LAL awansuja do PO prawdziwi kibice zawsze sa za zespołem na dobre i zle/

jacko

Vino a po co Brownowi praca? Przecież LAL musieli mu wypłacić cały kontrakt, nie pracuje a ma kasę. Jak zwolnią MDA to też mu zapłacą cały 3 letni. Taki jest mądry zarząd w LAL - debilstwo :-)))))))

HORC

Vino, nie zgadzasz się ze mną, a jednocześnie potwierdzasz moją tezę. Sam sobie przeczysz. I nie mów, że nie było zwycięstw w playoffs, bo były. Sprawdź w necie... A poza tym to w ogóle były playoffs więc zbędna jest Twoja dywagacja... Nie wspomnę już o tym, że Brown i tak ma swoją pensję, a przynajmniej bez presji i ciśnień.

Ja też jechałem po Brownie, ale po prostu potrafię uczciwie powiedzieć, że na tle (D)Antoniego to lepszy trener i tyle. Fakty mówią same za siebie.

Vino24Fanatico

Co do pensji i tego że brown jest lepszy to się zgadzam bo to chyba widać po wynikach MDA. Wiem że była pierwsza runda wygrana z nuggets po nie ziemskich wypocinach i zwycięstwo jodno na 5 meczy z Okc. Ale to są Lakers tu się wymaga. Właściciel świętej pamięci Jerry wkładał tu tyle kasy w ten zespół, a co miał powiedzieć kibicom? Druga runda, cieszcie się. Gdyby ta seria z Okc zakończyła się przynajmniej 4-2,4-3 po walce...A tu jeden wygrany mecz, a po za tym jeszcze jeden mecz przed własną widownią przegrany po walce gdzie KD z tego co pamiętam zamykającą mecz trójką pozbawił nas nadziei na wynik 2-2 w serii. Tyle o poprzednim sezonie;(

jacko

Jak wróci MWP to Meeks znika z rotacji :-)

robinho12345

Darelkius widzę że jesteś w świetnym chumorze że la lakers przegrali może zmień ulubiony klub np. Miami heat albo Knicks:D

robinho12345

A moim zdaniem jak na razie na mvp sezonu zasługują:
-CP3
-KB24
-Durant
-Melo

djgregorio

Jak ktos pisze swietna informacja ro mam na mysli ze Mike Dupa Antoni został zwolniony.

aecjusz

Utah będą teraz 'gryźli parkiet' bo dla nich wejście do PO kosztem mistrzów z 2010 i 2011(dallas) to sukces. heh. Utah mają w dodatku 2 mecze przewagi tak naprawdę bo nawet jak wyrównamy to mają tego tie-breakera. Trzeba wygrywać i liczyć na ich porażki. Głupio przegrane mecze z drużynami z dużo gorszym bilansem będą sie mścić. Trener który nie radzi sobie z drużyną. I runda to strefa marzeń. Wątpie, że Majki zagrzeje miejsce jak odpadną teraz albo w I rundzie PO, więc może posade dostanie jakiś rozgarnięty trener, Dwight zostanie i za rok uda się skonstruować mocny team, który będzie miał 73-9 jak to obiecywał Artest przed sezonem :)

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 5 days temu

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 3 tygodnie temu

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18