Aktualności


Lakers 120 - Timberwolves 117
2013-03-28 08:52:00 | autor: | Komentarze [39]

Tagi: sezon 2012/2013, timberwolves

Koszykarze Los Angeles Lakers odnieśli wymęczone, choć niezwykle cenne zwycięstwo w Minnesocie, pokonując miejscowych Timberwolves 120-117. Tym samym uniknęli zrównania się bilansem z Utah Jazz, którzy na finiszu sezonu przebudzili się i nie zamierzają jeszcze poddawać walki o Playoffs. Wczorajszej nocy przegrali za to Miami Heat, których zwycięska seria zatrzymała się na liczbie 27. Oznacza to, że rekord Lakers w liczbie 33 wygranych z rzędu z sezonu 1971/1972 pozostaje nienaruszony.

Jeziorowcy kontynuują za to swoją własną serię, którą jest, już 22 zwycięstwo z rzędu nad Minnesotą Timberwolves. Leśne Wilki postawiły jednak trudne warunki na własnym terenie i nie wiele brakowało, aby pokonali Jeziorowców po raz pierwszy od 6 marca 2007 roku. Lakers jednak na własne życzenie zgotowali sobie wyrównaną końcówkę, po tym jak na niespełna sześć minut przed końcem meczu prowadzili jeszcze różnicą 14 punktów (106-92). Mało tego. Do upływu regulaminowego czasu gry pozostawały 2 minuty, 18 sekund, a Lakers wciąż prowadzili, wydawało się, bezpieczną przewagą 9 punktów i nic nie wskazywało na to, że mecz zakończy się różnicą jednego skutecznego posiadania. Wolves zakończyli mecz serią 14-8, a głównym powodem nerwówki, w jaką wpakowali się Lakers, były niewykorzystywane rzuty wolne. Mylił się nie tylko Dwight Howard, na którym gospodarze zastosowali taktykę hack-a-Dwight, ale również Steve Nash i Kobe Bryant, i wspólnym wysiłkiem nie trafili aż 11 z 18 rzutów z linii w ciągu ostatnich trzech minut meczu. Po skutecznej pogoni, Wolves stanęli przed szansą doprowadzenia do dogrywki, ale na rzucającym za trzy Rickym Rubio, blok na miarę zwycięstwa popełnił Kobe Bryant.

Przy tym ostatnim rzucie nie zabrakło kontrowersji, bo hiszpański obrońca sygnalizował przewinienie Kobego. Choć powtórki potwierdziły, że można się było doszukać w tej sytuacji nieczystego zagrania, to sędziowie raczej unikają decydowania o losach meczów, gdy nie są to ewidentne przypadki, a ten takim nie był i tym razem podążyli według tej niepisanej zasady. 17 lat w lidze Bryanta wygrało z zaledwie 2-letnim stażem Rubio, a faul prędzej zostałby odgwizdany gdyby obaj panowie zamienili się miejscami. „Sędziowie nigdy by czegoś takiego nie odgwizdali. A gdyby doszło do dogrywki i tak byśmy wygrali”. – skwitował krótko Kobe, który zdobył 31 punktów i zanotował 7 asyst, w pierwszym meczu, w którym zastępował Mettę World Peace'a na pozycji niskiego skrzydłowego.

Zdobyte przez Lakers 120 punktów, to ich druga najwyższa zdobycz w tym sezonie (najwyższa to 122 przeciwko Denver 30 listopada), w dodatku na świetnej skuteczności z gry (53,7%) i w rzutach za trzy punkty (45,5%). Ofensywa Kalifornijczyków nie była jednak idealna o czym najdobitniej świadczą liczba strat (aż 21) i fatalna postawa na linii rzutów wolnych (22/38). Jak łatwo policzyć, gdyby nie te dwa czynniki, Jeziorowcy prawdopodobnie atakowaliby tego wieczoru granicę 130 czy nawet 140 punktów. Jeżeli zdobywa się 120 punktów, trudno jednak doszukiwać się większych mankamentów w ataku. To czego zabrakło po stronie podopiecznych Mike'a D'Antoniego, to tradycyjnie już, skutecznej defensywy. Wolves choć trafiali na znacznie gorszych procentach (46,4% z gry i 29,4% za trzy), ostatecznie przegrali różnicą tylko 3 oczek, głównie za sprawą obdarowywania ich punktami drugiej szansy przez Lakers (25 punktów po 17 zbiórkach ofensywnych) i punktami zdobytymi po ich stratach (20 punktów po 21 stratach).

Podsumowując, było to kolejne zwycięstwo po niezbyt powalającej grze, ale też kolejne bardzo ważne zwycięstwo. Po tym jak Lakers błyszczeli po przerwie na All-Star Weekend, by następnie przegrać trzy mecze z rzędu, ponownie znaleźli się w sytuacji, w której nie ważne jak, nie ważne z kim i bez przykładania większej wagi do stylu gry, liczy się po prostu fakt odniesienia kolejnej wygranej. Nie jest to oczywiście wiadomość nastrajająca optymizmem w kontekście walki w Playoffs, ale pozostaje mieć nadzieję, że w ciągu ostatnich czterech tygodni Lakers zdążą jeszcze poczynić postępy. Jazz po tym jak przegrali 8 z 10 spotkań, wygrali 2 ostatnie i jeżeli przebudzili się na dobre z letargu, będą wciąż bardzo mocnym konkurentem w walce o ósme miejsce na Zachodzie, a nie można również zapominać o Dallas Mavericks, którzy na prawdę mocno finiszują (9 zwycięstw w ostatnich 12 meczach) i są już tylko jedną wygraną od zgolenia swoich bród.

Pierwsza połowa nie była miłym widokiem dla fanów Lakers, a to za sprawą aż 15 strat w wykonaniu ich ulubieńców. Gdyby przeciwnik był nieco mocniejszy, Jeziorowcy zapewne zmierzaliby po 36 porażkę w sezonie. Kiedy jednak udawało się zachować piłkę w posiadaniu, Lakers mieli momenty, w których świetnie wykorzystywali pod koszem duet Dwight Howard-Pau Gasol, co jest naprawdę rzadkim widokiem na przestrzeni całych rozgrywek. Obaj panowie zdobyli w pierwszej połowie 21 punktów i zgarnęli z tablic 18 piłek. Najlepszym fragment gry Lakers w ataku była zdecydowanie trzecia kwarta, w której ograniczyli w końcu liczbę strat i w efekcie zdobyli aż 41 punktów (najwięcej w jednej kwarcie w całym sezonie), z czego 16 padło łupem Bryanta. To co jednak zdobyli w ataku, oddali w obronie i w całej drugiej połowie pozwolili Wilkom na zdobycie aż 71 punktów, z czego 38 w czwartej kwarcie. Najbardziej żenującym fragmentem było jednak ostatnie 6 minut meczu, w trakcie których Jeziorowcy stracili 25 punktów i przegrali walkę na tablicach wynikiem 3-16. I choć Wolves potrzebowali aż 23 rzutów, by zdobyć owe 25 punktów, to Lakers sprezentowali im 9 dodatkowych posiadań piłki.

Drugim strzelcem zespołu był Dwight Howard, który zdobył 25 punktów (9/13 z gry), a do tego zebrał 16 piłek oraz zanotował po 5 przechwytów i bloków, stając się tym samym pierwszym graczem od 1996 roku (Shaquille O'Neal), który zaliczył wynik 25-15-5-5 w tych czterech kategoriach statystycznych. Najlepszy mecz po powrocie do gry po kontuzji stopy rozegrał za to Pau Gasol, który w trakcie 36-minutowego występu zdobył 17 punktów i zebrał 9 piłek. Solidną partię rozegrał również Steve Nash (16 punktów, 8 asyst), a świetną zmianę z ławki dał Antawn Jamison (18 punktów, 5 zbiórek).

Mimo utraty Metty World Peace'a, Mike D'Antoni trzyma się filozofii gry 8-osobową rotacją. Już dziś Lakers zmierzą się z Milwaukee Bucks, stając przed szansą wygrania serii back-to-back po raz pierwszy w tym sezonie, ale będzie o to niezwykle ciężko, biorąc pod uwagę ich wyeksploatowane organizmy po dzisiejszym zwycięstwie.

  

Statystyki | Video highlights | Galeria zdjęć

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [39]

olek99

UFFF wygrali. ; )

Keram

Mecz z Milwaukee Bucks jest o 01:00 naszego czasu?

robinho12345

Jest wygrali! Kobe 31pts

patrykm

@Keram - tak

robinho12345

Wie ktoś może gdzie oglądać można mecze LA Lakers na żywo

robinho12345

na tej stronie muszę pobrać transmisje?

olek99

Niee masz linki i wybierasz sobie.

LordoftheRings

Naprawdę wychodzi na to, że najlepiej gramy jak mamy kontuzje.
Wrócił Gasol - zaczęliśmy przegrywać.
Odpadł MWP - wygrana.

olek99

Kiedy jest cały skład LAL nie ma zgrania bo rzadko kiedy mogą ze sobą całą drużyną pograć , więc tak to wygląda.

robinho12345

mam nadziej że macie racje i jutro bez MWP także wygramy tym razem z Milwaukee Bucks

Smyk

Chyba powinni odgwizdać Kobemu faul w ostatniej sekundzie...

robinho12345

nie chyba nie nie kobe w piłkę trafił czysto

olek99

A nawet jeśli to co , LBJ może faulować i mu nie gwiżdżą a jak Kobe raz to jemu też czasem można odpuścić.

robinho12345

racja. A tak z chodząc z tematu napiszcie 5 najlepszych koszykarzy tego sezonu waszym zdaniem.Moim zdaniem:
1Kobe Bryant
2Kevin Durant
3Chris Paul
4Lebron James
5Dwight Howard

jeziorowiecLA

E tam liczy sie wygrana. I to mamy tez mega serie 22 wygranych z Minesota :)) Fajnie, że Bulls pokonali Miami ; D

olek99

1.Kobe Bryant
2.Chris Paul
3.Carmelo Athony
4.Kevin Durant
5.LeBron James.

robinho12345

No fajnie że Bulls wygrali z Miami mam nadzieje że jak grał by Derick Rose i Joahim Noah to dostali by jeszcze więcej

Thug80

Bulls bez Rose'a potrafią ograć Miami a my w pełnym składzie nie dajemy rady Wizards... ciekawy jestem jaki mielibyśmy bilans grając cały sezon bez Koba

mati797

Kobe zagrał jak zwykle na swoim poziomie. Ale zauważcie, że kilka razy współpraca Gasola z Howardem wyglądała naprawdę dobrze. I takiego Gasola z Howardem jak w pierwszej połowie to chcę widzieć w każdym meczu.

robinho12345

Też mi się podobała współpraca gasola z howardem

LordoftheRings

Do Howarda i Gasola mam jedno małe zastrzeżenie. Szczególnie do Howarda.
Chłopaki muszą pamiętać, że na boisku są rywale, którzy chcą im piłkę odebrać.
Bo marnie to wygląda jak D12 zbiera piłkę po czym za chwilę przeciwnicy wybijają mu ją z rąk i jeszcze zdobywają dzięki temu punkty.
Piłki trzeba bronić jak cnoty jedynej córki!!! Tego się muszą Nasi "duzi" chłopcy do cholery nauczyć.

LordoftheRings

Co do najlepszych koszykarzy tego sezonu to w zasadzie liczy się tylko dwóch tj. Bryant i James.
Co do reszty to oprócz Paula, Duranta i Anthonego wyróżniłbym jeszcze Hardena, który ma duży wpływ na grę Houston w tym sezonie.

LordoftheRings

A co do dzisiejszego meczu z Bucks to nie sposób wytypować zwycięzcy.
Szanse oceniam na 51% dla Bucks, 49% dla LAL.

Pasiak3

1.LBJ
2.Kevin Durant
3.Chris Paul
4.Kobe Bryant
5.Carlmelo Anthony

Brian

Obiektywnie?
1. LeBron James.
2. Kevin Durant
3. Kobe Bryant
4. Carmelo Anthony.
5. Chris Poul

Brian

Paul*

djgregorio

Jak dla mnie scenariusz następnego meczu będzie podobny do ostatnich back to back. Jeżeli będzie inaczej będe miło zaskoczony. A po sezonie też już wiele nie oczekuje jezeli ugramy coś więcej niż I r play off będę pełen podziwu. I nie zamierzam się już również zachwycać grą naszych by w następnym meczu doznać zawodu.

Przemo

Statystyki tego sezonu podpowiadają porażkę naszych, jednak wierzę, że przełamią się w końcu w back to back.

Brian

Millwaukee również mają Back to Back - jedyny pozytywny aspekt. Myślę że lepiej zakończyć sezon na 8 miejscu i grać z San Antonio niż z OKC. Ale to jeszcze może się zmienić.

Przemo

Brian,ja też wole SAS-tylko żeby nie okazało się,że na finiszu ich łykną pyszałki z OKC.Zresztą tak jak napisałeś-nie ma co gdybać bo nasza pozycja jest mało delikatnie mowiąc ustbilizowana.

1.LBJ
2.Durant
3.KB/CP3
4.Melo

djgregorio

W Dallas w końcu chyba brody zgolą :)

djgregorio

A teraz popatrzcie na tabele i pomyślcie co by było gdyby te dwa mecze z Wizards i Phoenix były wygrane, a co by było gdyby te 2 mecze z Poenix na wyjezdzie były wygrane.

Przemo

dj, dodaj do tego mecz z Raptorsami na wyjeździe.

robinho12345

jeśli chodzi o najlepszych w nba to nie rozumie czemu niektórzy dali na 1 miejscu LeBrona Jamesa on w zasadzie nic w tym sezonie specjalnego nie pokazuję rzuci raz na 4-5 meczy 20-35 pkt a Kobe Bryant co mecz w La Lakers rzuca najwięcej 30pkt jest prawieco mecz

Przemo

Robinho,a Ty oceniając zawodnika bierzesz pod uwagę tylko ile rzuci pkt.?

robinho12345

coś ty nie biorę pod uwagę tylko pkt wiem że tak samo ważne są też zbiórki i asysty ale chodziło mi o to że kobe rzuca pkt częściej od leBrona.Moim zdaniem kobe jest też lepszy w tym że wkłada dużo w drużynę a nawed nie raz bierze wszystko w swoje ręce. Jeśli la lakers przegrywają przeważnie sam kobe przyczynia się do nadroibienie większości pkt

Brian

@robinho12345
Chyba nie oglądasz wielu meczy NBA, skoro piszesz takie głupoty. Być może sądzisz tak, ponieważ kojarzysz stereotypy.
LeBron jest bezapelacyjnie numerem 1.
Jest jeszcze lepszy niż w tamtym sezonie.
Pozamykał usta wszystkim, większość meczów w których Miami miało problemy, po prostu brał sprawy w swoje ręce i wygrywał im wiele meczów.
Kobe jest Legendą, jak na te lata gra fenomenalnie. Weźcie pod uwagę fakt iż przed kontuzją kostki Kobe spędzał najwięcej minut na parkiecie spośród wszystkich graczy NBA !!!

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 2 dni temu

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 4 dni temu

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18