Aktualności


Blazers 107 - Lakers 111
2013-02-23 08:45:00 | autor: | Komentarze [59]

Tagi: blazers, lakers, sezon 2012/2013

Po wyrównanym i pełnym emocji do samego końca spotkaniu, Los Angeles Lakers pokonali przed własną publicznością Portland Trail Blazers 111-107. Jeszcze do niedawna Blazers byli wyżej w tabeli Konferencji Zachodniej niż Jeziorowcy, ale po dzisiejszej, siódmej porażce z rzędu spadli na 11 miejsce w tabeli, za Dallas Mavericks, którzy na finiszu również włączają się do walki o Playoffs. Lakers wykonali jednak kolejny ważny krok w walce o miejsce w czołowej ósemce, choć od Rockets wciąż dzieli ich jeszcze różnica czterech spotkań.

Choć Blazers nie błyszczą formą w ostatnich tygodniach, o czym świadczą chociażby porażki ze słabymi Magic, Hornets czy Suns, postawili dziś ciężkie warunki Jeziorowcom, to oni byli w posiadaniu najwyższej w tym meczu, siedmiopunktowej przewagi, a na niespełna sześć minut przed końcem meczu prowadzili różnicą czterech oczek. Choć wcześniej Lakers mieli problemy z ustabilizowaniem gry, w tych kluczowych dla rozstrzygnięcia wyniku minutach wykazali się większym wyrachowaniem i zamknęli kwartę serią 16-8. Aż 11 z tych 16 punktów całego zespołu zdobył w pojedynkę Kobe Bryant, a wsparli go Metta World Peace, który po przechwycie zanotował akcję dwa plus jeden oraz Steve Nash, który przez całe spotkanie miał problemy z prawidłowym nastawieniem celownika, ale na niespełna dwie minuty przed końcem meczu nie pomylił się w bliskiej odległości od kosza i wyprowadził Lakers na prowadzenie 107-105.

Mimo, że końcówka należała do gospodarzy, przyjezdni z Portland nie składali broni do samego końca i przysporzyli kibicom zebranym w hali Staples Center sporo emocji. Przy wyniku 109-105 dla Lakers skrzydłowy Nicolas Batum popisał się niesamowitym trafieniem z rogu boiska, zmniejszając stratę swojego zespołu do dwóch punktów. Przez kilka minut sędziowie oglądali powtórkę tej akcji, aby zweryfikować czy nie był to przypadkiem rzut za trzy punkty, ale ostatecznie uznali, że Francuz postawił jednak stopę na linii i przyznali Blazers tylko dwa oczka. Tracąc dwa punkty, na dziesięć sekund przed końcem spotkania, goście nie mieli innego wyjścia jak faulować. Pierwsza próba wznowienia akcji zza linii przez Lakers zakończyła się jednak fiaskiem, bo niekryty pozostawał jedynie Dwight Howard (5/12 w rzutach wolnych w tym meczu) i Metta World Peace wolał wziąć czas niż odegrać do niego. W tym momencie należą się brawa za męską decyzję dla Mike'a D'Antoniego, który zdjął Howarda z placu gry i tym razem Lakers bez większych kłopotów, wręcz za łatwo jak na tak bliski remisu wynik, podali do Kobego, który pewnie wykonał dwa rzuty wolne, ustalając wynik meczu na 111-107.

Było to dopiero ósme zwycięstwo Lakers w tym sezonie, w meczu, w którym stracili 100 lub więcej punktów, co świadczy oczywiście o defensywnej indolencji drużyny z Kalifornii, która to częściej powoduje konieczność dopisania kolejnych porażek do ogólnego bilansu spotkań. W meczu z Portland stabilizacja po bronionej stronie parkietu była pojęciem obcym dla podopiecznych Mike D'Antoniego i Blazers seriami zdobywali punkty zbyt łatwo. Choć ekipa z Oregonu jest jedną z najgorszych w NBA pod względem skuteczności w rzutach z dystansu, to nie oznacza to jeszcze, że trzeba zostawiać ich niekrytych na dystansie – dziś trafili 8 z 20 trójek co daje dobry odsetek trafień na poziomie 40%. Właściwie to Lakers powinni mówić o sporym szczęściu, że udało im się wyjść zwycięsko z tej potyczki, bo jeszcze przed tym meczem Blazers mieli bilans 9-2, w meczach, w których trafiali na takiej, bądź lepszej skuteczności z dystans. Generalnie większość punktów przyjezdni zdobywali z dalszych odległości, bo ani nie rozstrzelali Lakers spod samego kosza (56-38 dla LA), ani nie przedostawali się zbyt często na linię rzutów wolnych (zaledwie 12 prób). W obronie Los Angeles brakowało przed wszystkim konsekwencji, bo po dobrze bronionej akcji, w kolejnej Blazers zdobywali punkty w dziecinny sposób. Cieszyć powinno jednak to, że Lakers poprawili się w tym elemencie na samym finiszu, dobrze broniąc zespołowo, a indywidualnie ważnymi zagraniami popisali się Howard (2 bloki w czwartej kwarcie), World Peace (wspomniane wcześniej 2+1 po przechwycie) czy Steve Nash, który pomagał swoim wyższym kolegom w walce o zbiórki pod własnym koszem.

W efekcie, grając na gorszej skuteczności zarówno z gry, jak i z dystansu, Lakers pokonali Blazers mimo problemów z obroną dostępu do własnej obręczy. Ofensywnie również wiele brakowało do ideału o czym świadczą mała liczba asyst całego zespołu (18) i duża liczba strat (16), po których Blazers zdobyli 14 punktów. Jest to dopiero drugie zwycięstwo Lakers w tym sezonie (na 17 porażek!), gdy zanotowali poniżej 20 asyst. W ataku prym wiódł Kobe Bryant, który po kilku tygodniach, w których ani razu nie zdobył powyżej 30 punktów, tym razem zdobył ich aż 40 – po raz piąty w tym sezonie, ale po raz pierwszy w zwycięskim spotkaniu. Kobe dokonał tego jednak na świetnej skuteczności z gry (15/23) i perfekcyjnej z linii rzutów wolnych (9/9), dokładając do tego 7 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty, a także pierwsze od 1 lutego trafienie za trzy punkty. Można się jednak przyczepić do tego, że w ostatnich minutach piłka zbyt często spoczywała w jego rękach, a na 32 sekundy przed końcem meczu, przy wyniku 107-105 dla Lakers popełnił stratę, która mogła kosztować jego zespół nerwówkę w kolejnym posiadaniu, ale na szczęście dla niego po tej stracie Blazers punktów akurat nie zdobyli.

Mimo wysokiej zdobyczy punktowej Bryanta, jeszcze pięciu innych graczy Lakers zanotowało double-figures. Drugim strzelcem był Dwight Howard, który zdobył 19 punktów oraz zebrał 16 piłek, ale w ogólnym rozrachunku nie był to szczególnie udany występ w jego wykonaniu. Howard momentami był nie do powstrzymania, by przez kilka następnych minut być kompletnie niewidocznym w ataku i pomimo niezłej skuteczności (7/14 z gry), większość tych niecelnych rzutów powinno się zakończyć punktami. Konto Dwighta obciąża również świetny występ J.J. Hicksona, który dla swojej drużyny zdobył 22 punkty oraz zebrał 11 piłek. Dobrą formę kontynuuje Antawn Jamison, zdobywca 16 punktów z ławki, którego średnia punktowa w ostatnich trzynastu spotkaniach to 12,1 na mecz. Dobrą zmianę dał również Jodie Meeks (10 punktów), a skrzydłowi pierwszej piątki Metta World Peace i Earl Clark dodali po 11 oczek. Najsłabiej w ataku zaprezentował się rozgrywający Steve Nash, który trafił ledwie 2 z 11 rzutów z gry, a w końcówce pomylił się również na linii rzutów wolnych po faulu technicznym Wesley Matthewsa. Meczów z podobną skutecznością Kanadyjczyk miał tylko czternaście w swojej 17-letniej karierze w NBA.

Kolejny mecz już w niedzielę z depczącymi po piętach Lakers – Dallas Mavericks. Będzie to pierwsze wyjazdowe spotkanie Jeziorowców od dwóch tygodni.

  

Statystyki | Video highlights | Galeria zdjęć

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [59]

kapitanmors

Black Mamba powrócił!!!!

kapitanmors

Black Mamba powrócił!!!!

kubafanla

Było ciężko ale na nasze szczęście się udało.Go Lakers!!!

ericlalfan

Jednak najłatwiej nie było, ale kolejny mały kroczek do przodu. Na Mavs trzeba będzie uważać. Na bank specjalnie zmobilizują się na niedzielne spotkanie...
Go Lakers!
It's all good in LALand!

olek99

Nom ja rano zobaczyłem wynik to banan z twarzy mi nie schodził , ale dobrze że wygrali , ale też nadal w miejscu stoją ponieważ ROCKETS też wygrali.

LordoftheRings

No dokładnie olek99. Super, że wygraliśmy ale nie ma żadnego kroczku do przodu bo nie tylko Houston wygrało ale też cała reszta, którą gonimy. Wygrali nie tylko dzisiejsze mecze ale też poprzednie więc nie zbliżyliśmy się ani trochę. Co do Houston to będzie ciężko ich przegonić. Rosną w siłę z każdym meczem a terminarz do końca sezonu mają bardzo łatwy. Raczej musimy gonić innych.
Niestety przed nami 2 trudne mecze po których możemy mieć już nie 4 a 6 meczów straty.
Dallas tak jak my walczy o PO a dodatkowo grają u siebie. Poziom gry jest zbliżony więc zadecyduje pewnie dyspozycja dnia.
Denver natomiast niezwykło przegrywać u siebie (dotychczas tylko 3 mecze) więc na ich terenie będzie NIEZWYKLE trudno o wygraną.
Mam nadzieję, że rzutem na taśmę wejdziemy do PO choć obawiam się, że zemszczą się na Nas przegrane mecze z cieniasami z pierwszej części sezonu i zabraknie nam tych kilku spotkań do awansu.
Mam nadzieję, że Kobe wie co mówi i nie jest to tylko dobra mina do złej gry.
Niepokoi mnie trochę po dzisiejszym meczu to, że Kobe znowu zacznie rzucać na potęgę a jak wiadomo łatwiej nam się wygrywa kiedy tego nie robi.
Nawet dzisiaj ledwo wygraliśmy mimo, że skuteczność Kobego była bardzo wysoka.
Ale jak wiemy rzadko mu tak często wpada.

ericlalfan

Chłopaki nie martwcie się. Będzie bardzo ciężko, ale ciachniemy i Dallas i Denver... Zwycięstwo w Colorado doda nam sił i to będzie przełomowy moment już tak typowo.
Go Lakers!

VerDaD

Macie może jakąś strone gdzie można oglądać powtórki?

djgregorio

Damy rade :) Kobe widział, że mu idzie to grał jak grał i pewnie gdyby mu nie szło to pewnie szukał by partnerów. I teraz grając w tak różnorodny sposób stanowi jeszcze wieksze zagrożenie dla przeciwników.
GO LAKERS będzie dobrze.

devilll

LordoftheRings

O mało nie przegraliśmy bo nie było znowu obrony, a nie przez to, że Kobe zaczął więcej rzucać...

Dobrze, ze więcej rzuca, bo chyba nie chciałbyś, gdybyśmy awansowali do PO, aby jego skuteczność za 3, była taka, jak w ostatnich kilkunastu meczach?

W PO Magic Kobe nam się nie przyda, tam potrzebujemy Black Mambe z prawdziwego zdarzenia, który jeśli będzie trzeba, to pociągnie ten wózek w końcówkach meczów. Gdy za dużo asystuje, to automatycznie wypada z rytmu rzutowego i cegli przez następne kilka meczów...
Od rozegrania jest Nash i to on powinien mieć piłkę w łapie, Kobe powinien go tylko wspomagać..

VerDaD


http://rubasket.com/

daj sobie tłumaczenie na angielski jakby co

djgregorio

Mysle ze zloty srodek dla Kobego to najlepsze wyjsćie dla drużyny.

MVP24

BLACK MAMBA BABY'S !!!!!!

LordoftheRings

devilll - masz oczywiście dużo racji ale Kobe nawet jak jest w rytmie rzutowym to i tak bardzo różnie bywa z jego skutecznością.
Możemy się mocno przejechać licząc na Kobego w końcówkach meczów.
Chciałbym oglądać Black Mambe ale uważam, że akurat w tej drużynie Magic Kobe jest bardziej potrzebny.

Locus

Kobe aktualnie ma na koncie 30989 punktów.
Przebije granicę 31K w jutrzejszym meczu z Dallas? Hehe odpowiedź jest prosta. Ile strzelacie że Kobe zdobędzie pkt w całym sezonie? Narazie ma 1505... wg moich szczegółowych obliczeń zdobędzie nie więcej niż 2181 pkt. ;)

olek99

LAL muszą dzisiaj obowiązkowo wygrać z MAVS bo HOUSTON i UTAH polegli dziś w nocy.

djgregorio

Mecz o 19 tej na Canal + więc warto się gdzieś wybrać i obejrzeć na jakimś większym ekranie to spotkanie.

LordoftheRings

Zgadza się, takiego prezentu od Washington nie można zmarnować.

olek99

Nie mogą dzisiaj przegrać.
GO LAKERS !!!!

Przemo

taka godzina na meczyk,to jest to!

Micho

Jak daliby radę pchnąć Mavs, Nuggets, Wolves i Hawks to byłoby pięknie. Myślę, że potrzebują takiej passy żeby się zbudować psychicznie, ze jednak mogą razem wygrywać i są coś warci bo narazie to wszyscy tylko po nich jeżdżą jakim to są wielkim rozczarowaniem. Po takiej serii 6-0 to dalej już by poszło. Tym bardziej że wszystkie te drużyny są w ich zasięgu. Jak nie z nimi wygrywać to z kim? Wierzę, że się uda. GO LAKERS!!!!!

djgregorio

Dadzą rade ! Howard czuje się coraz lepiej !

LordoftheRings

Nuggets w naszym zasięgu?? Na pewno nie na wyjeździe.
Nie mamy szans. Chyba, że Denver dopadnie tego dnia jakaś padaka.
Co innego gdyby mecz był u Nas. Ale nie jest.

olek99

Z Nuggets nie ma co się łudzić zniszczą nas kontrą LAL są pierwszym zespołem tracącym najwięcej PKT po kontrze a Nuggets są chyba 1 czy tam 2 zespołem najlepiej grającym z kontry
więc niezbyt niestety.

Co do dzisiejszego meczu wiele będzie zależeć od obrony ponieważ Nowitzkiego nie da się zczapować ale utrudnić mu grę się da.
Chris Kaman dobry C więc musimy mieć nadzieję ze Howarda forma teraz tylko w górę idzie.
O.J Mayo SG i Vince Carter nie wiem czy za krycie ich weźmie się KOBE ponieważ może będzie musiał się wziąć za obronę rozgrywającego MAVS ponieważ nastawienie NASHA to "NIE BRONIE NIE UMIEM NIE BIORĘ SIĘ ZA TO"więc ciężko.Liczę na dobrą grę w DEFENSYWIE MWP. No i mam nadzieję że LAL zagrają świetny mecz w ataku.
Tyle ode mnie.
GO LAKERS !!!!

wojtekguli

dajcie link do meczu z mavs

wojtekguli

dzieki

Przemo

po co mwp rzuca z takich pozycji?

Przemo

akcja Kobego palce lizać.

VerDaD

kiepski mecz mwp.

Przemo

ale otwarcie:-/ pobudka panowie!

Przemo

MWP gra tragicznie...

Przemo

momentami jest świetnie,ale jak Howard siedzi na ławce,to ręce opadają.Kobe robi co może,ale znowu tracimy seryjnie pkt.

Przemo

nie no kretyn z tego pajaca Artesta!!

Przemo

OMG,ale walka!

Przemo

MWP brak mózgu do kwadratu,ehhh to mógł być ten rzut

Wielki160

jest szansa dobra końcówka Kobe, MWP to chyba gdzieś w akcji zaginął:P

mastero8ak

są emocje

LordoftheRings

Jeśli wygramy to zaraz pojawią się opinie, że sędziowie nam pomogli.

Wielki160

dlaczego MWP kryję Nowitzkiego?

Przemo

czemu nie trafił tego wolnego?

Wielki160

cholera wie 4 pkt 4 sekundy:)

Przemo

jest,jest!!!! super mecz! wielki Bryant!

Wielki160

JEST

Brian

Najlepszy mecz w tym sezonie jaki oglądałem.
TO JEST WŁAŚNIE NAJLEPSZE WERSJA KOBEGO !!!

LordoftheRings

Brawa dla chłopaków. Bardzo ważne zwycięstwo.
Z Denver trzeba będzie jednak zagrać jeszcze lepiej.

olek99

Kobe Bryant uważam że to był jego trzeci najlepszy mecz w tym sezonie (NYK,OKC)zagrał jak PRAWDZIWY LIDER nie da się tego podważyć.LAL zagrali dobry mecz szczególnie pod względem rzutów za 3 pkt (kobe 3 razy z około 8 metrów chyba).No i jeszcze muszą nadal powrót do obrony i samą obronę poprawić. Z Nuggets bardzo ciężko będzie tym bardziej że to będzie back to back dla LAL.
GO LAKERS !!!!!!

Micho

Udało się wygrać na ciężkim terenie na Brooklinie to może i się uda w Denver. Jak Howard nie nałapie szybko fauli jak z mavs to jestem dobrej myśli.

olek99

Muszą LAL wygrać z NUGGETS ale niestety nie będzie łatwo. ;/

GO LAKERS !!!!

olek99

Chyba wszyscy którzy dziś oglądali ten mecz widzieli jak wygląda gra LAL w obronie bez HOWARDA , kiedy był HILL to on go godnie zastępował w obronie i ataku a tak to ...:(

MirekH81

Zdecydowanie byl stres do konca. A tak przy okazji moze warto stworzyc na tej stronie jakis dodatkowy dzial gdzie mozna by bylo komentowac dane mecze a nie jak to teraz wyglada w komentarzach i to jeszcze zaleglych z meczu z Blazers.

grand216

Za 5 godzin nastepny mecz. Mamy zespół weteranów. Denver biegają jak szaleni. Łatwo przewidzieć jak będziemy grali w defensywie...

djgregorio

Tak w obronie Dwight jest nie zastąpiony. Dwightowi w ataku dzisiaj nie szło ale wielkie brawa za 3 z rzędu trafione osobiste było to bardzo ważne. Kobe co tu dużo mówić obiecał iawans do play offow i chce dotrzymać słowa.
Co do meczu z Denwer jeżeli Kobe zagra jak dziśiaj a Howar jak w meczu z Denwr to wygramy ten mecz !

wojtekguli

GRAND 216
nastepny mecz za jakies 30 h a nie 5 godzin :)

djgregorio

no za 5 godzin to nawet drużyna SPACE JAM z Jordanem by nie wygrała :) !
Cieaszyć się wygraną, a nie narzekać i myśleć co będzie !

djgregorio

A i mój ulubiony Nash też zagrał dobry mecz !

LordoftheRings

Niestety Warriors wygrali jednym punktem. Szkoda.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 2 dni temu

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 4 dni temu

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18