Aktualności


Clippers 125 – Lakers 101
2013-02-16 17:16:00 | autor: | Komentarze [0]

Tagi: clippers, lakers, sezon 2012/2013

Clippers trzeci raz w tym sezonie pokonali Los Angeles Lakers, tym samym oficjalnie przejęli palmę pierwszeństwa w Mieście Aniołów. Jeziorowcy mimo najlepszych chęci, nie będą w stanie wygrać rywalizacji w tegorocznych rozgrywkach, ponieważ z Clippers zmierzą się już tylko raz. Samo spotkanie, to nie licząc pojedynczego fragmentu dobrej gry Lakers w drugiej kwarcie, było istną egzekucją na bezradnych podopiecznych Mike’a D’Antoniego. Clippers do zwycięstwa poprowadziło trio Chris Paul, Blake Griffin i Chauncey Billups.

Wspomniana wcześniej trójka zdobyła łącznie 67 punktów. Grą dyrygował nie kto inny, jak Chris Paul, który oprócz 24 punktów, rozdał także 13 asyst i był liderem pełną gębą. Z resztą dla podopiecznych Vinny’ego Del Negro brak Paula był nad wyraz odczuwalny, gdy rozgrywający Clippers był kontuzjowany, a druga (właściwie już pierwsza) drużyna z Los Angeles przegrała wiele spotkań.

Mecz obfitował w widowiskową i efektową grę, ale głównie ze strony Clippers. „Goście” szybko uzyskali piętnasto punktową przewagę i nie oddali jej do samego końca. Jeziorowcom, co prawda udało się zbliżyć na dystans trzech punktów, jednak nie trwało to długo. 3 straty pod rząd Bryanta sprawiły, że trzykrotnie po drugiej stronie parkietu mógł trafić Billups i to po asystach Chrisa Paula. Pozwoliło to drużynie Clippers zgasić zagrożenie w zarodku.

Mimo, że kibice zebrani w Staples Center w znaczącej większości wspierali drużynę Złota i Purpury, to niesieni dobrą grą z pierwszej połowy Clippers, kontynuowali swój marsz po zwycięstwo. Choć Lakers próbowali się poderwać i wykrzesać jeszcze z siebie energię, jak chociażby po zdobytych 8 punktach z rzędu, kiedy to dwukrotnie za 3 trafił Metta World Peace, a Kobe Bryant popisał się efektownym wsadem po minięciu Jamala Crawforda, to jednak nie wystarczyło, na o wiele lepiej dysponowanych gości.

Zabrakło przede wszystkim obrony i zbiórki. Brak Jordana Hilla i Pau Gasola był nad wyraz widoczny. DeAndre Jordan (11 punktów, 12 zbiórek) i Blake Griffi (22 punkty, 10 zbiórek) zdominowali walkę na tablicach. Griffin zanotował 6 zbiórek ofensywnych, a Jordan wiele mu nie ustępował, gdyż pod tablicą Jeziorowców zebrał 5 piłek. Notabene Lakers przegrali zbiórkę stosunkiem 37-47. 17 ofensywnych zbiórek Clippers było gwoździem do trumny, fatalnej obrony Lakers. W ekipie Mike’a D’Antoniego nikt nie zebrał więcej niż 8 piłek. To właśnie Howard zebrał w ekipie Jeziorowców wspomniane 8 piłek, a wspierać próbował go Earl Clark, który dołożył 7 zbiórek.

To było jednak zdecydowanie zbyt mało. Zważywszy na fakt, iż Jeziorowcy trafiali 50,7% rzutów, to rozmiary porażki martwią jeszcze bardziej. Co prawda z dystansu Lakers trafiali zaledwie 6 na 20 prób, to i tak nie można było mówić, o jakichkolwiek szansach na zwycięstwo. Nawet większa liczba asyst 30-25, nie pomogła wygrać gospodarzom. Ostatnie minuty to gra rezerwowych, gdyż przewaga Clippers utrzymywała się na poziomie od 20 do 28 punktów i pozostawienie najważniejszych zawodników na boisku mijało się z celem.

W drużynie Lakers ciężko kogokolwiek wyróżnić. Kobe zanotował dobry statystycznie występ (20 punktów 7/13 z gry, 11 asyst i 5 zbiórek), ale aż sześciokrotnie tracił piłkę, a podczas jego pobytu na parkiecie Lakers zaliczyli bilans -35 puktów. Swojego dnia nie miał Steve Nash (7 punktów i 5 asyst), ani Earl Clark (2/10 z gry). Średnie występy mogą odnotować Howard i World Peace. Pierwszy choć trafił 7 na 10 rzutów z gry, to ze swojej postawy w defensywie zadowolony być nie może. Drugi zaś zdobył 11 punktów, 4 zbiórki, 2 asysty, ale niczym specjalnym nie zachwycił.

Cieszyć może występ rezerwowych. Cała trójka – Antawn Jamison, Jodie Meeks i Steve Blake. Zdobyli łącznie 37 punktów i zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony. Szczególnie 37-letni Jamison pokazał, że nie bez powodu był wybrany najlepszym Sixth Manem. W 27 minut zdobył 17 punktów i walnie przyczynił się do odrobienia strat w pierwszej połowie. Meeks dołożył 13 punktów (3/5 z gry w tym 2/4 za 3 i 5/5 z linii)  i 6 zbiórek. Popisowym momentem Jodiego była celna trójka z faulem Matta Barnesa. Steve Blake zdobył 7 punktów, rozdał 7 asyst, zebrał 2 piłki i dwukrotnie kradł ją rywalom.

Mimo kolejnej porażki Jeziorowcom udało się wspiąć na dziewiąte miejsce w tabeli konferencji zachodniej. Wszystko za sprawą Portland Trail Blazers, którzy przegrali ostatnie 6 spotkań. Tymczasem do ósmych Houston Rockets zespołowi z Kalifornii brakuje 4 zwycięstw. Po przerwie na weekend gwiazd Lakers przyjdzie zmierzyć się z Celtami z Bostonu i będzie to dobra okazja do walki o bilans dający awans do Playoffs.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [0]

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Czas na najbardziej ekscytujący sezon NBA dla fanów Lakers od lat!! GO LAKERS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 1 tydzień, 1 dzień temu

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18