Aktualności


Jeziorowcy zmierzą się z Grzmotem z Oklahomy
2013-01-11 23:45:00 | autor: | Komentarze [9]

Tagi: lakers, sezon 2012/2013, thunder

Los Angeles Lakers legitymują się na chwilę obecną najdłuższą serią porażek w konferencji zachodniej. To niechlubne osiągnięcie może zostać przedłużone, gdyż do Staples Center zawita druga drużyna Zachodu – Oklahoma City Thunder. Do starcia obu zespołów doszło już 7 grudnia, blisko miesiąc po przejęciu drużyny przez Mike’a D’Antoniego. Wtedy spory wpływ na wynik miały kontuzje Steve’a Nasha i Pau Gasola. W dniu dzisiejszym może być podobnie, bądź też gorzej, ponieważ przeciwko Thunder nie zagrają Dwight Howard, Pau Gasol i Jordan Hill.

Wygrana nad wysoko notowanym rywalem, to dla kibiców w Mieście Aniołów byłby idealny początek weekendu, ale czy można liczyć na to, że zdziesiątkowany przez kontuzje zespół złota i purpury podoła silnym, młodym wilkom z Oklahomy?
Wszystko rozbije się o to, jak w defensywie zagrają Jeziorowcy. Mike D’Antoni zadecydował, że w pierwszej piątce wystąpi Earl Clark, który zostanie wydelegowany do krycia trzeciego strzelca NBA – Kevina Duranta. Arcytrudnego zadania podjąć się będzie musiał inny, młody zawodnik, mianowicie Darius Morris. Drugoroczniakowi przyjdzie za zadanie bronić przeciwko jednemu z najszybszych „jedynek” w lidze – Russelowi Westbrookowi.

Obrona na obwodzie będzie miała duże znaczenie, także w przypadku podopiecznych Scota Brooksa. Kobego Bryanta będzie jak zwykle krył Thabo Sefolosha, który nie raz i nie dwa, pokazał, że potrafi bronić przeciwko liderowi Jeziorowców. Po raz pierwszy od lat Westbrookowi przyjdzie w pojedynku z Lakers męczyć się po obu stronach parkietu. Wszystko za sprawą Steve’a Nasha. To właśnie na Kanadyjczyka będzie musiał uważać rozgrywający z Oklahomy. Może to zdecydowanie zmienić obraz spotkania w porównaniu, do tego z zeszłego roku, kiedy to za piłkę w większości czasu odpowiedzialny był Kobe Bryant.

Taktyka small-ballu, z której uwielbia korzystać szkoleniowiec Lakers, może okazać się kryptonitem na Oklahomę City Thunder. To na niską piątkę Miami Heat w zeszłorocznych finałach, Scoot Brooks nie potrafił znaleźć odpowiedzi i usilnie trzymał nie mogącego nadążyć przy obronie pick-and-rolli Kendricka Perkinsa. Gdy parkiet opuści Robert Sacre, to gra Jeziorowców z pewnością przyspieszy jeszcze bardziej, aniżeli w przypadku klasycznego ustawienia z typowym środkowym na pozycji numer pięć. Obecni mistrzowie NBA pokazali, że podkoszowi Oklahomy nie radzą sobie w obronie zagrania, z którego słynie Steve Nash. 38-letni rozgrywający powinien zdecydowanie wziąć sprawy (włącznie z piłką) w swoje ręce i wykorzystać tę słabość przeciwników. Wspomniane wcześniej zadanie krycia Kanadyjczyka przez Westbrooka, może odebrać nieco sił temu drugiemu i być może nie rozegra tak szalonej pierwszej połowy, jak w pierwszym spotkaniu, w której trafiał jak z automatu za 3 punkty.

Rzuty 3-punktowe to szczególny atut dzisiejszych rywali Lakers. Dzięki takim strzelcom jak Durant, Sefolosha i Kevin Martin są na pierwszym miejscu w lidze pod względem skuteczności w rzutach z dystansu. Atak napędza również niedoceniany Serge Ibaka, który zrobił niesamowity postęp w tym elemencie i nie jest już tylko i wyłącznie zagrożeniem po bronionej stronie parkietu. Ibaka swoje średnie punktowe zwiększył z 9,1 punktów, które notował w zeszłym sezonie do 14,5 w obecnym. Jego postęp potwierdza skuteczność rzutów z gry i na linii rzutów wolnych. W pierwszej kategorii trafia 57% rzutów zaś, w drugiej 79%, oba wskaźniki najwyższe w całej karierze 24-letniego silnego skrzydłowego. Co ciekawe Ibaka trafia wiele rzutów z półdystansu. Z odległości od 16 do 23 stóp (4,8-7m przyp. red) oddaje średnio 4,4 prób i trafia 2, co daje 46% odsetek trafień. Dla porównania weźmy nie byle kogo, bo samego Kobe Bryanta. Z tego samego przedziału Bryant oddaje przeciętnie 5,2 rzuty i trafia 2,2, a więc jego wynik jest gorszy – 43%. Oczywiście w przypadku Ibaki, aż 94% celnych rzutów jest asystowanych (w przypadku Kobego tylko 35%), to jednak świadczy to o tym, że na skrzydłowego Oklahomy podkoszowi Lakers muszą uważać, ponieważ jest on rzetelną bronią na półdystansie, z której nie boją się skorzystać jego partnerzy.

Oprócz broni długodystansowej Thunder posiadają niebywały dar do dostawania się na linię. O kłopotach w zatrzymywaniu szybkich zawodników, najlepiej świadczy niedawny występ Jamesa Hardena, który robił co chciał z obroną Jeziorowców i z łatwością przedostawał się pod kosz, skąd po trafionym rzucie przenosił się na linię rzutów osobistych. Tego uniknąć bez Dwighta Howarda będzie niezwykle trudno, ale dzięki młodym nogom Morrisa, Clarka i Sacre może to być łatwiejsza, aniżeli w przypadku gdy na parkiecie grają jednocześnie Pau Gasol, Metta World Peace i Antawn Jamison. Jak nigdy przydałby się Jordan Hill, który swoją obecnością wnosi do gry Lakers mnóstwo energii. Niestety z jego usług z powodu kontuzji biodra Mike D’Antoni nie będzie mógł skorzystać.

Z pewnością będzie to jedno z najtrudniejszych spotkań, jakie przyjdzie rozegrać zawodnikom złota i purpury w tegorocznych rozgrywkach. Jednak będąc w sytuacji, w jakiej są podopieczni Mike’a D’Antoniego nie można oglądać się na innych i wygrywać tyle, ile się da, gdyż perspektywa playoffs niebezpiecznie się oddala. W spotkaniu, które odbędzie się o 4:30 czasu polskiego z pewnością możemy oczekiwać wspaniałego pojedynku na obwodzie, gdzie swoje umiejętności pokazą Steve Nash i Kobe Bryant ze strony Lakers, oraz Russell Westbrook z Kevinem Durantem na czele po stronie Thunder.

Przewidywane pierwsze piątki:

Los Angeles Lakers:

PG: Steve Nash, SG: Kobe Bryant, SF: Metta World Peace, PF:Earl Clark, C: Robert Sacre

Oklahoma City Thunder:

PG: Russell Westbrook, SG: Thabo Sefolosha, SF: Kevin Durant, PF: Serge Ibaka, C: Kendrick Perkins

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [9]

Przemo

wracamy do gry
run 11-0:-)

Przemo

no to mamy już -10pkt.

Przemo

27min.i stracone już 70pkt. ...

djgregorio

ostro w dupe

Przemo

blamaż:-/

Przemo

zero walki.

grand216

Poza "ustabilizowanym" poziomem naszej drużyny martwi mnie trochę oko Kobe'go. Po okresie dobrej skuteczności, zaliczył w ostatnich 4 meczach 37-95 z gry (0.389). Jak i On przestanie nam poprawiać humory to będzie trzeba poszukać jakiejś porządnej gałęzi w lesie. :P

kapitanmors

Los Angeles Lakers [*]

devilll

Teraz ewidentnie można zauważyć ile znaczy dla nas w obronie Dwight nawet na 70%...Bez niego nie istniejemy kompletnie w tym elemencie...

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18