Aktualności


Blazers 87 - Lakers 104
2012-12-29 09:20:00 | autor: | Komentarze [21]

Tagi: blazers, lakers, sezon 2012/2013

Los Angeles Lakers godnie uhonorowali dzień, w którym pod kopułą hali Staples Center zawisła koszulka Jamaala Wilkesa. Siedzący na trybunach kibice ubrani w uniformy Jeziorowców z numerem 52 otrzymali od zawodników złota i purpury to, co najlepsze. Wilkes nosił ksywkę „Jedwab”, ze względu na swój gładki styl gry, a dzisiejsze zwycięstwo przyszło Lakersom równie gładko, a może nawet bardziej. Wynik 104-87 dla Los Angeles Lakers i ograniczone minuty starterów mówią same za siebie.

W takiej dyspozycji po raz ostatni widziano Lakers przeciwko Detroit Pistons, kiedy to jeszcze pod wodzą Mike’a Browna Jeziorowcy grali z podobnymi uśmiechami na ustach i wszystko wydawało się im udawać. Blazers oprócz fenomenalnego LaMarcusa Aldridge’a nie postawili zbyt dużego oporu. Już w pierwszej kwarcie podopiecznym Mike’a D’Antoniego udało się zbudować 12-punktowe prowadzenie, którego nie oddali od początku do końca spotkania. Drużynie z Oregonu udało się zbliżyć na 4 punkty w trzeciej minucie drugiej kwarty, ale po trójkach Jodiego Meeksa i rzutach Dwighta Howarda i Metty World Peace’a sytuacja została opanowana i przewaga zaczęła się od tego momentu systematycznie powiększać.

Od powrotu do gry Steve’a Nasha Lakers grają zauważalnie lepiej zespołowo. Wskaźnik asyst przedstawia fakty bardzo dobitnie. Bez Nasha Lakers notowali średnio 21 asyst, a z nim 28. W dniu dzisiejszym Jeziorowcy zapisali w sumie 29 takich podań, po których padły punkty. Z kolei 38-letni Kanadyjczyk zagrał efektywne i efektowne 26 minut, w których co prawda zdobył tylko 6 punktów, ale zdążył zanotować aż 10 asyst. Oprócz rozgrywającego Złota i Purpury piłką świetnie dzielili się Pau Gasol i Kobe Bryant, którzy na swoich kontach zapisali odpowiednio 5 i 4 asysty. Hiszpan dwukrotnie obsługiwał Jordana Hilla przy alley-oopach, a Bryant znakomicie podawał do czekającego pod koszem Howarda, który absolutnie zdominował JJ’a Hicksona i to po obu stronach parkietu.

Dwight miał kilka momentów, z których wyszedł obronną ręką. Terry Scott – szkoleniowiec Blazers zdecydował się w drugiej kwarcie na taktykę hack-a-Howard, jednak zmuszony był z niej szybko zrezygnować, gdy Howard trafił 4 rzuty wolne pod rząd. Środkowy Lakers zaczyna powoli stabilizować formę na linii, z której trafił dziś 7 z 13 rzutów osobistych. Dokładnie identyczną skutecznością Howard zanotował przy rzutach z gry, co dało mu ostatecznie 21 punktów. Dzięki 14 zbiórkom i 3 blokom Dwight zapisał na swoim koncie mocne double-double i to w niecałe 30 minut gry.

Liderem punktowym drużyny z Miasta Aniołów, był nie kto inny, jak Kobe Bryant, który przerwał swoją serię meczów, w których zdobywał 30 i więcej punktów. Bryant zaliczył 27 punktów na 50% skuteczności z gry (9/18), trafiając przy tym 8 z 11 rzutów wolnych. Wprawdzie Kobe nie czuł się dziś dobrze na dystansie, gdzie spudłował 5 z 6 rzutów, ale świetnie ścinał pod kosz, gdzie odnajdywał go Steve Nash, co dawało trenerowi D’Antoniemu powody do zadowolenia, a całej drużynie łatwe punkty.

Lakers wykrzesali z siebie wiele energii zwłaszcza w defensywie, która zaprocentowała zatrzymaniem bardzo groźnego duetu obwodowych – Nicolasa Batuma i Damiana Lillarda. Pierwszy nie radził sobie z Kobem Bryantem i zdobył zaledwie 10 punktów (5/11 z gry w tym 0/5 za 3 punkty) i 8 asyst. Z kolei debiutant Lillard został przytłoczony przez Dariusa Morrisa. Amerykanin nie poszalał przy broniącym go Dariusie i zaliczył słabe 11 punktów (4/17 z gry) i 4 asysty. Obrona Jeziorowców działała jak należy, głównie ze względu na fakt, iż Blazers nie są zespołem podkręcającym tempo, co Lakersom po prostu ułatwia zadanie. Nie oglądaliśmy zbyt wiele kontr ze strony zawodników z Miasta Róż, a z obroną właśnie tego typu akcji Jeziorowcy mają największe problemy.

Koniec końców oprócz wspomnianego wcześniej LaMarcusa Aldridge’a, który był nie do zatrzymania trafiając niemalże z każdej pozycji (12/17 z gry, 26 punktów i 3 zbiórki), nikt nie wyrządził większej krzywdy Jeziorowcom. Los Angeles Lakers zatrzymali pozostałych gości z Oregonu na 35% skuteczności z gry (24/70). Aldridge podreperował ogólne wskaźniki skuteczności do 41%, co i tak nie jest nawet dobrym wynikiem na poziomie NBA. Zimni jak lód zza łuku byli rywale Lakers, gdyż trafili 3 z 19 rzutów za 3 punkty, co daje marny – 16 procentowy odsetek trafień.

Spotkanie obfitowało w kilkanaście efektownych zagrań. Dwie trójki Pau Gasola, alley-oop Dariusa Morrisa po podaniu Kobego Bryanta, przechwyt Bryanta i szybka kontra przez pół boiska zakończona łatwym lay-upem. Nie można również zapomnieć o lobach Steve’a Nasha, które mocnymi wsadami kończył latający nad obręczami Dwight Howard. Atmosfera w zespole wydawała się służyć, grającym z każdą minutą, co raz lepiej Jeziorowcom. Swoją pracę wykonali również rezerwowi. Choć nie uświadczyliśmy jakiegoś szczególnego lidera z ławki, to ich wspólna dobra gra, to najlepsze co może spotkać rozpoczynających mecze weteranów. Dobre spotkanie zaliczył Jordan Hill. 8 punktów i 8 zbiórek w 25 minut, to wszystko na 50% skuteczności z gry i mnóstwo, mnóstwo serca zostawionego na boisku. Czegóż więcej można chcieć od rezerwowego centra/silnego skrzydłowego?

Cichy mecz zaliczył tym razem Metta World Peace, który zagrał o wiele mniej minut (22), aniżeli w poprzednich spotkaniach. Mike D’Antoni poświęcił czas gry Metty kosztem szybszego i zwinniejszego Morrisa, który mógł kryć Damiana Lillarda. Jak się okazało z przebiegu spotkania, była to trafna decyzja. Z kolei 33-letni skrzydłowy Jeziorowców w ograniczonym czasie gry zanotował 6 punktów (3/7 z gry), 3 zbiórki i 3 asysty. Na pochwałę zasługuje również Jodie Meeks, który zdobył 9 punktów (3/9 z gry w tym 3/6 z dystansu), który cały dorobek punktowy zaliczył dzięki celnym trójkom. Najlepsza akcja Meeksa w tym meczu, to bez wątpienia zakończone dwoma czapami wejście pod kosz. Jednak Jodie walczył bez wytchnienia o piłkę i dwukrotnie ją zebrał pod atakowaną tablicą. Szybkie ponowienie akcji, pozwoliło wycofywać Meeksowi piłkę do Morrisa, by 25-latek grający jeszcze rok temu w 76ers mógł przesunąć się do rogu boiska i po szybkim podaniu Dariusa trafić za 3.

Los Angeles Lakers mieli za zadanie w tym meczu ograniczyć straty i zastawiać własną tablicę, aby wygrać walkę na deskach. Oba cele zostały wykonane w 100%. Lakers popełnili dzisiaj tylko 11 strat, a walkę o zbiórki wygrali stosunkiem 52-44. JJ Hickson co prawda zaliczył aż 5 ofensywnych zbiórek, ale nie trafił żadnego z siedmiu rzutów z gry. To zasługa Dwighta Howarda i Pau Gasola, którzy „sprzedali” rywalom 6 bloków, którymi podzielili się po równo w dzisiejszym spotkaniu.

Jeziorowcy kończą rok 2012 bilansem 15-15 i dziewiątym miejscem w konferencji zachodniej. Od powrotu Steve’a Nasha widać w ich grze ofensywnej dużą poprawę. Jednak wszystko rozbija się o to, co Lakers prezentują w obronie, jeśli grają tak jak dzisiaj, to przeciwnicy nie mogą zrobić zbyt wiele, ale czy wiekowych zawodników z Miasta Aniołów stać na to, aby co noc powtarzać takie występy? Zapewne nie zawsze będzie to możliwe, ale z czasem, gdy Dwight Howard dojdzie do swojej pełnej dyspozycji, a Mike D’Antoni odnajdzie idealną rotację to i ich kibice będą mogli cieszyć się częściej ze zwycięstw.

Lakers optymistycznym akcentem żegnają Nas w 2012 roku, a i my jako redakcja życzymy Wam kibicom, naszym czytelnikom i wszystkim, którzy nas odwiedzają, abyście wspólnie z Los Angeles Lakers przeżywali wspaniałe chwile w nadchodzącym 2013 roku. Nie zapomnijcie, że już pierwszego stycznia Los Angeles Lakers wracają do gry, a przyjdzie im się zmierzyć z Philadelphią 76ers, co prawda bez środkowego Andrew Bynuma, ale i tak powinien to być ciekawy pojedynek.

  

Statystyki | Video highlights | Galeria zdjęć

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [21]

Zejn

Jedynie co mogę powiedzieć to PIĘKNY mecz LAKERS :) fakt że trochę nie szło Portland no ale.

Kobe91

swietny mecz w wykonaniu calej druzyny :) Mam nadzieje ze ci ktorzy krytykuja Kobego za gre w obronie po tym meczu chociaz troche zmienia zdanie bo uwazam ze gral swietnie :)

djgregorio

Dobry meczyk. Mówcie co chcecie jest lepiej niż na początku nie na mistrzostwo na razie ale jest lepiej.
A ja na Nowy Rok życzył bym sobie jako kibic LAL tego by kontuzje Nas omijały, a wtedy na pewno będzie dobrze.

olek99

Jeśli ominą nas kontuzje to mamy szanse na zgranie i walkę o coś więcej.

Zejn

widać było zaangażowanie szczególnie u Howarda pewnie Kobe mu gadał za ten głupi faul albo Howardowi pasuje grac po 30 min w meczu :D wtedy więcej sił wiadomo ;>

grand216

9 x All-Defensive 1st Team, 3 x All-Defensive 2nd Team. Najwiecej w historii NBA. (ex aequo z KG) Kobe jest wraz z MJ najlepszym defensorem na pozycji SG w historii NBA.

Kobe91

grand216 zgadzam sie w 100 % :) jednak niektorzy uwazaja ze Kobe slabo gra w obronie... Ja mysle ze w tym sezonie KB ma duze szanse na tytul MVP :)

Daniel

Wybory Kobego do All-Defensive Teams to akurat w większości jechanie na opinii i akurat przytaczanie tych nagród na obronę jego gry w defensywie jest kiepskim argumentem. Kobe potrafi grać w obronie kiedy się zepnie i mu się chce. A zazwyczaj mu się nie chce, bo woli zachować więcej sił na skuteczną grę w ataku. John Havlicek, Clyde Drexler czy Michael Cooper - wszyscy byli lepszymi defensorami. To ci z największymi nazwiskami, ale w obecnej NBA też znajdzie się kilku lepszych SG pod tym względem.

Kobe91

Niestety KB nie ma żadnych szans na MVP z drużyną, której awans do PO jest niepewny.

Na chwilę obecną dałbym CP3 tytuł

Shaq29

Pozdrawiam z tego miejsca dzieciaczka MVP24, który juz wywalał Howarda...

devilll

"Francuz nie poszalał przy broniącym go Dariusie i zaliczył słabe 11 punktów (4/17 z gry) i 4 asysty."

Lillard nie jest francuzem. Pewnie miałeś na myśli Batuma :D

patrykm

devilll dzięki poprawione :-). To chyba kwestia nazwiska - Lillard jakoś tak mi z Francją się skojarzyło.

devilll

Fakt, można się pomylić :)

devilll

Mam takie zapytanko do redakcji :D

Będą może wypowiedzi naszych chłopaków oraz MDA po meczu z Blazers ?

Chciałbym się dowiedzieć, czemu MDA nie wpuszcza w ogóle Antka Jamisona, podobno coś tam o nim wspominal po meczu...

patrykm

Akurat nie ma transkrypcji tego fragmentu wspominającego o Jamisonie. Wypowiedzi może się pojawią, aczkolwiek wszystko rozbija się o kwestie czasowe. Ostatnio też nie cieszyły się one zainteresowaniem czytelników, więc zobaczymy, na co zostanie poświęcony nasz czas.

devilll

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=qBbKMRsDIf8

Tutaj coś o nim mówi, na konferencji, od 7:50...

patrykm

Oglądałem, ale chodzi mi o transkrypcję tekstową, gdyż ten fragment dziennikarze Lakers pominęli. Z resztą w rzeczonym filmiku Mike nie mówi nic szczególnego. Że Antawn nie będzie wchodził w garbage-time, gdyż jest na to za dobry, że Jamison trenuje ciężko na treningach i D'Antoni chce, aby był gotowy w razie urazu kogokolwiek. I na koniec dodał słynne już, że póki eksperymentuje ze składem.

djgregorio

Mniej wiecej tak:
Pytanie było czemu w takiej sytuacji nie wpuścił do Rotacji Jamisona.
Odpowiedzial ze nie chce wrzucać na boisko jeżeli ten ktoś tego nie chce.
Pow że ciężko trenuje na treningach i czuje się dobrze, ale nie chce go wrzucać na "garbidge time"
To padło pytanie czy to przez szacunek dla Niego:
Tak, ale gdyby coś komuś się stało będzie gotowy zastąpić tego kogoś w rotacji.
No tak mniej więcej :)

devilll

Dzięki za tłumaczonko :)

Szkoda Antka, bo lubię gościa, w ataku potrafi grać, ale MDA widocznie nie pasuje. Trzeba chyba myśleć o trejdzie, a za niego możemy wyrwać Stuckeya albo Hendersona...

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Otóż nie :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie temu

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17