Aktualności


D'Antoni, Bryant i Meeks po meczu z 76ers
2012-12-18 09:45:00 | autor: | Komentarze [0]

Tagi: jodie meeks, kobe bryant, lakers, mike d'antoni, sixers, wywiady

Szczęśliwie dla Jeziorowców zakończyło się ostatnie spotkanie z czteromeczowej serii wyjazdowej po wschodnim wybrzeżu. W takich chwilach łatwiej przychodzi odpowiadać na pytania dziennikarzy w pomeczowych sesjach pytań. Do tablicy jak zwykle wywołany został trener Mike D'Antoni, który opowiedział o swoich wrażeniach z wczorajszego meczu. Oprócz niego swoimi odczuciami o powrocie do Philadelphii podzielili się Kobe Bryant, dla którego Philly to rodzinne miasto i Jodie Meeks, którego poprzednim klubem były właśnie „Szóstki”.

Mike D'Antoni:

Mike, co sądzisz o dzisiejszym spotkaniu?

Cóż, myślę, że nie mieliśmy żadnych przestojów. Spudłowaliśmy trochę rzutów, w czasie kiedy mogliśmy zbudować większą przewagę nieco wcześniej, ale oni się nie poddawali i walczyli, zwłaszcza po bronionej stronie parkietu. Kiedy nie robiliśmy odpowiednich rzeczy w ataku, to nasza gra stawała i niektóre rzeczy wymusiły kilka wczesnych strat. Trafiliśmy jednak wystarczającą ilość rzutów, aby trzymać się w grze. Sądzę, że nasza defensywa pozwoliła nam złapać rytm w ataku.

Rozmawiałeś bardzo wiele z zawodnikami na przestrzeni całego spotkania. Czy w dniu dzisiejszym byli najbliżej gry, jaką chcesz im wpoić odkąd tu jesteś?

Myślałem, że nasza obecna ślamazarna i letargiczna gra będzie trwać wiecznie. Starałem się upewnić, że zawodnicy rozumieją, czego od nich chcę. Nie jesteśmy jeszcze w tym miejscu. Nie jesteśmy nawet blisko, do bycia dobrą drużyną, ale mamy już tego oznaki i mam nadzieję, że na tym będziemy mogli budować przyszłość. Najbardziej irytującą rzeczą było to, iż nie byliśmy konsekwentni w tym co robiliśmy. Zaczęliśmy myśleć i kombinować, zamiast po prostu grać. Powiedziałem im po pierwszej połowie, że nie jesteśmy na tyle dobrą drużyną, aby odpoczywać sobie przez dwie minuty. Chodzi o to, aby przyzwyczaili się do systemu. Zmieniamy bardzo wiele. Zmieniamy zwyczaje, które są zakorzenione w zawodnikach. Robimy to wszystko bez obozu treningowego. To jest wymówka, ale w takim punkcie jesteśmy. Będziemy kłaść na to nacisk każdego dnia, rozmawiając i oglądając zapisy wideo. Będziemy nad tym pracować.



Kobe Bryant:

Wielu ludzi oczekuje, że poziom twojej gry powinien w pewnym momencie się obniżyć. Przebyte kilometry i cała reszta. Ale nie wygląda na to, by na taką obniżkę się zanosiło w jakimkolwiek stopniu.

Nie, właściwie mój organizm czuje się lepiej. Czuję jakbym mógł biegać przez cały dzień. Spory wpływ na to ma dieta, której się podporządkowałem i obserwacja tego co jem. Będąc z powrotem w Philadelphii widzisz steki serowe (typowe filadelfijskie kanapki przyp. red.) i jesteś jak…

Czy odczuwałeś pokusę?

Jasne, ale kiedy jem źle, to od razu to odczuwam. Czuje się ociężały i ospały, po prostu nie mogę tego robić.

Czy nie było to jedno z lepszych spotkań, jakie rozegraliście jako drużyna w tym roku?

Tak. Naprawdę zaczynamy rozumieć to, jak Mike (D’Antoni) chce abyśmy grali. Po prostu poruszaj się bez piłki, atakuj kiedy masz taką możliwość i trafiaj trójki z otwartych pozycji.

O graniu dużych ilości minut:

Nie jestem zmęczony. Jestem obolały, ale jestem w naprawdę dobrej kondycji. Na pewno nie jestem zmęczony. Jeśli masz możliwość posadzić mnie na ławce w trakcie meczu, to możesz mnie posadzić, ale ja nie jestem zmęczony.

Wielu ludzi sądziło, że pieniądze drużyny zostały zainwestowane w starterów, że macie zawodników formatu All-Start w pierwszej piątce, ale nie macie ławki. Jednak teraz Jodie Meeks wygląda na zawodnika, który potrafi grać. Dzisiejszego wieczoru Darius Morris też tak wyglądał. Czy w trakcie tych wszystkich prób udało wam się znaleźć ławkę, na której możecie polegać, kiedy macie przewagę?

Tak, kluczem jest pozwolić im grać. Niech poczują się swobodnie oddając rzuty, organizując akcje, przemieszczać szybko piłkę. Dzięki temu oni mogą grać swobodnie i na luzie.



Jodie Meeks:

Grałeś w Philadelphii, więc wiesz, że tutejsi fani szanują drużyny, które wygrywają. Jak się czułeś, po powrocie tutaj będąc zmuszonym wyjść na parkiet i grać przeciwko niektórym przyjaciołom?

Z początku było to trochę dziwne. Spędziłem tutaj 3 lata swojej kariery. To było miłe móc być na tym samym boisku, co oni. Musiałem kontrolować swoje emocje. Nie wiedziałem, czy być zbyt nakręconym, zbyt smutnym, czy zbyt podekscytowanym, ale cieszę się, że byłem w stanie pomóc mojej drużynie wygrać.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [0]

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17