Aktualności


Lakers 108 - Thunder 114
2012-12-08 12:47:00 | autor: | Komentarze [8]

Tagi: lakers, sezon 2012/2013, thunder

Nie udał się rewanż za majową porażkę w drugiej rundzie Playoffs i Los Angeles Lakers ulegli w Oklahoma City miejscowym Thunder 108-114. Wynik mógłby wskazywać, że mecz był wyrównany, ale w rzeczywistości gospodarze przez większość spotkania nadawali ton grze, a Jeziorowcy zmniejszyli rozmiary porażki dzięki nieoczekiwanemu zrywowi dopiero w ostatnich minutach spotkania, gdy udało im się dogonić Thunder na dystans pięciu punktów. Żeby powalczyć o zwycięstwo było już jednak za późno.

Na Lakers zemściła się fatalna w ich wykonaniu druga kwarta, którą przegrali 26-41, a która ustaliła dalszy przebieg spotkania. Pierwsza kwarta była jeszcze wyrównana, a nawet pod lekkie dyktando przyjezdnych z Los Angeles, gdyż w pewnym momencie prowadzili różnicą sześciu punktów, co jak się później okazało, był jednak ich największą przewagą w tym meczu. Od stanu 27-21 dla Lakers, Thunder zdobyli pięć punktów z rzędu na zamknięcie pierwszej ćwiartki. W drugiej kwarcie podopieczni Mike'a D'Antoniego utrzymywali się w grze przez pierwsze cztery minuty gdy na placu gry przebywali sami rezerwowi, ale od remisu 37-37 gospodarze zanotowali serię 15-3 i od tego momentu Lakers mogli już tylko gonić za wynikiem, co zresztą wychodziło im z marnym skutkiem aż do ostatnich minut meczu, gdy Thunder wyraźnie rozluźnieni nieco odpuścili.

W pierwszej połowie totalne spustoszenie formacji obronnej Lakers siał po stronie Thunder – Russell Westbrook, który zdobył w niej aż 27 ze swoich 33 punktów. W drugiej części spotkania udało się go zatrzymać na sześciu oczkach i skuteczności 2/10 z gry, ale wypracowana przy jego pomocy przewaga na tyle zmieniła obraz gry, że o odrabianiu strat przez Lakers nie było mowy. Jeziorowcy nie grali źle tego wieczoru. Wielokrotnie w tym sezonie pokazywali się ze znacznie gorszej strony, ale to spotkanie pokazało, jaka przepaść dzieli w tym momencie obie drużyny. Zawodnicy z Oklahoma City wygrali siódmy mecz z rzędu i 15 w 17 ostatnich starciach, podczas gdy Lakers tylko raz w tym sezonie zanotowali serię 3 wygranych z rzędu, tylko raz mieli dodatni bilans (6-5 po meczu z Brooklyn Nets), przegrali 3 z ostatnich 4 spotkań, a pod wodzą Mike'a D'Antoniego mają mało imponujący bilans 4-6. Przed nimi wciąż więc daleka droga, aby być w miejscu, w którym jest w tej chwili Oklahoma.

Lakers zasługują jednak na pochwałę za to, że walczyli do samego końca. W ostatnich minutach doszło nawet do małego starcia pomiędzy wrogiem publicznym numer jeden w Oklahomie – Mettą World Peacem, a skrzydłowym Serge Ibaką, ale na szczęście skończyło się tylko na małej przepychance, a obaj panowie otrzymali po przewinieniu technicznym. Ostatnią kwartę Lakers wygrali 33-25 mimo że właśnie w niej przegrywali najwyżej w tym meczu, 81-100 na niespełna osiem minut przed końcem spotkania. Od tego momentu zanotowali jednak imponującą serię 27-14, a co warte podkreślenia, punkty zdobywali wszyscy, a nie tylko Kobe Bryant, który zdążył nas do tego przyzwyczaić, że w takich momentach próbuje gonić za wynikiem w pojedynkę. Chris Duhon i Jodie Meeks zdobyli w ostatniej kwarcie po osiem punktów, a ten drugi zaskoczył dwukrotnie skutecznymi penetracjami pod kosz, a jak wytrwali obserwatorzy gry Lakers w tym sezonie zapewne zauważyli, kończy się to w jego przypadku najczęściej stratą lub niecelnym rzutem (przed tym meczem miał skuteczność 3/20 z pomalowanego). Walka do samego końca i zespołowy wysiłek ofensywny, co prawda nie przyniosły Lakers zwycięstwa, ale być może zaprocentują na przyszłość, gdyż ich przewidywalność w crunchtime i gra wyłącznie przez ręce Kobego Bryanta, kosztowała Lakers już kilka porażek w tym sezonie.

Kobe Bryant po raz kolejny przekroczył granicę 30 punktów i po raz kolejny Lakers przegrali, co sprawia, że po tym meczu mają bilans 1-9 w meczach, w których zdobywał tyle bądź więcej punktów. W tym konkretnym spotkaniu ciężko mieć jednak zastrzeżenia do gry w jego wykonaniu, bo był to bardzo wydajny występ, który zakończył na przyzwoitym procencie rzutów z gry (11/24 – 45,8%), a do tego był skuteczny na dystansie (4/5 w rzutach za trzy punkty) i tylko raz pomylił się na linii rzutów wolnych (9/10). Do tego dołożył 3 zbiórki, 7 asyst, 3 przechwyty i 2 bloki, które to były dla niego odpowiednio blokiem numer jeden i dwa w tym sezonie. Bardzo dobre zawody rozegrał również Dwight Howard, który był drugim strzelcem zespołu z 23 punktami na swoim koncie, a do tego dołożył 18 zbiórek i dobrą skuteczność na linii (5/7). Dwight popełnił jednak aż 6 strat, które były zresztą bolączką Lakers w tym meczu. Po tym jak w poprzednim spotkaniu z Hornets Jeziorowcy stracili najmniej w sezonie – 9 piłek, tym razem popełnili aż 17 strat, po których Thunder zdobyli 20 punktów. Na pochwałę zasługuje również wspomniany już wcześniej Chris Duhon, który rozegrał najlepszy mecz w ataku w tym sezonie i zdobył 14 punktów, trafiając 5 z 8 rzutów z gry i 4 z 7 rzutów za trzy punkty. Dobrą zmianę dał również Jodie Meeks, który w 20 minut zanotował 17 punktów, 5 zbiórek i 2 przechwyty.

Po przeciwnej stronie parkietu Lakers nie mieli jednak żadnej odpowiedzi na parę Russell Westbrook-Kevin Durant, którzy wspólnymi siłami zdobyli aż 69 punktów. Niekwestionowanym liderem był ten drugi, który swoje 36 punktów zdobył na lepszej skuteczności (10/19 z gry), a do tego dodał 9 zbiórek i 4 asysty. Jeziorowcom nie pomogło ani to, że zdominowali walkę na deskach (45-36), ani to, że zanotowali aż 11 przechwytów, gdyż w szybkim ataku zdobyli tylko 8 punktów, podczas gdy gospodarze aż 20 więcej.

Po trzech wyjazdowych meczach z rzędu, Lakers wracają do Staples Center gdzie jutro zmierzą się z Utah Jazz. Następnie czeka ich podróż na wschodnie wybrzeże i czteromotorowa seria wyjazdowa, w trakcie której zmierzą się z Cleveland Cavaliers, New York Knicks,Washington Wizards i Philadelphia 76ers.

  

Statystyki | Video highlights | Galeria zdjęć

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [8]

djgregorio

Drużyna dla Nas poza zasięgiem. Troche można zazdrościć sposobu budowania zespołu. U Nas to trochę teraz jak Real Madryt.

Brian

Jaki Real Madryt?! Porównanie bez sensu.
Trzeba po prostu wziąć pod uwagę fakt iż drużyna szuka własnego stylu i niektórzy zawodnicy jeszcze nie dogadują się ze sobą jak należy i jeszcze te kontuzje Nasha czy Blake'a.
U nas to wygląda tak, że tak naprawdę Kobe i Howard ciągnął grę, a czasami ktoś trafi zza 7 metra i to wszystko, a o obronie lepiej nie wspominać bo ta praktycznie nie istnieje. Jeśli nic się nie zmieni, to 1-2 runda Play OFfs i nara.

djgregorio

No np. to że sprowadzamy najwięksZE gwiazdy (no dobra niech będzie City a nie Real) i nie dbamy o pozyskiwani mlodych zawodnikow ktorzy byli by związani z drużyną nie tylko kasą ale czymś więcej np przywiązaniem i utorzsamianie się z zespołem po kilku sezonach.
No miejmy nadzieje, że Nash zrobi różnicę.

djgregorio

Choć fakt gdyby szło to bym nie narzekał :)

airmax

djgregorio

Gdyby LAL było budowane tak jak OKC to teraz byłbyś kibicem Celtics albo SAS.

OKC miało 3 lata pod rząd wybory w top 5 draftu. Wiesz jak na nich nazywają? Oklahoma City Tankers bo przez kilka lat tankowali i zbierali najlepszych rookie.

A jak do cholery chciałbyś pozyskać "mlodych zawodnikow ktorzy byli by związani z drużyną nie tylko kasą ale czymś więcej np przywiązaniem i utorzsamianie się z zespołem po kilku sezonach".? Odpowiem że w przypadku LAL to nie możliwe ponieważ w najbliższej przyszłości nie zanosi się na to abyśmy mieli jakiś wysoki wybór w drafcie.

I przestańcie się tak podniecać tym "budowaniem" drużyny w OC. Mając tak wysokie numery przez kilka lat to i Cats byliby teraz kandydatem do mistrzostwa.

kobias13579

Mam nadzieje że Nash postawi nas na właściwy tor.

olek99

Największa nadzieja w Nashu.

djgregorio

Jestem z LA od czasow Magica. A na koncu tego mixa chce zobaczyc jak Nash wznosi puchar Larryego O'Brien-a ..... http://www.youtube.com/watch?v=NWyetpWh-yc

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17