Aktualności


Dobre występy Dariusa Johnsona-Odoma i Roberta Sacre w D-League
2012-11-29 08:50:00 | autor: | Komentarze [0]

Tagi: d-fenders, d-league, darius johnson-odom, robert sacre

Robert Sacre dołączył do Dariusa Johnsona-Odoma i również został oddelegowany do gry w barwach Los Angeles D-Fenders w D-League. Obaj wystąpili wczoraj w meczu inaugurującym sezon dla D-Fenders i walnie przyczynili się do wysokiego zwycięstwa 112-98 nad Idaho Stampede. Bohaterem meczu był Johnson-Odom, który rozegrał fenomenalne spotkanie w ataku, zdobywając 30 punktów, na skuteczności 11 z 15 rzutów z gry, w tym 5 z 7 rzutów za trzy punkty. Sacre dodał za to double-double w postaci 10 punktów i 13 zbiórek.

Darius Johnson-Odom zdążył już zadebiutować w D-Fenders 17 listopada w meczu przedsezonowym z Bakersfield Jam (wygranym 120-117), w którym zapisał na swoim koncie 22 punkty (8/20 z gry, 6/6 z wolnych), 6 piłek zbiórek i 3 asysty. Dla Sacre był to natomiast pierwszy występ, ale też drugie oddelegowanie do D-Fenders, gdyż we wtorek brał już udział w treningu drużyny. Zarówno Johnson-Odom, jak i Sacre nie mogą liczyć na minuty w rotacji Mike D'Antoniego, dlatego występy w D-League pozwolą im utrzymać dobrą formę meczową.

Robert Sacre grał w dużym wymiarze czasowym w meczach przedsezonowych, gdy Dwight Howard wciąż pozostawał poza grą, ale gdy ten już powrócił na parkiet, absolwent uczelni Gonzaga zaprezentował się tylko w ośmiu spotkaniach w łącznym czasie 19 minut. Choć Lakers nie będą słabsi bez niego, to nie ulega wątpliwości, że jego obecność na treningach i w trakcie meczów na ławce rezerwowych dodaje kolegom skrzydeł. Jego żywiołowe reakcje po udanych zagraniach Lakers są jedną z niewielu ozdób w trakcie spotkań, grających poniżej oczekiwań Jeziorowców.

Odesłanie do D-League nie oznacza jednak, że Sacre czy Johnson-Odom mogą zapomnieć o zakładaniu dresu Lakers w najbliższych tygodniach. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby łączyć grę w barwach D-Fenders, z treningami z zespołem Mike'a D'Antoniego czy nawet grą w NBA. Wystarczy tu przypomnieć Jordana Farmara, który w 2007 roku tego samego dnia rozegrał dwa spotkania w D-League i NBA, stając się tym samym pierwszym graczem w historii, który tego dokonał. Później ten wyczyn powtórzył inny ex-Jeziorowiec – Coby Karl, który swoją drogą gra teraz właśnie w Idaho Stampede, a we wczorajszym meczu zdobył 10 punktów, będąc zdecydowanie w cieniu Johnsona-Odoma.

Zapis video całego spotkania:

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [0]

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17