Aktualności


Lakers 98 - Grizzlies 106
2012-11-24 07:21:00 | autor: | Komentarze [1]

Tagi: grizzlies, lakers, sezon 2012/2013

Jeżeli ktoś podjąłby się zadania opisania emocji, jakie widniały na twarzy Mike’a D’Antoniego w trakcie dzisiejszego spotkania z Memphis Grizzlies to  skwitowałby to jednym słowem – frustracja. Jeziorowcy rozegrali jedno z najgorszych spotkań, a rozmiar porażki 98-106 nie oddaje prawdziwego obrazu gry. Gospodarze w hali FedEx Forum kontrolowali spotkanie niemalże od początku do końca i dawali graczom złota i purpury niezliczone szanse, aby wrócić do gry, a nawet wygrać spotkanie, ale Lakers żadnej z nich nie potrafili wykorzystać.

Kobe Bryant w jednym z wywiadów powiedział, że zadaniem trenera jest ułatwić grę graczom zadaniowym, gdyż gwiazdy i tak będą dostarczać swoje zdobycze na podobnym poziomie, cóż w stosunku do siebie się nie pomylił, gdyż lider Lakers zdobył 30 punktów, z tym że na fatalnej skuteczności – 7 celnych na 23 oddane rzuty z gry. Obrazu gry Kobego nie poprawia dobra skuteczność za 3 punkty (3/8) i bardzo dobra z linii rzutów osobistych (13/14). Desperackie próby rzutów Kobego w czwartej kwarcie kończyły się fiaskiem, pomimo tego że łącznie w ostatniej ćwiartce spotkania zdobył aż 14 ze swoich 30 punktów. Jednak oprócz Bryanta reszta liderów absolutnie zawiodła. Pasywny Pau Gasol rozegrał zaledwie 27 minut i w tym czasie zdobył marne 6 punktów i 4 zbiórki. Podobny występ zaliczył Dwight Howard, który w 39 minut jakie spędził na parkiecie zaliczył 7 punktów, 4 zbiórki, 4 bloki, ale aż 5 strat. Nie tego oczekują kibice od formacji wysokich Jeziorowców, która zawiodła na całej linii grając bojaźliwie i bez energii, a na tle swoich vis-a-vis z Memphis wyglądali anemicznie, co w znacznym stopniu przyczyniło się do porażki drużyny ze stanu Kalifornia.

Mike D’Antoni chętnie korzystał z usług rezerwowych, którzy grali zdecydowanie lepiej od graczy pierwszej piątki. Antawn Jamison rozegrał najlepsze spotkanie w barwach Lakers notując 16 punktów (7/11 z gry w tym 2/5 za 3 punkty) i 7 zbiórek (w tym 5 na atakowanej desce). Wszystko to za sprawą przesunięcia go na jego naturalną pozycję – silnego skrzydłowego. Kiedy Lakers grali piątką 4 shooterów z Howardem na centrze, to dzięki podaniom podwajanego Dwighta, mogli oni trafiać trójki. Los Angeles Lakers trafili rekordowe dla siebie w tym sezonie 12 trójek na 27 prób, co daje 44,4 % i jest tylko 0,2 % gorszym wynikiem od łącznej skuteczności rzutów z gry całego zespołu. Drugoplanowe postacie w drużynie Jeziorowców trafiały zza linii 7,24 m na bardzo dobrym procencie. Oprócz Jamisona, byli to: Jodie Meeks (6 punktów 2/5 za 3), Chris Duhon (6 punktów 2/3) oraz Metta World Peace, który rozegrał kolejne dobre spotkanie w ataku i bywały momenty, w których przejmował ciężar gry na siebie. 16 punktów (5/9 z gry w tym 2/5 z dystansu i 4/4 z linii rzutów wolnych), 3 zbiórki i 3 asysty, to dorobek 33-letniego niskiego skrzydłowego, do którego ciężko mieć pretensje po dzisiejszym meczu.

O pomstę do nieba wołała defensywa Jeziorowców, a w szczególności pierwszopiątkowej formacji. Grizzlies trafiali ponad 50% rzutów z pola w tym 6/11 za 3 punkty, co daje odsetek 54% trafień. Ofensywą drużyny z Memphis kierowała czwórka Marc Gasol, Mike Conley, Zach Randolph i Rudy Gay. Świetny występ zaliczył młodszy brat Pau Gasola – Marc, który pokazał, że Lakers pozyskując Pau, być może odpuścili prawa do jeszcze większej gwiazdy, jaką może się stać, a może nawet już jest Marc. Młodszy Gasol zaliczył 14 punktów (5/9 z gry), 8 asyst, 5 zbiórek i 2 bloki i był jednym z najjaśniejszych punktów zespołu. Gwoździe do trumny Jeziorowców wbijał Mike Conley, który w czwartej kwarcie raz po raz odpowiadał na próby poderwania Lakers przez Kobego Bryanta i zdobywając  19 punktów (8/14 celnych trafień z pola) oraz dokładając 6 asyst walnie przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu. Na uwagę zasługują oczywiście Zach Randolph (17 punktów i 12 zbiórek), oraz Rudy Gay, który zanotował najwyższą zdobycz punktową w swojej drużynie (21) i zaprezentował się bardzo wszechstronnie, dokładając do swojego dorobku 8 zbiórek i 5 asyst.

Oddzielny akapit należy się Tony’emu Allenowi, który uznany przez generalnych menedżerów wszystkich drużyn za najlepszego obwodowego obrońcę w lidze potwierdził to w 100% zatrzymując Kobego na fatalnej 30% skuteczności z gry, co było dla Bryanta najgorszym występem w tym sezonie. Allen nie był również bierny w ataku, zdobył 12 punktów trafiając 5 na 8 rzutów z gry. Wysoka skuteczność Allena była spowodowana tym, że Bryant próbował bronić z pomocy i odpuszczał Tony’ego, a ten skrzętnie to wykorzystywał w całym spotkaniu.

Podopieczni Lionela Hollinsa zagrali dobrze, ale nie fenomenalnie. Duża ilość strat i fauli powodowała, że Lakers mieli szanse powrotu do gry i zmniejszyli stratę w czwartej kwarcie nawet do pięciu punktów, co było głównie spowodowane dobrą grą rezerwowych i osamotnionego Kobego Bryanta. Było to jedno z tych spotkań, w których najłatwiej osądzić winowajców porażki (Howard i Gasol), ale w przypadku Lakers sprawa jest bardziej złożona.

W składzie Lakers nadal brakuje Steve’a Nasha i Steve’a Blake’a. W mediach pojawiły się informacje, iż ten drugi może powrócić 27-ego listopada na mecz z Pacers, z kolei w poniedziałek ponownemu badaniu złamanej kości strzałkowej podda się 38-letni Kanadyjczyk. Za sprawą jego powrotu gra Lakers ma się odmienić, a przynajmniej tak twierdzi trener Mike D’Antoni oraz Kobe Bryant, który nie prowadzi już tak dobrze ofensywy, jak miało to miejsce jeszcze tydzień temu.

Los Angeles Lakers zakończą serię trzech meczów wyjazdowych w Dallas, gdzie podejmą miejscowych Mavericks, z którymi zaliczyli fatalną porażkę w rozpoczynającym sezon spotkaniu, w którym nie wystąpili Dirk Nowitzki i Chris Kaman. To spotkanie już jutro, co oznacza, że Jeziorowcom po raz kolejny może udzielić się zmęczenie, co nie zwiastuje niczego dobrego. Pozostaje wierzyć, że podopieczni Mike’a D’Antoniego przebudzą się z letargu, w jakim się znajdują na wyjazdowej wycieczce i zaprezentują pełnię swoich możliwości w Dallas, sięgając w końcu po pierwsze zwycięstwo na obcym terenie.

  

Statystyki | Video highlights | Galeria zdjęć

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [1]

djgregorio

Ale porażka na tablicach 39 do 28 masakra.
Jak dla mnie Howard zawodzi już nawet nie chodzi o punkty ale o zbiorki 4 w jego wykonaniu to jakaś kpina.
A pilke to mu zabierali jak dziecku cukierka.
Oby D'Antoni coś z tego poskładał bo jak na razie tyul dla LA to takie Science Fiction.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Otóż nie :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie temu

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17