Aktualności


Mitch Kupchak nie traci cierpliwości. Mike Brown na razie bezpieczny
2012-11-09 10:04:00 | autor: | Komentarze [2]

Tagi: mike brown, mitch kupchak

Wynik 1-4 to dla Lakers najsłabszy start rozgrywek od sezonu 1993/1994. Różnica jest taka, że wówczas o sile Jeziorowców stanowiły takie tuzy, jak nieopierzony żółtodziób Nick Van Exel, Anthony Peeler, Sedale Threatt, czy odcinający kupony od swojej kariery w NBA James Worthy, a nie czterech przyszłych członków Galerii Sławy. Tamten sezon zakończył się brakiem awansu do Playoffs, jednym z zaledwie pięciu w dziejach Lakers. Póki co, nikt w Los Angeles nie dopuszcza myśli, że historia mogłaby zatoczyć koło.

Choć początek sezonu nie nastraja optymistycznie, Mitch Kupchak stara się nie tracić jeszcze cierpliwości względem drogi, jaką obrał trener Mike Brown w budowaniu zespołu i szkoleniowiec Lakers na razie może czuć się jeszcze bezpieczny swojej posady. Kupchak wie, że nie takiej gry oczekiwano po Lakers, po tym jak sprowadził w trakcie lata Dwighta Howarda, Steve'a Nasha, Antawna Jamisona czy Jodiego Meeksa. Nie po to rodzina Bussów płaci swoim zawodnikom przeszło 100 milionów dolarów (co oznacza 30-milionowy podatek od luksusu), czyli najwięcej spośród wszystkich drużyn NBA, aby zajmowali ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej. Mitch Kupchak oczywiście zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę, ale według niego jest jeszcze za wcześnie na podejmowanie radykalnych rozwiązań.

„Oczekiwania wobec nas są ogromne, to nie ulega żadnej wątpliwości. Miasto jest niecierpliwe. W jakim punkcie stracę moją cierpliwość? Czy to będzie bilans 1-15? Większa czy może mniejsza liczba porażek? Nie wiem tego w chwili obecnej. Wiem za to, że gramy w piątek mecz i mamy zamiar go wygrać.” – Mitch Kupchak powiedział we wczorajszej rozmowie telefonicznej z LA Times.

Dzisiejszym meczem z Warriors Jeziorowcy rozpoczną serię sześciu spotkań przed własną publicznością, w trakcie której zmierzą się jeszcze z Sacramento Kings, San Antonio Spurs, Phoenix Suns, Houston Rockets i Brooklyn Nets. Rywale na różnym poziomie, ale w tej chwili to Lakers znajdują się na ostatnim miejscu w tabeli i każdy kolejny mecz wydaje się być nie lada wyzwaniem. Trudno jednak wymarzyć sobie lepsze warunki, żeby w końcu złapać wiatr w żagle, jakiego wszyscy od Lakers oczekują, niż sześć meczów z rzędu w Staples Center i brak konieczności podróżowania do innych miast przez najbliższe dwa tygodnie.

„Póki co, nie stanowimy jedności po obu stronach parkietu. W środowym meczu mieliśmy okres ośmiu bądź dziewięciu minut, w trakcie których graliśmy świetnie w obronie, ale nie potrafiliśmy zdobyć punktów. Nie jesteśmy jeszcze w stanie poskładać wszystkich elementów do kupy. Zawsze mamy jednak nadzieję, że dzięki ciężkiej pracy i treningom, od następnego meczu rozpocznie się w końcu seria zwycięstw. I to jest to, co w tej chwili robimy. Ciężko pracujemy.” – powiedział Kupchak.

Mitch zauważa również, że komfortu pracy nie zapewniają sztabowi szkoleniowego różne kłody rzucane pod nogi przez los. Dwight Howard ma za sobą dopiero kilka rozegranych spotkań po półrocznej przerwie od koszykówki, Steve Nash wypadł z gry, a Kobe Bryant gra pomimo bolesnej kontuzji stopy. Kupchak rozumie jednak, że fani mimo wszystko tracą powoli cierpliwość i żądają zwycięstw tu i teraz. „Żadna z tych opinii nie jest niesprawiedliwa. Każdy może zabrać głos i ma prawo do wygłaszania prywatnych opinii. Od ciebie zależy, czy daną opinię uznasz, za sprawiedliwą. Myślę, że są one uzasadnione po tym jak zaczęliśmy sezon od wyniku 1-4, ale mamy mnóstwo nowych graczy, zmagamy się z paroma kontuzjami i wprowadzamy nowy koncept gry. Wszystkie te rzeczy muszą być uwzględniane. Będziemy monitorować postępy zespołu. Wszyscy wiedzą jakie są oczekiwania.” – podsumował Kupchak.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [2]

wojtekguli

jeśli LAL przegrają z 3 mecze teraz z tych 6 u siebie myśle że może myśleć o wypie*doleniu Mika..
czekam i wierze że to tylko kwestia czasu jak zaczną grać tak jak tego oczekujemy

devilll

To jak z tym bezpieczeństwem ? :)

http://www.enbiej.pl/2012/11/09/z-ostatniej-chwili-mike-brown-zwolniony-z-lakers/

Nareszcie wywalili tego buca, nawet nie sądziłem, że nastąpi to tak szybko...

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17