Aktualności


Mecze przedsezonowe: Lakers 91 - Clippers 97
2012-10-25 09:04:00 | autor: | Komentarze [3]

Tagi: clippers, lakers, preseason 2012/2013

Przed sezonem 1999/2000 Lakers przegrali wszystkie osiem sparingów, ale mimo to zdobyli mistrzowski tytuł. Teraz Jeziorowcy są na dobrej drodze, żeby powtórzyć ten wyczyn, przynajmniej jeśli chodzi o brak zwycięstwa w meczach przedsezonowych, bo do koronacji na mistrz NBA jeszcze daleka droga. Lakers ulegli w hali Staples Center Los Angeles Clippers 91-97 i była to ich siódma porażka z rzędu. Podopieczni Mike'a Browna wciąż pozostają jedyną drużyną w NBA, która jak dotąd nie wygrała ani razu.

Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami, Lakers przystąpili do spotkania bez dwójki największych gwiazd – Kobego Bryanta, który leczy kontuzjowaną stopę oraz Dwighta Howarda, który był obolały po niedzielnym występie z Sacramento Kings. Clippers również byli osłabieni, a w ich szeregach zabrakło z kolei Chrisa Paula, Chaunceya Billupsa i Granta Hilla, ale nawet bez nich trener Vinny Del Negro dysponuje na tyle szeroką kadrą, aby załatać te braki bez wielkiej straty na jakości gry swojego zespołu. Jeziorowcy już takiego komfortu nie mają i absencja Bryanta oraz Howarda była momentami bardzo widoczna. Pod nieobecność Kobego, brakowało po stronie Lakers gracza, który potrafiłby wykreować sobie samemu miejsce do rzutu, czy w ogóle oddać rzut i zespół wielokrotnie tracił piłkę w końcówkach akcji, gdy wcześniej ustawiona zagrywka nie przynosiła efektu. Brak Howarda był zaś widoczny po bronionej stronie parkietu, gdzie Lakers mieli problemy z obroną pod koszem i Clippers zdominowali ich w pomalowanym 52-32.

Oprócz wyżej wymienionych mankamentów Lakers zaprezentowali się całkiem nieźle i był to z pewnością ich jeden z lepszych występów w tegorocznych preseason. Problem stanowił brak systematyczności w grze i dobre fragmenty przeplatali z minutami, w trakcie których popełniali kilka strat z rzędu czy też w kilku kolejnych posiadaniach nie potrafili zdobyć punktów. Przez pierwsze cztery minuty meczu Lakers w ogóle nie umieli znaleźć drogi do kosza i wydawało się, że będzie to dla nich bardzo ciężki wieczór, ale w końcu złapali wiatr w żagle i w kolejnych siedmiu minutach zanotowali serię 23-12, uzyskując sześciopunktowe prowadzenie na minutę przed końcem kwarty. Clippers jednak szybko odrobili straty, a w kolejnej odsłonie ponownie przejęli kontrolę. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy Lakers prowadzili jeszcze 40-39, ale do jej końca nie potrafili zdobyć już żadnych punktów, za to popełnili trzy straty. Clippers wypunktowali ich zaś 10-0 i pierwszą połowę wygrali 49-40.

Momentami zawodnicy Mike'a Browna prezentowali się fatalnie, żeby po chwili wrócić do skutecznej gry, a następnie ponownie wpaść w marazm. Historia tego meczu. Straty z końca drugiej kwarty, Lakers w całości zniwelowali w trzeciej ćwiartce, która była najlepsza w ich wykonaniu (33-23). Bezkonkurencyjny w tej części meczu był Pau Gasol, który zdobył w niej 13 ze swoich 17 punktów, Metta World Peace dodał kolejne 10 punktów, a debiutant Robert Sacre 8 punktów. Tradycyjnie jednak po fali gorąca, nastąpiło ochłodzenie i czwartą część meczu Clippers zaczęli od serii 8-0, obejmując prowadzenie 80-73. Do końca meczu Lakers pokusili się jeszcze o jeden zryw, odrobili straty i wyszli nawet jednopunktowe prowadzenie (87-86), ale był to już tylko łabędzi śpiew tego wieczoru. Do końca meczu Clippers zdecydowanie przeważali, natomiast większość rzutów Lakers kończyła się niepowodzeniem.

Nie zabrakło jednak pozytywnych aspektów w grze Lakers. Mike Brown zdecydował się zawęzić rotację do zaledwie dziewięciu graczy, a czterech rezerwowych zdobyło łącznie 33 punkty na skuteczności 50%. Na szczególne wyróżnienie zasługują zwłaszcza Jordan Hill i Steve Blake. Dla Jordana był to dopiero drugi sparing i pierwszy występ po ponad dwutygodniowej przerwie. Na początku był co prawda nieco zardzewiały i pozwolił rywalom na zdobycie kilku punktów spod kosza, ale później złapał odpowiedni rytm i prezentował to, do czego nas przyzwyczaił pod koniec ubiegłorocznych rozgrywek. Był aktywny na tablicach po obu stronach parkietu (8 zbiórek w tym 4 ofensywne), dobijał po niecelnych rzutach, a także punktował po asystach kolegów i zakończył występ z dorobkiem 12 punktów (5/9 z gry). Steve Blake w poprzednich meczach grywał raczej epizodycznie (średnio 12,4 minuty na mecz), a Mike Brown nie mógł się zdecydować czy pierwszym zmiennikiem Steve'a Nasha, powinien być Blake, Chris Duhon czy może Darius Morris. Blake grał tym razem 23 minuty, co czyni ten występ najdłuższym w jego wykonaniu w Preseason i świetnie ten czas wykorzystał notując 11 punktów i 4 asysty. Jedyną skazą na jego dyspozycji są 4 straty, ale z tym miał problem cały zespół Lakers (20 straconych piłek).

Z graczy pierwszej piątki najlepiej wypadli podkoszowi Pau Gasol i Robert Sacre. Hiszpan do wspomnianych wcześniej 17 punktów dodał 8 zbiórek i 4 asysty. Dla debiutanta, ponownie zastępującego Howarda w wyjściowym składzie, był to zaś zdecydowanie najlepszy występ w barwach Lakers. Absolwent uczelni Gonzaga zdobył 13 punktów na świetnej skuteczności (6/9 z gry), zebrał 7 piłek i zanotował 2 przechwyty. Ta dwójka dobrze spisała się jednak tylko w ataku, bo w obronie nie stanowili żadnej zapory przed wysokimi czy penetrującymi graczami Clippers. Metta World Peace dodał 13 punktów i 5 zbiórek, ale był kompletnie nieskuteczny i trafił tylko 4 z 14 rzutów z gry. Nie popisał się również Jodie Meeks, który zagrał w pierwszej piątce w miejsce Bryanta i w drugiej połowie Mike Brown postanowił zamienić go Devinem Ebanksem. Meeks zdobył co prawda 11 punktów, ale trafił tylko 2 z 6 rzutów z pola. Ebanks z kolei zdobył z ławki 7 punktów i zebrał 3 piłki, a z nim na parkiecie Lakers byli 15 punktów na plusie i zdecydowanie przodował on w statystyce +/- w swojej drużynie.

Dziś Lakers rozegrają ostatni sparing, a ich rywalem będą po raz trzeci Sacramento Kings. Jeziorowcy będą walczyć więc o swoją pierwszą wygraną w meczach przedsezonowych lub nawiązanie do tradycji mistrzowskiej ekipy Lakers z roku 2000.

Statystyki | Video highlights | Galeria zdjęć

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [3]

Daniel

Tylko ten preseason 2009 się nie zgadza na tym obrazku :) Mieli wtedy bilans 5-2.

Daniel

Po zweryfikowaniu, to 0-8 z preseason 2000 to również ściema.

http://www.eskimo.com/~pbender/nba-daily/final/pre-stand99-00.txt

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18