Aktualności


Mecze przedsezonowe: Kings 103 - Lakers 98
2012-10-20 08:11:00 | autor: | Komentarze [3]

Tagi: kings, lakers, preseason 2012/2013

Kibice zebrani w hali Thomas and Mack Center w Las Vegas w stanie Nevada mogli obejrzeć dzisiaj naprawdę zacięte spotkanie i to aż do końcowego gwizdka sędziego, co w tegorocznych meczach przedsezonowych zdarzyło się Jeziorowcom po raz pierwszy. W ogólnym rozrachunku mecz zakończył się wynikiem 103:98 na korzyść drużyny Sacramento Kings. Jednak gracze Los Angeles Lakers zaprezentowali się od dużo lepszej strony, aniżeli miało to miejsce w ostatnim blamażu przeciwko zespołowi Utah Jazz.

To, co najbardziej dawało się we znaki Lakersom w poprzednich spotkaniach, to rażąco niska skuteczność rzutów z gry. Steve Nash, który na parkiecie spędził 28 minut, dobrze prowadził ofensywę Kalifornijczyków, notując przy tym 8 punktów (3/4 rzutów z gry), 6 asyst i 2 przechwyty. Jednak do swoich osiągnięć dopisał również 4 straty, na które narzekać mogła cała drużyna. W całym meczu Jeziorowcy tracili piłkę, aż 18 razy, o 2 więcej niż zespół z Sacramento. O ile różnica w stratach pomiędzy drużynami nie jest wysoka, o tyle ich wykorzystanie w znaczącym stopniu faworyzowało drużynę Kings. Zdobyli bowiem oni, aż 28 punktów po kontrach, przy zaledwie 10 punktach Los Angeles Lakers. Transition defense – obrona w kontrze, to element, na który Mike Brown narzeka najczęściej i w tym aspekcie gry oczekuje największej poprawy od swoich podopiecznych.

Liderem Lakers pod względem zdobyczy punktowych był Kobe Bryant, który zanotował 22 punkty na bardzo dobrej skuteczności (7/12 z gry i 8/11 z linii rzutów wolnych), dokładając do tego 6 zbiórek, 4 asysty i jedną „kradzież”. Co warte podkreślenia – Kobe bardzo dobrze poruszał się na boisku, dużo i agresywnie ścinał pod kosz. Jedynym mankamentem, który mógł rzucać się w jego grze, to pewne błędy w przypadku kontrataków, gdzie zamiast podać do wolnych kolegów, wolał sam kończyć akcję, co nie zawsze kończyło się punktami. Oprócz Kobego udane spotkanie zaliczyli Pau Gasol i wchodzący z ławki Devin Ebanks. 32-letni Hiszpan grał dzisiaj 31,5 minuty odnotowując w tym czasie 20 punktów (8/15 z gry 4/4 z rzutów wolnych), 6 zbiórek, 2 asysty oraz po jednym bloku i przechwycie. Silny skrzydłowy Jeziorowców  w końcu zagrał tak jak tego od niego oczekiwano. W poprzednich meczach przedsezonowych notował 9,3 punktu na marnej - 38% skuteczności. Z kolei 23-letni Ebanks względem ostatniego meczu zamienił się rolami z Jodiem Meeksem. Tym razem to właśnie Devin zaliczył 20 punktów trafiając, aż 7/10 rzutów z gry w tym  4/5 zza linii 7,24m, z czego w ostatniej kwarcie trafił 3 trójki z rzędu, zdobywając w niej łącznie 13 punktów i to w dużej mierze zasługa Ebanksa, że wynik meczu mógł pójść w obie strony.

Jeśli chodzi o obraz gry, to w pierwszej kwarcie oglądaliśmy festiwal rzutów wolnych, które bardzo dobrze wymuszały obie drużyny. W zespole Lakers najczęściej robił to Kobe Bryant, a w Sacramento Marcus Thornton i Isaiah Thomas. Kwarta zakończyła się wynikiem 27-20 dla Królów. W drugiej części meczu tradycyjnie przyszedł czas na zmienników. Tu należy podkreślić, że trener Brown wykorzystał tylko 6 zawodników z ławki rezerwowych, co daje łącznie 11 graczy, którzy wystąpili w dzisiejszym spotkaniu. Oprócz fenomenalnego Ebanksa, na parkiecie dłużej przebywał tylko Antawn Jamison. Były zdobywca nagrody Sixth Man of The Year, rozegrał dzisiaj 31 minut trafiając 3 na 7 rzutów z gry (w tym 1/ 2 za 3 punkty), co dało łącznie 7 punktów, do tego dodał 7 zbiórek (z czego, aż 3 w ataku) i 3 asysty. Co może cieszyć, to fakt, że tę kwartę Jeziorowcy wygrali stosunkiem 26:23.

Trzecia kwarta to pokaz naprawdę dobrej, szybkiej koszykówki z obu stron, o ile można było mieć zastrzeżenia do obrony, o tyle ich gra w ataku rekompensowała kibicom te braki. To właśnie w tej części gry, po doskonałym podaniu Metty World Peace’a Kobe Bryant umieścił piłkę w koszu po mocnym wsadzie. 8 na 12 skutecznych akcji były po asystach, 4 asysty w tej ćwiartce odnotował Steve Nash, który świetnie napędzał grę Jeziorowców. Dopiero na początku tej kwarty swoje pierwsze punkty zanotował Robert Sacre, który korzystając z kontuzji Dwighta Howarda po raz kolejny spędził na parkiecie ponad 33 minuty, jednak w ataku był dość statyczny, starając się nie zabierać gry swoim starszym kolegom, przez co zdobył tylko 3 punkty, trafiając raz na 4 próby za 2 punkty. Po 36 minutach gry na tablicy widniał wynik 81:75 dla Sacramento Kings.

W ostatniej kwarcie Jeziorowcom udało się zbliżyć nawet na 2 punkty doprowadzając do stanu 79-81, jednak dzięki świetnej dyspozycji w tej części meczu Jimmera Fredette’a i Tyreke’a Evansa (obaj po 14 punktów), którzy zdobyli w czwartej ćwiartce, aż 20 na 22 punktów całego zespoł, Sacramento obroniło się przed serią trójek Devina Ebanksa i ostatecznie wygrywając całe spotkanie. W drużynie Kings wyróżniali się wspomniany wcześniej Marcus Thornton, który zdobył 19 punktów (7/11 z gry) i 5 zbiórek oraz DeMarcus Cousins, który zanotował 18 punktów (wprawdzie tylko przy skuteczności 6/15 z gry), ale dołożył do tego również 10 zbiórek będąc na parkiecie niecałe 30 minut.

Po poprzednim spotkaniu z Jazz, w nastroje kibicó Lakers mógł wkraść się niepokój. Jednak wraz z wiadomością podaną przez serwisy ESPN i Yahoo! Sports, iż Dwight Howard zadebiutuje w złoto-purpurowym uniformie Los Angeles Lakers już w niedzielnym, rewanżowym spotkaniu przedsezonowym z Sacramento Kings, mogą odetchnąć z ulgą. Sam zainteresowany o nadchodzącym wydarzeniu powiedział: „Muszę po prostu wyjść na parkiet i zanurzyć w nim moją stopę.”

Dla Los Angeles Lakers możliwość rozegrania przed sezonem, chociażby trzech wspólnych spotkań daje szansę na dokładniejsze zgranie się graczy i lepszy start w sezonie zasadniczym.

Statystyki | Video highlights | Galeria zdjęć

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [3]

airmax

W tym meczu więcej grali podstawowi zawodnicy i już widać różnicę.

Cieszy dobra forma MWP, Gasola, Kobego, Nash (z każdym meczem coraz lepiej).

Dziś z ławki wypalił Ebanks. Widać, że cały czas pracuje nad sobą i poprawia swoje słabe strony. 4/6 za 3 i w sumie 20pkt z ławki w 22 minuty to świetny wynik.

devilll

To prawda, mecz wyglądał już dużo lepiej niż poprzednie. Dopóki na centrze grał Sacre do dostajemy baty, bo w obronie jest cienki jak sik pająka...Jutro, gdy zagra DH12 mam nadzieję, że będzie robił miazgę na desce...

Jamison też wygląda coraz lepiej, jeszcze tylko Meeks musi się wstrzelić na dobre, ale to przyjdzie w sezonie, gdzie będzie grał więcej, bo teraz te "campusy" zabierają mu czas na grę.

Ebanks świetny, widać jaki mega progres zrobił w tym roku, będzie dobrym wzmocnieniem ławki...

djgregorio

A ja troche ponarzekam. Powinni dać rade nawet bez DH. Moze to tylko pre seson, ale powinni bardziej postarac sie o zwyciestwo.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18