Aktualności


Lakers 90 - Thunder 119 (0-1)
2012-05-15 09:41:00 | autor: | Komentarze [3]

Tagi: lakers, playoffs 2012, thunder

W pierwszym meczu drugiej rundy Playoffs, Los Angeles Lakers doznali najdotkliwszej porażki w sezonie i ulegli Oklahoma City Thunder 90-119. Jeziorowcy zagrali jeszcze gorzej niż w meczu numer 6 rywalizacji z Denver Nuggets (96-113), w którym to w pewnym momencie przegrywali 28 punktami i w dzisiejszym spotkaniu przewaga rywali wynosiła nawet 35 punktów. Po tamtej porażce Lakers się podnieśli i zamknęli serię w 7 meczu. Teraz również będą potrzebować natychmiastowej rehabilitacji w jutrzejszym meczu numer 2, jeśli chcą myśleć o awansie do drugiej rundy.

Lakers nie mają bowiem przewagi własnego parkietu w tej serii, a do tego liga ustaliła bardzo niekorzystny dla nich terminarz meczów nr 3 i 4, które będą rozgrywać przed własną publicznością w Staples Center. Mecze te zostaną rozegrane dzień po dniu, co jest bardzo rzadką sytuacją w Playoffs, co będzie działać na korzyść młodszych i bardziej wypoczętych Thunder. Jeśli więc Jeziorowcy przegrają jutrzejsze spotkanie, to właściwie znajdą się pod ścianą i ich szanse na awans znacznie zmaleją.

Podopieczni Mike'a Browna rozegrali pełną, siedmiomeczową serię z Denver Nuggets, podczas gdy Oklahoma szybko odprawiła z kwitkiem Dallas Mavericks (4-0) i miała aż 8 dni odpoczynku, najwięcej od samego startu rozgrywek 2011/2012. W takich przypadkach często się mówi o tym, że tak długa przerwa od gry może być dla takiej drużyny niekorzystna, gdyż gracze tracą tryb meczowy, ale tym razem nic takiego nie miało miejsca. Lakers byli wyraźnie zmęczeni i na wyrównaną i równorzędną walkę sił im starczyło na niespełna siedem pierwszych minut. „Oczywiście byli bardziej wypoczęci niż my, ale nie sądzę, aby to zrobiło wielką różnicę. Moglibyśmy mieć tyle samo dni odpoczynku, ale oni nadal są młodsi i szybsi. W dzisiejszym meczu zagrali bardzo dobrze.” – powiedział Kobe Bryant.

Jeziorowcy rozpoczęli mecz bardzo energicznie i skutecznie w ataku, co przyniosło im szybkie prowadzenie 12-6. Lakers trafili między innymi 7 z pierwszych 8 rzutów z gry, ale Thunder wcale nie pozostawali im dłużni i już po chwili wyrównali na 18-18. I to był właściwie koniec dobrej gry Lakers w tym spotkaniu. Przez dłuższy czas Jeziorowcy nadal zdobywali punkty na dobrym procencie rzutów z gry, ale Oklahoma robiła to jeszcze lepiej i od momentu przejęcia inicjatywy, sukcesywnie powiększała swoją przewagę. W drugiej kwarcie Lakers wciąż byli w grze, gdy zmniejszyli dystans do 8 punktów, po tym jak przegrywali już dwunastoma. Jednak pod koniec pierwszej połowy całkowicie zeszło już z nich powietrze, gdy Thunder zanotowali serię 9-2 i na przerwę do szatni schodzili z 15-punktową stratą (59-45).

W trzeciej kwarcie gospodarze wystartowali od wyniku 15-2 i gdy przewaga wynosiła już 28 punktów (74-46) było już właściwie po meczu, choć na zegarze wciąż pozostawało 20 minut do jego zakończenia. Lakers wszystko co mieli w baku, spalili już w pierwszej kwarcie i w żaden sposób nie potrafili się przeciwstawić rozpędzonym Thunder, którzy w tej kwarcie trafiali 66,6% swoich rzutów. Dla przeciwwagi, Lakers w tej części ćwiartce skutecznie zakończyli nie wiele więcej niż co trzeci rzut (35%) i przegrali tę kwartę 24-39.

Głównej przyczyny porażki należy upatrywać w defensywie, której zwyczajnie zabrakło po stronie Lakers. Podopieczni Mike'a Browna pozwolili rywalom trafić 53% rzutów z gry, a jest to i tak liczba pomniejszona o słabą skuteczność Thunder z czwartej kwarty, gdy na parkiecie przebywali już sami rezerwowi. Do końca trzeciej kwarty, gdy można było jeszcze mówić chociażby o próbie nawiązania rywalizacji, Thunder trafiali na 58-procentowej skuteczności. Prym wśród gospodarzy wiódł Russell Westbrook, słynący z tego, że przytrafiają mu się mecze na bardzo niskim procencie z gry. Nic takiego nie miało jednak miejsca w tym przypadku i Westbrook trafił aż 10 z 15 rzutów z gry, zdobył 27 punktów, zebrał 7 piłek i zanotował 9 asyst i był to jego najlepszy występ w tegorocznych Playoffs.

Thunder, notujący w sezonie zasadniczym najgorsze w lidze 16,4 straty na mecz, stracili piłkę tylko 4 razy – najmniej w historii klubu. „To niesamowity wyczyn. Cztery – tyle czasami mamy po sześciu minutach gry.” – powiedział trener gospodarzy Scott Brooks. Lakers cechowali się znacznie gorszym poszanowaniem dla piłki i zanotowali aż 15 strat, co pozwoliło Thunder m.in. na zdobycie 13 punktów z kontry. Jeziorowcy tymczasem nie zdobyli w szybkim ataku nawet jednego punktu, co miało przytrafiło im się dopiero drugi raz w tym sezonie, co z kolei chyba najdobitniej pokazuje, że nie byli w stanie nadążyć za tempem narzuconym przez Thunder.

Najlepszym graczem po stronie Lakers był Andrew Bynum, który jako jedyny zagrał na miarę oczekiwań, zdobył 20 punktów (7/12 z gry, 6/6 z rzutów wolnych) oraz zebrał 14 piłek. Również 20 punktów dostarczył Kobe Bryant, ale na słabej 39-procentowej skuteczności. Poniżej oczekiwań zagrali Pau Gasol (10 punktów, 7 zbiórek) oraz Ramon Sessions (2 punkty, 1/7 zbiórek z gry). Świetnie mecz rozpoczął Metta World Peace, ale cały swój 12-punktowy dorobek zapisał na swoim koncie w pierwszej połowie meczu i nie potrafił powstrzymać Kevina Duranta (25 punktów, 50% z gry).

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [3]

pentadbir

Patałachy. Sessions niestety obsrywa się na miętowo przeciwko Westbrookowi, ale przynajmniej podchodził do niego, a Kobe mu zostawiał 2 metry wolnego... Jako jedyny mógłby go ograniczyć, ale nie obroną na radar. To nie Rondo...

Brian

Nie wyzywaj od patałachów sezonowcu. Porównaj składy obu drużyn i weź po uwagę fakt iż grali u siebie oraz mieli 8 dni wolnego, a my ledwo dwa. Nie wiem co będzie dalej, ale nadal wierzę w awans - to jest sport. Liczę na magie Staples
Lets go LAKERS !

kerson

dobrze głosisz, Brian koleżko, zmęczenie materiału zrobiło swoje ale stać ich na awans

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17