Aktualności


Lakers 99 - Warriors 87
2012-04-19 08:54:00 | autor: | Komentarze [2]

Tagi: lakers, sezon 2011/2012, warriors

W siódmym meczu bez Kobego Bryanta, Los Angeles Lakers odnieśli piąte zwycięstwo i wszystko wskazuje na to, że takim bilansem zakończy się jego absencja. Jeziorowcy pokonali na wyjeździe Golden State Warriors 99-87, a najświeższe doniesienia z obozu Lakers przekazują, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż Kobe zagra w piątek przeciwko San Antonio. Tymczasem, jeszcze bez niego, Lakers właściwie rozgromili Warriors, odnosząc swoje 40 zwycięstwo w sezonie i dołączając do grona 5 pozostałych drużyn w NBA, które mogą się poszczycić takim osiągnięciem.

Dzień po wysokiej porażce przeciwko Spurs, Lakers odbili to sobie, gromiąc Golden State Warrios. Końcowy rezultat co prawda nie oddaje dominacji podopiecznych Mike'a Browna, gdyż wygrali różnicą zaledwie 12 punktów, ale w rzeczywistości gospodarze tego meczu nie mieli nic do powiedzenia, a rozmiary porażki udało im się zmniejszyć dopiero w końcówce, gdy na placu gry przebywali już sami rezerwowi. Była to 15 wyjazdowa wygrana Lakers w tym sezonie, w 31 spotkaniach, co przy dwóch meczach na obcym terenie, które pozostały im jeszcze do rozegrania, daje im szansę na zakończenie sezonu z dodatnim bilansem. Żeby jednak tego dokonać, będą musieli wygrać zarówno z San Antonio (20 kwietnia), jak i z Sacramento Kings (26 kwietnia). W przeciwnym razie, zakończą sezon z ujemnym bilansem, po raz pierwszy od sezonu 2006/2007, kiedy wygrali tylko 17 z 41 wyjazdowych meczów.

Do końca rozgrywek Jeziorowcom pozostały do rozegrania jeszcze tylko trzy spotkania, ale w dwóch z nich zmierzą się z dwiema najlepszymi drużynami w swojej Konferencji: Spurs i Oklahoma City Thunder i dopiero na zakończenie sezonu, zagrają z łatwiejszych rywalem (Kings). Od tych ostatnich meczów będzie jednak zależeć pozycja, z jaką Jeziorowcy przystąpią do Playoffs. W tej chwili Lakers nadal okupują trzecią pozycję z bilansem 40-23, ale na ogonie siedzą im LA Clippers, którzy mają o jedną wygraną mniej, przy identycznej liczbie porażek, a do końca rozgrywek zagrają przeciwko łatwiejszym rywalom, niż Lakers: Phoenix Suns, New Orleans Hornets, Atlanta Hawks i New York Knicks.

Do łatwej wygranej nad Warriors, poprowadził drużynę duet graczy podkoszowych: Andrew Bynum i Pau Gasol. Andrew zdobył 31 punktów, na fenomenalnej skuteczności 12 trafień na 14 prób z gry (85,7%), co jest przy okazji jego rekordem sezonu, choć tylko wyrównanym, bo identyczną skuteczność zanotował 18 marca w przegranym meczu z Utah Jazz 99-103. Do tego Bynum dodał 100% z linii rzutów wolnych, wykorzystując wszystkie 7 prób oraz zebrał 9 piłek. Był to również dla niego siódmy mecz w sezonie, w którym przekroczył granicę 30 punktów, podczas gdy w poprzednich latach ta sztuka udała mu się zaledwie raz. Hiszpan dołożył z kolei swoje piąte triple-double w karierze, w postaci 22 punktów, 11 zbiórek i 11 asyst. Za sprawą tej dwójki Lakers totalnie zdominowali grę w pomalowanym, zdobywając w ten sposób 62 punkty, przy 42 ze strony Warriors, oraz wygrywając walkę na tablicach wynikiem 55-40.

Bynum już w pierwszej kwarcie zdobył 17 punktów, w tym 13 punktów z rzędu, na jej zakończenie, odbierając podkoszowym gospodarzy chęć do gry. Drugą ćwiartkę Jeziorowcy rozpoczęli zaś od serii 15-4, i powiększyli przewagę do 17 punktów (47-30), dzięki której mogli grać przez resztę spotkania na luzie. Zawodnikom Warriors, legitymującym się trzecim od końca bilansem w Konferencji, w końcówce sezonu, dodatkowo nie zależy na zwycięstwach, gdyż przy ich zbyt dużej liczbie, może to ich kosztować oddanie wyboru w pierwszej rundzie tegorocznego draftu do Utah Jazz, którego jednak nie będą musieli oddawać jeśli będzie to wybór w pierwszej siódemce. Ciężko podejrzewać zespół z Golden State o celowe podkładanie się, ale na pewno grali z mniejszą motywacją. Mimo to Warriors było stać na kilka zrywów, w tym ten na zakończenie drugiej kwarty, dzięki któremu przed przerwą zmniejszyli dystans do ośmiu punktów (56-48).

Po zmianie połów Lakers nie pozostawili jednak żadnych wątpliwości, że zamierzają opuścić parkiet hali Oracle Arena z pewnym zwycięstwem. Goście z Kalifornii rozpoczęli trzecią kwartę od zdobycia siedmiu punktów z rzędu i powiększenia przewagi do 15 punktów. Na początku czwartej ćwiartki, osiągnęli natomiast najwyższą w tym meczu, 23-punktową przewagę (97-74), po czym gracze pierwszej piątki mogli już usiąść na ławce, co w konsekwencji pozwoliło gospodarzom na odrobienie strat. W trakcie ostatnich 5 minut i 24 sekund, Lakers tylko raz trafili do kosza, podczas gdy Warriors zdobyli 13 punktów i w ten sposób, zmniejszyli dystans do 12 oczek, ale wygrana Jeziorowców w żaden sposób nie była zagrożona.

Kolejne dobre zawody rozegrał Metta World Peace, który przebywając na parkiecie 38 minut (najwięcej w zespole Lakers) zdobył 18 punktów (8/14 z gry) i zanotował 9 asyst, zaś jego statystyki z ostatnich ośmiu spotkań są doprawdy imponujące: 17,1 punktu, 4 zbiórki, 3,6 asysty na mecz, na skuteczności wynoszące 52% z gry, podczas gdy w sezonie trafia zaledwie 39,5% swoich rzutów. Ramon Sessions, podczas absencji Kobego Bryanta złapał natomiast wyraźną zadyszkę, ale dodał solidne 9 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst. Swoje dołożył również tradycyjnie Matt Barnes, który w 22 minuty zapisał w swoim dorobku 6 punktów, 9 zbiórek i 4 asysty.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [2]

Daniel

W oficjalnych statystykach jest błąd. Ebanks zdobył 7 punktów, a nie 5. Ale suma punktów jest równa 99, więc musieli je przypisać komuś innemu. Nawet na highlightsach widać jego wszystkie 6 punktów z gry.

pentadbir

Clippers dostali bęcki! :) Trzecie miejsce co raz bliżej, tylko niech ta Oklahoma jeszcze wskoczy na pierwsze, żebyśmy nie grali z nimi w drugiej rundzie PO. Musimy więc wygrać ze Spurs, później podłożyć się Thunder dla pewności, pyknąć Kings na koniec sezonu, a później 4-0 z Mavs w pierwszej rundzie, 4-2 ze Spurs w drugiej i finał konferencji z OKC, którego już obstawić się nie ośmielę, bo faworytem to my w nim na pewno nie będziemy :(

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18