Aktualności


Hornets 85 - Lakers 88
2012-04-01 09:49:00 | autor: | Komentarze [0]

Tagi: hornets, lakers, sezon 2011/2012

Los Angeles Lakers gościli wczoraj u siebie New Orleans Hornets, najgorszą drużynę Konferencji Zachodniej. Dodatkowo w szeregach szerszeni zabrakło Erica Gordona, Chrisa Kamana, Emeki Okafora, Trevora Arizy i Carla Landry'ego, z których można by ulepić pierwszą piątkę, trudno więc o lepsze warunki do odniesienia zwycięstwa. Jeziorowcy nawet z tego potrafili jednak uczynić prawdziwy dreszczowiec i nerwówkę do samego końca. Ostatecznie udało im się wygrać 88-85, a o zwycięstwie zdecydował rzut za trzy Kobego Bryanta, na 20 sekund przed końcem meczu.

Wcześniej Kobe rozgrywał jednak jeden z najgorszych meczów, nie tylko w tym sezonie, ale w ogóle, od kilku lat. W pierwszej połowie Bryant spudłował wszystkie 7 rzutów z gry, w tym 4 za trzy punkty i ani razu nie przedostał się na linię rzutów wolnych. W ten sposób, po raz pierwszy od 11 kwietnia 2004 roku nie zdobył ani jednego punktu w pierwszej połowie meczu. W trzeciej kwarcie Kobe dołożył zaś kolejne 8 niecelnych prób z gry i swoje pierwsze punkty w meczu zdobył dopiero na 7 minut i 30 sekund przed jego końcem, przerywając tym samym passę 15 niecelnych rzutów z rzędu. Lider Lakers przeszedł jednak prawdziwą drogę od zera do bohatera, bo gdy Jeziorowcy przegrywali 83-85 na 20 sekund przed końcem meczu, trafił za trzy punkty. Ten rzut zadecydował o zwycięstwie i tym samym Bryant zapewnił sobie idealne alibi, na swój fatalny występ.

Mógłby on spokojnie uchodzić za najgorszy w jego karierze, jeśli za wyznacznik przyjęlibyśmy tylko skuteczność rzutów z gry. Kobe trafił ostatecznie 3 z 21 rzutów (14,3%), co jest najgorszym rezultatem jaki kiedykolwiek osiągnął w meczu, w którym oddał przynajmniej 20 rzutów, a takich spotkań rozegrał w NBA dokładnie 575. Wcześniej najdłuższą serią niecelnych rzutów od jakich rozpoczął mecz, było 13 pudeł, od jakich wystartował w spotkaniu z San Antonio Spurs 28 grudnia 2010 roku. Ostatecznie, wczorajszy mecz Kobe zakończył z dorobkiem 11 punktów, 3 zbiórek, 5 asyst i 3 przechwytów. „Jestem uparty. Trzeba mieć ten rodzaj postawy, wytrwałości i uporu w dążeniu do celu. To pozwala drużynom zdobywać mistrzowskie tytuły. Ale gdybym nie trafił tego rzutu, wszyscy by mnie zabili.” – powiedział Kobe.

Pora i miejsce spotkanie z Hornets, były bardzo nietypowe dla Lakers. Jeziorowcy, w ogóle bardzo rzadko grają w soboty, a jeszcze rzadziej w te dni, na własnym parkiecie. Jak policzyli amerykańscy statystycy, był to pierwszy sobotni mecz Lakers we własnej hali od 17 stycznia 2004, wyłączając spotkania rozgrywane w święta oraz rozgrywki Playoffs. Dodatkowo mecz rozpoczął się o godzinie  12:30 w południe czasu lokalnego. Tłumaczenie słabej gry nietypową porą jest jednak słabym tłumaczeniem, zważywszy na to, z jak słabym rywalem zmierzyli się Jeziorowcy.

Po tym jak Kobe trafił za trzy, wyprowadzając Lakers na prowadzenie 86-85, Hornets nadal mieli mnóstwo czasu na odzyskanie prowadzenia. Grający ze skręconą kostką Jarret Jack, który do tego momentu zdobył 18 punktów i 10 asyst, nie trafił jednak po wjeździe pod kosz, na 4,9 sekund przed końcem meczu. Piłkę zebrał Matt Barnes, który natychmiast został sfaulowany i powędrowawszy na linię rzutów wolnych, nie pomylił się ani razu, powiększając przewagę Lakers do 88-85. Szerszenie nadal miały 2,5 sekundy na doprowadzenie do dogrywki. Piłka powędrowała w ręce Jasona Smitha, ale ten za długo zwlekał z oddaniem rzutu i gdy nagle przypomniał sobie, że najwyższa pora, to Pau Gasol bez trudu go zablokował.  

Wcześniej wspomniany Smith napsuł jednak sporo krwi Jeziorowcom, zdobywając 17 punktów i zbierając 10 piłek, co czyni ten występ jego najlepszym w tym sezonie. Lakers przez większość spotkania mogli jedynie polegać na Pau Gasolu, który zdobył 21 punktów i zebrał 11 piłek. Andrew Bynum przez pierwsze dwie i pół kwarty zdobył zaledwie 2 punkty, ale w końcu się obudził ze snu i w ostatnich 17 minutach dostarczył 17 punktów, kończąc występ z dorobkiem 19 punktów i 10 zbiórek. Rozgrywający Ramon Sessions dołożył double-double w postaci 10 punktów i 10 asyst. Dobrą zmianę z ławki rezerwowych dali również Matt Barnes (8 punktów, 6 zbiórek, 4 asysty) i Steve Blake (9 punktów, 3 zbiórki).

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [0]

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18