Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 86 - Chicago Bulls 92 (09.02.2014)

LA Lakers 86 vs Chicago Bulls 92 (09 Lutego 2014)

Bulls 92
Lakers 86
 1234WYNIK
CHI3418251592
LAL2323162486

Arena: STAPLES Center, Los Angeles, California

Data publikacji: 10/02/2014 8:41 | autor: Daniel

Zawodnikom Los Angeles Lakers udaje się jeszcze od czasu do czasu zakończyć spotkanie zwycięstwem, ale przyjemność tę swojej własnej publiczności serwują bardzo oszczędnie. W Staples Center Jeziorowcy nie wygrali od 3 stycznia i nie byli tego również bliscy we wczorajszym starciu z Chicago Bulls. Choć mecz zakończył się skromnym zwycięstwem Byków 86-92, to jednak Lakers ani razu w nim nie prowadzili, a jedynie udało im się na finiszu zmniejszyć 19-punktową stratę z trzeciej kwarty.

Lakers fatalnie zaczęli zarówno pierwszą, jak i trzecią kwartą, za sprawą zupełnie bezbarwnej postawy całej pierwszej piątki, bez wyjątku. Rezerwowi dla kontrastu grali świetnie, ale strat poczynionych przez wyjściową formację zniwelować nie potrafili. Rozpoczęcie meczu ze Stevem Nashem i Stevem Blakiem tym razem okazało się być strzałem w kolano, gdyż któryś z nich musiał pozostawać w stałym mismatchu z wyższym, silniejszym i bardziej atletycznym Jimmym Butlerem. Na obronę Mike'a D'Antoniego działa tylko fakt, że kontuzjowani są Jodie Meeks i Nick Young, więc wielkiego wyboru nie miał.

Dla Nasha zdecydowanie nie był to tak udany występ, jak w piątek kiedy w dniu swoich 40 urodzin zdobył 19 punktów. W pierwszych sześciu minutach Steve był co prawda jedynym zawodnikiem Lakers, który generował punkty w ataku, ale jednocześnie stanowił dziurę w obronie i z każdą kolejną minutą prezentował się co raz wątlej. W trakcie jego 21-minutowego pobytu na parkiecie Bulls zdobyli 24 punkty więcej od Lakers, co najlepiej opisuje negatywny wpływ Kanadyjczyka na grę gospodarzy. Kolejnymi kulami o nóg Jeziorowców byli Ryan Kelly i Robert Sacre. Obydwaj zagrali jak przystało na graczy z końca drugiej rundy draftu. Do tego, że Sacre nauk gry od Hakeema Olajuwona nie pobierał zdążyliśmy się już przyzwyczaić, ale Kelly grał akurat ostatnio bardzo dobrze i oczekiwania wobec niego znacznie urosły, a tego wieczoru zwyczajnie zawiódł. Czyżby nie sprostał presji meczu transmitowanego na całe Stany Zjednoczone? Ryan spudłował wszystkie 5 oddanych rzutów z gry, natomiast Robert był nie wiele lepszy i celnie wykończył tylko 1 z 6 rzutów.

Nie popisał się także Steve Blake, który trafił ledwie 3 z 12 rzutów i do tego popełnił 5 strat. Wesley Johnson również przyzwyczaił do tego, że mecze dobre przeplata kompletnie nijakimi i choć tego wieczoru jakichś rażących błędów nie popełniał, to jego pozytywnego oddziaływania na wygląd gry zespołu również nie można było uświadczyć. Jakby tego było mało, Steve Nash swój trzeci po powrocie po ostatniej kontuzji występ przypłacił odnowieniem urazu. 40-letni rozgrywający na początku trzeciej kwarty poczuł ból nerwowy w lewej nodze i po tym zdarzeniu do gry już nie powrócił. Po spotkaniu Nash zapewniał, że nie powinien długo pauzować, ale przypomnieć wystarczy, że w listopadzie również mówiło się najpierw o dwóch tygodniach przerwy, a dojście do zdrowia zajęło mu prawie trzy miesiące.

W obliczu beznadziejnej postawy wyjściowej formacji, dobrze że na wysokości zadania stanęli rezerwowi, bo w przeciwnym razie oglądalibyśmy wysoki pogrom na korzyść Bulls. Zdecydowanie najlepiej w całym tym sezonie, zagrał Chris Kaman, udowadniając tym samym, że D'Antoni kompletnie nie ma racji pomijając tego zawodnika przy rozdzielaniu minut na poszczególnych graczy. To samo zresztą uświadczyliśmy w trakcie tego meczu, bo prezentując tak wyśmienitą dyspozycję Chris mógł grać znacznie dłużej niż 28 minut. Ale najpierw został zdjęty z pakietu na na pięć minut przed końcem drugiej kwarty, kiedy był w tzw. „gazie”, a w trzeciej kwarcie pojawił się z powrotem w grze stanowczo za późno. Kaman był zresztą gorący przez cały wieczór, a świetny obrońca jakim jest Joakim Noah nie miał na niego żadnej odpowiedzi i powinien był grać przez co najmniej 40 minut. Ale zamiast tego raczeni byliśmy parodią gry w koszykówkę przez pełne 20 minut w wykonaniu Roberta Sacre.

Kaman zdobył rekordowe w sezonie 27 punktów, a do tego dołożył 10 zbiórek i 2 bloki, trafiając 13 z 23 rzutów z gry. Bardzo dobre zawody rozegrał również drugi z rezerwowych podkoszowych – Jordan Hill, który zanotował 15 punktów i zebrał 9 piłek. Trzecim z muszkieterów, na których Lakers mogli polegać tego wieczoru był Kendall Marshall, który co raz bardziej zaczyna przekonywać do swojej osoby, udowadniając, że i z ławki może być bardzo efektywny. Marshall zanotował double-double w postaci 13 punktów i 11 asyst, popełnił co prawda aż 5 strat, ale z nim na placu gry Lakers i tak byli wyraźnie na plusie. Cała ta trójka zagrała bardzo dobrze, ale któryś z nich musiałby swój dołożyć jeszcze życiowy występ, aby Jeziorowcy mogli pokusić się o pokonanie Bulls.

Jeziorowcom należą się jednak słowa uznania za walkę do samego końca i sprawienie, że potrafili uczynić kilka ostatnich minut interesującymi po tym, jak w trzeciej kwarcie przegrywali już różnicą 19 oczek. Jeszcze na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Byki miały wysoką 13-punktową zaliczkę, ale od tego momentu Lakers zanotowali efektowną serię 13-4 i w ostatniej minucie zmniejszyli dystans do zaledwie 4 punktów. To dało publiczności zebranej w Staples Center nadzieję na ostateczny sukces, a urosła ona jeszcze bardziej kiedy Lakers wybronili kolejną akcję. Niestety było to szczytem możliwości Jeziorowców tego dnia. W kolejnym posiadaniu Steve Blake zmarnował wysiłek całego zespołu z ostatnich kilku minut, jego podanie kozłem do Kamana przeciął D.J. Augustin i było po zawodach.

Szansą na przełamanie serii porażek przed własną publicznością będzie kolejne wtorkowe z drugą najgorszą drużyną w Konferencji Zachodniej – Utah Jazz.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Ostatnie 5 komentarzy:

kobelakers81

Witam, myślę że Deng i Monroe i jakiś dobry pick w drafcie i moglibyśmy powalczyć o najwyższe cele. Co do Nasha to powinien zakończyć karierę po tym sezonie z całym szacunkiem dla niego.

Kopek

Aż ręce opadają i brak słów jak się na to wszystko patrzy. Nie ma co pisać i spekulować bo juz wszystko napisaliście i sie zgadzam z wami.
Dzwoncie do Nasha bo już mu łatwie turnus w Ciechocinku.

jacko

Może Nash powinien grać z balkonikiem, wtedy ograniczy kontakt z przeciwnikiem i uniknie kontuzji :)))

DrJ,

Wiesz, że mam podobne podejście.
Po prostu, na chwilę obecną, ...nie ma innych memów:).
Jak już kiedyś pisałem, organizację zmienia się od góry. Bussa wymienić się nie da (no chyba, że Putin (inny oligarcha) zakocha się w LAL), ale Masai i wolna ręka, to tylko rok, dwa przebudowy.

Ps. à propos Putina i Soczi - podobno ma zamiar oddać nam Królewiec?
http://cdn19.se.smcloud.net/t/photos/t/272473/mapa-polski-soczi-2014-demotywatory_18318271.jpg
Ciekawe co się stało z grafikiem...

StaryFan

Ja tam do Kupchaka mam coraz mniej zaufania, a przynajmniej dopóki będzie chciał być superbohaterem. Skończy się tym, że zostanie zrobiony w balona kolejny raz, jak z Nashem. A jeśli słyszę, że Kupchak & Buss pozwolą mu dograć do końca umowy, to włos się jeży na głowie.

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Czas na najbardziej ekscytujący sezon NBA dla fanów Lakers od lat!! GO LAKERS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 1 tydzień temu

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18