Strona główna > Terminarz 2013/2014 > LA Lakers 94 - Toronto Raptors 106 (08.12.2013)

LA Lakers 94 vs Toronto Raptors 106 (08 Grudnia 2013)

Raptors 106
Lakers 94
 1234WYNIK
TOR30212233106
LAL2027212694

Arena: STAPLES Center, Los Angeles, California

Data publikacji: 08/12/2013 19:11 | autor: Jędrzej Nowe

Kiedy 12 kwietnia 2013 roku w meczu z Golden State Warriors lider Los Angeles Lakers, Kobe Bryant, ciągnący ich grę przez cały sezon wbrew prawom natury, doznał poważnej kontuzji ścięgna Achillesa, orzeczenie lekarzy brzmiało jak wyrok. 95% sportowców w jego wieku zapewne zwątpiłoby w sens starania się o powrót do gry, a kibice słyszący wypowiedzi Mamby, że wróci i to jeszcze silniejszy, pukali się w głowy. I mimo, że nie chciałem, aby ta zapowiedź była poświęcona Kobemu, to chyba jest to nieuniknione.

Dlatego, że po 8 miesiącach żmudnej rehabilitacji, podczas której walczył równie mocno, co przez wszystkie lata swojej kariery na parkiecie, do gry wraca zawodnik, którego ta liga zapamięta nie tylko za postawę na parkiecie, ale też za nie poddawanie się poza nim. A symboliczny powrót Bryanta nastąpi w meczu przeciwko drużynie, której rzucił niegdyś 81 punktów oraz przeciwko której rozegrał w ubiegłym sezonie jedną z najbardziej nieprawdopodobnych końcówek ostatnich lat. Po raz pierwszy w sezonie można napisać, że Los Angeles Lakers, ze swoim liderem w składzie, zagrają dziś z Toronto Raptors.

To właśnie po meczu z kanadyjską drużyną w sezonie 2012/13 do Kobego przylgnął przydomek Vino. Było to efektem niesamowitej indywidualnej pogoni zawodnika, który trafiając w samej końcówce trzy „trójki” najpierw doprowadził do dogrywki, a potem pomógł Jeziorowcom w niej zwyciężyć. Dzisiaj od Bryanta nikt podobnych wyczynów nie wymaga – zawodnik ma stopniowo wracać do gry, tak, aby nie przeciążać nie do końca sprawnej jeszcze nogi. Jednak jak pokazał początek sezonu, nawet bez niego Lakers są w stanie grać koszykówkę ciekawą i skuteczną, legitymując się obecnie bilansem 10-9, co daje im 10. pozycję w tabeli Konferencji Zachodniej (gdyby LA było na wschodnim wybrzeżu, Lakers zajmowaliby… 3 miejsce). Jak będzie wyglądała gra samego Kobego, ale też gra całego zespołu po jego powrocie? Czy gracz z numerem 24 na koszulce (tak, jego filmik o powrocie mocno zapada w pamięć) będzie grał drużynowo, czy też dalej będzie starał się forsować grę? Mimo wszystkich zasług dla organizacji, tak wysoki kontrakt, jaki ma obecnie Kobe, zobowiązuje.

Lakers są ostatnio w dobrej dyspozycji, więc tym bardziej w dzisiejszym meczu oczekuje się od nich zwycięstwa. Mimo, iż Raptors zajmują identyczną pozycję na Wschodzie, to mają bilans 6-12. Jednak rywala z pewnością nie można lekceważyć, przede wszystkim ze względu na siłę ofensywną zespołu. Przewodzi jej DeMar DeRozan, gracz rozwijający się z sezonu na sezon, w obecnym pierwszy strzelec drużyny (21,3 pkt/mecz). Kolejnym ciekawym graczem jest Rudy Gay, który będzie z pewnością ciężkim przeciwnikiem dla będącego ostatnio w świetnej formie Wesa Johnsona. Na obwodzie Kanadyjczycy mają jeszcze świetnych strzelców dystansowych, w postaciach Kyle’a Lowry’ego, Steve Novaka czy też Terrence’a Rossa. Zostawienie im wolnych przestrzeni za łukiem, będzie graniczyło z szaleństwem, tak więc obrona Lakers będzie musiała dziś być zgrana i szybko się przemieszczać. Pod koszem z triem Jordan Hill, Pau Gasol, Robert Sacre (po ostatnim meczu z Kings, Robert na pewno dostanie swoją kolejną szansę na parkiecie) rywalizować będzie trójka Tyler Hansbrough, Jonas Valanciounas i Amir Johnson. Szczególnie młody Litwin jest postacią wyróżniającą się spośród wysokich w drużynie trenera Dwane’a Caseya, a gracze Lakers powinni uważać na jego latające pięści.

Jako, że Kobe nie będzie grał dzisiaj zbyt długo, rotacja Lakers nie zmieni się w dużym stopniu. Wciąż bez Jordana Farmara, Chrisa Kamana i Steve’a Nasha, Jeziorowcy będą musieli udowodnić, że w tym sezonie walka z przeciwnościami to ich specjalność. Zwycięstwo przed własną publicznością, która na pewno wypełni po brzegi Staples Center, ze względu na powrót swojego ulubieńca, byłoby potwierdzeniem dobrej ostatnio formy purpurowo-złotych. Na pewno Kobe już w stroju meczowym będzie działał mobilizująco na resztę kolegów, szczególnie jego obecność powinna zmotywować Nicka Younga i Xaviera Henry’ego, od których wciąż wymaga się trochę więcej, a którzy o minuty na parkiecie będą rywalizować właśnie z Mambą.

Jedno jest pewne – dzisiejszy wieczór nie będzie zwykłym w LA. Po obejrzeniu filmu, w którym Kobe Bryant ogłasza swój powrót, nie jest możliwe podejście do starcia z Raptors obojętnie. I choć możliwe, że dla wielu, gracz z 24-ką na piersi nigdy nie będzie tak dobry jak Michael Jordan, to z pewnością spora część koszykarskiego świata oczekiwała na dzisiejszy dzień, tak jak kilkanaście lat temu czekała na powrót MJ-a.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Ostatnie 5 komentarzy:

Jarek

Suns są lepszą drużyną niż rok temu. Sądzę jednak ,że mimo to takie mecze jak z Raptors czy ten właśnie(i to u siebie) trzeba wygrywać bezwarunkowo. Jakiś czas temu wyrażałem swoją opinię i obawę co do powrotu K.B. i chyba niestety miałem rację- gra zwolniła, nie ma ruchu piłki i grają dużo izolacji na Kobiego......Zaznaczam, że to wina całej drużyny,bo nagle nikt nie potrafi(nie chce) spontanicznie wziąć odpowiedzialności za grę i ta chemia, którą się czuło, nagle wyparowała.

MokrePalce

Na własne życzenie ta porażka.

Przemo

Mamba najlepszym strzeclem.

Mam wrażenie,że wszyscy żyją jego powrotem na hali,a nikt nie widzi,że dostajemy w dupe drugi mecz z rzędu w LA

Przemo

Śmiech na sali.Nie chcę się wnerwiać z rana

Przejdź do pełnej dyskusji

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17